Wysłany: 08-08-2008, 15:18 Władze w Tbilisi: Gruzji i Rosji grozi wojna
Władze w Tbilisi: Gruzji i Rosji grozi wojna
Gruzja i Rosja znajdą się w "stanie wojny", jeśli potwierdzi się, że rosyjskie wojska i uzbrojenie wjechały do Osetii Południowej - powiedział sekretarz gruzińskiej Rady Bezpieczeństwa Narodowego.
Wcześniej prezydent Gruzji Micheil Saakaszwili informował, że 150 rosyjskich czołgów i pojazdów opancerzonych wjechało do Osetii Południowej.
Telewizja TVN24 podała, że rosyjskie samoloty zbombardowały największą gruzińską bazę lotniczą, położoną 25 km od stolicy Gruzji, Tbilisi. W nocy z czwartku na piątek wybuchły walki między armią Gruzji a armią Południowej Osetii. Po stronie osetyjskiej walczą żołnierze rosyjscy. Tymczasem Rosja dementuje fakt dokonania nalotu na terytorium Gruzji.
Według niepotwierdzonych informacji spora część Cchwinwali jest w rękach gruzińskich. Strona gruzińska twierdzi, że rosyjskie samoloty bojowe ostrzelały wioski po gruzińskiej stronie nieformalnej granicy.
- pisze w "Tygodniku Powszechnym" Andrzej Meller, który na łanach tygodnika analizuje przyczyny wybuchu tego konfliktu, pisząc o powolnej eskalacji konfliktu na linii Gruzja-Rosja.
Reporter tygodnika przypomina także, że na Kaukazie tli się także kolejne zarzewie konfliktu: Abchazja.
Przeczytaj korespondencję Andrzeja Mellera z obu „frontów” kaukaskiego konfliktu
Rosja zdementowała informacje, że jej siły powietrzne zaatakowały terytorium Gruzji - poinformowała Agencja France Presse za rosyjskim ministerstwem spraw zagranicznych.
Wcześniej Tbilisi podało, że trzy rosyjskie samoloty Su-24 zaatakowały terytorium Gruzji.
Gruziński prezydent Micheil Saakaszwili natychmiast oskarżył Rosję o "prowadzenie zakrojonej na szeroką skalę operacji wojskowej przeciwko Gruzji".
W wyniku ataku Gruzji na Osetię Południową, również wśród żołnierzy rosyjskich sił pokojowych w tej zbuntowanej prowincji są zabici i ranni - poinformowało radio Echo Moskwy, powołując się na ich dowództwo.
Według rozgłośni, wojska gruzińskie ostrzeliwują koszary rosyjskiego batalionu pokojowego w Cchinwali, południowoosetyjskiej stolicy. Z kolei agencja ITAR-TASS podała, że ostrzeliwane są też miejsca stałej dyslokacji rosyjskich sił pokojowych w Osetii Płd.
Rzecznik prasowy prezydenta Rosji Natalia Timakowa przekazała, że Dmitrij Miedwiediew odbędzie wkrótce naradę ze stałymi członkami Rady Bezpieczeństwa Narodowego, poświęconą sytuacji w strefie konfliktu gruzińsko-osetyjskiego.
Miedwiediew przebywa od niedzieli na krótkim urlopie, który spędza na prezydenckim jachcie "Rossija" na Wołdze. Wczoraj gościł w Kazaniu. W piątek oczekiwany jest w Samarze.
W Moskwie nie ma też premiera Władimira Putina i ministra spraw zagranicznych Siergieja Ławrowa. Ten pierwszy bawi w Pekinie, gdzie weźmie udział w uroczystości otwarcia igrzysk olimpijskich. Z kolei Ławrow wypoczywa w Kraju Ałtajskim.
Putin oświadczył w Pekinie, że władze Gruzji podejmując agresywne kroki przeciwko Osetii Płd. faktycznie rozpoczęły działania bojowe. - Naturalnie napotka to kontrposunięcia - podkreślił szef rządu Rosji, cytowany przez rosyjskie media.
Putin wyraził ubolewanie, że gruzińskie kierownictwo podjęło agresywne działania wobec Osetii Płd. w dniu otwarcia igrzysk olimpijskich w Pekinie: "Wielka szkoda, że do takiej sytuacji doszło w dniu otwarcia olimpiady, nie bacząc na to, że na czas igrzysk olimpijskich broń powinna zamilknąć".
Wcześniej Kreml zapowiedział podjęcie pilnych kroków, mających sprawić, że sytuacja w Osetii Płd. "wróci do pokojowego nurtu".
Służba prasowa Kremla zakomunikowała, że "prezydent Dmitrij Miedwiediew na bieżąco otrzymuje informacje z rejonów działań bojowych w Osetii Południowej".
"Pod kierunkiem Dmitrija Miedwiediewa obecnie omawiany jest zestaw pilnych działań, zmierzających do przywrócenia sytuacji w Osetii Południowej do pokojowego nurtu, ochrony znajdującej się tam ludności cywilnej zgodnie z posiadanym przez nas mandatem pokojowym oraz obrony rosyjskich obywateli i interesów narodowych Rosji" - oświadczyła kremlowska służba prasowa.
Przewodniczący Dumy Państwowej, izby niższej rosyjskiego parlamentu Borys Gryzłow zapewnił, że Rosja będzie chronić swoich rodaków w Osetii Południowej i zagwarantuje bezpieczeństwo na swoich południowych granicach w zależności od rozwoju sytuacji w Osetii Płd.
Natomiast Ministerstwo Spraw Zagranicznych Rosji oznajmiło w nocy na piątek, że Moskwa będzie dążyć do zapobieżenia dalszemu rozlewowi krwi w Osetii Południowej. Wezwało również społeczność międzynarodową do współdziałania.
- Nie jest za późno, by zapobiec masowemu rozlewowi krwi, nowym ofiarom - głosi oświadczenie MSZ, przedstawione przez rzecznika resortu Borisa Małachowa.
- Rosja będzie kontynuować wysiłki (...), by przywrócić pokój w Osetii Południowej. Mamy nadzieję, że nasi zagraniczni partnerzy nie pozostaną obojętni w tym trudnym momencie, kiedy ważą się losy setki tysięcy ludzi - powiedział Małachow.
Zaniepokojenie z powodu wydarzeń w Osetii Południowej w piątek rano wyraziło też Ministerstwo Obrony Rosji. Resort zadeklarował również, że chronić będzie obywateli rosyjskich, przebywających w Osetii Południowej, a także stacjonujących tam rosyjskich żołnierzy sił pokojowych.
W związku z sytuacją w strefie konfliktu gruzińsko-osetyjskiego wzmocniona została ochrona ambasady Gruzji w Moskwie. Władze stolicy skierowały tam m.in. funkcjonariuszy sił specjalnych milicji OMON.
"Gorąca linia" z Saakaszwilim; MSZ ostrzega przed wyjazdami
Prezydent Lech Kaczyński rozmawiał telefonicznie z prezydentem Gruzji Micheilem Saakaszwilim o sytuacji w Osetii Południowej - poinformowała Kancelaria Prezydenta na swojej stronie internetowej.
Według komunikatu prezydenci rozmawiali "o krokach, jakie należy przedsięwziąć dla zagwarantowania pokoju w tym regionie". Saakaszwili poinformował także Lecha Kaczyńskiego o sytuacji w Osetii Południowej.
Rzeczniczka BBN Patrycja Hryniewicz powiedziała, że Biuro na bieżąco analizuje rozwój sytuacji w Osetii Południowej.
MSZ stanowczo odradza Polakom jakiekolwiek podróże do Gruzji. Resort zwraca się także od osób, które przebywają obecnie w Gruzji, by skontaktowały się z polską ambasadą w Tbilisi pod numerem telefonu: +995 32 92 03 98.
W komunikacie, MSZ przypomina o zaostrzeniu się konfliktu gruzińsko-osetyńskiego i zaznacza, że rozwój wypadków jest "trudny do przewidzenia".
Ja w sprawie formalnej : czy nie dałoby się scalać wątków dotyczących konfliktów/zamachów. Czasem są po 2-3 dotyczące jakiegoś wydarzenia, robi się zamieszanie
Pozdr
Robal2pl
_________________ "Na świecie jest bardzo dużo różnej broni i bardzo mało tolerancji i to jest powód dla którego cała ta broń jest potrzebna" S.Bidziński
Gruzja: ewakuacja budynków rządu - będzie szturm na stolicę?
Oddziały rosyjskie zmierzają do Gruzji
Rosja wysłała do Osetii Południowej dodatkowe oddziały, mające wzmocnić pozostające na miejscu rosyjskie siły pokojowe - podały moskiewskie media.
"Rosja prowadzi z nami wojnę" - zobacz materiał wideo
Zastępca dowódcy rosyjskich sił lądowych płk Igor Konaszenkow zakomunikował, że "dodatkowe specjalne oddziały" przybędą do ogarniętej wojną Osetii Południowej "w ciągu najbliższych godzin". Ich zadaniem ma być "przywrócenie pokoju w regionie" - powiedział.
Konaszenkow poinformował także, że w nocy jeden z taktycznych batalionów sił rosyjskich przebił się do bazy pokojowych oddziałów Rosji w Osetii Południowej w rejonie Cchinwali. Trwają przygotowania do ewakuacji rannych. W nocy w Osetii Południowej zginęło trzech kolejnych żołnierzy rosyjskich sił pokojowych. Tym samym liczba rosyjskich żołnierzy zabitych w walkach wzrosła do co najmniej piętnastu ludzi.
Z napływających z terenu walk informacji wynika, że doszło do nasilenia starć. Portal internetowy BBC twierdzi, że siły rosyjskie ostrzeliwują pozycje gruzińskich oddziałów w rejonie osetyjskiej stolicy Cchinwali.
Gruzja oskarżyła też Rosję o zbombardowanie czarnomorskiego portu Poti i trzech gruzińskich baz wojskowych, w tym Senaki na zachodzie kraju. Rosyjskie pociski miały również spaść w okolicy rurociągu Baku-Tbilisi-Ceyhan, umożliwiającego przesyłanie ropy naftowej z basenu Morza Kaspijskiego do Europy Zachodniej z pominięciem Rosji i Iranu.
Gruzińskie władze - podaje BBC - oczekują ataku sił rosyjskich na stolicę kraju Tbilisi, skąd ewakuowano część rządowych biur.
W piątek gruzińskie wojsko rozpoczęło ofensywę na separatystyczny region Gruzji Osetię Południową. Stacjonujące tam jako siły pokojowe wojska rosyjskie odbiły część obiektów opanowanych wcześniej przez armię Gruzji.
Przeczytaj korespondencję Andrzeja Mellera z obu "frontów" kaukaskiego konfliktu
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum