Wysłany: 16-07-2008, 14:53 Wymiana jeńców - trumny dla armii Izraela
Wymiana jeńców - trumny dla armii Izraela
Izraelscy żołnierze - Eldad Regev i Ehud Goldwasser (od lewj)
AFP
Libański Hezbollah przekazał Izraelowi ciała, które najprawdopodobniej należą do dwóch złapanych izraelskich żołnierzy. To pierwszy krok długo oczekiwanej wymiany więźniów między stronami bliskowschodniego konfliktu.
Przedstawiciele Hezbollahu przekazali dwie czarne trumny Czerwonemu Krzyżowi, który dostarczy je przez granicę do Izraela. Jeśli eksperci medycyny sądowej potwierdzą, że szczątki należą do sierżantów Ehuda Goldwassera oraz Eldada Regeva, Izrael w zamian przekaże Hezbollahowi pięciu libańskich więźniów, w tym także skazanego za wielokrotne morderstwo Samira Kuntara, którego wielu Izraelczyków uważa za uosobienie zła. Strona izraelska zwróci także ciała 199 libańskich bojowników, których Izrael zabił w różnych starciach prowadzonych przez wiele lat.
Badania prowadzone przez ekspertów medycyny sądowej zajmą prawdopodobnie kilka godzin. Siły obronne Izraela (Israel Defense Force – IDF) poinformowały, że nie będą udzielać komentarzy dotyczących przekazania więźniów, dopóki cała procedura nie zostanie zakończona. - IDF musi jeszcze ukończyć proces identyfikacji szczątków żołnierzy i z tego powodu nie udzieli żadnego komentarza dotyczącego tej procedury, dopóki badania nie zostaną zakończone, a rodziny żołnierzy nie zostaną powiadomione – oświadczyli przedstawiciele izraelskiej armii.
Wymiana zaczęła się tuż po godzinie 10. izraelskiego czasu na skrzyżowaniu w Rosh Hanikra w zachodniej Galilei, którą dzień wcześniej wojsko uznało za zamkniętą strefę wojskową. Jest to ukoronowanie długo trwającej kampanii prowadzonej przez rodziny żołnierzy, której celem było sprowadzenie więźniów do domu. Krok ten kończy także, trwający całe dziesięciolecia, opór ze strony izraelskiego rządu, który chciał wykorzystać Kantara jako kartę przetargową, aby uzyskać informacje o zaginionym pilocie, którego samolot został zestrzelony nad Libanem w 1986 roku.
Szyicka organizacja Hezbollah uznała wymianę za zwycięstwo wszystkich Libańczyków, a jeden z przedstawicieli nazwał ją "oficjalnym przyznaniem się do porażki".
W sobotę Hezbollah przekazał stronie izraelskiej raport w sprawie pilota wojskowego Rona Arada. Chociaż premier Izraela Ehud Olmert uznał ten dokument za absolutnie niesatysfakcjonujący, izraelski gabinet zdecydowanie zgodził się na wymianę, oddając wczoraj dwadzieścia dwa głosy za i tylko trzy przeciw.
Wszystko wskazuje na to, że dzisiejszy dzień będzie dniem żałoby dla Izraela, natomiast Libańczycy planują specjalną uroczystość powitalną dla Kumara i czterech pozostałych więźniów. W przybrzeżnym mieście Naqoura, przez które transportowani będą więźniowie w drodze do stolicy państwa, Bejrutu, ustawiono nawet specjalną scenę. Na wietrze powiewają żółte flagi Hezbollahu oraz libańskie flagi w kolorach zielonym, czerwonym i białym. Słychać też odgłosy bicia w bębny oraz śpiewy. Wzdłuż drogi widać transparenty, które głoszą: „Izrael płacze z bólu; Liban płacze z radości." Uroczystości pogrzebowe 199 ofiar z Libanu mają odbyć się jutro.
Dwaj izraelscy żołnierze, których zwłoki miał przekazać Hezbollah, zostali pojmani przy granicy w lipcu 2006 roku. Incydent ten sprowokował Izrael i był początkiem trwającej 34 dni wojny, podczas której żołnierze izraelscy przeprowadzili nieudaną operację odbicia więźniów. W starciach w tym czasie zginęło około 1200 ludzi po stronie libańskiej, a Izrael stracił 160 osób, głównie żołnierzy.
Hezbollah nie dawał żadnych znaków życia ze strony pojmanych Izraelczyków. Niektóre gazety spekulowały, że jeden z nich może żyć, ale premier Olmert powiedział w zeszłym tygodniu członkom swojego gabinetu, że wszystko wskazuje na to, że dwaj mężczyźni nie żyją.
Jeszcze dzień przed wymianą więźniów ojciec jednego z nich, Shlomo Goldwasser, miał nadzieję, że los dla jego syna nie był okrutny. - Oni żyli w momencie porwania. (Przywódca Hezbollahu) Hassan Nassrallah przysięgał, że tak było pierwszego dnia, kiedy ogłaszał światu, że porwano dwóch żołnierzy żywcem - mówił pełen nadziei ojciec. - Jeśli jutro przekaże ich w trumnach, oznacza to, że ich zabił - to jego własne słowa. Oznaczać to będzie, że ich zabito, a jeśli tak się stało, czekam aż zostanie ukarany - dodał.
Ze swojej strony, Hezbollah był szczególnie zainteresowany uwolnieniem wielokrotnego libańskiego zabójcy Samira Kuntara, najdłużej przebywającego Libańczyka w izraelskim więzieniu. Organizacja szyicka uznaje go za bohatera. Kuntar, który był członkiem Palestyńskiego Frontu Wyzwolenia (Palestine Liberation Front – PLF), przewodził grupie składającej się z czterech mężczyzn, którzy dostali się na teren Izraela łodzią w roku 1979. Najpierw zabili policjanta, na którego się natknęli, później wzięli jako zakładników 28-letniego mężczyznę oraz jego czteroletnią córkę. Kuntar zastrzelił mężczyznę na oczach dziecka oraz wrzucił jego ciało do morza. Zabił także dziewczynkę brutalnie uderzając ją w głowę. Druga z córek mężczyzny, dwuletnia dziewczynka udusiła się, kiedy jej matka próbowała powstrzymać ją od płaczu, ukrywając się przed Kuntarem. Zabójca został skazany na dożywocie w roku 1979 i ostatnie trzydzieści lat spędził w izraelskim więzieniu. Dziś – jako bohater – ma powrócić do domu.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum