Wysłany: 12-12-2008, 17:34 Modułowy System Broni Strzeleckiej kalibru 5,56 mm
Redakcja wojskowa napisał/a:
Giwera przyszłości Drukuj E-mail
Napisał Artur Goławski
piątek, 12 grudnia 2008
Konstruktorzy z Instytutu Techniki Uzbrojenia Wydziału Mechatroniki Wojskowej Akademii Technicznej oraz radomskiej Fabryki Broni „Łucznik” pokazali 11 grudnia na seminarium technicznym w WAT po raz pierwszy projekty dwóch demonstratorów technologii modułowego systemu broni strzeleckiej MSBS-5,56 – karabinka standardowego w kolbowym i bezkolbowym (bull-pup) układzie konstrukcyjnym. – Sformułowanie wstępnych założeń taktyczno-technicznych i opracowanie dokumentacji konstrukcyjnej dla obu egzemplarzy zajęło łącznie rok! To rekord świata – zachwalał płk dr inż. Ryszard Woźniak, szef Zakładu Konstrukcji Specjalnych ITU WMT WAT.
Głównymi konstruktorami MSBS-5,56 są: z ramienia Akademii ppłk dr inż. Mirosław Zahor, z firmy mgr inż. Krzysztof Kozieł. W grudniu 2009 roku chcą mieć już modele metalowe, które zamierzają poddać dziewięciomiesięcznym badaniom. Następnie udoskonalone demonstratory zamierzają przedstawić decydentom z MON jako prekursorów przyszłościowego modułowego systemu broni strzeleckiej kalibru 5,56 mm. Intencją twórców jest, by zastąpił on obecnie używane w Wojsku Polskim, a wywodzące się konstrukcyjnie z projektu Michaiła Kałasznikowa (z lat 40. XX wieku!) karabinki rodziny AK/AKM na nabój pośredni 7,62x39 mm wz. 1943 oraz karabinki Beryl i Mini-Beryl na standardowy w NATO nabój pośredni 5,56x45 mm. Przejściowo – do momentu ewentualnego wdrożenia MSBS-5,56 do arsenału WP – „Łucznik” może nieznacznie unowocześniać Beryle, ale – jak ostrzegł płk Woźniak – niebawem osiągną one granicę podatności na sensowną modernizację i będą musiały zostać czymś zastąpione.
W obecnym stadium przedsięwzięcie ITU WM WAT i FB jest trzyletnią pracą rozwojową, finansowaną ze środków Ministerstwa Nauki i Szkolnictwa Wyższego. Jeśli spotka się z zainteresowaniem ze strony wojska i państwa, w latach 2011–2013 możliwe jest opracowanie, na bazie demonstratorów, wykonanie i zbadanie kompleksowego MSBS-5,56 zawierającego karabinek standardowy, subkarabinek, karabinek wyborowy, karabinek-granatnik oraz karabinek maszynowy. – Takie systemy są już znane wielu armiom świata. A my pełną, modułową rodzinę broni strzeleckiej proponowaliśmy wojsku już w 1996 roku – zauważył z nutką żalu w głosie płk Woźniak. Według niego wdrożenie do wojsk nowej broni, uwzględniającej wyniki badań, mogłoby nastąpić w latach 2014–2016. Nowa broń strzelałaby nabojami kalibru 5,56x45 mm NATO. Wariant kolbowy bez magazynka i celownika optycznego ważyłby około 3,7 kg. Bezkolbowiec byłby lżejszy o 0,4 kg. Załadowany, 30-nabojowy magazynek zwiększy masę broni o 0,5 kg. Karabinek z kolbą teleskopową miałby 98 cm długości, bezkolbowiec tylko 72 cm. Zasięg skuteczny ognia wyniesie 500 m. Prędkość początkową pocisku z rdzeniem stalowym skalkulowano na 900 m/s. Szybkostrzelność praktyczna oceniona została na 90–100 strzałów na minutę. Karabinki standardowe będą pozbawione ogranicznika długości serii – strzelałoby się z nich tylko ogniem pojedynczym i ciągłym. Oręż z rodziny MSBS-5,56 będzie ergonomiczny (tak samo wygodny dla praworęcznych i leworęcznych osób), łatwo konfigurowalny oraz podatny na instalowanie różnego wyposażenia przydatnego w konkretnych warunkach i zdaniach. O tym, czy w wojsku przyjmie się wariant kolbowy czy bull-pup, powinni zdecydować przedstawiciele MON. Pułkownik Woźniak nie wyklucza jednak wdrożenia obu typów nowego karabinka 5,56 mm.
Podczas seminarium dr hab. Henryk Madura z Instytutu Optoelektroniki WAT zademonstrował działające prototypy pierwszego polskiego celownika termowizyjnego proponowanego do nowej broni strzeleckiej, ale również do obecnie eksploatowanych karabinów i karabinków z zamontowaną szyną picatinny MIL-STD0-1913. W celowniku CTS-1 z importu (z Francji) pochodzi jedynie mikrobolometryczna matryca detektorów podczerwieni. Po dokończeniu testów i prób celownik w najbliższych miesiącach powinien trafić do produkcji w stołecznym Przemysłowym Centrum Optyki. – Założeń taktyczno-technicznych do tego celownika wojsko nam nie dało. Musieliśmy je ustalić sami – stwierdził Madura. CTS-1 z sześcioma bateriami AA i uchwytem waży około 1,4 kg. Pobiera moc 1,3 W. Może pracować do 20 godzin. Pozwala wykryć człowieka z odległości 1500 m, a więc na dystansie wystarczającym dla zwykłej broni strzeleckiej (niewyborowej). – Nikt na świecie nie proponuje jeszcze celownika termowizyjnego z taką matrycą, o takim zasięgu i z tak niskim poborem mocy – wyjaśnił optoelektronik. Nowinką celownika (będącą w trakcie patentowania) jest czujnik dotykowy uruchamiający wyświetlacz. Pozwala on uniknąć oświetlania twarzy strzelca, co zdemaskowałoby go w przypadku używania przez przeciwnika przyrządów noktowizyjnych.
Obecny na spotkaniu Dariusz Dębowczyk, wiceprezes zarządu Bumaru, dyrektor do spraw marketingu i sprzedaży, obiecał, że jego firma, uczestnicząc w wystawach i targach zbrojeniowych, będzie reklamować MSBS-5,56 na swoich stoiskach.
Altair napisał/a:
Pierwszy pokaz MSBS-5,56
11 grudnia, na terenie WAT odbyło się seminarium poświęcone wynikom pierwszego etapu rozwoju polskiego Modułowego Systemu Broni Strzeleckiej kal. 5,56 mm (MSBS-5,56), podczas którego zaprezentowano dwie makiety karabinków w układzie klasycznym oraz bezkolbowym.
Makieta karabinka standardowego w układzie bezkolbowym opracowanego w ramach programu Modułowego Systemu Broni Strzeleckiej kal. 5,56 mm (MSBS-5,56). W ciągu dwóch lat mają powstać dwa, w pełni funkcjonalne demonstratory technologii, z których Wojsko Polskie wybierze docelową konstrukcję
Na początku grudnia 2007 rozpoczął się, finansowany przez Ministerstwo Nauki i Szkolnictwa Wyższego, projekt rozwojowy Opracowanie, wykonanie oraz badania konstrukcyjno-technologiczne karabinków standardowych (podstawowych) modułowego systemu broni strzeleckiej kalibru 5,56-mm dla Sił Zbrojnych RP. Projekt realizowany jest przez Zakład Konstrukcji Specjalnych ITU WMT Wojskowej Akademii Technicznej oraz Fabrykę Broni Łucznik-Radom, a w jego efekcie – do grudnia 2009 – mają powstać dwa demonstratory technologii, czyli karabinki zbudowane w układzie klasycznym i bezkolbowym, z których Siły Zbrojne RP wybiorą docelowy model. Jak na razie realizacja projektu przebiega zgodnie z założonym harmonogramem.
Makiety karabinków standardowych w bezkolbowym i klasycznym układzie konstrukcyjnym. Nietrudno dostrzec, że bazują na takiej samej komorze zamkowej
Podczas seminarium po raz pierwszy publicznie zaprezentowano makiety nowej broni. Niezależnie od układu konstrukcyjnego, karabinki działają na zasadzie wykorzystania energii gazów prochowych odprowadzanych przez otwór w lufie, zastosowano krótki ruch tłoka gazowego. Ryglowanie realizowane jest za pomocą siedmioryglowego zamka obrotowego. Podstawowymi zespołami MSBS-5,56 są aluminiowa, monolityczna komora zamkowa, komora spustowa wykonana z tworzywa sztucznego, lufa, suwadło z zamkiem, urządzenie powrotne, kolba i łoże z szyną montażową. Jak sama nazwa wskazuje, broń dostosowana jest jedynie do naboju 5,56 mm x 45 NATO i zasilana z magazynków wymiennych z magazynkami od M16. Na całej długości grzbietu komory zamkowej znajduje się szyna uniwersalna montażowa (w przypadku karabinka bezkolbowego, jej tylna część zasłaniana jest maskownicą, zaś w przedniej części montowany jest chwyt transportowy z szyną do mocowania celowników optoelektronicznych), dodatkowe dwie szyny mogą być dokręcane w przedniej części. Komora ma dwa okna wyrzutowe łusek, z których nieużywane zasłaniane jest pokrywką, chroniącą przed dostawaniem się do środka zanieczyszczeń. Zamek jest przestawny, tak że możliwe jest wyrzucanie łusek na prawą lub lewą stronę. Wszystkie manipulatory są rozmieszczone symetrycznie po obu stronach komory, łącznie z zatrzaskiem zwalniającym blokadę zespołu ruchomego z tylnego położenia. Chwyt napinający jest przestawny, porusza się on podczas prowadzenia ognia wraz z suwadłem w wycięciu komory zamkowej.
Pierwsza makieta broni w układzie klasycznym prezentowana była z nowym celownikiem termowizyjnym CTS-1 opracowanym przez Instytut Optoelektroniki WAT i Przemysłowe Centrum Optyki
Lufa jest szybkowymienna (wymaga to odkręcenia jednej śruby imbusowej) – dla standardowego karabinka jej długość wynosi 406 mm. Można na niej umieścić wspornik do mocowania bagnetu, lub dodatkową, krótką szynę montażową. Na bazie jednej komory zamkowej planowane jest stworzenie pięciu odmian broni, z trzema długościami luf: subkarabinka, karabinka podstawowego, karabinka-granatnika, karabinka wyborowego i karabinka maszynowego.
Masa karabinka standardowego w układzie klasycznym około 3,7 kg, w układzie bezkolbowym 3,4 kg. Długość całkowita, odpowiednio 980 mm (z kolbą maksymalnie skróconą) i 720 mm, dla lufy długości 406 mm. Szybkostrzelność na poziomie 700-750 strz./min.
_________________ "Na świecie jest bardzo dużo różnej broni i bardzo mało tolerancji i to jest powód dla którego cała ta broń jest potrzebna" S.Bidziński
Ostatnio zmieniony przez REMOV 23-12-2009, 23:51, w całości zmieniany 1 raz
IMHO jest trochę za długi (w maksymalnie skrócony jest o 10 cm dłuższy niż SCAR-L maksymalnie rozłożony!) no i ta kolba jakoś do mnie nie przemawia... Jak już robią nową broń to by mogli uwzględnić kwestie ergonomii i wygody użytkowania. Np stopka kolby i chwyt pistoletowy mogłyby być profilowane a ogólny profil korpusu trochę mniejszy. Przecież z tą bronią żołnierz będzie musiał się wepchnąć do samochodu albo transportera...
Wiem, ale takie rzeczy trzeba wziąć pod uwagę już na etapie projektowania a nie jak już będą prototypy wykonane. Znając mentalność tych na górze to jak zobaczą że strzela to nie będą już chcieli wprowadzać żadnych zmian żeby zaoszczędzić.
Pomógł: 9 razy Dołączył: 05 Gru 2005 Posty: 659 Skąd: Warszawa
Wysłany: 14-10-2009, 20:10
drako napisał/a:
Wiem, ale takie rzeczy trzeba wziąć pod uwagę już na etapie projektowania a nie jak już będą prototypy wykonane. Znając mentalność tych na górze to jak zobaczą że strzela to nie będą już chcieli wprowadzać żadnych zmian żeby zaoszczędzić.
To bierz pod uwagę. Tyma bardziej, że to tylko odwzorowanie w tworzywie koncepcji, na podstawie którego wprowadzane są zmiany, zaś dokładność "wydruku", zwłaszcza w przypadku małych części, jest umowna.
_________________ It scares the shit out of the slopes.
To bierz pod uwagę. Tyma bardziej, że to tylko odwzorowanie w tworzywie koncepcji, na podstawie którego wprowadzane są zmiany, zaś dokładność "wydruku", zwłaszcza w przypadku małych części, jest umowna.
Tak się składa że o projektowaniu części pod trójwymiarowy wydruk co nieco wiem. Pomijając fakt że rozdzielczość dobrych drukarek jest całkiem niezła, to ja nie mówię tu przecież o małych duperelach tylko o ogólnych gabarytach i podstawowych elementach. Jeśli ta makieta nie reprezentuje finalnego produktu to zrobiono ją, żeby ją oceniać i krytykować a ja właśnie to robię, więc nie rozumiem o co te nerwy. Jeśli moje uwagi są chybione to wystarczy je podważyć i będzie ok, nie uważam się za alfę i omegę. Ale argument, że to tylko model nie jest odpowiedzią na moje zarzuty.
Pomógł: 9 razy Dołączył: 05 Gru 2005 Posty: 659 Skąd: Warszawa
Wysłany: 15-10-2009, 07:56
Ty chyba masz problemy z percepcją słowa pisanego, prawda?
Cytat:
Tym bardziej, że to tylko odwzorowanie w tworzywie koncepcji, na podstawie którego wprowadzane są zmiany
Coś w tym jest niejasnego? Bo jak tak, to chętnie wytłumaczę.
Dodajmy jeszcze, że zmiana kolby to najprostsza modyfikacja, którą - w przypadku na przykład kolby M4 - możesz sobie przeprowadzić nawet w namiocie w Ghazni.
_________________ It scares the shit out of the slopes.
Pomógł: 12 razy Wiek: 35 Dołączył: 09 Kwi 2005 Posty: 963 Skąd: Kraków
Wysłany: 16-10-2009, 16:12
Laos napisał/a:
Ciekawe kiedy wejdzie do produkcji i czy w ogóle.
Powiedziałbym, że jest raczej pewność, że - o ile nic złego się nie wydarzy - to MSBS-5,56 wejdzie zarówno do produkcji, jak i uzbrojenia WP. Powodów jest kilka - po pierwsze Grupa Bumar uznała projekt za swój i będzie finansowała jego rozwój, nawet, gdy zakończy się projekt badawczy WAT i FB, po drugie, FB całkiem serio przygotowuje się do jego wytwarzania, co oznacza w tym przypadku inwestycję w zakupy nowych maszyn, po trzecie, wojsko się konstrukcją interesuje.
Co ciekawe, w przeciwieństwie do wielu innych państw, które jasno precyzują jaki układ konstrukcyjny uznają za ważniejszy, w naszym kraju nie ma dążenia do promowania jakiejś odmiany. Decydenci są zaciekawieni bezkolbowcem, niemniej jednak nie jest on jakoś promowany, zwłaszcza, że wydaje się, że większość sił i środków jednak skupiła się na odmianie klasycznej, bezkolbowa jest dodatkiem. Co gorsza, w demonstratorach raczej położenie manipulatorów się nie zmieni w zestawieniu do makiet, co stawia bezkolbowca - niemal od razu - na straconej pozycji. No, ale demonstrator to jedno (zwłaszcza tworzony w tak krótkim czasie), a model czy później prototyp to coś innego.
[ Dodano: 16-10-2009, 17:14 ]
bugiat napisał/a:
Wista też przyjęli na uzbrojenie pomimo negatywnej opini potestowej z 1PSK. Bez dokonywania jakichkolwiek zmian.
Żadna informacja, którą napisałeś nie jest prawdziwa. WIST-a otacza wiele mitów, plotek i legend, z których niewiele ma wspólnego z rzeczywistą oceną tej broni, natomiast przyjęto go do uzbrojenia właśnie dlatego, że opinie większości testujących z różnych jednostek (w tym centrów szkolenia) były pozytywne. Zresztą, mamy ponad 20 tysięcy tych pistoletów w wojsku, są znacznie lepsze od P-64 czy P-83 i z pewnością przez 10-15 najbliższych lat będą używane.
[ Dodano: 16-10-2009, 17:18 ]
Kirlov napisał/a:
Jak już kiedyś albo Foka albo Remov powiedział. Kolba w M4 jest taka a nie inna, bo wymusza jej zastosowanie w tym kształcie/wyglądzie konstrukcja mechanizmu samego pulemiotu Stonera.
Awtomatu, a nie pulemiotu jeżeli już. To pierwsze to karabinek, to Twoje to karabin maszynowy. Owszem, był karabin i karabinek maszynowy Stonera, ale chyba nie o tym myślałeś. I jak nabardziej, konstrukcja kolby wysuwanej w XM177E1/E2, a później M4 bierze się z konstrukcji urządzenia powrotnego.
Cytat:
Tutaj można się pokusić o cokolwiek bo nie ma żadnych wystających rur/sprężyn/mechanizmów/układów (niepotrzebne skreślić).
I podejrzewam, że docelowa będzie i składana i regulowana, na razie jednak - stworzono z nową kolbą do Beryla.
Pomógł: 12 razy Wiek: 35 Dołączył: 09 Kwi 2005 Posty: 963 Skąd: Kraków
Wysłany: 24-11-2009, 21:17
Marek S napisał/a:
Wg mnie inteligentnym rozwiązaniem byłby bullpup bo jest krótszy i bardziej zwarty, wtedy nie trzeba się bawić w jakieś wersje z krótką lufą które jak się słyszy, nie sprawdzają się pod względem skuteczności i celności.
Wszystko fajnie, ale musiałby to być nowoczesny bezkolbowiec, a rodzimy program broni bazującej na wspólnej komorze zamkowej narzuca na konstrukcję bezkolbową ogromne ograniczenia. Wszystko to powoduje razem, że broń - nazwijmy to MSBS-B (od Bezkolbowy) bardziej odstrasza, niż zachęca. Innymi słowy, w teorii masz rację, w praktyce zobaczymy, jak to będzie wyglądało. Na razie z tego, co wiem i z tego, co widziałem odmiana klasyczna prezentuje się znacznie lepiej.
Cytat:
Również kwestia ruchomej kolby odpada.
Ale to akurat jest największą wadą (z czym zresztą zgadzam się z Catchem22), a nie zaletą bezkolbowców - do tej pory nie pojawił się wzór z szybką regulacją stopki, pozwalający dostosować broń do strzelców o różnej długości ramion i o różnym stopniu osłony balistycznej.
Cytat:
I tak bullpup prędzej czy później się przebije we wszystkich armiach.
Byłbym daleki od twierdzenia, że to nastąpi. Układ klasyczny również ma swoje zalety. Nie da się jednoznacznie określić, który z nich jest "lepszy", a który "gorszy", są porównywalne. Kolejną wadą bezkolbowca są problemy z zasilaniem z pojemnych magazynków - na przykład bębnowych (czy to jedno czy dwu).
Cytat:
Jak już przemysł zbrojeniowy w US, Niemczech i in. przestanie zarabiać na Masadzie ACR i HK36
Biorąc pod uwagę, że Masada jako taka nie istnieje (teraz to Remington ACR), zaś HK36 to dawno zapomniany projekt badawczy (pewnie pomyliło Ci się z HK50, czyli G36), to nikt do tej pory na tym ani grosza nie zarobił.
Cytat:
to nagle wszyscy zaczną trąbić że klasyczna forma jest bee a będzie to wcale nie za tak wiele latek.
Po pierwsze, bezkolbowce liczą sobie już ponad 105 lat (nawet dane mi się było ostatnimi czasy pobawić pierwszym, Thorneycrofta z 1903), po drugie, fala mody na bezkolbowce trwała od lat 1970. do mniej więcej końca 1990. i w zasadzie - jeżeli mowa o karabinkach automatycznych - objęła jedynie trzy konstrukcję I fali - FA MAS, Steyr AUG, system Enfield/H&K SA80A1/A2 (kbk L85, kbkm L86) oraz konstrukcje II fali - STK SAR-21, Norinco typ 95 (subkbk, kbk, kbkm typ 95), IMI/IWI TAR-21 (X95/Tavor 2), FN F2000 oraz HS Produkt VHS (subkbk VHS K, kbk VHS D). Pomijam modele istniejące, ale raczej nie kupowane, jak KH 2000 (Khaybar), A91M/ADS, Daewoo XK8 i tak dalej, tak samo jak liczne eksperymenty z różnych lat (np. G11K2, LAPA FA 03, Jantar-M, Vektor CR21), karabiny samopowtarzalne (Walther WA-2000, Kel-tec RFB), powtarzalne (np. AMP DSR-1, Barrett M95, Tor, Bor/Alex-762, Alex-338) czy pistolety maszynowe (np. FN P90, typ 05/JS).
Cytat:
Rozwój kamizelek sprawi że wersje z krótką lufą staną się straszakami a klasyczne z normalną lufą to będzie też wieś z powodu nieporęcznej długości broni.
Etam. Rozwój osłon balistycznych sprawi co najwyżej, że zmienią się w pierwszej kolejności pociski, a w drugiej kalibry. Poza tym, dystans wymiany ognia - pomijając takie przypadki, jak konflikt w Afganistanie - raczej pozostaje bez zmian i jest relatywnie niewielki.
Cytat:
Więc po co się ciągnąć z tyłu za tym cyrkiem, lepiej mieć własną głowę jak np. Brytyjczycy i Francuzi.
My raczej próbujemy dać "Panu Bogu świeczkę i diabłu ogarek", czyli rozwijać jednocześnie karabinek w układzie klasycznym i bezkolbowym, w dodatku jeszcze na wspólnej komorze zamkowej. To się jeszcze nikomu na świecie nie udało.
[ Dodano: 24-11-2009, 21:27 ]
Marek S napisał/a:
Ale do pozbycia się ich tez im jkoś nieśpieszno, a jeśli już to bardzo możliwe że będzie nowy bullpup, modularny i przystosowany dla leworęcznych.
Raczej "modułowy", a nie "modularny". To oznacza jednak coś innego. Poza tym, ta "modułowość" MSBS jest raczej iluzoryczna. Po prostu nazwano zespoły broni modułami. Semantyczna sztuczka.
Cytat:
Można by pójść śmiało trochę dalej, dlaczego nie wstawić trochę elektroniki?
Bowiem wymaga zasilania. Co może w dobie optoelektronicznych urządzeń celowniczych, oświetlenia czy wskaźników/podświetlaczy celu tak znowu istotne, bo wszystkie wymagają baterii, ale bez nich nadal karabin czy karabinek strzela. Już bardziej ciekawe jest to, co rozwijają obecnie państwa NATO - Powerrail, czyli szyna uniwersalna podająca zasilanie. Wówczas w broni jest tylko jedna bateria.
Cytat:
taka szczelnie zatopiona, spełniająca EMC elektronika może się okazać najbardziej niezawodnym elementem w karabinku. Zastosowanie? chociażby licznik pozostałych nabojów
Liczniki są dostępne - albo w postaci dołączanej do szyny uniwersalnej (patrz Countashot) albo w postaci ukrytej na przykład w chwycie pistoletowym, jak to promuje FN Herstal (patrz FN Black Box).
Cytat:
a nawet elektroniczny mechanizm spustowy i opóźnienie odryglowania zamka (zamiast przestarzałego patentu z dziurą w lufie i tłokiem gazowym)
Od czasu do czasu różne instytucje próbują tworzyć taką broń wojskową, ale najczęściej zabawa jest zupełnie nieopłacalna. Układ mechaniczny jest w tym przypadku znacznie lepszy, mniej podatny na uszkodzenia i niezawodny.
Cytat:
Spowoduje to że uchwyt ze spustem będzie mógł być przesuwny-regulowane położenie, znikną drobne elementy mechaniczne, na lufie nie musi być żadnych narośli
Jasne, jasne, ale za to w środku pojawią się kable i siłowniki oraz zasilanie.
Wojskowa Akademia Techniczna i radomska Fabryka Broni pracują nad konstrukcją nowego karabinku dla polskiej armii. Ma on zastąpić beryle oparte na mającej ponad 50 lat konstrukcji Kałasznikowa
- To przełom w myśleniu o broni wojskowej - zachwala płk rezerwy dr inż. Ryszard Woźniak z Zakładu Konstrukcji Specjalnych Instytutu Techniki Uzbrojenia Wydziału Mechatroniki Wojskowej Akademii Technicznej w Warszawie, kierownik projektu. - Odchodzimy całkowicie od broni opartej na systemie Kałasznikowa, czyli beryli i mini-beryli, którymi teraz posługują się polscy żołnierze.
Obie odmiany beryli to konstrukcje sprzed kilkunastu lat. Kilkakrotnie były modernizowane według sugestii korzystających z nich żołnierzy.
- Tych karabinków nie da się już bardziej unowocześnić, dlatego potrzebna jest całkiem nowa konstrukcja - dodaje płk Woźniak. - Przy opracowaniu nowego karabinka pracuje m.in. płk Mirosław Zahor, pracownik naukowy WAT, który dwa razy był na misjach: w Iraku i w Afganistanie. Jego doświadczenie jest dla nas bardzo ważne.
Prace nad nowym karabinkiem trwają od grudnia 2007 roku. Część badawczą finansuje Ministerstwo Nauki i Szkolnictwa Wyższego. Modele nowych karabinków w dwóch wersjach: kolbowej i bezkolbowej zbudowano w listopadzie br. We wtorek zaprezentowano je w radomskiej Fabryce Broni.
Na czym polega nowoczesność karabinka?
- Do standardowego karabinka będzie można dołączać poszczególne moduły i w ten sposób przerobić go na karabinek maszynowy czy strzelca wyborowego - tłumaczy płk Woźniak. Stąd też robocza nazwa MSBS, czyli modułowy system broni strzeleckiej. - Łatwo będzie też zainstalować przy nim wyposażenie dodatkowe. Karabinek będzie działał na nabój o kalibrze 5,56 mm stosowany obecnie przez większość krajów członkowskich NATO.
Modele, które konstruktorzy nazywają demonstratorami technologicznymi, przeszły już pierwsze testy. Z obu udało się wystrzelić pociski, teraz czekają na kolejne badania technologiczne.
Dziennikarze mogli obejrzeć modele karabinków tylko z zewnątrz.
- Wewnątrz zastosowaliśmy unikalne rozwiązania, nawet w skali światowej. Zgłosiliśmy je do urzędu patentowego, czekamy na jego decyzje - mówi Ryszard Woźniak. - Wzór jest już opatentowany, dlatego możemy go pokazać.
Prace badawcze potrwają jeszcze rok. Później nad konstrukcją będą pracowali inżynierowie z radomskiej fabryki. Jeśli wojsko będzie zainteresowane nowym produktem, to będzie on mógł trafić do rąk żołnierzy w 2014 roku.
3. sierpnia podczas seminarium odbywającego się na terenie Wojskowej Akademii Technicznej zaprezentowano nowy wygląd karabinków wchodzących w skład Modułowego Systemu Broni Strzeleckiej kalibru 5,56 mm (MSBS-5,56).
Strzelające demonstratory technologii i ich mechanizmy są cały czas dopracowywane w Wojskowej Akademii Technicznej i radomskiej Fabryce Broni (patrz MSBS-5,56 w akcji), jednak w międzyczasie, na WAT powstał zespół zajmujący się dopracowaniem ergonomii i funkcjonalności tej konstrukcji. Jest to swoiste novum podczas tworzenia broni w Polsce, bowiem po raz pierwszy twórcy z Akademii zdecydowali się na współpracę z zewnętrzną grupą projektantów. Czteroosobowa grupa kierowana jest przez Adama Gawrona, w jej skład wchodzą również Grzegorz Misiołek, Bartosz Stefaniak i Maciej Sajdak. Efektem prac zespołu jest odmienna od dotychczasowej modułowa budowa broni, jak również makiety nowych karabinków w układzie klasycznym i bezkolbowym, bliskie jak się wydaje konstrukcji docelowej.
MSBS-5,56 nadal bazuje na wspólnej komorze zamkowej, będącej podstawowym modułem, jednak uległa ona przeprojektowaniu. Zmieniono jej kształt, przesunięto napinacz, którego chwyt ma być nieruchomy podczas prowadzenia ognia, zlikwidowano również zbędne kanty. Do podstawowego zespołu dołączane są odmienne komory spustowe i, w odmianie klasycznej – łoże oraz kolba, zaś w bezkolbowej – stopka kolby, łoże (z otworem pozwalającym dostać się do dwupołożeniowego regulatora gazowego umożliwiającego strzelanie normalne i z tłumikiem dźwięku), nakładka na tylną część szyny pełniąca rolę poduszki podpoliczkowej.
Warto przypomnieć, że zastosowanie uniwersalnej komory zamkowej dla różnych układów konstrukcyjnych broni ma obniżyć koszty produkcji, ułatwić logistykę, a także pozwolić na dowolną konfigurację broni do wykonywanych zadań. Co więcej, jest to ogromny wyróżnik polskiej broni, jej unikalna cecha, jednoznacznie identyfikująca system strzelecki na światowym rynku.
Poprawie uległa funkcjonalność i ergonomia karabinków, mniej jest to zauważalne w przypadku wersji klasycznej, natomiast w znacznym stopniu w bezkolbowcu. W tym pierwszym przypadku zrezygnowano z dwóch dźwigni zatrzasku zwalniającego suwadło z tylnego położenia, rodem wprost z M16, wprowadzając zamiast niego dwuskrzydełkową dźwignię, wkomponowaną w kabłąk spustowy. Pomniejszono obustronne przyciski zatrzasku magazynka, znacznie lepiej wkomponowując je w ścianki komory spustowej. Przełącznik rodzaju ognia nadal pozostał trójpołożeniowy, lecz jego skok jest znacznie mniejszy. Wprowadzono nową, składaną na prawą stronę kolbę o regulowanej długości stopki, wyposażoną w poduszkę podpoliczkową.
W bezkolbowcu zaszły największe zmiany – przede wszystkim pojawiły się podobne do odmiany klasycznej, duże, obustronne przyciski dźwigni magazynka, ulokowane w zasięgu palców ręki na spuście. Zmniejszono odległość chwytu i gniazda magazynka, co pozwoliło skrócić dystans od ramienia do palca na spuście. Na lewej stronie komory spustowej z tyłu pojawił się dodatkowy zatrzask magazynka, zaś na tylnej ściance gniazda magazynka płytka zatrzasku blokującego zespół ruchomy z tyłu po wystrzeleniu ostatniego naboju.
Makiety prezentowano z lufami długości 255 i 406 mm, czyli w postaci subkarabinka i karabinka podstawowego. Na razie na maszynie do szybkiego prototypowania (drukarce trójwymiarowej) powstały modele z tworzywa sztucznego, ale jednocześnie trwają prace nad ulokowaniem dotychczasowych mechanizmów w nowej komorze zamkowej.
Zdecydowano się również na rozpoczęcie prac nad nowym, jednostrzałowym granatnikiem podwieszanym kalibru 40 mm, dedykowanym do MSBS-5,56, w miejsce prób podłączania na siłę do karabinków modelu GPBO-40. Podczas seminarium zaprezentowano pierwsze makiety nowej konstrukcji, która – trzeba przyznać – prezentuje się nad wyraz futurystycznie. Choć konstruktorzy będą bazowali na doświadczeniach z SBAO-40, to jednak granatnik zostanie zaprojektowany od podstaw i będzie charakteryzował się również lufą odchylaną do ładowania, jednak tylko w jedną stronę, jak również językiem spustowym i chwytem o odmiennym kształcie przesuniętym znacznie do przodu, co ma ułatwić noszenie i strzelanie.
Broń, która trafi do Wojska Polskiego będzie kompletowana z dodatkowym wyposażeniem, na razie trwa proces wyboru i dopasowywania akcesoriów do konstrukcji, widoczne na zdjęciach należy traktować jako tymczasowe, choć ilustrujące kierunki, w jakich idą poszukiwania.
_________________ "Na świecie jest bardzo dużo różnej broni i bardzo mało tolerancji i to jest powód dla którego cała ta broń jest potrzebna" S.Bidziński
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum