Wysłany: 18-08-2010, 08:39 Wyjaśni się jedna z największych zagadek morderstwa Olewnika
Konfrontacja ma wyjaśnić jedną z największych zagadek sprawy Olewnika: jak porywacze pod okiem ośmiu tajniaków z wydziału techniki operacyjnej Komendy Miejskiej Policji w Płocku mogli odebrać 300 tys. euro okupu za uprowadzonego biznesmena i zniknąć.
Gdańska prokuratura nie mogła dotąd przeprowadzić tej czynności, gdyż policjanci byli chronieni statusem świadka incognito. Śledczy uchylili ten status, ale pięciu funkcjonariuszy złożyło zażalenie do sądu.
Ostatecznie jednak sąd rejonowy żadnego z tych zażaleń nie uznał. Konfrontacja zostanie przeprowadzona w najbliższych tygodniach, zapowiada prokuratura.
Danuta Olewnik jest przekonana, że policjantów, którzy mieli zabezpieczać akcję przekazania okupu, w tym miejscu wówczas nie było. Tajniacy utrzymują, że monitorowali wydarzenia, ale nie potrafią wyjaśnić dlaczego nie złapali bandytów.
Pomógł: 11 razy Wiek: 33 Dołączył: 02 Mar 2008 Posty: 972 Skąd: Prusy Wschodnie
Wysłany: 19-08-2010, 14:43
Należy się zastanowić, czy owi funkcjonariusze z Obserwacji, nie zabezpieczali operacji specjalnej (zakup kontrolowany lub przesyłka niejawnie nadzorowana), która miała doprowadzić do miejsca przetrzymywania K. Olewnika. Jeśli ich rola była taka, to w momencie dojścia do przekazania kasy nie powinni zatrzymywać podejrzanych, a jedynie realizować postawione im zadanie. Na podstawie ich pracy realizacja miałaby uwolnić jeńca i zatrzymać przestępców. Jeśli sąd zabrał im status świadka incognito, to w tej robocie są już spaleni.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum