Haubice dla wojska - 90 mln zł trafi do kosza
"Życie Warszawy": Resort obrony wydał 90 milionów złotych na opracowanie nowych haubic dla wojska. Gazeta pisze, że pieniądze stracono, haubice są dwie, a armia ich nie chce.
Wiceszef MON Marek Zająkała, prezentując ostatni plan zakupów, ujawnił, że armia wstrzymała program budowy haubicy Krab.
"Życie Warszawy" przypomina, że w lipcu 1999 roku premier Buzek i George Robertson (ówczesny szef brytyjskiego MON, później sekretarz generalny NATO) uświetnili podpisanie umowy między Hutą Stalowa Wola i General Electric Company Marconi. Dotyczyła ona licencji na wieżę do haubicy. Politycy zapewniali, że jest to pierwszy sygnał współdziałania kraju NATO z nowym członkiem Sojuszu w produkcji uzbrojenia. Mimo obiekcji polityków i zastrzeżeń NIK prac nad Krabem nie zaniechano także po objęciu rządu przez SLD. Potem o Krabie zrobiło się cicho, choć resort obrony wciąż finansował prace nad dwoma prototypami. - Na ten program wydano 80-90 mln złotych - ocenia Józef Kwiatkowski, główny specjalista z Centrum Produkcji Wojskowej Huty Stalowa Wola. Dodaje, że choć Krab spełnia wszystkie postawione przez armię wymagania, nadaje się jedynie do muzeum. Były szef Sejmowej Komisji Obrony Stanisław Janas (SDPL) podkreśla natomiast, że o zakupach uzbrojenia powinni decydować nie politycy, ale naukowcy, wojskowi i przedstawiciele przemysłu. Janas ostrzega, że możemy stracić też pieniądze zainwestowane także np. w zestawy przeciwlotnicze Loara czy korwetę dla Marynarki Wojennej.
Wysłany: 07-03-2006, 10:42 BAJOŃSKO BOGADY KRAJ -Polska
nie jest to pierwszy i ostatni raz jak nasza władza wyrzuca pieniadze w błoto.
mi wiadomo o wywalaniu kasy od projektu IRYDA.
W jakim innym kraju wojsko kupuje 2 sztuki tak zaawansowanych technicznie cacek?? tylko w naszym !!! a potem dziwia sie że to takie drogie i w sumie to nie ma pieniędzy na tak drogi sprzęt.
mnie to juz nie dziwi. takich przykładów to jest opór - REMOV pewnie byłby tu lepszym przypominaczem niż ja - LOARA - 2 lub 3 szt w całej armi a takie liczby podawali ze ok 200szt armia potrzebuje i co ?? kasa w błoto , a jak zmam życie to kupimy"darmowe" gówna od amerykanów w ramach LOA.
KRAB - 2 zastawy komp;letne - haubica , wóz amunicyjny , dowodzenia ... ALE tylko 2 a w tym roku miały być 2 działony w gotowosci bojowej !!!!
Fregata GAWRON - miało być 6 , ale jak dostalismy szrot z USA to zrobiło sie 4 a teraz to będzie wogule dobrze jak będzie jeden, nasza Marynarka już przyzwyczaja sie do "JEDYNEK" w linii, jeden KASZUB , jeden transportowiec X.Czernicki - dziekuję tu Rosjanom że tego kadłuba nie odebrali bo do Iraku pewnie GNIEZNO by pływał.
Radary to tez na sztuki kupujemy, a robimy jedne z najlepszych na swiecie - moim zdaniem
RYŚMED - jedna szt i to do iraki dobrze że pojechała bo ci biedni medycy pewnie by zawsze w dupe byli kopani, a tak jakis pancerz im tyłek chroni.
modernizacja Szyłki czyli BIAŁA miała objać wszystkie te urocze maszynki ale potem okrojono liczbę modernizacji do 48 szt a teraz to nie wiem czy jest ich 12 (tu niestety nie mam aktualnych danych i nie bede głosno pisał ile )
Smigłowce mielismy modernizowac i kupa - nic ne zrobią bo niby kasy nie ma - jak nie ma jak tyle w błoto idzie.
modernizacja T72 ugrzezła kiedy LEO dostalismy, az sie dziwię ze TWARDE jeszcze sa dostasrczane, ale tu widocznie BUMAR jaja by urwał komys z MONU i sie boją,
Modernizacja BRDM - sztuki naliczyć można a do iraku wszystkie 4 SZAKALE pojechały!!!!
O innych nidernizacjach nie mówie...
Nowego sprzętu kupujemy jak na lekarstwo i jeszcze ze żdziwieniem ze drogi
a każde ledwo douczony handlkarzyna z targowiska wie że detal drozszy jest od hurtu!!!
Mówię Tobie Kangur - nie dziwi mnie to ze wypieprza rzad moje pieniadze w błoto
dziwi mnie tylko, że ludzie jeszcze to wytrzymują.
To teraz ja dodam co nieco do dyskusji. Tak sie akurat sklada, ze zmodernizowane podwozia do Chrobrego (czyli 206M) sa produkowane w miescie z ktorego pochodze. Dlugo staralem sie zdobyc informacje dotyczace liczby produkowanych tam przedluzonych podwozi gasienicowych. Sprawano ich szesc! Wiec pozostale cztery musza byc gdzies zmagazynowane. Ba - gdyby porownac to z zakupami wiez z BAE System - wyjdzie rzeczywiste zaangazowanie polskiej strony w program Chrobry. Zdaje mi sie jednak, ze SPECOPS nie jest Forum, na ktorym mozna ciagnac dyskusje jakie byly powody przerwania prac nad 155 mm ah Chrobry, lecz to miejsce na ktorym nalezy wymieniac sie swoja wiedza.
_________________ Jakby co, kieby co, kany co - To my som. J. Galica
Pomógł: 11 razy Wiek: 22 Dołączył: 25 Mar 2005 Posty: 944 Skąd: z Polski
Wysłany: 13-03-2006, 18:15
Z tego co wiem w "Białe" i Loary zostanie w pełni wyposażona 10 BKPanc. Będą aż 4 Loary, do 2009. Białych jest 8, chyba już są. Twarde nie są dostarczane od 2002 roku, są wysyłane do Malezji w wariancie z lepszym systemem kierowania ogniem i napędem (nie orientuje się czy jest stabilizacja armaty) - ale jeśli chodzi o czołgi, to w WP sytuacja jest relatywnie dobra jak na nasze warunki, mamy 233xPT-91 i 128xLeo-IIA4, dla porównania w 10 BKPanc. kroku Leopardom dotrzymują BWP-1 zmodernizowane jedynie przez montaż przyrządów pasywnych.
A co do Kraba, zbudowaliśmy bardzo dobrą haubicę, ale "luksusową" i po prostu nie ma na nią kasy. Trzeba mierzyć siły na zamiary. Czy nie lepiej by było np. wprowadzić nową amunicje kasetową do haubic 2S1 (opracowana). Aha - w książce do PO jako przykład haubicy jest Krab - propaganda sukcesu
Witam!
Co do modernizacji 2S1 masz racje - nie ma w perspektywie konfliktu w ktorym potrzebne by byly haubice, czolgi i w ogole ciezki sprzet. Starczy modernizowac to co mamy, zeby w razie zmiany sytuacji miec wyszkolonych ludzi
Pozdr
Robal2pl
_________________ "Na świecie jest bardzo dużo różnej broni i bardzo mało tolerancji i to jest powód dla którego cała ta broń jest potrzebna" S.Bidziński
Pomógł: 9 razy Dołączył: 21 Gru 2004 Posty: 250 Skąd: Południe
Wysłany: 14-03-2006, 14:47
Witam!
Zgadzam się, że sprzęt trzeba modernizować - z tym nie bedę polemizować.
Robal to, że "nie ma w perspektywie konfliktu w ktorym potrzebne by byly haubice, czolgi i w ogole ciezki sprzet" nie znaczy, że w ciągu następnych 5-10 lat takie zagrożenie się nie pojawi... zważ przykładowo na to, jak sytuacja geopolityczna w Europie zmieniała się na przełomie lat osiemdziesiątych/dziewięćdziesiątych. Sprzęt starszy trzeba modernizować, ale w momencie, gdy sprzęt ten pomimo modernizacji przestaje odpowiadać wymogom współczesnego pola walki, trzeba zakupić nowy. Wymiana sprzętu to proces, który trwa lata... Zupełnie inną sprawą jest finansowanie programów zbrojeniowych oraz zakupów nowego sprzętu - to nie wymaga komentarza.
Pozdrawiam.
Tryglaw [Usunięty]
Wysłany: 29-01-2007, 09:21
Podstawowym sprzętem ww konfliktach nawet tych o małej intensywności jest sprzet pancerny i altyleria.Pokazały to konflikty z ostatnich lat.Więc rezygnacja z tego typu wyposażenia jest błedem.2S1 jest sprzętem nie adekwatnym do wspłczesnych wojen.Mały zasieg i siła rażenia amunicj.W tej chwili podstwowym sprzetem innych armi świata są armato-haubice i WP powinno inwestować w taki sprzęt.
Pomógł: 13 razy Wiek: 12 Dołączył: 13 Sie 2006 Posty: 746 Skąd: Centrum
Wysłany: 29-01-2007, 11:51
Ile jeszcze będziemy się bawić w wyważanie otwartych drzwi, opracowywania, przetargi, testy itp zamiast po prostu kupić sprzęt za granicą? Skoro nasze zakłady nie potrafią wyprodukować czegoś sensownego lub nie korzystają z dostępnych wzorców (licencje) to niech spier..., przestańmy je utrzymywać i kupmy sprzęcior używany w innych krajach. A korweta Gawron potrzebna nam jest jak dupie oczy. Nasza MW nie musi być aż tak niesamowicie rozbudowana, skoro jej głównym zadaniem jest ochrona wybrzeża. Tymczasem np. mamy jedną z największych (proporcjonalnie) na świecie ilość trałowców - po kiego grzyba? Inwazji waleni się spodziewamy?
_________________ Watch your corner and bring your men back alive.
Kawaleria wciąż utrzymuje pozycje ;)
Tryglaw [Usunięty]
Wysłany: 29-01-2007, 12:54
Gawron jest niezbedny i to w ilości większej niż jedna sztuka.Jeśli chodzi o trałowce to większość stoi i tylko stoi przy kejii.Do obrony są potrzebne okręty uderzeniowe, których de facto nie mamy.OHP są stare i nie ma do nich uzbrojenia.Klika Harpoonów i Standardów nie czyni z nich dużej siły.Częśc a właściwie można powiedzieć wszystkie okręty klasy Tarantul zostaly juz wycofane, a do Okrkanow dopiero albo wreszcie kupiliśmy RBS-15 i cała sprawa poszła o to aby mieć wersję Mk3 która może atakować cele lądowe-dlatego tyle to trwało.Teraz stocznia i bedą gotowe.Ale to ciągle mało.W chwili obecnej nie mamy praktycznie wcale sił uderzeniowych MW.
Do obrony wybrzeża w warunkahc Polski i Bałtyku podstawą powinno być odpowiednio wyposazone i wykorzystane LOTNICTWO "morskie" Żadna korwetta, żaden trałowiec żaden pancernik nie sa w stanie przeciwstawić się dzisiejszemu lotnictwu. Niestety ale na dzień dzisiejszy nie mamy kompletnie czegoś co mogłoby udawać choćby ofensywne lotnictwo morskie. Kiedyś chociaż trochę MiG-ów 21 próbowało dobrą miną nadrabiać te braki... a dziś ??
Pomógł: 13 razy Wiek: 12 Dołączył: 13 Sie 2006 Posty: 746 Skąd: Centrum
Wysłany: 01-02-2007, 14:57
Do obrony wybrzeża flota uderzeniowa? Rozumiem, że pierwszą rubież obrony mamy w zatoce Biskajskiej? Nie jesteśmy krajem, którego stać na ogromną armię. A zupełnie nie rozumiem potrzeby posiadania rozbudowanej nadmiernie - jak jest teraz - Marynarki Wojennej. Do uczestnictwa w misjach zagranicznych też nie potrzebujemy az tylu okrętów - co nie znaczy, że w nich nie uczestniczą. Do obrony naszego wybrzeża wystarczą nam trałowce, okręty podwodne i kutry rakietowe. A nade wszystko lotnictwo.
Jako przykład podam tu konflikt o Falklandy. Wszystkie brytyjskie okręty i statki zostały zatopione przez argentyńskie lotnictwo, żaden na skutek boju spotkaniowego okrętów jak pod Guadalcanal czy Leyte. Jedynym przypadkiem zatopienia okrętu przez drugi okręt było posłanie na dno krążownika "General Belgrano" przez brytyujski okręt podwodny HMS "Conqueror".
Poza tym, zespół uderzeniowy kojarzy mi się jednoznacznie z obecnością lotniskowca. Jakby taki wpłynął na Bałtyk, to woda podniosłaby się i zalała Dowództwo MW. Jeżeli nie mamy kolonii nadmorskich i nie prowadzimy operacji morskich, to jedyny zespół uderzeniowy jaki jest nam potrzebny to ten powstały w niektórych planszach "Command & conquer" ewentualnie w "Kozakach".
_________________ Watch your corner and bring your men back alive.
Kawaleria wciąż utrzymuje pozycje ;)
Tryglaw [Usunięty]
Wysłany: 01-02-2007, 16:45
Zenith byłeś może kiedyś nad morzem i widziałeś nasza jak to napisałeś dużą flotę?Czytając Twoje wypowiedzi sądzę że nie i posiadasz tylko wiedzę książkowa na temat ilościjednostek pływających.Kutry rakietowe to już historia.Jednostki te są zupełnie nie adekwatne do wsłoczzesnego pola walki.Kiedyś mieliśmy proj.205, nie wiem czy ktośchciałby dowodzić na otwartych pomostach.Wracając do tematu ilości naszych okrętów to 80% nadaje się na złomowanie.Nie przedstawia zdolości bojowej.OHP służa w patrolach atlantyckich w ramach NATO i to jest ich zadanie choć nie mają praktycznie uzbrojenia.Dostaliśmy je od amerykańców bo nasza flota po dojściu do władzy adm.Krzyzelewskiego przestała istnieć.Bez nowych korwet a w oparciu o 2 projekty 1241RE i 3 projekty 660 z RBS-15Mk3 to wybzerza nie obronimy.3 trałowce 206F zostaly zbudowane w latach 60-tych XXw.Najnowsze sa trałowce bazowe proj. 207 ,ale to inna klasa okrętów z innym przeznaczeniem.Brak okretów logistycznych bo 1dna sztuka to nic.Brak nowych trałowców itd itp.Co do lotnictwa to powinno być tak jak siły morskie,ale go nie bedzie w najbliższych 10latach.Gawron stoi cały czas na stoczni bo MON nie przekazał ZTT.Okrety podwodne to praktycznie to tylko proj.877EEP bo klasa Koben to mimo modernizacji bardzo leciwe okręty i trzeba bedzie je wymienić za kilka lat.Powstały w latach 60tych.Zresztą za darmo to MW bierze wszystko.Swoją drogą współczuje chłopaką na tych okrętach.Brak grodzi i bardzo stare poszycie to słabe atuty pojowe.Były i są nadal możliwości kupna proj.877 od Rosji ale to nie NATO wiec olali dobre okręty.Nikt mi nie powie ze Kobben jest lepszy bo mniejszy i dostosowany do STANAGa.Z proj 877 można zrobić to samo a sa to o kilka klas lepsze okręty.
Tryglaw zejdź na ziemię i zamiast wyliczać odpowiedz sobie na pytanie czy jest sens pchać kasę w jakiekolwiek jednostki skoro z Krakowa nad morze w 5 minut dolatuje taki MiG-21, MiG-29 czy F-16 ?? Za cenę jednej "nowej" korwety myślę że można kupić kilka samolotów które na pewno bardziej sie przydadzą przy obronie naszego wybrzeża. Druga sprawa to to że jakoś nie wierzę w żadną inwazję na nasz kraj od strony morza. Potop szwedzki II raczej nam nie grozi. A wszystkie inne państwa na 99% wybiorą opcję lądową. Jedyne co zrobią na morzu to załatwią nam właśnie lotnictwem resztki naszej MW (jakoś nie widzę możliwości obrony przed dobrze zaplanowanymi i wykonanymi nalotami z użyciem pocisków powietrze woda typu choćby Exocet czy Penguin) i może wtedy wyślą kilka "barek" i "motorówek" żeby pilnować czy ktoś nie ucieka w pław.
Polska MW jak dla mnie poza zadaniami transportowymi i jednostkami na usługach straży granicznej mogłaby kompletnie nie istnieć. Tak więc zamiast korwety lepiej kupić kilka szybkich dużych łodzi pokładowych dla SG i tyle.
Pomógł: 13 razy Wiek: 12 Dołączył: 13 Sie 2006 Posty: 746 Skąd: Centrum
Wysłany: 01-02-2007, 19:39
Trygław, nie pisałem o obecnym stanie naszej MW. Nie pisałem też, że OSAMI zatopimy wszystko co pływa, wliczając w to większego śledzia. Napisałem co - w mojej opinii - wystarczyłoby nam w składzie floty. A w tej chwili jeszcze bardziej przychylam się do zdania Thora, że i to można okroić.
Podałem przykład Falklandów, gdzie Argentyńczycy po stracie "Belgrano" wycofali swoje okręty. Atakując samolotami zatopili więcej tonażu niż Brytole - popraw mnie , jeżeli się mylę.
Cały Bałtyk znajduje się w zasięgu lotnictwa taktycznego państw nadbałtyckich - tak czy nie?
I tak nikogo nie będziemy atakować, jesteśmy krajem miłującym pokój. Jak ktoś nas zaatakuje, bo to napewno prędzej się przydarzy - to o wiele bardziej przydadzą się przenośne systemy przeciwlotnicze i przeciwpancerne. Na ich tle wszystkie korwety, fregaty, lotniskowce, trałowce a nawet intergalaktyczne krążowniki imperium i X-wingi są dla mnie potrzebne jak dupie oczy. I w tej chwili wg mnie mamy przerost MW na tle potrzeb sił lądowych - a praktyka potwierdza, które są częściej używane.
_________________ Watch your corner and bring your men back alive.
Kawaleria wciąż utrzymuje pozycje ;)
Popieram przedmowce. Lekka, tania armia i starczy [na wiecej nas nie za bardzo stac] A co MW to Dunczycy maja fajny patent : okrety desantowe, z ktorych moga operowac smiglowce transportowe, ale zaopatrzone w podstawowe systemy bojowe [pociski przeciwlotnicze i przeciwokretowe + artyleria]. Do operacji ekspedycyjnych w Trzecim Swiecie jak znalazł. A na Bałtyk : lotnictwo i okręty podwodne, o ile mielibyśmy porządną bazę dla nich w Świnoujściu
Pozdr
Robal2pl
P.S armia bez haubic? Czemu nie? Drogie to ciezkie na misjach sie nie przyda, na sensowna ilosc zeby odegralo role w dzialaniach na swoim terenie nas nie stać.
_________________ "Na świecie jest bardzo dużo różnej broni i bardzo mało tolerancji i to jest powód dla którego cała ta broń jest potrzebna" S.Bidziński
Pomógł: 12 razy Dołączył: 09 Maj 2005 Posty: 831 Skąd: Festung Posen
Wysłany: 01-02-2007, 23:22
Świnoujście kiepsko widze jako baze.... kanał wyjsciowy z portu jest diablo wąski , na chłopski rozum zablokować bardoz łatwo taką bazę.... baseny portowe niewielkie...
Tryglaw [Usunięty]
Wysłany: 02-02-2007, 08:55
Dyskusja odbiega troche od tematu przewodniego,ale jeszcze kilka słów z mojej strony na obrone MW.Znane jest podejście ludzi z środka Polski,że MW jest nie potrzebna.Tacy ludzie zlikwidowali lotnictwo oraz jednostki desantowe i niszcza siły morskie.Lotnictwo morskie jest jak najbardziej potrzebne to nie ulega wątpliwości, ale współdziałające z siłami morskimi.Zakupione popr RBS-15Mk3 mają zasięg około 200km + możliwość atakowania celów lądowych.Rakieta może być użyta we wszystkich morskich scenariuszach bojowych od działań przybrzeżnych do działań na otwartych morzach, w porze dziennej i nocnej, we wszelkich warunkach pogodowych.Systemy plot na naszych okrętach są adekwatne do rejonu m.Bałtyckiego gdzie osłone na większości kierunków działań może zapewnić bateria plot lądowa oraz lotnictwo morskie kiedyś a teraz lądowe.Do przenoszenia tego środka rażenia mogą być wykorzystane samoloty(których jest brak),ale maja mocno ograniczone możliwości ze względu na udzwig maszyny.Okręty nie maja takich ograniczeń i tym samym są idealnymi nośnikami tej broni.
Wracając do tematu głownego to haubice czy to holowane czy nie są już mocno przestarzała bronią ze względu na zasięg skutecznego rażenia i powinny być zastąpione przez armato-haubice.Nowoczesne a-h 155/152mm mają zasięg ponad 40km to się ma nijak do 12km 2S1.
Pomógł: 13 razy Wiek: 12 Dołączył: 13 Sie 2006 Posty: 746 Skąd: Centrum
Wysłany: 02-02-2007, 09:26
Teraz mieszkam w centrum, wcześniej na południu - to znaczy,że dla mnie ważne są tylko jednostki górskie, tak?
To gdzie ktoś mieszka nie ma tu nic do rzeczy. Patrzę na sprawę pod wzgledem praktycznym i ekonomicznym.
1. Nikogo nie będziemy atakować - flota desantowa nam nie jest potrzebna. Uderzeniowa - może do obrony platform na Bałtyku? Za ciency jesteśmy na walkę na morzu, tym bardziej, że się w to nie będziemy sami pakować, a w przypadku jakiegokolwiek ataku na nas nie będzie problemem zablokować i zniszczyć nasze okręty.
2. Nie stać nas na to, żeby łatwym sumptem stracić wszystko podczas jednego ataku, tymczasem byłoby tak, jak z arabskim lotnictwem podczas wojny sześciodniowej. I na nic by się zdały dość duże siły i środki na także nakład finansowy na MW.
3. Proporcjonalny wkład MW w walkę i zadanie strat przeciwnikowi byłby o wiele mniejszy, niż nakłady na nią poniesione.
Cały czas mówimy tu o MW, ale to samo dotyczy np. Brygad pancernych, w miejsce których o niebo lepsze byłyby lekkie siły na pojazdach kołowych. Zdaję sobie sprawę z plusów wynikających z posiadania czołgów, ale skoro wychodzimy z idei obronnej, to również ich ilość mogłaby ulec zmniejszeniu z ok. 1000 do np. 500 szt. - nie licząc BWP/KTO. Wynikające z tego oszczędności można spokojnie przeznaczyć na wspomniane przenośne zestawy rakietowe. Przykład Czeczenii - bojownicy nie dysponowali bronią pancerną, a przecież zadawali naprawdę duże straty rosjanom, także w czołgach. Czy gdyby mieli swoje czołgi to broniliby się dłużej? Byliby bardziej ociężali, T-72 (o ile mnie pamięć nie myli) pochłania 400 l ON na 100 km. Ile pojazdów osobowych / ciężarówek można za to zatankować? Do tego dochodzą koszty szkolenia kierowców, działonowych i o wiele dłuższy i bardziej skomplikowany proces szkolenia.
_________________ Watch your corner and bring your men back alive.
Kawaleria wciąż utrzymuje pozycje ;)
Znane jest podejście ludzi z środka Polski,że MW jest nie potrzebna.Tacy ludzie zlikwidowali lotnictwo oraz jednostki desantowe i niszcza siły morskie.
Czego najlepszym przykładem jest thor ;)
_________________ The 2 loudest sounds in the world: A click when you expect a bang, and a bang when you expect a click.
Guns kill people... Spoons make them fat...
Tryglaw [Usunięty]
Wysłany: 02-02-2007, 12:42
Mówiąc o ludziach miałem na myśli MON.Może od razu zlikwidować całe siły zbrojne i oddać się na łaske sojuszników z NATO.Tak jest najtaniej.
Jeśłi chodzi o Czeczenie to głowne straty w siłach pancernych Rosja poniosła wprowadzając czołgi na teren zurbanizowany.Rozumiem, że teraz już jest małe zagrożenie wojny totalnej,ale nie mniej ona istnieje i będzie zawsze istnieć.Do misji stabilizacyjnych i owszem potrzebny jest innego rodzaju sprzet zwłaszcza, że są tam zupełnie inne warunki klimatyczne.Wracając do naszego regionu to patrząc po ościennych państwach wszystkie mają duże siły pancerne,lotnictwo taktyczne itd itp.Totalną głupotą było by zrezygnowanie z własnych sił pancernych.Liwidacja bwp i przejście na wielkie i łatwe do eliminacji kto oraz okrojenie ilości czołgów i dywizjonów plot patrząc w zapewnienia NATO o ich solidarności to lekceważenie zagrożeń.Fundusze można zorganizować nie wydając choćby pieniędzy na bezsensowne misje zagraniczne i narażanie naszych żołnierzyna na śmierć w obcej wojnie o ropę blisko morza.
Ogólnie rzecz biorąc nie dogadamy sie napewno.Ja jestem zwolennikiem utrzymania stanu osobowego na obecnym poziomie i modernizacje wyposażenia w oparciu o własny przemysł zbrojeniowy.Patrzac po przykładzie Stoczni MW oraz zakładow robiacych obuwie dla wojska i Łucznika to nie jest wina zakładów, że robią taki a nie inny sprzęt a SZG i MON.To oni składaja zamównienia z takimi ZTT.Wojskowi chca coś innego a dostają to co zwykle.
Fundusze można zorganizować nie wydając choćby pieniędzy na bezsensowne misje zagraniczne i narażanie naszych żołnierzyna na śmierć w obcej wojnie o ropę blisko morza.
A tu to faktycznie się nie dogadamy i nie zrozumiemy ;)
Tryglaw napisał/a:
Ogólnie rzecz biorąc nie dogadamy sie napewno.Ja jestem zwolennikiem utrzymania stanu osobowego na obecnym poziomie i modernizacje wyposażenia w oparciu o własny przemysł zbrojeniowy.Patrzac po przykładzie Stoczni MW oraz zakładow robiacych obuwie dla wojska i Łucznika to nie jest wina zakładów, że robią taki a nie inny sprzęt a SZG i MON.To oni składaja zamównienia z takimi ZTT.Wojskowi chca coś innego a dostają to co zwykle.
Hmm no nie wiem czy TANIEJ jest przygotować program związany z opracowaniem nowego sprzętu, przejść przez badania, prototypy, serie testowe, demonstratory i na koniec wdrożenie produkcji seryjnej, czy kupić gotowy sprzęt opracowany i gotowy do użycia....
Większym lekceważeniem zagrozen jest brak sensownego narodowego systemu zwlaczania zagrozen asymetrycznych (terrprysci, dywersanci, ochrona granicy, infrastruktury, tlumienie zamieszek itd) - to raz
Potencjal MON jest marnowany na duze programy typu Krab i Loara ktore maja sienijak do obecnych zagrozen - to dwa.
Dookoła nas nie ma takiej armii która była by w stanie nas zaatakować i skutecznie i trwale okupowac calosc czy czesc terytorium. Ewentualny agresor zaatakowałby na krótko, łącząc presję militarną [niekoniecznie jawną] i pozamilitarną (ekonomiczną). Nasz cięzki potencjał zostałby zablokowany lub zniszczony, albo jego użycie byłoby niecelowe - to trzy.
Pozdr
Robal2pl
_________________ "Na świecie jest bardzo dużo różnej broni i bardzo mało tolerancji i to jest powód dla którego cała ta broń jest potrzebna" S.Bidziński
Tryglaw [Usunięty]
Wysłany: 05-02-2007, 13:52
T0m1 Rosja.
Co do produkcji zbrojeniowej w kraju to jest to uzasadnione z co najmniej 2 powodów.Po pierwsze zatrudnienie, po drugie niezależność od dostaw cześci zamiennych.Wiekszość państw swiata stara się aby produkować broń w swoich fabrykach bez względu czy jest to pomysł własny czy licencja.
Pomógł: 13 razy Wiek: 12 Dołączył: 13 Sie 2006 Posty: 746 Skąd: Centrum
Wysłany: 05-02-2007, 14:03
Właśnie! Jak sam napisałeś: licencja. To dużo tańsze niż opracowywanie (wywarzanie otwartych drzwi), prototypy, testy, próby , wdrożenia...i tak nie zakupimy tyle sprzętu z produkcji seryjnej, żeby wyszło to odpowiednio tanio!
Rosja...wciąż usiłuje okupować Czeczenię, i wciąż zdażają się im trudności. A Czeczenia ma powierzchnię jednego naszego województwa, i to chyba najmniejszego.
_________________ Watch your corner and bring your men back alive.
Kawaleria wciąż utrzymuje pozycje ;)
Tryglaw [Usunięty]
Wysłany: 06-02-2007, 10:52
Rosja i konflikt w Czeczeni to dość specyficzne pole walki.Rosjanie maja bardzo dobry poligon doświadczalny.Jak by bylo im to na ręko to by zrównali to terytorium z ziemią i posadzili las.
Pomógł: 13 razy Wiek: 12 Dołączył: 13 Sie 2006 Posty: 746 Skąd: Centrum
Wysłany: 06-02-2007, 11:53
Na moment zamienię sie w głupa i poproszę Cię, abyś mi objasnił, co takiego specyficznego tkwi w tym konflikcie, który powoduje tak duże straty i koszty po rosyjskiej stronie?
_________________ Watch your corner and bring your men back alive.
Kawaleria wciąż utrzymuje pozycje ;)
Tryglaw [Usunięty]
Wysłany: 07-02-2007, 11:20
Za rosjanami jeszcze nikt nie trafił.Straty w sprzęcie pancernym to głownie błedy polegające na wprowadzeniu czołgów do miasta.Też się zastanawiam dlaczego nei zaorali jeszcze Czeczeni, ale nie ulega wątpliwości ze Rosja ma bardzo duży potencjał militarny.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum