Wysłany: 03-03-2008, 07:54 "SE": polskie pociągi to łatwy cel dla terrorystów
"SE": polskie pociągi to łatwy cel dla terrorystów
Pociąg
"Super Express": Żeby wysadzić pociąg, wystarczy nadać bombę w przesyłce.
Myślicie, że jesteście bezpieczni w pociągach? Niestety nie! Polska kolej jest łatwym celem dla terrorystów! "SE" sprawdził - jeśli ktoś chciałby wysadzić pociąg wiozący kilkaset osób w powietrze, nie musi nawet męczyć się z podkładaniem bomby. Za jedyne 25 zł może nadać ją w zwykłej przesyłce konduktorskiej. Dziennikarzom gazety w ten sposób udało się umieścić w pociągu atrapę bomby i pistoletu.
Imitację niebezpiecznych przedmiotów wystarczyło zapakować do tekturowego pudła i pojechać z nim na dworzec PKP, aby wysłać je w podróż do dowolnego zakątka kraju. Wybrali zawsze pełen ludzi pociąg relacji Warszawa Wschodnia - Katowice. I nikt - ani konduktor, ani nikt z obsługi pociągu - nie zainteresował się tym, co dziennikarze wnieśli do pociągu. Kiedy konduktor w Warszawie usłyszał, że chcą nadać paczkę, nawet nie zapytał, co w niej jest. - Oczywiście, należy się 25 złotych - powiedział tylko. Nie sprawdził nawet, czy dane nadawcy, jakie wpisano na przesyłce, są prawdziwe. Wystarczyła chwila na załatwienie formalności i karton z "bombą" trafił na pokład pociągu!
Po niecałych trzech godzinach przesyłka była już w Katowicach. Ale tam także nikt nie zainteresował się jej zawartością. Nawet kiedy dziennikarz "SE" wyjął ze środka niebezpiecznie wyglądające przedmioty i stanął z nimi na peronie, nikt nie zwrócił na niego uwagi!
Aż strach pomyśleć, do jakiej tragedii mogłoby dojść, gdyby pomysł, aby wysłać bombę pociągiem, przyszedł do głowy nie dziennikarzom, tylko jakiemuś niebezpiecznemu terroryście! Czy da się coś zrobić, aby poprawić nasze bezpieczeństwo?!
Według PKP nic nie można zrobić! Prowokacja "SE" nie zrobiła na kierownictwie firmy żadnego wrażenia i PKP nie ma zamiaru wprowadzać żadnych dodatkowych zabezpieczeń. - Zgodnie z obowiązującymi przepisami prawa konduktor nie jest uprawniony do dokonywania kontroli bagażu podręcznego podróżnych ani zawartości przesyłki konduktorskiej - skwitowała tylko całe zdarzenie Adrianna Chibowska, rzeczniczka PKP Intercity.
Ameryki nie odkryli....SOK zresztą nie ma zapisanego w ustawie prawa do "przeglądania bagaży i ładunków" jak Policja czy SG...Ustawa jest z 2003 roku...no comments.
Pozdr
Robal2pl
_________________ "Na świecie jest bardzo dużo różnej broni i bardzo mało tolerancji i to jest powód dla którego cała ta broń jest potrzebna" S.Bidziński
A ja na miejscu PKP bym podziękował za uwagę i zlikwidował przesyłki kurierskie.
Przeszukiwać nie mogą, sprzętu do prześwietleń w każdym pociągu czy peronie nie wstawią.
Wtey ludzie by ładnie podziękowali SE.
_________________ The 2 loudest sounds in the world: A click when you expect a bang, and a bang when you expect a click.
Pomógł: 35 razy Dołączył: 20 Lip 2006 Posty: 2017 Skąd: Polska
Wysłany: 03-03-2008, 11:38
Afera z tego co jak pisze robal od dawna i tak jest wszystkim dobrze znane.
Każdy mądrze myślący koleś sam na to wpadł jadąc pociągiem.
Zresztą jak nie przesyłki to co za różnica czy to bagaż w przedziale kanara wybuchnie czy w innym ? Bo tam też można go podrzucic i zostawic i nikt nie zauważy.
Oczywiście, a na dworcach? Włozyć coś to kosza na śmieci i wystarczy. Przy samobójcach to już nie ma o czym rozmawiać...a sensowne zabezpieczenia na wzór lotnisk? To se ne da...:(
Pozdr
Robal2pl
_________________ "Na świecie jest bardzo dużo różnej broni i bardzo mało tolerancji i to jest powód dla którego cała ta broń jest potrzebna" S.Bidziński
Wszystko zalezy tylko i wylacznie od pieniedzy ktore mozna wydac na ochrone, a tu przeciez na wszystko brakuje (no pomijam pewne polityczne kwestie).
Zreszta, nie dajmy sie zwariowac, tak rozumujac mozna wysadzic sklep, stadion pelen ludzi itp
czasami czytajac o takich prowokacjach i patrzac na wnioski, ze za mala jest kontrola, nikt nie moze czuc sie bezpieczny, wychodzi na to, ze oni by chcieli bysmy zyli w panstwie policyjnym z permanentna kontrola wszystkiego i wszystkich.
W ktorym filmie Morre'a (czy jak sie pisze, tego od "zabaw z bronia") bylo o tv w usa, gdzie pokazuja ze nawet schody ruchome moga zabic..... ciekawe kiedy do takich wnioskow dojda nasi reporterzy i beda siac panieke.....
Wszystko zalezy tylko i wylacznie od pieniedzy ktore mozna wydac na ochrone, a tu przeciez na wszystko brakuje (no pomijam pewne polityczne kwestie).
Nie do końca. Załóżmy hipotetyczną sytuację, że kasa jest na wszystko co tylko chcesz, ale z technologii dostępnych teraz, a nie ze StarTreka. Prześwietlanie bagażu, rozpaznanie twarzy z kamer, skanowanie siatkówki oka itd.
I taki zestaw na każdym peronie i przystanku, na każdym przystanku tramwajowym i autobusowym, przed wejściem do każdego supermarketu, na kązde lotnisko, do każdego kina itd...
Wyobrażasz sobie reakcję społeczeństwa? Co tam społeczeństwa, swoją własną? Kolejki przed wejściami (skanowanie to jednak 2-3 sek na osobę), tłok, upierdliwość ochrony prz y kązdym podejrzanym przedmiocie...
Nie, to nie tylko sprawa pieniędzy ale i kompromisu pomiędzy realnością zagrożenia a paranoją.
_________________ The 2 loudest sounds in the world: A click when you expect a bang, and a bang when you expect a click.
Foka: o paranoii i jej sztucznym wywolywaniu napisalem pozniej ;) o zyciu w takim panstwie policyjnym z permanentna inwigilacja.
t0m1: zabic moze wszystko lacznie z nierobieniem niczego... ale czy to powod zeby wywolywac ta paranoje, uswiadamiac ludziom na kazdym kroku, ze nigdzie nie sa bezpieczni? Co to komu da?
A dzieje sie tak? Kto uswiadamia ludziom na kazdym kroku ze wszystko moze ich zabic? Sytuacja jest wrecz odwrotna. Ludzie zyja w cieplych domkach, ogladaja w TV kolejne reklamy kremow ktore pozwala ich skorze byc dluzej mloda, reklamy witamin, ktore powoduja ze ich cialo jest 40 lat mlodsze, w pseudo naukowych periodykach czytaja o nieograniczonej mocy chinskich przypraw i zenszenia, do lekarza biegna z katarem, zeby dostac cudo lekarstwa i zaczynaja wierzyc, ze beda zyc wiecznie.
_________________ Have a character instead of being character.
Pomógł: 13 razy Wiek: 12 Dołączył: 13 Sie 2006 Posty: 746 Skąd: Centrum
Wysłany: 04-03-2008, 10:32
Ten pseudopokaz pseudodziennikarzy dowodzi jednemu - niczemu. Tak samo można by mieć pretensje , że szkoły są zupełnie nie strzeżone, bo uczeń do nich może wnieść nóż. I u mnie w domu nie jest bezpiecznie, bo nie mam bramki, rentgena, nie przeprowadzam rewizji osobistej na wejściu i nie mam masek p-gaz dla wszystkich.
Bullshit i granie na emocjach matołów czytających i wierzących w te śmieszne treści.
_________________ Watch your corner and bring your men back alive.
Kawaleria wciąż utrzymuje pozycje ;)
Pomógł: 9 razy Wiek: 44 Dołączył: 09 Lip 2005 Posty: 1111 Skąd: Monte Carlo
Wysłany: 17-03-2008, 15:33
BOMBĘ MOŻNA WNIEŚĆ BEZ PROBLEMU
poniedziałek 17 marca 2008 02:23
Lotniska USA łatwym celem dla terrorystów
Terroryści mogą bez większych problemów przedostać się na pokłady amerykańskich samolotów, bo powołana po zamachach z 11 września rządowa agencja mająca strzec bezpieczeństwa w portach lotniczych cierpi na brak fachowców i jest niekompetentna - ujawnia DZIENNIK.
Pracownicy Agencji Bezpieczeństwa Transportu (TSA) powołanej do życia w listopadzie 2001 r. w ubiegłym tygodniu po raz kolejny oblali test: większości podstawionych terrorystów udało się wnieść do samolotów atrapy bomb. Ochrona była dziurawa zarówno na małych lotniskach, jak i największych - w Los Angeles czy Chicago.
"Pomysł utworzenia agencji był dobry, ale jego realizacja woła o pomstę do nieba. Chodzi przede wszystkim o pieniądze, a raczej ich brak" - mówi DZIENNIKOWI Bob Marchetta, były pracownik TSA i prezes Związku Zawodowego Pracowników Lotnisk w Nowym Jorku. "Fachowcowi trzeba dobrze płacić, a rząd nie chce tego wziąć pod uwagę i tnie koszty" - dodaje.
TSA oferuje pracownikom 14 dolarów za godzinę pracy, a to dużo poniżej średniej krajowej. Od początku istnienia przez firmę, która ma 43 tys. etatów, przewinęło się aż 110 tys. ludzi, z czego sporo ponad połowa rezygnację uzasadniła złymi warunkami pracy i kiepskimi płacami.
Brak pieniędzy zmusił TSA do znacznego obniżenia wymagań stawianych swoim pracownikom. W początkowym okresie agencja zatrudniała głównie byłych żołnierzy i policjantów, jednak teraz z powodu braku chętnych prowadzi rekrutację nawet wśród absolwentów dwuletnich college’ów. "Jeżeli przed terrorystami mają nas chronić niedoświadczone dzieciaki, to w żadnym wypadku nie możemy czuć się bezpieczni" - mówi Marchetta.
Szansą na podwyższenie poziomu bezpieczeństwa byłoby zainwestowanie na lotniskach nowych urządzeń kontrolujących bagaże i ludzi. Już kilka lat temu mówiło się o dodatkowych systemach prześwietlania i maszynach do sprawdzania czy na ubraniach pasażerów nie ma nawet śladowych ilości materiałów wybuchowych. Jednak do tej pory nie zostały one kupione.
"Z jednej strony to wina biurokracji oraz braku funduszy. Ale w grę wchodzi także sprzeciw ludzi, bo Amerykanie już teraz uważają kontrole na lotniskach za upokarzające, a zaostrzenie przepisów odbiorą jako krok w stronę państwa policyjnego" - mówi DZIENNIKOWI Richard Gritta, ekspert ds. bezpieczeństwa transportu.
Nadal więc bezpieczeństwo Stanów Zjednoczonych będzie spoczywać w rękach dziurawej ochrony TSA, bo nic nie zapowiada poprawy, najnowszy budżet nie przewiduje bowiem dla niej większych .
Eliza Sarnacka-Mahoney, korespondencja z USA
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum