Pomógł: 9 razy Wiek: 44 Dołączył: 09 Lip 2005 Posty: 1111 Skąd: Monte Carlo
Wysłany: 05-05-2008, 17:13 Uwięził trzech Brazylijczyków pochodzenia izraelskiego w hot
Uwięził trzech Brazylijczyków pochodzenia izraelskiego w hotelu
ulast, PAP
2008-05-05, ostatnia aktualizacja 2008-05-05 14:25
Stołeczni policjanci zatrzymali 23-letniego Mohameda A., który uwięził w jednym z pokoi hotelu Holiday Inn w centrum Warszawy trzech nastolatków pochodzenia izraelskiego. Mężczyzna był prawdopodobnie pod wpływem alkoholu.
Jak poinformował rzecznik komendanta stołecznego policji Marcin Szyndler, wiele wskazuje na to, że napastnik pochodzi z Kuwejtu. Policja ustaliła też, że trzej 16-latkowie, których przetrzymywał są obywatelami Brazylii (wcześniej informowano, że Izraela), pochodzenia izraelskiego i uczestnikami jednej z wycieczek.
Informacje o incydencie policjanci otrzymali kilka minut po godz. 9.00 od pracowników hotelu.
Z ich relacji wynikało, że ok. 20-letni mężczyzna wszedł do budynku, wjechał na szóste piętro i tam zaczął rozmawiać z trzema młodymi mężczyznami wychodzącymi z pokoi.
"Rozmowa była burzliwa. W pewnym momencie wciągnął ich do jednego z pokoi" - powiedział Szyndler. Jak dodał, mężczyzna miał też grozić, że wysadzi się w powietrze.
Policjanci, którzy przyjechali na miejsce obezwładnili napastnika. Na miejsce wezwano też funkcjonariuszy z wydziału do walki z terrorem kryminalnym i zabójstw oraz policyjnych pirotechników. Przy 23-latku nie znaleziono ładunków wybuchowych.
Sprawdzony został też hotel, ewakuowano z niego kilkadziesiąt osób.
"W takiej sytuacji zawsze musimy wszystko dokładnie sprawdzić. Najważniejsze jest życie ludzkie" - powiedział rzecznik komendanta głównego policji Mariusz Sokołowski.
Jak dodał, z relacji świadków wynika, że 23-latek mógł być pod wpływem alkoholu. Policjanci wyjaśniają teraz wszystkie okoliczności sprawy.
[ Dodano: 05-05-2008, 22:24 ]
Napastnik z hotelu to syn ambasadora Kuwejtu
W POLSCE PRZEBYWA NIELEGALNIE
Stołeczni policjanci zatrzymali 23-letniego Mohameda A., który uwięził w jednym z pokoi hotelu Holiday Inn w centrum Warszawy trzech obywateli Brazylii pochodzenia żydowskiego. Jak udało się ustalić tvn24.pl napastnik jest synem ambasadora Kuwejtu, a w Polsce przebywa nielegalnie.
Według nieoficjalnych informacji podawanych przez PAP, napastnik miał być członkiem rodziny ambasadora Kuwejtu. Portalowi tvn24.pl udało się ustalić, że Mohamad A. jest synem ambasadora Kuwejtu, lecz przebywa w Polsce nielegalnie. W sierpniu zeszłego roku skończyła się ważność wydanej mu wizy. Ponieważ w kraju przebywa nielegalnie, nie może być objęty immunitetem. Potwierdza to rzecznik komendanta stołecznego policji Marcin Szyndler. - Czy jest krewnym jakiegoś dyplomaty? To nas nie interesuje – dodaje Szyndler.
Syn ambasadora Kuwejtu po tym jak wytrzeźwieje ma zostać przesłuchany. Potem prokuratura może postawić mu zarzuty.
Co na to ambasada Kuwejtu w Warszawie nie wiadomo. Telefon milczy.
Co stało się w hotelu?
Warszawska policja około godziny 9 rano została poinformowana że jeden gości hotelowych zamknął się w pokoju z trzema innymi gośćmi, przetrzymuje ich wbrew ich woli, odmawia otwarcia drzwi i grozi, że zdetonuje posiadaną przy sobie bombę.
Arab nie stawiał oporu
Po dojechaniu na miejsce, policjanci bez trudu dostali się do pokoju, w którym doszło do zdarzenia. Drzwi otworzyli za pomocą klucza uniwersalnego dostarczonego przez hotelowy personel. Obezwładnili i zatrzymali niestawiającego wielkiego oporu półnagiego Araba i uwolnili przetrzymywanych przez niego trzech obywateli Brazylii pochodzenia żydowskiego. Kuwejtczyk był pod znacznym wpływem alkoholu, miał ok. 1,5 promila w wydychanym powietrzu.
Bomby nie było
Na miejscu pojawili się policyjni pirotechnicy. Wszyscy przebywający w hotelu pracownicy i goście, łącznie 40 osób, zostali ewakuowani. Szybko okazało się, że napastnik nie miał przy sobie żadnego ładunku wybuchowego, jednak dla bezpieczeństwa pirotechnicy przeszukali teren całego budynku, sprawdzając czy mężczyzna ten nie podłożył bomby w innym miejscu.
Pijacki wybryk
Z relacji policjantów i personelu hotelu wynika, że przed 9 ubrany tylko w spodnie Mohammed A. zaczepił dwóch Brazylijczyków opuszczających pokój oraz czekającego na nich kolegę. Chwilę z nimi rozmawiał w języku którego nikt ze świadków zdarzenia nie był w stanie rozpoznać i wciągnął ich do opuszczanego pokoju. Brazylijczycy pochodzenia żydowskiego byli uczestnikami Marszu Żywych.
To nie był akt arabskiego terroryzmu
- Ze wstępnych informacji uzyskanych od poszkodowanych wynika, że Mohammed A. nie uciekał się do gróźb ani obelg na tle narodowościowym, nie stosował też wobec nich rękoczynów – mówi portalowi tvn24.pl rzecznik stołecznej policji Marcin Szyndler. - Zdaniem warszawskiej policji sprawa wygląda na chuligański wybryk pod wpływem alkoholu a nie akt terroryzmu, czy przestępstwo na tle etnicznym – dodaje Szyndler.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum