Wysłany: 24-01-2011, 15:27 Zamach na lotnisku w Moskwie, 10 osób nie żyje, dziesiątki r
Na moskiewskim lotnisku Domodiedowo doszło do eksplozji. Ze wstępnych informacji wynika, że zginęło co najmniej dziesięć osób. Agencja Interfax informuje, że kilkadziesiąt osób jest rannych, wg Reutersa rannych jest 20 osób. Najprawdopodobniej był to samobójczy zamach.
Część budynku lotniska jest mocno zadymiona. Lokalne media podają, że do wybuchu doszło prawdopodobnie w hali przylotów międzynarodowych.
Na lotnisku Domodiedowo w Moskwie doszło do wybuchu. Zginęło co najmniej 31 osób, ponad 130 jest rannych - poinformowała TVN24. Jak podała agencja Interfax, był to zamach samobójczy.
Świadkowie słyszeli silny wybuch w strefie przylotów lotniska - informuje interfax.ru.
Strefa wydawania bagażu jest mocno zadymiona, zamknięto wyjścia ze strefy przylotów – przekazuje korespondent agencji RIA Nowosti, który znajduje się na lotnisku.
Do eksplozji doszło ok. godz. 14.40, w hali przylotów międzynarodowych.
W związku z wybuchem moskiewska milicja wzmacnia środki bezpieczeństwa.
Według rosyjskich mediów przed wybuchem wylądowały samoloty z Duesseldorfu, Odessy i Londynu. Ostatni samolot, który wylądował, przyleciał ze stolicy Wielkiej Brytanii, ale pasażerowie nie dotarli przed wybuchem do sali przylotów.
Po eksplozji wstrzymano tam wszystkie loty międzynarodowe. Pozostałe lotniska moskiewskie postawiono w stan pogotowia - poinformowała agencja dpa.
Domodiedowo, największe z moskiewskich lotnisk, w zeszłym roku obsłużyło blisko 19 mln pasażerów, podczas gdy Szeremietiewo - prawie 15 mln.
_________________ BOŻE CHROŃ MNIE OD PRZYJACIÓŁ, Z WROGAMI SAM SOBIE PORADZĘ
- Na pewno podniosą się głosy, że za zamachem stoją nasze służby specjalne. Ja jednak odrzucam teorie spiskowe. Uważam, że kaukaskie podziemie było w stanie zorganizować taki zamach - mówi Wadim Dubnow, komentator radia Swaboda specjalizujący się w tematyce kaukaskiej i terroryzmu
Wadim Dubnow: O tym, że kaukaskie podziemie zbrojne w Rosji wcale nie zostało pokonane, o czym tak często informują nasze władze. Od ostatniego zamachu w moskiewskim metrze minął niespełna rok. Jeśli kaukaskie podziemie rzeczywiście zostało pokonane, nie powinno być w stanie tak szybko przygotować następnego zamachu na taką skalę.
Skąd wiadomo, że to podziemie kaukaskie?
- Kto inny byłby zainteresowany zamachem na taką skalę i przeprowadzonym według tej samej metody? Najgorsze jest to, że doszło do niego na lotnisku, gdzie teoretycznie powinno być najłatwiej wychwycić terrorystów. Każdy pasażer i bagaż przechodzą przecież szczegółową kontrolę. Niestety, nasz system kontroli po raz kolejny zawiódł. Albo, co gorsza, w ogóle nie działa.
Czy podziemie kaukaskie, któremu przypisuje pan zamach, oznacza partyzantów z Czeczenii?
- Raczej nie. Problem Czeczenii polega na tym, że wojna przeniosła się do sąsiednich republik: Dagestanu, Kabardyno-Bałkarii, Inguszetii. Do mniejszych zamachów dochodzi tam prawie codziennie. Dlatego niekoniecznie zamachowcy musieli pochodzić z Czeczenii. Moim zdaniem nawet nie, bo rządzona żelazną ręką przez prorosyjskiego gubernatora Ramzana Kadyrowa Czeczenia jest w tej chwili bardziej spokojna niż okoliczne republiki.
W czasie każdego zamachu w Rosji rodzi się pytanie, czy nie był on prowokacją np. służb specjalnych.
- Tak samo będzie i tym razem. Na pewno podniosą się głosy, że zamach ma związek z wyborami prezydenckimi w grudniu 2012 r. Być może chodzi o mobilizację społeczeństwa, być może o wywołanie paniki i konsolidację wokół prokremlowskiego kandydata. Tak w każdym razie z pewnością będzie ten zamach przez niektórych interpretowany.
Ja jednak odrzucam teorie spiskowe. Uważam, że kaukaskie podziemie było w stanie zorganizować taki zamach, i kropka. Bez uporania się z tym podziemiem nic się w Rosji nie da zrobić.
Jak się z nim uporać?
- Nie ma na to prostej recepty, ale przede wszystkim, poprawiając warunki życia, zmniejszając korupcję na Kaukazie i odsuwając od władzy tamtejsze klany, których feudalne zachowania są frustrujące dla wielu mieszkańców. Niektórzy szukają recepty na te bolączki w terroryzmie.
Czy ten zamach może zapoczątkować nową wojnę na Kaukazie?
- Sytuacja jest groźna, bo od końca zeszłego roku dochodzi w Rosji do częstych incydentów na tle etnicznym między ludnością kaukaską, a słowiańską. Jeśli ktoś spróbuje się mścić za ostatni zamach na ludziach z Kaukazu mieszkających w centralnej części kraju, to może dojść do prawdziwej wojny na tle etnicznym.
Gwałtowne protesty tysięcy kibiców po grudniowym zabójstwie w Moskwie ich kolegi przez kilku wyrostków z Kaukazu świadczą, że rośnie u nas niechęć do ludzi o ciemniejszym odcieniu skóry czy wyznawców islamu. Jeśli wydarzenia wymkną się spod kontroli, to może być w Rosji gorąco.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum