Czyli tak jak w temacie, bron ktora ma lat ladnych pare setek a do dzis uzytkowana jest w jednostkach specjalnych.
Czytalem kiedys za mlodego o jakiejs kompanii w Hiszpanii czy Argentynie, ktora to kompania uzywa w dzialaniach prawie samej bialej broni, czyli wlasnie nozy + to co w tytule.
Jak wedlug Was bron ta jest uzyteczna we wspolczesnych dzialaniach bojowych, w dobie wytlumionych modeli broni palnej, czy miejsce bialej broni jest skazane na zapomnienie?
P.S. Prosilbym o nie nabijanie sie z Johna R. w superprodukcji filmowej :D
McBren [Usunięty]
Wysłany: 07-02-2006, 15:35
Podczas Wojny Domowej w Hiszpani, jedna ze stron (chyba republikanie) miała oddział procarzy z Baelarów. Przy pomocy proc miotali oni granaty, duzo dalej i celniej niż zrobił by to normalny zołnierz. Podczas Pierwszej Wojny Światowej i Powstania Warszawskiego używanu różnego rodzaju miotaczy neurobalistycznych do granatów (czyli duże kusze i katapulty).
W chwili obecnej w normalnej armi chyba nie ma powodów stosowania erzatców. Co innego wśród partyzantów którym brakuje normalnej broni.
Zamiast łuków i kusz mamy wyciszone snajperki.
Zamiast proc, mamy granatniki.
Pomógł: 35 razy Dołączył: 20 Lip 2006 Posty: 2017 Skąd: Polska
Wysłany: 09-11-2006, 15:24
ciekawy jastem jakie jest własnie tego zastosowanie. W dzisiejszych czasach broń jest prawie całkowicie wytłumiona ale jeszcze jednostki specjalne walą z kusz.
Ktoś ma pomysł why ?
Na pikniku polowym gadalem z gosciem ktory byl w gromie kilka lat, mowil owszem z kuszami sie zapoznaja jako bronia mozliwa do uzycia gdyby sie takowa znalazlo ,ale nie jest ona na wyposazeniu zolnierzy.
Pomógł: 12 razy Wiek: 47 Dołączył: 13 Sie 2005 Posty: 260 Skąd: Shangri - La
Wysłany: 19-11-2006, 01:12
Kangur napisał/a:
mysle ze płyte też przebije. Ale fajnie było by sprawdzic.
Myślę, że przebije Trudno oczywiście o konkretne dane z czasów współczesnych, ale... Chińskie kusze z XI w. były w stanie przebić "wielki wiąz" z odległości 140 kroków ( model opracowany przez Li Donga). Maksymalny zasięg kuszy ręcznej wynosil wtedy 500 jardów. Ponieważ produkowano je z celownikami siatkowymi ( od I w. n. e.), przypominającymi celowniki do współczesnych dział przeciwlotniczych, lufami (niektóre modele, co zapewniało większą precyzja i możliwość strzelania z ukrycia) i były one bardzo precyzyjnie wykonane ( jeden z badaczy Homer Dubs stwierdził, że mechanizm spustowy takiej kuszy " był prawie tak skomplikowany jak ten, ze współczesnego trzonu zamkowego w karabinie, i mógłby zostać odtworzony jedynie przez bardzo dobrych mechaników), były one bardzo celne. Nb. Chinczycy produkowali też kusze automatyczne, które były w stanie wystrzelić 11 bełtów w 15 sekund ( magazynek mieścił 10 bełtów). Skuteczny zasięg tych kusz wynosił 80 jardów a maksymalny 200, jednak ponieważ strzelały one bardzo szybko a bełty były zatrute, oddział takich kuszników, posługujących się kuszami automatycznymi, po prostu masakrował przeciwników. Wg źródeł chińskich, na odległość 80 jardów, pocisk z kuszy "automatycznej", był w stanie przebić metalową zbroję. Bełt z kuszy zwykłej, przebijał na odległość 200 jardów, dwie metalowe zbroje, na wylot. Biorąc pod uwagę, że współczesne kusze mają zapewne lepsze parametry, nie chciałbym testować kamizelki kuloodpornej pod ogniem z takich kusz Nb. kusz używali dość powszechnie Wietnamczycy w czasie walk w dżungli. Podobno dość skutecznie.
_________________ C'est grand malheur de ne pouvoir etre seul...
Pele76 [Usunięty]
Wysłany: 23-11-2006, 16:11
Milo byloby zobaczyc takie testy...
Z pewnoscia gdzies w necie sa takowe... bo jezeli my tutaj wpadlismy na taki pomysl, to maniaki ze stanow juz pewnie buldozery probuja przebijac tuningowanymi kuszami.
Co do luku, jest o wiele slabszy od kuszy... ale mimo to... Co do plyt w kamizelkach... sa plyty i plyty... Nie wydaje mi sie zeby plyte wyzszej klasy przebil.
Z kuszami to tak jak z nozami, iglami z dmuchawek i inne takie... przebijaja miekkie kamizelki w przeciwienstwie do pociskow pistoletowych, mimo ze owe pociski potrafia miec wieksza moc...
Mam nadzieje ze ktos znajdzie cos o testach owych.
Pozdrawiam!
ciekawy jastem jakie jest własnie tego zastosowanie. W dzisiejszych czasach broń jest prawie całkowicie wytłumiona ale jeszcze jednostki specjalne walą z kusz.
Ktoś ma pomysł why ?
Coz, ja zaryzykuje.
Bron wytlumiona, nie jest bezglosna. To, ze strzelajac z HK Tactical, z tlumikiem, amunicja poddzwiekowa, albo innego MP5SD
nie dzwoni mi w uszach jak nie mam sluchawek, nie znaczy ze jest cicho.
Nie strzelalem nigdy z .22 wytlumionego, ale sadze, ze tez cos slychac.
a moc obalajaca raczej slabawa.
Kusza, (albo i luk nawet) z bardzo ciezkim pociskiem, wolnym, masywnie poddzwiekowym
jest niemal bezglosna. Pewnie moze czasem sie przydac. Czasem.
Czytalem tez, ze w jakims kraju amerykanskim poludniowo, stosuje sie kusze na wstepnym etapie szkolenia strzeleckiego.
Moze te zdjecia wlasnie z takiego szkolenia?
pozdrawiam
n.
Pele76 [Usunięty]
Wysłany: 28-11-2006, 16:38
Slyszalem z kilku zrodel (ale nie jestem pewien na 100% czy to prawda) ze w argentynie jest jakas jednostka ktora uzywa w wiekszosci broni bialej, w mniejszym stopniu palnej.
Bawia sie nozami, kuszami, lukami, ruznego rodzaju szurikenami i sa specjalistami w survivalu i wykonywaniu zabojczych pulapek.
Jesli ktos slyszal cos wiecej o tym, to niech sie wypowie w sprawach uzbrojenia ktore jest podane w temacie.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum