Wysłany: 22-07-2008, 07:26 Radość w Sarajewie po aresztowaniu Karadzicia
Radość w Sarajewie po aresztowaniu Karadzicia
Radovan Karadzic
Mieszkańcy Sarajewa wyszli w nocy na ulice aby wyrazić radość z aresztowania Radovana Karadzicia. Był on oskarżony o ludobójstwo w związku ze śmiercią ok. 12 tys. cywilnych osób z Sarajewa, podczas trwającego 43 miesiące oblężenia miasta przez siły Serbów bośniackich w okresie wojny w byłej Jugosławii.
Kierowcy samochodów klaksonami wyrażali swoją radość a bośniackie radio nadawało fragmenty przemówień Karadzicia z okresu wojny w latach 1992-95.
- To jest najlepsze co mogło się zdarzyć, ludzie cieszą się wszędzie. Zadzwoniłem i obudziłem całą moją rodzinę - powiedział mieszkaniec Sarajewa Fadil Bico. Karadzić został aresztowany w Serbii po kilkunastu latach ukrywania się.
Radovan Karadzić był na czele listy poszukiwanych przez Międzynarodowy Trybunał w związku z oskarżeniami o zbrodnie wojenne. Jedno z głównych oskarżeń dotyczy udziału w masakrze w Srebrenicy w roku 1995, gdzie zginęło ponad 7 tysięcy muzułmanów. Poza tym akt oskarżenia obejmuje ludobójstwo, zbrodnie przeciwko ludzkości, naruszenia praw i obyczajów wojny oraz naruszenia Konwencji Genewskich.
W ciągu ostatnich lat Karadzić ukrywał się, a jego postać była wciąż żywa w pamięci wielu Serbów. Portrety otoczonego ponurą sławą przywódcy oraz kolejnego poszukiwanego za zbrodnie wojenne - generała Ratko Mladica - były częstym widokiem, zwłaszcza na serbskiej prowincji. Aresztowanie i postawienie Karadzicia, Mladicia i Gorana Hadżicia (przywódca Serbów Chorwackich) przed Trybunałem w Hadze stanowi wstępny warunek rozpoczęcia z Serbią poważnych rozmów o członkostwie w Unii Europejskiej. Prezydent Boris Tadić obiecał w tym roku, w 13. rocznicę masakry w Srebrenicy, że do rozliczenia zbrodniarzy wreszcie dojdzie.
Wojna w byłej Jugosławii była najbardziej krwawym konfliktem w Europie po 1945 roku. Zginęło w niej ponad 100 tysięcy ludzi, co najmniej kilkadziesiąt tysięcy kobiet zostało zgwałconych, bezpowrotnie zniknęły tysiące zabytków stanowiących dziedzictwo kulturowe Europy. Według różnych szacunków swoje domy musiało opuścić od dwóch do 3,5 miliona ludzi. Bestialstwo, jakiego dopuszczały się strony konfliktu, było porażające.
[ Dodano: 22-07-2008, 16:27 ]
Aresztowanie Karadzicia - zbrodniarz pracował w szpitalu
Tak wyglądał Radovan Karadzić, kiedy ukrywał sie pod nazwiskiem Dragan Dabić
AFP
Były przywódca Serbów bośniackich, oskarżany o popełnienie najcięższych zbrodni wojennych, Radovan Karadzić, pod fałszywym nazwiskiem pracował w szpitalu w Belgradzie. Dla niepoznaki nosił też długą, siwą brodę – poinformowali przedstawiciele serbskich władz.
Aresztowanie Karadzicia zakończyło trwające ponad dziesięć lat poszukiwania jednego z najpoważniejszych zbrodniarzy wojennych z okresu wojny w byłej Jugosławii.
Karadzić został aresztowany w Belgradzie, ale wydarzenie to poprzedziła prowadzona przez kilka tygodni operacja służb wywiadowczych oraz obserwacja byłego przywódcy – powiedział prokurator Vladimir Vukcevic. Podczas konferencji prasowej w Belgradzie władze pokazały najnowsze zdjęcie Karadzicia, które przedstawia poszukiwanego z krótkimi, siwymi włosami, długą siwą brodą oraz okularami. Zanim zbiegł, Karadzić był zawsze gładko ogolony i miał bujne, szpakowate włosy.
Karadzić jest oskarżony o zbrodnię ludobójstwa
Trybunał Organizacji Narodów Zjednoczonych ds. zbrodni wojennych w Hadze oskarża Radovana Karadzicia o zbrodnię ludobójstwa w związku z długotrwałym oblężeniem Sarajewa, podczas którego zginęło kilkanaście tysięcy ludzi. Karadzić oskarżony jest w sumie o popełnienie najcięższych zbrodni w Europie od czasów II wojny światowej, obejmujących również masakrę około 8 tysięcy muzułmanów w Srebrenicy w roku 1995. Minister Serbii Rasim Ljajic powiedział, że 63-letni teraz Karadzić używał fałszywych dokumentów wystawionych na nazwisko "Dragan Danić", a w czasie aresztowania udawał, że nie jest Serbem.
- Nikt nigdy się nie spodziewał, że coś takiego kiedykolwiek przydarzy się Radovanowi Karadziciowi – że zostanie złapany w taki właśnie sposób – powiedział Ljajic, serbski minister ds. kontaktów z Trybunałem w Hadze.
Trzy dni na transport Karadzicia do Hagi
Teraz sędzia ma trzy dni na to, aby zorganizować transport dla byłego przywódcy do Hagi, gdzie mieści się Międzynarodowy Trybunał Karny dla byłej Jugosławii, a Karadzić ma prawo odwołać się od tej decyzji w ciągu trzech dni – dodał Vladimir Vukevic, serbski prokurator zajmujący się zbrodniami wojennymi w byłej Jugosławii.
Aresztowanie tak zwanego "rzeźnika Bośni" zostało przyjęte z entuzjazmem przez międzynarodową społeczność jako sygnał pozytywny dany przez władze Serbii, której rząd deklarował chęć postawienia przed wymiarem sprawiedliwości wszystkich zbrodniarzy wojennych. Ich schwytanie i osądzenie jest bowiem warunkiem przyjęcia tego kraju do Unii Europejskiej.
- Rozumiemy, że rząd Serbii jest w pełni zdeterminowany, aby spełnić ten warunek - powiedział Vukcevic. Aresztowanie Karadzicia stało się przyczyną prawdziwego świętowania w Sarajewie, stolicy Bośni, gdzie ostatniej nocy na ulice wyszły tysiące muzułmanów. Do niewielkiego protestu serbskich nacjonalistów doszło jednak przed silnie strzeżonym budynkiem sądu w Belgradzie.
Prawnik Kardzicia oskarża władze o złe traktowanie jego klienta
Prawnik Karadzcia, Sveta Vujacic powiedział, że pojawiły się obawy związane z aresztowaniem byłego przywódcy oraz sposobem traktowania go po zatrzymaniu. Oskarżył on władze o naruszenie prawa między innymi przez zawiązywanie mu oczu oraz przetrzymywanie go przez trzy dni bez udzielenia żadnych informacji. Adwokat nie zgodził się także z oficjalnym oświadczeniem, według którego Karadzić został zatrzymany wczoraj. Według Vujacica, do aresztowania doszło już w piątek.
Brat Karadzicia, Luka, powiedział dziennikarzom, że widział byłego przywódcę w areszcie. - Karadzić jest w dobrym stanie zdrowotnym. Stracił sporo na wadze, ale jest pełen optymizmu – powiedział.
Radovan Karadzić, który po raz ostatni widziany był publicznie w roku 1996, był przywódcą Serbów bośniackich w latach 1992-95, w okresie wojny domowej w Bośni i Hercegowinie, do której doszło po oderwaniu się Bośni i Hercegowiny od Jugosławii.
Były dyplomata amerykański, Richard Holbrooke, pełniący wówczas rolę negocjatora, obwiniał Karadzicia za śmierć wielu tysięcy ludzi podczas trwającej trzy lata wojny w Bośni, która uznawana jest za najbardziej krwawy konflikt na Bałkanach związany z rozpadem Jugosławii.
"Bez niego takie rzeczy by się nie wydarzyły"
- Bez Radovana Karadzicia takie rzeczy by się nie wydarzyły – powiedział Holbroke telewizji CNN. - Moim zdaniem ten człowiek był gorszy od Miloszevicia… on był intelektualnym przywódcą – powiedział amerykański dyplomata o serbskim prezydencie Slobodanie Miloszeviciu, który zmarł w 2006 roku, kiedy przed trybunałem w Hadze nadal toczył się proces w jego sprawie.
Kiedy Karadzić był prezydentem tak zwanej Serbskiej Republiki Bośni i Hercegowiny, jego wojska prowadziły kampanię "czystek etnicznych", podczas której zginęły setki tysięcy muzułmanów i Chorwatów. Początkowo liczbę ofiar trwającej trzy lata wojny szacowano na 300 tysięcy, ale ostatnio prowadzone badania zmniejszyły te dane do stu tysięcy.
Vladimir Petrović z serbskiej ambasady w Waszyngtonie powiedział, że to aresztowanie pokazuje zaangażowanie jego kraju w rozliczenie się z przeszłością.
- Myślę, że jest to dowód zaangażowania serbskiego rządu w wypełnienie międzynarodowych zobowiązań oraz pokazuje, że rząd nadal będzie współpracował z Międzynarodowym Trybunałem Karnym dla byłej Jugosławii – potwierdza Petrović.
"To ważny dzień dla wszystkich ofiar tego konfliktu"
Prokurator naczelny haskiego trybunału ds. zbrodni wojennych w byłej Jugosławii Serge Brammertz pogratulował władzom Serbii pojmania Karadzicia i powiedział, że jest to "ważny dzień dla wszystkich ofiar tego konfliktu".
- Ta informacja sprawia, że czujemy głęboką satysfakcję – powiedział z kolei szef unijnej dyplomacji Javier Solana, którego komentarz cytuje agencja informacyjna Associated Press. - Nowy rząd w Belgradzie oznacza nową Serbię, nową jakość relacji z Unią Europejską - dodał Solana.
Teraz na wolności pozostaje jeszcze dwóch oskarżonych o zbrodnie wojenne w byłej Jugosławii. Poszukiwanym o najwyższej randze jest teraz dowódca armii Serbów bośniackich, generał Ratko Mladić. Drugi z poszukiwanych to przywódca Serbów chorwackich, Goran Hadzić.
"Międzynarodowy Trybunał Karny nie zakończy swej działalności póki wszyscy zbrodniarze nie zostaną aresztowani"
- Choć to ważny krok, Międzynarodowy Trybunał Karny nie zakończy swej działalności, dopóki wszyscy zbiegli oskarżeni nie zostaną aresztowani i postawieni przed sądem – powiedział rzecznik Sekretarza Generalnego ONZ.
- Dzisiaj mogę powiedzieć, że w jakiś sposób czuję się dobrze – mówi Zlatko Lagumdzija, były premier bośniacki, który został ranny podczas oblężenia. Jak podkreśla, aresztowanie to może dać szansę "na nowy sposób myślenia" w Bośni, która wciąż zmaga się ze skutkami tej wojny.
Karadzić, kiedyś psychiatra a także poeta, został prezydentem Republiki Serbskiej, kiedy w roku 1992 Bośnia i Hercegowina odłączyły się od Jugosławii. Serbowie bośniaccy, wspierani przez siły wojskowe Jugosławii, szybko przejęli kontrolę nad większą częścią kraju oraz rozpoczęli oblężenie stolicy, Sarajewa.
Podczas tego konfliktu siły serbskie przeprowadziły także kampanię "czystek etnicznych" na zajętych terytoriach, które doprowadziły do zabijania oraz przesiedlania Muzułmanów oraz Chorwatów. Karadzić został odsunięty od władzy w roku 1995, kiedy kres wojnie w Bośni położyły rokowania w Dayton, a były przywódca został oskarżony o zbrodnie wojenne.
- Unikając schwytania przez ponad dziesięć lat, przez bośniackich Serbów uważany był "za rodzaj Robin Hooda" – powiedział Holbrooke, jeden z architektów porozumienia z Dayton, które zakończyło wojny na Bałkanach.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum