Przecież są karabiny wyborowe z zamkiem dwutaktowym, na przykład Blaser.
I nie tylko Blaser.
Cytat:
A poza tym, jeżeli ktoś chce szybko strzelać, to kupuje broń samopowtarzalną, a nie kombinuje z kwadraturą koła, czyli zwiększaniem szybkostrzelności broni powtarzalnej. Mylę się? ;)
Tak, mylisz się, jak zwykle zresztą. Niektórzy kombinowali z sukcesem z tą rzekomą "kwadraturą koła". Np. firma Sommer&Ockenfuss czy J.Szecsei, żeby nie wymieniać pewnych nowszych konstrukcji.
(Teraz REMOV pójdzie, sprawdzi, i dzięki mnie po raz kolejny dowie się o rzeczach o których przedtem nie miał pojęcia... Chłop powinien mi płacić jakieś honoraria za doradztwo i konsultacje czy coś).
Chwileczkę, chwileczkę, czy Ty wspominałeś coś o broni WYBOROWEJ?
A o czym jest cała dyskusja? Zdaje się o Torze! Stosujesz brzydki zwyczaj wyrywania zdań z kontekstu, zapoczątkowany przez innego tutejszego użytkownika.
Cytat:
Owszem, proszę:
[..]
Jest? Jest.
A, o tych węgierskich wynalazkach zapomniałem. No fakt, przyznaję rację, że jest. Tylko, że to taki sam wyjątek od reguły jak Tor.
Cytat:
Ciekawe jak teraz zawęzisz kryteria i co nowego wymyślisz, aby tylko udowodnić, żeś ekspert, a ja się nie znam.
Jakbym chciał tak robić jak sugerujesz, to bym napisał, że nie wiadomo czy na tym obrazku chodzi o drewno czy np. mikartę (bo nie wiadomo) a dotychczasowa dyskusja dotyczyła rękojeści z drewna a nie tylko drewnianych okładzin rękojeści, co nie jest tym samym (co miałoby zastosowanie do wklejonego obrazka)
Pomógł: 9 razy Dołączył: 05 Gru 2005 Posty: 659 Skąd: Warszawa
Wysłany: 09-02-2010, 12:31
Wojciech Wachowski napisał/a:
A o czym jest cała dyskusja? Zdaje się o Torze! Stosujesz brzydki zwyczaj wyrywania zdań z kontekstu, zapoczątkowany przez innego tutejszego użytkownika.
No tego właśnie się spodziewałem.
Pytasz, czy miałem do czynienia z JAKĄKOLWIEK bronią z drewniana rękojeścią, a nagle, kiedy piszę, że miałem z JAKĄKOLWIEK, to okazuje się, że nie chodzi o JAKĄKOLWIEK.
No cóż - jak pisałem wcześniej - chlapnęło się bzdurę i teraz ratujemy twarz... Dość nieudolnie, dodajmy.
Cytat:
A, o tych węgierskich wynalazkach zapomniałem. No fakt, przyznaję rację, że jest. Tylko, że to taki sam wyjątek od reguły jak Tor.
No tak. Teraz to "kolejny wyjątek", a pytanie było o przykład innego karabinu wielkokalibrowego. Kolejny "zwód" w Twoim stylu.
Jest? Jest. No ale to "wyjątek".
Jak będę miał czas i ochotę, to poszukam więcej "wyjątków".
Odpowiem jednak na pytanie - stosuje sie tworzywa sztuczne z uwagi na łatwiejszą produkcję i niższe koszty elementów z tworzywa. Dobrym przykłądem jest broń myśliwska, gdzie sztucer "w drewnie" jest znacznie droższy i bardziej "prestiżowy" niż taki sam, ale "w plastiku".
Cytat:
Jakbym chciał tak robić jak sugerujesz, to bym napisał, że nie wiadomo czy na tym obrazku chodzi o drewno czy np. mikartę (bo nie wiadomo) a dotychczasowa dyskusja dotyczyła rękojeści z drewna a nie tylko drewnianych okładzin rękojeści, co nie jest tym samym
I robisz dokładnie tak, jak pisałem.
Przy okładzinie rękojeści również zachodzi styk drewno-metal, który ma być czymś krytycznym, jak sugerujesz. Karabin z linku ma drewnianą rękojeść, a nie okładziny, ale mniejsz z tym.
A o ile pamiętam, to w Lynxie jest drewno.
_________________ It scares the shit out of the slopes.
Ostatnio zmieniony przez Królik 09-02-2010, 12:33, w całości zmieniany 1 raz
Trzeci raz zadam to samo pytanie - po co?
Przypominam, że rozmawiamy o karabinie wyborowym, a snajper strzelający z jednego stanowiska "jak z karabinu samopowtarzalnego" będzie martwy przy trzecim strzale.
Co do trzeciego strzału zgoda, no może nie będzie od razu martwy, ale przynajmniej zlokalizowany z grubsza. Ale zdaje się we wszystkich materiałach szkoleniowych dla snajperów piszą coś o potrzebie oddania jak najszybszego drugiego strzału uzupełniającego w przypadku nieudanego pierwszego strzału czy pojawienia się drugiego równorzędnego celu. Coś sobie wymyślili Twoim zdaniem?
Wyborowym nie czterotaktowym tak.
Krótko mówiąc dwutaktowy z dźwignią (niech będzie obustronna) przesuniętą w bullpupie do przodu byłby dużo lepszy, bez po co bo to oczywiste.
Pomógł: 12 razy Wiek: 35 Dołączył: 09 Kwi 2005 Posty: 963 Skąd: Kraków
Wysłany: 09-02-2010, 13:42
Foka napisał/a:
Pomijając niektóre wymysły - niektórzy strzelcy/snajperzy preferują strzelanie z karabinów "lewych" właśnie dlatego, że nie muszą odrywać prawej ręki od broni. Jest taka możliwość? Jest. Używają? Używają, ale jakoś niewielu.
Wtedy muszą zrobić coś gorszego - oderwać rękę przyciskającą kolbę do ramienia, wykonać ruch pod bronią (od dołu), a następnie - jako osoby praworęczne - wykonać przeładowanie ręką słabszą, co zawsze niesie ryzyko. Dlatego moim zdaniem to może zadziałać na filmach i w grach komputerowych, natomiast nie zadziała w rzeczywistości. Przy okazji, nigdy czegoś takiego, co opisałeś nie widziałem. Ani na żywo, ani nawet w jakimś dokumencie czy na zdjęciu. I nie jestem pewny, czy ktokolwiek (poza oczywiście sprawdzeniem, jak to działa) się w to bawi.
Pomógł: 9 razy Dołączył: 05 Gru 2005 Posty: 659 Skąd: Warszawa
Wysłany: 09-02-2010, 13:55
REMOV napisał/a:
Wtedy muszą zrobić coś gorszego - oderwać rękę przyciskającą kolbę do ramienia, wykonać ruch pod bronią (od dołu), a następnie - jako osoby praworęczne - wykonać przeładowanie ręką słabszą, co zawsze niesie ryzyko.
Ej, ale Foka pisał o "lewym" karabinie. Myślę, że chodziło mu o taki z rękojeścią przeładowania po lewej stronie broni.
Marek S napisał/a:
Takie coś.
No, a takie detale jak bezpiecznik, ilość miejsca między magazynkiem a ścianą komory zamkowej czy zatrzask magazynka to jakieś tam mało istotne bzdety...
_________________ It scares the shit out of the slopes.
No, a takie detale jak bezpiecznik, ilość miejsca między magazynkiem a ścianą komory zamkowej czy zatrzask magazynka to jakieś tam mało istotne bzdety...
Przesunąć, trochę przekonstruować.
W każdym razie duży plus za design..
Ostatnio zmieniony przez broken_arrow 09-02-2010, 20:16, w całości zmieniany 1 raz
Pomógł: 9 razy Dołączył: 05 Gru 2005 Posty: 659 Skąd: Warszawa
Wysłany: 09-02-2010, 14:39
Marek S napisał/a:
Przesunąć, trochę przekonstruować.
A pewnie. Przecież to takie tam kosmetyczne zmiany - dwa machnięcia mnyszką w fotoszopie i gotowe.
Zdajesz sobie sprawę z tego, ze to jest praktycznie zaprojektowanie broni od nowa?
_________________ It scares the shit out of the slopes.
Ostatnio zmieniony przez broken_arrow 09-02-2010, 20:17, w całości zmieniany 1 raz
Wtedy muszą zrobić coś gorszego - oderwać rękę przyciskającą kolbę do ramienia
A muszą przyciskać tę kolbę?
[ Dodano: 09-02-2010, 14:53 ]
Królik napisał/a:
No właśnie nie wiem, bo pisałeś o jakimś ruchu "pod bronią". Co miałeś na myśli?
Może to, choć fotka nie najlepsza, to kucający snajper ma lewą rękę przełożona pod bronią. Jeśli miałby "lewy" karabin, to faktycznie musiałby przekładać rękę pod bronia, żeby sięgnąć dżwigni.
Pomógł: 12 razy Wiek: 35 Dołączył: 09 Kwi 2005 Posty: 963 Skąd: Kraków
Wysłany: 09-02-2010, 15:02
Wojciech Wachowski napisał/a:
REMOV napisał/a:
Przecież są karabiny wyborowe z zamkiem dwutaktowym, na przykład Blaser.
I nie tylko Blaser.
Cieszę się, że jakieś tam sensowne informacje na temat posiadasz. Jest ich co prawda niewiele, ale to powyżej akurat jest prawdziwe. Nie tylko Blaser ;)
Cytat:
Tak, mylisz się, jak zwykle zresztą. Niektórzy kombinowali z sukcesem z tą rzekomą "kwadraturą koła". Np. firma Sommer&Ockenfuss czy J.Szecsei, żeby nie wymieniać pewnych nowszych konstrukcji.
A to już nie jest prawdą. Owszem - powstawały, jak zaznaczyłeś i inne konstrukcje, natomiast żadnej z niej nie nazwałbym udaną, ani odnoszącą sukces, a co więcej żadna z nich nie jest i nigdy nie będzie wojskowym karabinem wyborowym, a jedynie bronią cywilną, najczęściej myśliwską. Właśnie z uwagi na ogromne braki w ich mechanizmach. Tyle tylko, że tutaj - zamiast radośnie teoretyzować - musiałbyś choć jedną z tych konstrukcji trzymać w rękach i zobaczyć, jak działają. Wówczas cały czar Twojego wyszukiwania w Internecie zdjęć i wysnuwania na ich podstawie coraz to dziwniejszych teorii prysłby jak bańka mydlana. Inna rzecz, że nie słyszałem - fakt - o żadnym rozwiązaniu Szecsei (pomijając jego dwulufowy sztucer powtarzalny, ale tam zamkiem musisz nadal wykonać podobną operację, jak w broni czterotaktowej), które pasowałoby do zmniejszenia liczby ruchów podczas przeładowania broni. No, ale może faktycznie, po raz pierwszy dowiem się od Ciebie czegoś sensownego. Próbuj.
Cytat:
(Teraz REMOV pójdzie, sprawdzi, i dzięki mnie po raz kolejny dowie się o rzeczach o których przedtem nie miał pojęcia...
Taaaak, Wojtku, tyś jest geniuszem, zaś poza Tobą nikt nie ma o niczym pojęcia, o już tym bardziej o broni. Co się tyczy zaś Griffrepetiera, bo tak nazywa się broń do której podałeś przekierowania, to oczywiście nigdy, ale to nigdy nie miałem w rękach (trochę nie popsułem, bo rozwiązanie to jest bardzo delikatne), nie widziałem i dowiedziałem się od Ciebie po raz pierwszy. I w ogóle muszę pobiec i poszukać, aby się dowiedzieć
Cytat:
Chłop powinien mi płacić jakieś honoraria za doradztwo i konsultacje czy coś).
Jedyne, za co mógłbym Ci płacić, to jak w komiksie o Kajko i Kokoszu, za to aby "za niewielką opłatą nasz okrętowy bard przestał już śpiewać". Przypuszczam, że spora większość z czytelników tego forum odetchnęłaby z ulgą ;)
Pomógł: 12 razy Wiek: 35 Dołączył: 09 Kwi 2005 Posty: 963 Skąd: Kraków
Wysłany: 09-02-2010, 15:17
Mack PL napisał/a:
A muszą przyciskać tę kolbę?
W strzelaniu wyborowym na długich dystansach z postawy leżącej (z dwójnogiem czy inną podstawą, na przykład w formie worka z piaskiem) może się to okazać przydatne. Inaczej w nic nie trafią. To jest po prostu forma stabilizacji broni, pomijając już łagodzenie odrzutu. Naturalnym, acz błędnym (jak sądzę) odruchem jest chwytanie łoża, ale to się sprawdza przy postawie stojącej, u myśliwych przy strzelaniu na krótkie odległości, nie zaś w prowadzeniu ognia na dystansach 400-1500 metrów, a nawet czasami - z wstrzeliwaniem się - większych.
[ Dodano: 09-02-2010, 15:19 ]
Kangur napisał/a:
Remov! To jest Twoja najbardziej lanserska fotka, wyglądasz jak prawdziwy morderca żółwi. Zazdroszczę.
Ile razy Ci proponowałem wyjazd na SHOT Show, co? Z postrzelaniem nie byłoby problemu i nie lansowałbym się tak całkiem sam w tym całym Internecie ;)
Pomógł: 12 razy Wiek: 35 Dołączył: 09 Kwi 2005 Posty: 963 Skąd: Kraków
Wysłany: 09-02-2010, 15:26
Ładne zdjęcie z tą łuską w powietrzu (choć z ustawiania - zerowania - przez strzelca celownika do tej pory ktoś tam sobie żartuje w OBRSM). Ale dosyć dobrze pokazuje to, o co mi chodziło. Trudno byłoby mu operować w tym przypadku lewą ręką, bo rezygnując z dociskania broni do siebie gubi obraz celu w optyce, a nie jest łatwo ponownie tak szybko odnaleźć zarówno cel, jak i odpowiednie światło celownika do kolejnego strzału.
[ Dodano: 09-02-2010, 15:28 ]
To jest akurat EARS (Early attack reaction sensor - wpisz do Google'a), ale takich systemów jest znacznie więcej. Są też odmiany umieszczane na broni, a nie na kamizelce czy plecaku, jak również z czujnikami na hełmie. Sporo w to Amerykanie szczególnie inwestują.
Pomógł: 12 razy Wiek: 35 Dołączył: 09 Kwi 2005 Posty: 963 Skąd: Kraków
Wysłany: 09-02-2010, 15:51
Kangur napisał/a:
Słuchaj, do Las Vegas to ja mogę jechać: popić, poruchać i pograć w ruletkę
No fakt, masz skończone 21 lat, prostytucja w Newadzie, jako jedynym stanie jest legalna, tak samo jak ruletka. Cholera, poza piwem, to niewiele z tego życia mam przyznaję, jeżeli chodzi o wyjazdy i prawdziwie męskie pragnienia w Las Vegas, jak czytam ;)
Cytat:
Karabiny to można w muzeum zobaczyć
Pooglądać, to ja również mogę w muzeum. Ale znaleźć tak łatwo strzelnicę z kilometrową osią, sporo różnych zabawek do postrzelania na różną dziwną amunicję (bywa, że za darmo), to nie będzie takie znowu proste w okolicy. A jest możliwe w Las Vegas. No, ale jeżeli naprawdę nie chcesz, to nie ma problemu ;)
Blaser-usa.com odpowiada za mnie: The Blaser radial locking action R 93 made the shooters dream a reality. The straight, steady repetition without rotational movements of the bolt seemed to be the one missing element of success. The bolt rotation that used to be standard before 1993 had often cost that vital fraction in precision.
When the R 93 bolt is locked it centers, automatically. Repeating is extremely fast. The shooter is staying firmly in his aiming position. The entire operating is simple and smooth.
Przeładowanie 4-taktowe bardziej destabilizuje broń niż 2-taktowe co jeszcze bardziej wydłuża czas do oddania następnego strzału.
Jeśli naprawdę uważasz że snajper ma szanse na tylko 1 strzał na danym stanowisku to jesteśmy faktycznie w krainie absurdu lub w klimatach 1914-18.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum