Pomógł: 9 razy Wiek: 44 Dołączył: 09 Lip 2005 Posty: 1111 Skąd: Monte Carlo
Wysłany: 14-03-2008, 14:32 Zeznania więźnia CIA wskazują na Polskę
Zeznania więźnia CIA wskazują na Polskę
Prawie trzy lata w tajnych więzieniach CIA. Irak, Afganistan i w końcu wschodnia Europa. Jemeńczyk Khaled al-Maqtari pamięta, że karmiono go tu białym chlebem, serem, miodem i truskawkami. Jego wspomnienia zebrała Amnesty International, która na ich podstawie wyciąga wniosek: więziono go w Polsce.
Amerykanie schwytali mężczyznę w styczniu 2004 roku w Iraku. Był podejrzany o terroryzm. Po ciężkich torturach w więzieniu Abu Ghraib przewieziono go do Afganistanu. W jeszcze gorszych warunkach spędził trzy miesiące.
Gdy nie udało się nic z niego wyciągnąć, w kwietniu przewieziono go do kolejnej tajnej bazy CIA. Jak twierdzi - "gdzieś we wschodniej Europie". To mogła być Polska - na nasz kraj wskazują eksperci Amnesty International, którzy spisali opowieść mężczyzny.
"Droga była na jednym poziomie, nie jechaliśmy w górę ani w dół"
"Po zmierzchu razem z grupą innych więźniów zostałem załadowany do samolotu, chyba większego niż odrzutowiec Gulfstream, którym przywieziono mnie do Afganistanu" - wspomina. Miał na głowie worek i był skuty łańcuchami.
"Podróż musiała trwać co najmniej trzy godziny" - mówi. "Byłem półprzytomny, wycieńczony i chory, nie umiem dokładnie powiedzieć, ile to trwało" - zastrzega.
"Po lądowaniu zabrano nas do odległego o jakieś 200 metrów helikoptera. Było rześkie, chłodne powietrze. Podróż śmigłowcem trwała półtorej do dwóch godzin. Z pewnością krócej niż lot samolotem" - mówi. "Wrzucono nas potem do samochodu, twarzą do podłogi. Najpierw jechaliśmy drogą asfaltową, potem samochodem rzucało jak po nieubitej drodze. Jechaliśmy jakieś pół godziny. Droga była na jednym poziomie, nie jechaliśmy w górę ani w dół" - opowiada al-Maqtari.
"Na Kubę, do Maroka, Rumunii i do tego miejsca"
W końcu trafił do tajnej bazy. Spędził tu 28 miesięcy. W osobnych celach nie było okien, za to każdą obserwowało czujne oko kamery. Więźniowie nie słyszeli wiatru ani deszczu. Pomieszczenia były ogrzewane i klimatyzowane.
Raz latem wyprowadzono go na dwór. "Było wystarczająco ciepło, by się spocić, ale nie upalnie" - wspomina.
Przez długi czas Khaled nie był w stanie przyjmować pokarmu. Wtedy karmiono go płynem z witaminami. Potem dostawał rozgotowany ryż, czasem ser z miodem i kromki białego chleba. Często jadł "wanilię, czekoladę i truskawki". Raz dano mu biały budyń - wspomina.
Pod koniec pobytu Khaled al-Maqtari dostał koc. Znalazł tam napis: "Na Kubę, do Maroka, do Rumunii i do tego miejsca. Abu Ubeidah al Hadrami". Podpis świadczył, że zrobił go jeden z czternastu najważniejszych więźniów CIA. I że Khaled nie jest w żadnym z wymienionych państw, tylko w tajemniczym "tym miejscu".
Krótko przed uwolnieniem wyprowadzono go na ogrodzone podwórze, gdzie po raz pierwszy od miesięcy zobaczył słońce. "Byłem tak szczęśliwy, że położyłem się tak, aby ogrzewało całe moje ciało". Khaled usłyszał wówczas przelatujący samolot i klakson samochodu. Więcej mu już na to nie pozwolono, aby - jak tłumaczył strażnik - "nic nie zobaczył ani nie usłyszał".
Długi lot ku wolności
We wrześniu 2006 roku wprowadzono go do samolotu, którym leciał bez przystanków co najmniej sześć godzin. Maszyna wylądowała w jego ojczystym Jemenie, gdzie siedział w więzieniu jeszcze do maja 2007 roku. Eksperci Amnesty International przypuszczają, że jego samolot musiał pokonać 2500 do 5000 kilometrów. Polska leży w odległości około 4500 kilometrów od tego kraju.
W lipcu 2007 roku Amerykanie przyznali, że mieli tajne bazy, do których przewozili więźniów z Afganistanu i Iraku. Ale nie ujawnili, gdzie one są. Obrońcy praw człowieka, na podstawie zeznań wypuszczonych więźniów i różnych dokumentów, np. dzienników lotów, twierdzili, że tajne bazy mogły być m.in. w Polsce i Rumuni.
Rządy obu państw kategorycznie zaprzeczają.
Filip Jurzyk
NO DZISIAJ TO JUŻ TYLKO W POLSCE LUDKOWIE WIERZĄ, ŻE TYCH WIĘZIEŃ NIE BYŁO .... : )))
Moment, biały chleb + budyń + miód = jestem w Polsce
Pozdr
Robal2pl
_________________ "Na świecie jest bardzo dużo różnej broni i bardzo mało tolerancji i to jest powód dla którego cała ta broń jest potrzebna" S.Bidziński
zaliczylem juz sporo (wiekszosc?) krajow europy i zawsze wiedzialem, ze polski chleb jest niepowtarzalny w smaku, w koncu ktos to docenil
_________________ "Boxing is like Christmas - it's better to give then to recive." (avatar jest moj, osobisty, prywatny ze mna samym; nikogo nie udaje, pod nikogo sie nie potrzywam- na wszelki wypadek =:-) )
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum