Pomógł: 12 razy Wiek: 35 Dołączył: 09 Kwi 2005 Posty: 963 Skąd: Kraków
Wysłany: 03-11-2009, 22:03 Nowy karabinek maszynowy USMC
Marines wybrali nowy karabinek maszynowy kalibru 5,56 mm x 45, spośród czterech startujących w rywalizacji. Po 8-miesięcznych testach najbardziej przypadł im do gustu model bazujący na HK416 - HK IAR - z 420-mm długości lufą. Idea jest taka, żeby karabinki maszynowe zasilane z taśmy, jak M249, występowały obok zasilanych z 30-nabojowych magazynków pudełkowych i nowo opracowanych 100-nabojowych dwubębnowych.
M249 SAW okazał się dla objuczonych osłonami balistycznymi, oporządzeniem i innym sprzętem zbyt ciężki, co więcej marines po swoich testach stwierdzili, że wymagane cechy może mieć konstrukcja z niewymienną lufą, zasilana z magazynków.
Przegrani są faworyci konkursu - FN IAR automatycznie, na skutek pomiaru temperatury komory zamkowej, przestawiający się z strzelania z zamka zamkniętego na otwarty, aby zminimalizować ryzyko samoistnego odpalenia naboju w komorze, jak również dwa modele dostarczone przez Colta - M6940 i M6940H, z typowym dla M16/M4 systemem gazowym. To, co być może zdecydowało o wygranej HK IAR to masa - karabinek maszynowy ma ciężar 3,58 kg, w porównaniu do M249 - 7,49 czy FN IAR - 5,08 kg.
Pomógł: 12 razy Wiek: 35 Dołączył: 09 Kwi 2005 Posty: 963 Skąd: Kraków
Wysłany: 03-11-2009, 23:24
Kangur napisał/a:
ok, dzięki za info.... ale czym się różni wsparcie oferowane przez żołnierza z taka bronią od tego jakie oferuje żołnierz z M4?
M4 nie ma opcji ognia ciągłego, od tego zacznijmy. Poza tym, moim zdaniem w porównaniu z IAR, nie jest dostosowane do prowadzenia przez "nieco" dłuższy czas ognia. Pomijam konstrukcję wewnętrzną, o czym pisałem.
Cytat:
że ten ma cięższa lufę ma broń "troszkę" bardziej odporną na przegrzanie?
Owszem. Tak to sobie marines wymyślili. Co więcej, uważają, że tego rodzaju broń wsparcia jest znacznie bardziej celna, niż M249.
Cytat:
No chyba lepiej mieć świadomość że ktoś kto Cie osłania ma 200 pestek na taśmie niż 30 w magazynku takim samym jak Ty...
Jasne. Niemniej jednak, obok trzydziestonabojowego magazynka, elementem programu IAR jest wprowadzenie do uzbrojenia magazynka o dużej pojemności - od 60 do 100 nabojów.
Ok, no to się pozmieniało.... chociaż czy z tą celnością w Minimi jest aż tak źle? Z tego co pamiętam to do 300m grupuje całkiem nieźle seriami 2-3, ale domyślam się że te wersje, które są na stanie w US ARMY - czyli krótka lufa, są mniej celne niż wersje australijskie z najdłuższą lufą.
A może rozwiązaniem jest zmniejszenie kalibru i zwiększenie ilości amunicji - taki "PDW wsparcia" np: P90 z dłuższą lufą i magazynkiem na 100 - coś w ten deseń, rezygnacja z siły ognia na podstawie skrócenia dystansów strzeleckich ale na plus jeżeli chodzi o mobilność i ilość przenoszonej amunicji - nie wiem czy są jakieś prace prowadzone w tym kierunku.
Pomógł: 50 razy Wiek: 32 Dołączył: 03 Maj 2005 Posty: 1356 Skąd: Warszawa
Wysłany: 04-11-2009, 10:35
Co jakiś czas ktoś wpada na taki pomysł - były FN FALO w paru wersjach, były Diemacowskie LSW, brytyjskie L86 czy wreszcie RPK. Czy coś z tego mądrego wynikło? Raczej nie i chyba tylko RPK trzyma się w swojej oryginalnej roli, zapewne z braku (od czasu RPD) czegoś zasilanego taśmą na kaliber pośredni w okolicach gdzie jest używane.
Pomógł: 12 razy Wiek: 35 Dołączył: 09 Kwi 2005 Posty: 963 Skąd: Kraków
Wysłany: 04-11-2009, 14:23
Kangur napisał/a:
Ok, no to się pozmieniało.... chociaż czy z tą celnością w Minimi jest aż tak źle?
W 2001 USMC przeprowadziło badania porównawcze M249 z kbkm Ultimax 100, Colt AR oraz kbk G36 (nie do końca wiem, dlaczego traktowano go jako karabinek maszynowy), wyniki pokazywały dosyć jasno, że wszystkie te konstrukcje są do 10% bardziej celne od SAW, natomiast sami marines stwierdzali, że problem leży w masie broni, a nie celności. Generalnie M249 okazał się zbyt ciężki do ich zadań, z drugiej strony chcieli mieć możliwość prowadzenia ognia ciągłego, stąd te całe zabawy z karabinkiem maszynowym zasilanym z magazynków. A wszystko to w sumie wynika z faktu, że M16A4 nie ma możliwości ognia ciągłego. Zresztą - na wyrażone w latach 1980. życzenie USMC właśnie.
Cytat:
Z tego co pamiętam to do 300m grupuje całkiem nieźle seriami 2-3, ale domyślam się że te wersje, które są na stanie w US ARMY - czyli krótka lufa
IAR to jest program USMC - jak napisałem nawet w temacie - a M249 ma standardową długość lufy. W testach prowadzono ogień do 800 metrów.
Cytat:
nie wiem czy są jakieś prace prowadzone w tym kierunku.
Nie bardzo. Pracuje się nad karabinkami maszynowymi kalibru 5,56 mm do amunicji bezłuskowej lub teleskopowej w ramach programu LSAT. I to jest, mam wrażenie, rozwiązanie problemu.
[ Dodano: 04-11-2009, 14:31 ]
Catch22 napisał/a:
Co jakiś czas ktoś wpada na taki pomysł - były FN FALO w paru wersjach, były Diemacowskie LSW, brytyjskie L86 czy wreszcie RPK. Czy coś z tego mądrego wynikło?
Cóż, obecnie Brytyjczycy na organizację drużyny nie narzekają - właśnie dlatego, że obok jednego L110A1 (FN Minimi Para) mają dwa L86A2, choć może nie w roli kbkm jako takiego, a raczej czegoś między karabinkiem wyborowym, a karabinkiem automatycznej - broni wsparcia zwiększonego zasięgu. To samo dotyczy państw używających Coltów AR/Diemaco LSW. To nie jest ślepa uliczka, a po prostu szukanie kolejnej kategorii broni, robiącej coś lepiej.
Moim zdaniem lepszym pomysłem jest wprowadzenie po prostu karabinków automatycznych z ciężkimi lufami długości 420-450 mm w układzie bezkolbowym, bo problem masz rozwiązany za pomocą jednej konstrukcji. Zresztą tandem SCAR-L i SCAR-IAR moim zdaniem jest dla wojsk specjalnych jak znalazł, a i wiele regularnych armii może się na to skusić.
W ogóle jestem niechętny broni wsparcia kalibru 5,56 mm. To już bym preferował to powyższe rozwiązanie z magazynkami bębnowymi, ale nadal, na poziomie drużyny, przynajmniej jeden km kalibru 7,62 mm.
Niestety, amunicja 5,56 mm x 45 wydaje mi się za słaba do wielu zastosowań, a Afganistan i amerykańskie i brytyjskie lessons learned wyraźnie to pokazują. Widać, jak nagle się Brytyjczcy rzucili na L7A2, które wprowadzane są coraz na niższy szczebel, bo to jest jedyna broń za pomocą której mogą wdawać się w pojedynki ogniowe na dystansach "afgańskich" rzędu kilometra.
Cytat:
Raczej nie i chyba tylko RPK trzyma się w swojej oryginalnej roli, zapewne z braku (od czasu RPD) czegoś zasilanego taśmą na kaliber pośredni w okolicach gdzie jest używane.
Rosjanie - jak sam wiesz - z takimi konstrukcjami w latach 1970. kombinowali, ale ostatecznie wyraźnie zaznaczyli, że RPK to jedna kategoria, a PK i następcy - inna. I tutaj można się z nimi zgodzić. O ile taki karabinek maszynowy - może niekoniecznie RPK - bywa przydatny, to znacznie bardziej uniwersalny jest karabin maszynowy. Tylko ktoś go musi nosić i zaczyna się problem...
Niestety, amunicja 5,56 mm x 45 wydaje mi się za słaba do wielu zastosowań, a Afganistan i amerykańskie i brytyjskie lessons learned wyraźnie to pokazują. Widać, jak nagle się Brytyjczcy rzucili na L7A2, które wprowadzane są coraz na niższy szczebel, bo to jest jedyna broń za pomocą której mogą wdawać się w pojedynki ogniowe na dystansach "afgańskich" rzędu kilometra.
Takie małe wtrącenie.
Dawno, dawno temu w NTW czytałem jakiś artykuł(wzmiankę) o testach w armii australijskiej, porównujących Minimi i FN MAG. Wprowadzili sobie do służby Minimi, zastępując nimi FN MAG, ale stwierdzili jednak, że 5,56 mm nie daje takiego wsparcia jak 7,62 mm, i przeprosili się z FN MAG...testy przeprowadzono chyba po narzekaniach żołnierzy po misji w Timorze Wschodnim(1999?). Zdecydowali się zostawić po jednym FN MAG na pluton, czy jakoś tak. Szczegółów nie pamiętam.
Pomógł: 6 razy Wiek: 32 Dołączył: 08 Lut 2005 Posty: 447 Skąd: Warszawa
Wysłany: 07-11-2009, 17:39
Catch22 wymienil mase konstrukcji ktorych koncepcja sie nie sprawdzila a ktora obecnie forsuje USMC. Zawsze zmiany podpierane sa madrymi, rzeczowymi argumentami, przeprowadzonymi testami i wnioskami z konfliktow. Amerykanie jako jedyni poznali Jedyna i Najwazniejsza Prawde Objawiona czy reszta swiata sie znow myli?
Pomógł: 12 razy Wiek: 35 Dołączył: 09 Kwi 2005 Posty: 963 Skąd: Kraków
Wysłany: 09-11-2009, 14:20
Możesz napisać swoimi słowami, dlaczego według Ciebie owa "koncepcja się nie sprawdziła"? Poza tym, czy Ty aby na pewno wiesz, co forsują marines? Czytałeś jakieś materiały na ten temat? Wyniki badań, testów porównawczych? Bo do tej pory to napisałeś garść sloganów.
Niestety, amunicja 5,56 mm x 45 wydaje mi się za słaba do wielu zastosowań, a Afganistan i amerykańskie i brytyjskie lessons learned wyraźnie to pokazują. Widać, jak nagle się Brytyjczcy rzucili na L7A2, które wprowadzane są coraz na niższy szczebel, bo to jest jedyna broń za pomocą której mogą wdawać się w pojedynki ogniowe na dystansach "afgańskich" rzędu kilometra.
A co myślicie o pomyśle zastąpienia obu kalibrów (5,56 i 7,62) jednym np. 6,5 Grendel lub 6,8 SPC ?? Nie ukrywam że zainspirowali mnie chińczycy ze swoim 5,8 x 42 mm.
Ostatnio zmieniony przez broken_arrow 15-12-2009, 00:04, w całości zmieniany 1 raz
Zasięg skuteczny:
naboje pośrednie łacznie z Grendel, 6,8, chińskim itp. itd. ok. 300m,
7,62NATO 600m,
.300WSM jakieś 900m,
.338 jakieś 1000m,
potem jest .50 nie wiem 1500?
To są różnice ;)
Wysłany: 17-02-2010, 17:43 Re: Nowy karabinek maszynowy USMC
REMOV napisał/a:
Marines wybrali nowy karabinek maszynowy kalibru 5,56 mm x 45, spośród czterech startujących w rywalizacji. Po 8-miesięcznych testach najbardziej przypadł im do gustu model bazujący na HK416 - HK IAR - z 420-mm długości lufą.
Czyli STK Ultimax 100 MK4/MK5 nie brał udziału w konkursie? Przeoczyłem to, a ostatnio byłyby mi potrzebne jakieś wyniki porównawcze testów Ultimaxa, a tu nic z tego...
[ Dodano: 17-02-2010, 18:00 ]
REMOV napisał/a:
Moim zdaniem lepszym pomysłem jest wprowadzenie po prostu karabinków automatycznych z ciężkimi lufami długości 420-450 mm w układzie bezkolbowym, bo problem masz rozwiązany za pomocą jednej konstrukcji.
Może tego tak dosłownie nigdzie nie sformułowałem, ale jest to dziwnie zbieżne z wieloma moimi wcześniejszymi postulatami. Czyżbyś REMOV zbliżał się z biegiem lat coraz bliżej do moich twierdzeń?
Cytat:
W ogóle jestem niechętny broni wsparcia kalibru 5,56 mm. To już bym preferował to powyższe rozwiązanie z magazynkami bębnowymi, ale nadal, na poziomie drużyny, przynajmniej jeden km kalibru 7,62 mm.
Niestety, amunicja 5,56 mm x 45 wydaje mi się za słaba do wielu zastosowań, a Afganistan i amerykańskie i brytyjskie lessons learned wyraźnie to pokazują.
Jak to już dawno niektórzy amerykańscy weterani określali 5,56x45 jako "poodle shooter" czy coś podobnego, o ile dobrze pamiętam. Może nie jest tak źle jak się mówi i może np. warto kompleksowo wykorzystać nabój z pociskiem MK262?
[ Dodano: 17-02-2010, 18:14 ]
REMOV napisał/a:
Nie bardzo. Pracuje się nad karabinkami maszynowymi kalibru 5,56 mm do amunicji bezłuskowej lub teleskopowej w ramach programu LSAT. I to jest, mam wrażenie, rozwiązanie problemu.
Gdybyś jeszcze pamiętał, że napisałeś tutaj kiedyś, że w sensie mechanicznym broni strzeleckiej już się nie udoskonala, bo wszystko załatwiły celowniki, a ja wskazałem Ci program LSAT. No chyba, że twierdzenie o mechanice dotyczyło tylko i wyłącznie samej broni a nie układu broń-amunicja...
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum