Pomógł: 3 razy Wiek: 38 Dołączył: 12 Lip 2010 Posty: 200 Skąd: Warszawa
Wysłany: 01-08-2011, 15:53
Hm... nie chciałem więcej pisać, ale widzę, że przez niedomówienie ... muszę uściślić.
Testy na .223 Rem. robiliśmy po to, żeby sprawdzić warunki brzegowe. W jakim stanie broń jest jeszcze zdolna do działania. Oczywiście, że ładowanie taśmy .223-ką jest wielce ryzykowne dla tego typu broni. Jednak okazało się, że również amunicja oznaczona jako 5,56 NATO dla przykładu GGG, Ruag i Mesko różni się od siebie, nawet dla rzekomo tak standardowego pocisku, jak FMJ. Widać to na tarczy już na dystansie 100m. Nie mówiąc o 300, czy 400 - standaryzacja w praktyce . W związku z tym przyjęliśmy założenie: teoretyczna większa niedoważka (około 10% (.223 Rem.)) w zamian za warunki typu: maksymalne zasyfienie i np.: GGG zamiast RUAG-a, lub Mesko (wypadło całkiem nieźle, zwłaszcza jeśli chodzi o celność (powtarzalność), gorzej było z dymem po dłuższej serii).
Z ustawieniem regulatora na trójkę i zasilaniem z magazynka było całkiem całkiem.
Na taśmę zaś poszły różne wynalazki oznaczone jedynie 5,56x45.
Ponieważ jednak nie można być pewnym ładunku dla amunicji bez "kółka z krzyżykiem", używanie permanentne nastawy "3" groziło by szybszym zużyciem się broni, lub jej uszkodzeniem, dlatego nie zalecałbym takiej konfiguracji broni na stałe.
Nawiasem mówiąc im bardziej zdezelowany Negev, tym większy otwór i tym mniej stabilnie pracuje, ale więcej wynalazków łyka. (ale to już z cyklu - "nie róbcie tego w domu" ).
Pozdrawiam
To macie niezłe laboratorium jak testujecie we własnym zakresie warunki brzegowe broni - ilu inżynierów zatrudnia Wasza firma? Pracujecie na czujnikach Richnella czy Webermanna?
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum