Wiek: 22 Dołączył: 09 Lut 2011 Posty: 298 Skąd: Kanada
Wysłany: 22-07-2011, 18:17 Wybuchy w Oslo
Onet napisał/a:
Ogromne zniszczenia po wybuchu bomby w Oslo, rośnie liczba ofiar
Wybuch w centrum Oslo (stolica Norwegii). Ładunek eksplodował w pobliżu budynku rządowego. Zniszczona została część siedziby premiera - informuje TVN 24. Przyczyną wybuchu była bomba. Premierowi nic sie nie stało. Doszło też do wybuchu w pobliskiej siedzibie jednego z norweskich tabloidów. Wcześniej informowano, że jedna osoba zginęła, a stan siedmiu osób jest poważny. Według najnowszych doniesień, co najmniej dwie osoby poniosły śmierć. Policja obawia się, że w Oslo może dojść do kolejnych eksplozji - informuje norweski dziennik "Aftenposten". Wśród rannych prawdopodobnie nie ma Polaków.
Eksplozja wybiła większość okien w budynku. Trwa ewakuacja pobliskich biur. Budynek jest siedzibą norweskiego premiera Jensa Stoltenberga, a także jednego z ministerstw, w którego pomieszczeniach zaobserwowano pożar.
Nie wiadomo co było przyczyną wybuchu, ale korespondent Reutersa powiedział, że przed budynkiem był wrak zniszczonego samochodu, co mogło by wskazywać, że to właśnie mógł być on przyczyną wybuchu.
Dziennikarze publicznego radia norweskiego NRK podają, że siedziba jednego z tabloidów w Oslo - VG ("Verdens Gang"), także została zniszczona. Jeden ze świadków powiedział agencji AP, że przed siedzibą VG są ranni ludzie, a w budynku jest pełno wybitych szyb.
- Jest mnóstwo szkła na ulicach, jest panika. Są powybijane szyby w budynkach. Jest mnóstwo karetek, straży pożarnej – mówił na antenie TVN 24 Robert Włodarczyk, Polak pracujący w Oslo.
Jak relacjonuje, kiedy przejeżdżał samochodem usłyszał potężny wybuch. - Na ulicy było mnóstwo ludzi. Dużo osób było rannych od szkła spadającego z okien. Naprzeciwko tego budynku jest wieżowiec i tam zostały powybijane wszystkie szyby - opowiadał. Paulina Kapuścińska z polskiego MSZ powiedziała, że na razie nie ma żadnych precyzyjnych informacji na temat tego co stało sie w Oslo. Podkreślała, że trzeba na to poczekać. uspokoiła natomiast, że do polskiej ambasady i MSZ nie wpłynęły ze strony norweskiej żadne informacje o poszkodowanych osobach, które byłyby Polakami. - Teraz możemy tylko cierpliwie czekać. Nasza ambasada jest w stałym kontakcie z policją - dodała na antenie TVN 24.
Reporterzy NRK relacjonują, że drogi dojazdowe do centrum Oslo zostały zamknięte. Norweskie telewizje pokazują ogromny bałagan na ulicach oraz dym wydobywający się z niektórych uszkodzonych budynków.
Według telewizji SkyNews, niewykluczone, że wybuch to odwet za przedrukowanie karykatur Mahometa (które ukazały się w duńskiej prasie) lub zamach będący dziełem sił norweskiej skrajnej prawicy.
Z kolei według telewizji Al-Jazeera, wybuch może być zamachem terrorystycznym. Mułła Krekar, sunnita, który przybył do Norwegii w 1991 roku z Iraku, groził wielokrotnie śmiercią byłej minister Ernie Solberg, przewodniczącej Partii Konserwatywnej.
We wtorek prokuratorzy wysunęli przeciwko niemu zarzuty terroryzmu. Krekar odgrażał się, mówiąc m.in., że "Norwegia zapłaci ciężką cenę za moją śmierć".
(RZ)
[ Dodano: 22-07-2011, 13:11 ]
Doszło do strzelaniny na norweskiej wyspie Utoya gdzie odbywał się zjazd Norweskiej Partii Pracy.
Cytat:
18:29 - Na zjeździe młodzieżówki jest "poważna sytuacja", młodzi ludzie uciekają wpław z wyspy - podaje TV2. Kobieta, której dziecko jest na zjeździe powiedziała telewizji, że "bardzo się boi". Jej syn wysłał jej smsy, że musi się ukrywać
Cytat:
18:33 - Policja wysyła helikopter z uzbrojonymi funkcjonariuszami na wyspę Utoya, gdzie odbywa się zjazd partyjnej młodzieżówki
Cytat:
18:37 - Ludzie są przerażeni, w panice rzucali się do wody. Wyspa nie jest daleko od lądu - mówi członek Norweskiej Partii Pracy, który rozmawiał przez telefon z uczestnikami partyjnego zlotu - Inni się schowali, mówią, że boją się rozmawiać, napastnik cały czas tam jest - dodaje.
Pomógł: 9 razy Wiek: 44 Dołączył: 09 Lip 2005 Posty: 1111 Skąd: Monte Carlo
Wysłany: 22-07-2011, 19:47
bez zaskoczenia, po śmierci UBL AQ musiała odpowiedzieć szybko, a to oznacza ataki na "słabe cele" takie jak Bombaj czy Oslo ... całe szczęście, że jesteśmy silni, zwarci, gotowi, CAT czuwa 24/7 bo jakby co, to chyba trzeba by raport komisji specjalnej tłumaczyć na wszystkie języki świata ...
No przecież Johny napisał że jesteśmy bezpieczni , CAT i ORMO czuwają, rozejść się na wódkę
_________________ "Na świecie jest bardzo dużo różnej broni i bardzo mało tolerancji i to jest powód dla którego cała ta broń jest potrzebna" S.Bidziński
Wiek: 22 Dołączył: 09 Lut 2011 Posty: 298 Skąd: Kanada
Wysłany: 23-07-2011, 05:54
Reuters podaje, że w wyniku zamachów zginęło 87 osób - 7 w wyniku wybuchu bomby, a 80 zastrzelonych przez zamachowca na wyspie. Jeśli okaże się to prawdą (na razie jest straszny chaos informacyjny) to na tej wyspie była prawdziwa masakra. Osiemdziesiąt osób przez jednego strzeleca w tak krótkim czasie.
Wiek: 25 Dołączył: 11 Sie 2010 Posty: 31 Skąd: Policja
Wysłany: 23-07-2011, 09:04
Jeżeli wszedł w tłum i zaczął walić z automatycznej ( nie wiadomo jeszcze jakie dokładne rodzaje broni posiadał tylko wiadomo że miał kilka rodzajów) to nie dziwmy się że jest taka ilość zabitych w tak krótkim czasie.
Dla ofiar zamachu [i]
_________________ Konkretne zadania wymagają konkretnych ludzi.
Bilans zabitych z reguły nie rozdziela zabitych i zmarłych później. Strzelanina miała miejsce na wyspie, możliwe że niektórzy ranni zmarli zanim dotarła pomoc, albo w drodze do szpitala.
Aha, dla porządku - proszę powstrzymać się od świeczek, zniczy itd oznak żałoby w merytorycznym wątku. Są fora (np. Ifp.pl) gdzie są na to wątki, jeśli ktoś odczuwa taką potrzebę.
_________________ "Na świecie jest bardzo dużo różnej broni i bardzo mało tolerancji i to jest powód dla którego cała ta broń jest potrzebna" S.Bidziński
This is a blog post from a norwegian member of the Labour party who was at Utøya during the shooting. Sorry about any confusion with this being me, complete fail. It's half past six, and I'm also trying to make a new OP with complete information about everything that has happened.
I'm still in shock. Just got home. Was driven home by Prableens father from Sundvollen hotell. I'm actually still in shock. I can't get a single tear out. I can't believe it: Today I actually almost got killed. Hunted down and killed.
What can I say? The last normal thought I had was about the student organization in AUF. I had just been to a political workshop (it's what we're doing here on Utøya) - and I was on my way up to the AUF-store where I had "guard" duty
A good friend of mine came over and told me about the explosion that had occurred somewhere in Oslo. Sick! The government block and Youngstorget?! (place close by). A lot of people were concerned. The mood was, mildly put, not good, many thought that this was Utøyas worst moment this year, but then more happened. I had a lump in my throat. The biggest one ever.
We were first called to a information meeting with the leaders so that everyone got the same, and correct, information. This meeting was useful and went well. Almost everyone got hold of their family members in Oslo and got to check if everyone was alive.
I didn't get hold of my family for a very long time! When I finally did get confirmation that three of them weren't in Oslo, and the last one was far from the city center - then I could breathe. Properly. I went down to the AUF store. The general secretary Tonje Brenna came over and talked to me. Asked if I needed someone to talk to. Then we heard shots from down the hill. Who the fuck is kidding now, we thought? Who could possibly believe that this wasn't a joke. Suddenly all the guys on guard duty are running up the hill and shouting "hide!" "Run into the main building" etc. I ran into the outdoors toilet at the AUF store. The shots got closer. I was very sure this was all some kind of prank, but you can't be sure, this day had proven that much. The seconds spent inside that toilet were hell. Slowly buy surely I put my cellphone to vibration(no sound) and I put it in my bra so that I wouldn't loose it. I put my purse on the floor. When I finally heard the voice of someone I knew, I stepped outside.
But it wasn't over. We had to run past the NATO toilet (as it was called) and down towards the corner, the right side of the dock. We fell through a lot of bushes and big stones and I got a lot of cuts. We were a group of about 15-20 persons maybe. I was stressed. Matti held me and calmed me down.
We ran and ran. The worst part was when we found out he was dressed as a cop: The guy shooting was dressed a chop. Fuck. Who can we trust then? If we call the police - that's the guy that will come to check on things?
But we tried to call the cops! They used a fuckton of time. I gave my phone to Munir and told him to update facebook, tell everyone with a boat to help us.
We ran back and forth when the shots got closer. Matti said we had to swim. But how could I manage that, it was sooo far.
Trond Agnar sudden showed up. He said many had tried to swim, but they had ended up swimming back because it was too cold, too long, too hard. But you know what? I'd rather drown than be shot. Sorry. I took of my shirt and with some encouragement Matti I started swimming. It started to get heavy so I had to take of my pants. It was freeeezing.
I swam. Matti saved me. He said the right things and did the right tings. He got me to swim - SO long. When we had been swimming for a while Matti said "Kamzy, dont look back. Look straight forward to that piece of land and think about how that's your goal.
"Ok" I said. We heard shots all the time, and I'm still surprised Matti and I didn't get hit.
(I found out afterwards that he stood there. That was the reason Matti told me to look straight ahead. He was standing right where we had been hiding a few minutes ago. Oh my god! And he tried to shoot us. We were being hunted.)
I kept swimming. Then a few boats came and saved us. One of the boats threw out lifesaving vests and then had to go away. The next boat then came and saved us. Even though we were in the boat, I couldn't relax. It was none of the "Yes, we've been saved"-spirit. He can still hit us with his machine gun! I sat down on the deck immediately. I didn't feel safe. Not at all.
Some of the people living there helped us when we got to the shore. They gave us towels and drove us to a gas station where the police and the paramedics were waiting. I was in shock. Couldn't press out a single tear. I still haven't realized what has happened?
Sunganthan came over to me with my cellphone and was sorry that it didn't work anymore. Dear Sunganthan, I'm just happy you're alive!
Anniken Huitfeldt (she's the minister of culture) called me and talked to me. I didn't know who owned the phone, there was just a girl who came over and said Anniken wants to talk. I asked her: "Why the fuck did the police take such a long time to arrive?" She agreed. And tried to calm me, and ask me what had happened.
There was a really nice girl who worked there that gave us warm clothes and something warm to drink. I also got to call my dad. I'm glad he can handle such things a bit calmly - although he was very distressed.
And then we went onwards to Sundvollen hotel where everyone was supposed to meet. We registered and gathered up.
We were the first who got there. And therefore we could see people coming in one by one, crying their eyes out. I understand them very well. I just didn't understand, and still can't understand, why I couldn't get a single tear out. I wanted out of this this state of shock I'm still in. I want out of here. I rode home to my dad with Prableen.
I'm still in shock. Who does something like this? Blows up important buildings in Oslo and kills the future politicians of the labour party who are just attending a summer camp. What wrong have we done?!
Those who ressort to violence have run out of arguments. How could he do what he did to my AUF friends? This seems so surreal. I don't get it. I don't understand.
I recommend everyone go watch the press conference with Jens Stoltenberg and Knut Storberget
"None shall bomb us to silence. None shall shoot us to silence" - Jens Stoltenberg says this, and I couldn't agree more.
First and foremost all my thoughts go out the loved ones. This is when we take care of each other. Support and lift each other upwards. Comfort one and other. And show the most loving part of ourselves.
But I'm still in shock. And that's why I'm writing this blog. I can't tel the story over and over again. This is what happened to me in a short summary. To me. But the fear that was there all the time... I don't think I'm able to put it into words. We were given messages about who were shot and killed on the fly, but I have left this out due to respect for those who are dead. They deserve better.
We don't deserve to die either. And that is why I'm writing this blog. We're just regular youth. We're interested in politics. We want to make the world a better place - I missed the part where WE became the bad guys
Thinking about everyone who was out there on the island.
I really hope everyone makes it. You deserve better.
It was important for me to get this out. It IS important.
-=-
ile prawdy w tym, że może dostać najwyżej 21 lat?
Pomógł: 9 razy Wiek: 44 Dołączył: 09 Lip 2005 Posty: 1111 Skąd: Monte Carlo
Wysłany: 23-07-2011, 15:10
qwe napisał/a:
- ile prawdy w tym, że może dostać najwyżej 21 lat?
- Musimy poczekać na pierwsze wyniki dochodzenia, zanim będziemy mogli mówić o motywach - mówi premier Norwegii Jens Stoltenberg. Władze dodają, że nie mają pewności, czy sprawca był tylko jeden. Jeśli oskarżenia pod adresem Breivika się potwierdzą, grozi mu 21 lat więzienia - taka jest maksymalna kara przewidziana przez norweskie prawo.
\\mtom
Z czego on walił?Ile miał amunicji? I jak mu sie udało zabic tyle osób to do mnie nie dochodzi normalnie jakoś- wybaczcie.
A co do kary, jak go posadzą moze ktoś go w puszcze zdejmie, wczecniej wsadzając w dupe co popadnie łącznie z druciana szczotką. Kill him!!
Podobno miał Glocka, "karabin" i "strzelbę", ale na razie niema nic pewnego. Nawet jeśli by miał tylko pistolet i powiedzmy 10 magazynków, na wyspie pełnej nastolatków , gdzie raczej nie było broni - jest to jak się okazuje wykonalne.
_________________ "Na świecie jest bardzo dużo różnej broni i bardzo mało tolerancji i to jest powód dla którego cała ta broń jest potrzebna" S.Bidziński
Podobny motyw - w sensie że ofiary znajdowały się na wyspie - totalny świr/schizofrenik - tylko że w tamtych czasach w Australii można było kupić SKS w sklepie wędkarskim na prawo jazdy a Tasmania była wolną amerykanką.
Dzięki niemu teraz w Australii nie można mieć pistoletu na wodę.
K.
PS: Autor kultowego hasła: "Not too many wasps around here, are there?"
Wiek: 22 Dołączył: 09 Lut 2011 Posty: 298 Skąd: Kanada
Wysłany: 23-07-2011, 15:55
Ciekawe też są poglądy sprawcy:
Cytat:
Jego poglądy określono jako "konserwatywne, nacjonalistyczne i antyimigranckie". Według mediów, Breivik należał kiedyś, przez krótki czas, do masonerii. Na jego domniemanym profilu na Facebooku można znaleźć wpisy świadczące o sympatii dla Winstona Churchilla i Maxa Manusa, norweskiego bohatera II wojny światowej.
Cytat:
Breivik był także wyznawcą poglądów filozoficznych Johna Stuarta Milla. 17 lipca na Twitterze napisał: Jedna osoba z wiara jest równa stu tysiącom osób, które mają tylko zainteresowania.
Nic tu nie pasuje do wątku islamskiego.
Cytat:
Breivik został aresztowany tuż po strzelaninie na wyspie Utoya. Miał zarejestrowaną broń: pistolet, strzelbę oraz karabin maszynowy. Należał do klubu strzeleckiego, wcześniej odbył też służbę wojskową. Media donoszą, że miał być fanem gry komputerowej World of Warcraft.
Wychodzi na to, że zabijał z legalnej broni. Miło, że wspomnieli o tym w co grał - to bardzo, bardzo, bardzo, bardzo ciekawa informacja. Mam nadzieję, że niedługo ustalą również jakie seriale oglądał...
Opis działania:
Cytat:
Według świadków, napastnik w policyjnym mundurze zachęcał ludzi, by zbliżyli się, a następnie otwierał ogień. Często po oddaniu strzału napastnik zmieniał broń i strzelał po raz drugi w głowę ofiar, by upewnić się, że jego ofiara nie żyje.
Podsumowując to dobry strzelec (klub sportowy, wojsko) z legalną bronią (brak problemów z zakupem amunicji) w ubraniu wzbudzającym zaufanie działający na terenie z którego nie da się uciec. Taka liczba ofiar jest naprawdę wyjątkowa, ale sumując te wszystkie czynniki niestety nie ma się czemu dziwić.
Inną ciekawostka jest trop w sprawie materiałów wybuchowych:
Cytat:
Breivik miał, jako "rolnik", nabyć duże ilości nawozów sztucznych, które mogły posłużyć mu do wyprodukowania bomb. Może to świadczyć o tym, że to właśnie on stoi także za wybuchami w centrum Oslo, w wyniku których zginęło wczoraj siedem osób.
Według dostawcy kupił 6 ton nawozu. Nic się nie zmienia i ANFO nadal w cenie? Pięknie.
[ Dodano: 23-07-2011, 12:28 ]
Teraz mnie wcięło...
Cytat:
Anders Behring Breivik, który spowodował śmierć ponad 90 osób, może zostać skazany maksymalnie na 21 lat więzienia. W norweskim systemie karnym nie funkcjonuje kara dożywocia.
[ Dodano: 23-07-2011, 12:30 ]
Jedyna nadzieja na normalny dla niego wyrok jest w tym.
Cytat:
Jest jednak pewna furtka w prawie, która może umożliwić skazanie Breivika na dożywocie. Według norweskiego prawa jeśli osadzony jest niebezpieczny dla społeczeństwa, sędzia po zakończeniu odsiadki może przedłużyć mu karę więzienia o kolejne 5 lat. Dodatkowe pięcioletnie wyroki można dodawać bez ograniczeń, więc więzień może de facto siedzieć w więzieniu do swojej śmierci.
Ciekaw jestem czy ta sytuacji będzie iskrą zapalną do zmiany prawa w Norwegii.
Podobny motyw - w sensie że ofiary znajdowały się na wyspie - totalny świr/schizofrenik - tylko że w tamtych czasach w Australii można było kupić SKS w sklepie wędkarskim na prawo jazdy a Tasmania była wolną amerykanką.
sorry za offtop, ale jestem pod wielkim wrażeniem - jeśli autystyczny 32 latek o umysłowości 11 latka (IQ 66, dolne 1,17% populacji w Australii) w ciągu 15 sek. zabija 12 osób a 10 rani (Broad Arrow Cafe murders) a ogólnie dołaczając Gift Shop murders w 90 - 120 sek. wystrzeliwszy 29 naboi zabija 20 osób, to ilu ludzi w tym czasie zabiłby 32 latek z IQ 130 należący do TAG? kurwa, nigdy nie wyjdę na Australijczyka, nawet upośledzonego umysłowo, usłysze gdzieś australijski akcent będę spierdalał jak najdalej ...
[ Dodano: 24-07-2011, 18:01 ]
a wracając do adremu:
[quote="Sil"]Ciekawe też są poglądy sprawcy:
Cytat:
Jego poglądy określono jako "konserwatywne, nacjonalistyczne i antyimigranckie". Według mediów, Breivik należał kiedyś, przez krótki czas, do masonerii. Na jego domniemanym profilu na Facebooku można znaleźć wpisy świadczące o sympatii dla Winstona Churchilla i Maxa Manusa, norweskiego bohatera II wojny światowej.
Cytat:
Breivik był także wyznawcą poglądów filozoficznych Johna Stuarta Milla. 17 lipca na Twitterze napisał: Jedna osoba z wiara jest równa stu tysiącom osób, które mają tylko zainteresowania.
Norwegia to musi być cholernie dziwny kraj - świry-naziści należą do masonerii, sympatyzują z Winstonem Churchillem i J.S. Millem, znanymi propagatorami nazizmu, że o Manusie już tu nie wspomnę ?
nic z tego nie kapuje, za stary już jestem na takie sprawy.
Postmodernizm, mnogość narracji, postkolonialne montowanie mentalności po przełomie postfeministycznym w obliczu sieci społecznych i Web 2.0 , cała tajemnica
(Zawsze chciałem coś takiego napisać)
_________________ "Na świecie jest bardzo dużo różnej broni i bardzo mało tolerancji i to jest powód dla którego cała ta broń jest potrzebna" S.Bidziński
Wiek: 22 Dołączył: 09 Lut 2011 Posty: 298 Skąd: Kanada
Wysłany: 24-07-2011, 19:33
Robal jest po prostu szalony, albo za mądry na to forum (albo i to i to). Nie przejmujcie się tym postem - udawajcie, że po prostu tego nie napisał. Oczyśćcie umysły i kontynuujcie dyskusje.
JohnnyBravo napisał/a:
(...)nic z tego nie kapuje, za stary już jestem na takie sprawy.
A to nie tylko Ty. Albo media podają pierdoły, ale gościu jest ekhm... Nieco dziwny? Mam wrażenie, że on sam nie mógł określić do końca tego kim jest.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum