Pomógł: 12 razy Dołączył: 09 Maj 2005 Posty: 831 Skąd: Festung Posen
Wysłany: 22-08-2008, 18:03 Prezydent Kwaśniewski wyraził zgodę na tajne więzienia CIA w
Prezydent Aleksander Kwaśniewski jest jedną z osób, która wyraziła zgodę na stworzenie tajnych więzień CIA, w których przy użyciu tortur przesłuchiwano podejrzanych o terroryzm. Zawiadomienie takiej treści sejmowa komisja ds. służb specjalnych skierowała w styczniu 2006 r. do ministra sprawiedliwości Zbigniewa Ziobry i koordynatora ds. służb Zbigniewa Wassermanna - ustalił "Wprost".
Żadne zawiadomienie ws. więzień CIA nie trafiło na moje biurko - zaprzecza Zbigniew Ziobro. Całą sprawę i zawiadomienie od sejmowej komisji pamięta jednak Zbigniew Wassermann. Zrobiłem wszystko to, co zrobić należało i czego prawo ode mnie wymagało - zapewnia "Wprost" Wassermann. Były koordynator służb nie chce zdradzać szczegółów ze względu na tajemnicę państwową.
Według premiera Donalda Tuska obaj politycy PiS zignorowali dokument sejmowej komisji. W styczniu 2008 r. złożył w związku z tym doniesienie do Prokuratury Okręgowej w Warszawie o niedopełnieniu obowiązków służbowych przez Ziobro i Wassermanna.
Potwierdzam, że prowadzone jest postępowanie w sprawie tajnych więzień CIA - powiedział prokurator Maciej Kujawski z Biura Prasowego Prokuratury Krajowej. Śledztwo wszczęto kilkanaście dni temu. Na obecnym etapie nie mogę jednak udzielić żadnych dodatkowych informacji, nawet kto składał to zawiadomienie - wyjaśnia.
Maciej Kujawski nie zaprzeczył doniesieniom mediów, że w śledztwie w niedługim czasie mieliby być przesłuchani były prezydent Aleksander Kwaśniewski, były premier Leszek Miller i były szef Wojskowych Służb Informacyjnych, Marek Dukaczewski.
Kujawski powiedział, że takie przesłuchanie nie jest wykluczone, bo prokuratorzy prowadzący postępowanie przesłuchają osoby piastujące kiedyś najwyższe stanowiska, które mogą coś wiedzieć na temat ewentualnych tajnych więzień.
Według tygodnika, zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa m. in. przez Kwaśniewskiego podpisał Roman Giertych, który w styczniu 2006 r. pełnił funkcję przewodniczącego sejmowej komisji. Latem 2007 r. podczas przesłuchania w Prokuraturze Okręgowej w Warszawie w sprawie śledztwa dotyczącego tzw. afery gruntowej Giertych zeznał, że był istotny związek między aferą w ministerstwie rolnictwa, a tajnymi więzieniami CIA na Mazurach. Protokół przesłuchania Giertycha opatrzono klauzulą tajności.
O tym, że w Polsce mogą być tajne więzienia CIA, w których rzekomo byli przesłuchiwani muzułmańscy terroryści, zrobiło się głośno w 2005 roku. Wtedy jedna z organizacji walczących o prawa człowieka, Human Rights Watch, podała, że CIA w kilku krajach europejskich, między innymi w Polsce i Rumunii, ma do dyspozycji bazy, w których przetrzymuje więźniów z Al-Kaidy. W Polsce takie więzienie miało się znajdować w pobliżu wojskowego lotniska w Szymanach na Mazurach. Według Human Rights Watch, w Szymanach kilkakrotnie lądowały samoloty CIA z więźniami Al Kaidy na pokładzie. Polska konsekwentnie temu zaprzeczała. Dochodzenie w sprawie europejskich więzień CIA prowadziła Rada Europy, jednak nie potwierdziło ono prawdziwości zarzutów.
To zaczyna być chore. Nie ma żelaznego dowodu, że te więzienia w ogóle były, a się robi śledztwo, jak widać za akceptacją obecnej władzy. Co ona chce na tym zyskać? "Zrekompensować" UE sprawę obrony przeciwrakietowej? Czy może spodziewa się jakiegoś śledztwa w USA, jeśli wygra Obama, co jest mocno wątpliwe (tzn. śledztwo w USA) ?
Pewne sprawy nie powinny być przedmiotem gry politycznej czy "zemsty" na poprzednikach, nawet jeśli są wątpliwe moralnie. Jak w UK - archiwa zamkniete na 50 lat. Albo i dłużej.
Swoją drogą, ciekawe jak USA w tym momencie będą podchodzić do współpracy z nami, w kontekście tarczy i bazy Patriotów?
Pozdr
Robal2pl
_________________ "Na świecie jest bardzo dużo różnej broni i bardzo mało tolerancji i to jest powód dla którego cała ta broń jest potrzebna" S.Bidziński
Pomógł: 9 razy Wiek: 44 Dołączył: 09 Lip 2005 Posty: 1111 Skąd: Monte Carlo
Wysłany: 24-08-2008, 13:34
Kaczyńscy kryli sprawę tajnych więzień CIA
cheko, PAP
2008-08-23, ostatnia aktualizacja 2008-08-23 08:24
Prokuratura Krajowa sprawdza, czy były w Polsce tajne więzienia CIA, w których przetrzymywano osoby podejrzane o terroryzm. Ekipa Tuska, jak wynika z nieoficjalnych rozmów z politykami PO, uważa, że obóz Kaczyńskich krył sprawę więzień dla dobra stosunków z Amerykanami - pisze "Dziennik".
Czy Platforma będzie chciała oskarżyć braci Kaczyńskim o tuszowanie tej sprawy? Prezydent i były PiS-owski premier kilkakrotnie zaprzeczali, że Amerykanie przetrzymywali i torturowali w Polsce ludzi z Al-Kaidy, gdy krajem rządził SLD i Aleksander Kwaśniewski - zauważa gazeta. "To zabawa odbezpieczonym granatem" - komentuje wysoki rangą oficer wywiadu.
Od kilku tygodni działacze PO w rozmowach z dziennikarzami dawali do zrozumienia, że sprawa więzień szybko wróci i stanie się tematem numer jeden. Dwa dni temu Radio Zet nieoficjalnie podało, że od trzech tygodni wydział ds. przestępczości zorganizowanej Prokuratury Krajowej prowadzi śledztwo dotyczące przetrzymywania terrorystów w Polsce. Prokuratura potwierdziła ten fakt.
"Śledztwo jest świeże. Ma kilka tygodni" - mówią "Dziennikowi" dwa źródła. Jedno z prokuratury, drugie z otoczenia Tuska. "Sprawdzamy, czy były tajne więzienia i czy władza się na nie zgodziła" - mówi jeden z prokuratorów. Jednak jeden ze świadków w tej sprawie ujawnia, że postępowanie toczy się od stycznia. Tylko w pierwszej fazie prowadziła je warszawska prokuratura okręgowa.
Źródło: "Dziennik"
Tajne śledztwo w sprawie "polskich więzień CIA"
Wojciech Czuchnowski
2008-08-22, ostatnia aktualizacja 2008-08-21 19:44
Prokuratura Krajowa zajmuje się sprawą domniemanego przetrzymywania w Polsce terrorystów z al Kaidy.
Prokurator Robert Majewski z Biura Przestępczości Zorganizowanej Prokuratury Krajowej potwierdził wczoraj Radiu ZET, że takie postępowanie jest prowadzone od trzech tygodni. Nie chciał jednak podać szczegółów. Śledztwo może dotyczyć ponownego zbadania zarzutów amerykańskich mediów i Parlamentu Europejskiego, że Polska zgodziła się nielegalnie przetrzymywać terrorystów zatrzymanych przez Amerykanów. Pierwszy raz te zarzuty - po publikacjach "Washington Post" - badała w 2006 r. polska rządowa komisja i oświadczyła, że są bezpodstawne.
W śledztwie może też chodzić o ujawnienie tajemnicy państwowej przez osoby, które miały wiedzę o lotach samolotów CIA do Polski w latach 2002-05. Prok. Majewski powtarza, że postępowanie jest tajne i nie może nawet powiedzieć, kto złożył doniesienie.
Sprawa więzień wybuchła w listopadzie 2005 r. "Washington Post", opierając się na anonimowych źródłach w CIA, napisał, że w Polsce i Rumunii CIA za zgodą rządów tych krajów więziła terrorystów al Kaidy schwytanych w Afganistanie, Pakistanie, Iraku i w innych krajach. W Polsce więzienie miało się znajdować na Mazurach, na wojskowym lotnisku w Szymanach lub na terenie szkoły wywiadu w Kiejkutach.
Mimo zaprzeczeń polskiego rządu sprawą zajęła się specjalna komisja Parlamentu Europejskiego, która badała przypadki wydawania ludzi al Kaidy w ręce amerykańskie na terenie całej Europy. W marcu 2007 r. Polska znalazła się w raporcie komisji jako kraj, w którym "przypuszczalnie w latach 2002-05" działało "co najmniej jedno tajne więzienie", właśnie w Szymanach. Miano w nim przetrzymywać dziesięciu członków al Kaidy. Strona Polska znów odrzuciła te twierdzenia, powtarzając, że w Szymanach odbywały się tylko międzylądowania samolotów USA. W czerwcu 2008 r. informacje o polskich więzieniach CIA powtórzył "New York Times".
W Polsce politycy od SLD przez PiS do PO zgodnie zaprzeczali zarzutom, dodając, że to próba umieszczenia naszego kraju na celowniku terrorystów. Do nielicznych, którzy mieli odmienne zdanie, należy eurodeputowany Józef Pinior (SdPl), w latach 80. działacz "Solidarności". Pinior podpisał się pod raportem komisji PE i jest przekonany, że Polska pozwalała na swoim terenie nielegalnie przetrzymywać, a nawet torturować osoby oskarżane o terroryzm. - Władze polskie powinny przestać zaprzeczać. Racja stanu nic do tego nie ma, bo ideały sprawiedliwości są ponad interesem narodowym - powiedział "Gazecie" Pinior.
Źródło: Gazeta Wyborcza
no i już masz o co biega (jakby były kiedyś jakiekolwiek wątpliwości) - po prostu jedni chcą przyj ... drugim przy każdej okazji, nie patrząc na rację stanu czy zwiększenie zagrożenia atakiem odwetowym ..., kolejna Polska domowa bellum omnia contra omnes, bez względu na wszystko, taki polski taliban, z tym, że talibowie to bystrzachy przy naszych politykach ...
i nie ma co porównywać pl z uk w kwestii tajemnic, nie ta liga ...
co do meritum, jak wyobrażasz sobie "żelazne dowody" w tej kwestii??? (ten wątek był już zresztą poruszany gdzie indziej na tym forum) ..., oświadczenie szefa AW??, zdjęcie KSM nad talerzem grochówki w pięknym mazurskim jesiennym pejzażu?? całe szczęscie zresztą, że dowodów nie ma (i co daj Boże nie będzie przez co najmniej 70 lat ...) i zostają nam jedynie poszlaki, które wyraźnie wskazują, że więzienia ... ; )))))
No widzisz, trochę urlopu od oglądania TV i się człowiekowi na mózg rzuca ;) I by od razu chciał żeby było normalnie ;)
Pozdr
Robal2pl
_________________ "Na świecie jest bardzo dużo różnej broni i bardzo mało tolerancji i to jest powód dla którego cała ta broń jest potrzebna" S.Bidziński
Pomógł: 9 razy Wiek: 44 Dołączył: 09 Lip 2005 Posty: 1111 Skąd: Monte Carlo
Wysłany: 25-08-2008, 12:37
masz tu następnego mądralę, kolejnego mistrza w strzelaniu w stopę, przypadek to czy ...??
"Ustalmy kto wiedział o więzieniach CIA w Polsce"
PINIOR: ŚLEDZTWO PROKURATURY POWINNO BYĆ JAWNE
- Ustalmy, kto wiedział o tym, że w Polsce były więzienia CIA - mówi w wywiadzie dla "Gazety Wyborczej" Józef Pinior - europoseł SdPl i członek specjalnej komisji Parlamentu Europejskiego badającej sprawę istnienia w Polsce tych więzień. Dodaje, że nie ma wątpliwości o tym, że w Polsce przetrzymywano więźniów CIA.
Pinior jako jedyny podpisał się pod raportem komisji z marca 2007 r. potwierdzającej "przypuszczalne" istnienie więzień. Polska prokuratura wszczęła niedawno śledztwo w sprawie ich istnienia.
- Spodziewam się wiarygodnych ustaleń w trzech sprawach: czy była zgoda polskich władz na istnienie takich więzień; czy władze polskie były poinformowane o tym, że przez stosowanie tortur na podejrzanych łamie się tam prawa człowieka; wreszcie czy w te działania byli zaangażowani funkcjonariusze polskich służb specjalnych – mówi eurodeputowany gazecie.
Loty dowodzą, że w Polsce dokonywano co najmniej wymiany zatrzymanych ludzi, a więc musiano ich gdzieś przetrzymywać. O wymianie dokonywanej pod osłoną zmroku komisja miała relacje od osób, które w tym czasie w Szymanach pracowały.
Józef Pinior, europoseł SdPl
Co najmniej wymiana ludzi
Na potwierdzenie przytacza publikacje "Washington Post" z 2005 r., "New York Timesa" z 2007 r. oraz wyniki prac komisji PE, w których uczestniczył. - Analizowaliśmy sprawę lotów samolotów CIA, które lądowały w Polsce na lotnisku w Szymanach. Z technicznego punktu widzenia międzylądowanie w tym miejscu nie miało sensu. Mogło się odbywać tylko po to, by kogoś tam dostarczyć lub zabrać – mówi Pinior.
I dodaje: - Mamy Boeinga 371, lot numer N313P, który leci z Kabulu i ląduje w Szymanach 22 września 2003 r. ok. godz. 21. Godzinę później wylatuje stamtąd do Guantanamo, gdzie ląduje następnego dnia. Zbiega się to z czasem, kiedy oddziały specjalne armii USA robią w Afganistanie przegląd więzień i jednych więźniów wypuszczają, a innych przewożą. Te loty dowodzą, że w Polsce dokonywano co najmniej wymiany zatrzymanych ludzi, a więc musiano ich gdzieś przetrzymywać. O wymianie dokonywanej pod osłoną zmroku komisja miała relacje od osób, które w tym czasie w Szymanach pracowały.
Ujawnić szczegóły
Według eurodeputowanego, śledztwo prokuratury może oznaczać, że polska klasa polityczna dojrzała do zmierzenia się ze sprawą więzień i uznała, że dosyć krycia niezgodnych z prawem działań.
- To śledztwo powinno być w pełni jawne. Ustalenia prokuratury będą wiarygodne, jeżeli nad śledztwem będzie mocna kontrola parlamentarna, a przede wszystkim gdy opinia publiczna będzie miała dostęp do materiałów. Powinno się tutaj zastosować nadzwyczajne procedury, jeśli chodzi o uchylenie tajemnicy państwowej – podkreśla europoseł SdPl.
Raport dla Rady Europy sugerujący, że w Polsce i Rumunii były więzienia CIA przygotował szwajcarski senator Dick Marty.
Mądrala? Powiedziałbym że idealista...Swoją drogą , dzisiejsza GW podaje że owe postępowanie prokuratura podjęła z urzędu pomoć pod wpływem doniesień mediów, informacji organizacji broniących praw człowieka i ustaleń PE. Zaskakująca inicjatywa...
Ciekawszy fragment wywiadu jaki nie został zacytowany w materiale jaki wkleiłeś :
Józef Pinior dla Wyborczej napisał/a:
Nie jesteśmy jedynym krajem w podobnej sytuacji. W USA, Wlk. Brytanii czy Hiszpanii, naprawdę dotkniętych przez terroryzm, nikomu nie przychodzi do głowy, by w imię racji stanu godzić się na łamanie prawa i nie informować o pewnych sprawach. W Izraelu, który jest w stanie wojny z terroryzmem, istnieje pełna kontrola nad nadużyciami ze strony służb specjalnych w walce z terrorystami. Na tym polega demokracja. Zresztą terroryści nie opierają się na ustaleniach polskiej prokuratury ani publikacjach polskich mediów które w tej sprawie zachowywały się bardzo wstrzemięźliwie, wierząc w oficjalne zaprzeczenia naszych władz. Na świecie ta wiedza jest powszechna. Ujawnienie jej w Polsce nie będzie miało żadnego wpływu na zamiary terrorystów. Teraz to juz kwestia polskiej uczciwości.
.
No comments...
Pozdr
Robal2pl
_________________ "Na świecie jest bardzo dużo różnej broni i bardzo mało tolerancji i to jest powód dla którego cała ta broń jest potrzebna" S.Bidziński
Nagrodą będzie bombka plus paru ogolonych panów bez turbanów.
_________________ "Niewielki będzie pożytek z mówienia i pisania,jeżeli słowo będzie używane nie po to,aby szukać prawdy,wyrażać prawdę i dzielić się nią,ale tylko po to,by zwyciężyć w dyskusji i obronić swoje - może właśnie błędne - stanowisko"
Pomógł: 9 razy Wiek: 44 Dołączył: 09 Lip 2005 Posty: 1111 Skąd: Monte Carlo
Wysłany: 28-08-2008, 18:23
Giertych przesłuchany ws. tajnych więzień CIA w Polsce
Radio Zet | dodane 1 godzinę i 19 minut temu
Ruszyły przesłuchania w sprawie rzekomego przetrzymywania na terenie Polski terrorystów z Al-Kaidy. Na pierwszy ogień poszedł były wicepremier Roman Giertych - dowiedziało się Radio Zet.
Roman Giertych w budynku wydziału Przestępczości Zorganizowanej Prokuratury Krajowej spędził ponad dwie i pół godziny. Po wyjściu powiedział Radiu Zet, że nie było formalnych przesłanek do przeprowadzenia poprawnego przesłuchania ze względu na kwestie związane z tajemnicą państwową.
Były wicepremier zaprzeczył również informacjom, jakoby złożył na początku tego roku do Prokuratury Okręgowej pismo, które teraz stało się podstawą do wszczęcia tajnego śledztwa w sprawie więzień CIA.
Według nieoficjalnych informacji, w Prokuraturze Okręgowej znajdowało się pismo Giertycha, które jednak nie spełniało wymogów zawiadomienia o przestępstwie. Prokuratura Krajowa wszczęła tajne śledztwo właśnie wykorzystując pismo od Romana Giertycha - informuje Radio Zet.
chyba już nie da się zatrzymać tego szaleństwa : ((((
[ Dodano: 31-08-2008, 12:59 ]
Dokumenty Ewy Ewart
Filmy dokumentalne Ewy Ewart kanał TVN24 będzie pokazywał co tydzień, w niedziele. Oprócz „Dzieci Biesłanu”, wyemitowane zostaną inne głośne dokumenty dziennikarki:
Mystery Flights – Tajemnicze loty (7 września o 12.20)
Tajne więzienia CIA w Europie – czy rzeczywiście istnieją? Czy Amerykanie przetrzymują tam, torturują i zmuszają do zeznań podejrzanych o terroryzm? Czy tajne więzienie było też w Polsce? Na te pytania stara się odpowiedzieć ekipa BBC.
[ Dodano: 01-09-2008, 21:37 ]
Było więzienie CIA w Polsce?
Tomasz Machała, Polsat News
2008-09-01, ostatnia aktualizacja 2008-09-01 15:01
Tomasz Machała, Polsat News: Czy ma Pan jakieś wątpliwości, że w Polsce, w Szymanach było tajne więzienie CIA?
Scott Shane, New York Times: Byli wysocy oficerowie amerykańskiego wywiadu powiedzieli mi, że co najmniej przez pewien czas na północy Polski było tajne więzienie, gdzie przetrzymywano ważnych członków organizacji terrorystycznej al-Kaida.
Czy osoby, które to Panu powiedziały są w Pana przekonaniu wiarygodne?
Jestem dość pewien, że nie kłamią. Oczywiście w dziennikarstwie nigdy nie można być tego pewnym na 100 procent. Ale przecież również śledztwo Rady Europy ustaliło że w Polsce było to więzienie.
Wiem, że nie może podać mi Pan nazwisk informatorów, ale kim są ci ludzie, skąd mają tę wiedzę?
Nie mogę być tu zbyt konkretny, bo naprawdę muszę chronić anonimowość moich żródeł. Ale to są oficerowie CIA, którzy odeszli już ze służby. To są ludzie którzy z pierwszej ręki mają wiedzę o programie tajnych więzień.
A ilu jest tych informatorów? Dziesięciu, dwudziestu?
Nie, nie. Powiedziałbym, że kilku, mniej niż sześciu. To jest ściśle tajne i niewiele osób chce o tym mówić
Czy oficerowie z którymi Pan rozmawiali powiedzieli ilu więźniów było przetrzymywanych w Polsce?
Nie, nie dostałem konkretnej liczby. Powiedziano mi natomiast, że w Polsce przez nieokreślony czas więziono Chalida Szejka Mohammeda, głównego organizatora ataków na USA 11 września oraz Abu Zubejdę, bliski
współpracownika Bin Ladena. On był pierwszym liderem al Kaidy ujętym przez amerykańskie służby.
Ale w ostatnim artykule sugeruje Pan, że więźniów było więcej niż tylko tych dwóch.
Tak, powiedziano mi, że było co najmniej tych dwóch i jeszcze paru innych. CIA przetrzymywało więźniów w separatkach, przesłuchiwało osobno i tylko konfrontowało informacje.
Najważniejszy więzień CIA w Polsce, to według Pana informacji Chalid Szejk Mohammed. Kim jest ten człowiek?
Jak mówiłem, głównym organizatorem ataku na USA 11 września 2001 roku. On był członkiem organizacji terrorystycznej jeszcze zanim ben Laden stworzył al Kaidę. Szejk przekonał go do zaatakowania USA przy pomocy samolotów pasażerskich. On był wykształcony w amerykańskich szkołach. Dzięki temu miał większą, niż inni terroryści al Kaidy wiedzę jak działać w USA.
I ten jeden z najgroźniejszych na świecie terrorystów był przetrzymywany w Polsce?
Mogę tylko powiedzieć, że ludzie, którzy powinni to wiedzieć powiedzili mi że był on przetrzymywany w Polsce. Kiedy na ten temat powstały pierwsze artykuły w listopadzie 2005 roku, więźniów szybko przewieziono w inne miejsce. Nie powiedziano mi gdzie. Wiem że CIA była pod presją żeby szybko zlikwidować więzienia w Polsce i Rumunii. Najpierw przewieziono ich w nieznane mi miejsce, a potem do więzienia w zatoce Guantanamo na Kubie, gdzie są teraz.
Czy z perspektywy CIA ich przesłuchania w Polsce przyniosły cenne informacje?
Wiem, że Szejk Mohhamed przekazał CIA wiele informacji. Powiedziano mi, że przekazywał zarówno informacje prawdziwe, jak i fałszywe. Ale jak spojrzysz na raport komisji badającej ataki z 11 września, zobaczysz w przypisach jak wiele informacji pochodzi od szejka Mohhameda.
Czy on albo inny więzień był w Polsce torturowany - a jeśli tak, to w jaki sposób?
CIA poinformowała że na stu więźniów operacji tajnych więzień 1/3 była torturowana. Wiem, że wobec co najmniej trzech z tych trzydziestu użyto metody nazywanej waterboarding, czyli podtapianie. Sądzę, że tą metodę wykorzystywano w Polsce. Ale cały ten program jest super tajny i nie wiem czy w najbliższych latach poznamy jego szczegóły.
Dlaczego CIA umieściło tajne więzienie właśnie w Polsce?
Powiedziano mi, że Polska została wybrana ponieważ macie doświadczone i przyjazne w stosunku do USA służby specjalne. A także z powodów geograficznych: jesteście daleko od Bliskiego Wschodu, Afganistanu, Pakistanu gdzie przeciek z lokalizacji tajnego więzienia mógłby wywołać próbę odbicia więźniów. Wszystkie te czynniki zostały rozważone zanim poproszono Polskę o współpracę.
Z tego co Pan wie, czy polski wywiad był pomocny w stosunku do CIA?
Nie mam szczegółowych informacji o roli, jaką w tej sprawie odegrali oficerowie polskich służb. Ale przecież zgodzili się oni na budowie na polskim terytorium tajnego więzienia.
Czy jest możliwe że polscy politycy nie wiedzieli że CIA ma w Polsce tajne więzienie, że służby nic politykom nie powiedziały?
To powinni ustalić polscy dziennikarze. Ale na przykład we Włoszech CIA porwało wprost z ulicy w Mediolanie człowieka podejrzanego o terroryzm i wywiozło go do Egiptu. Brali w tym udział oficerowie włoskiego wywiadu ale inni oficerowie i osoby nadzorujące służby nie były o tym uprzedzone. Tak może być w Polsce - część osób wiedziała, część osób która wiedzieć powinna, nie wiedziała.
Były polski prezydent Aleksander Kwaśniewski powiedział ostatnio że w Polsce nie było tajnego więzienia. A nie że nic o tym nie wiedział. Czy Pana zdaniem mija się z prawdą?
Nie mam w tej sprawie zdania. Podtrzymuję że oficerowie CIA powiedzieli mi, że Agencja miała w polsce więzienie.
Polska prokuratura miesiąc temu wszczęła śledztwo, które ma wyjaśnić czy więzienie było. Czy Pana informatorzy zgodziliby się zeznawać w nim, jeśli zostaną wezwani, co jest prawdopodobne?
To jest ściśle tajna operacja. To oznacza, że ani byli, ani obecni oficerowie służb amerykańskich nie mogą o tym mówić. Ale przecież niektórzy rozmawiali ze mną pod warunkiem anonimowości. Czy współpracowaliby w oficjalnym śledztwie w Polsce, to już zupełnie inne pytanie. Musimy poczekać i zobaczyć.
Czy Pana zdaniem, jeśli to więzienie było to dla Polski jest powód do dumy, czy do wstydu?
To musi ocenić każdy z Polaków. W Stanach niektórzy są dumni, że CIA złapało członków al Kaidy i wyciągnęło od nich informacje. Są też Amerykanie, którzy uważają że to ogromny wstyd, że służby USA stosowały tortury.
A po której stronie Pan stoi?
Jestem reporterem, nie chcę wyrażać swojej opinii. Celem dziennikarzy jest zdobyć jak najwięcej informacji.
Źródło: Gazeta Wyborcza
[ Dodano: 02-09-2008, 12:41 ]
Wojciech Czuchnowski, PAP
2008-09-02, ostatnia aktualizacja 2008-09-01 19:24
To Donald Tusk przekazał do prokuratury list Romana Giertycha o "polskich więzieniach CIA". Tym samym dał jej powód do wszczęcia śledztwa.
Premier ujawnił wczoraj w Gdańsku, że dwukrotnie zajmował się sprawą podejrzeń, iż w latach 2002-05 za zgodą polskich władz Amerykanie przetrzymywali w naszym kraju terrorystów.
- Z takim pytaniem zwrócił się do mnie rzecznik praw obywatelskich, a wcześniej z listem do mnie wystąpił b. poseł Roman Giertych. Ten list, który do mnie dotarł z pewnymi informacjami o charakterze niejawnym, przekazałem prokuraturze - powiedział Tusk.
Śledztwo w sprawie więzienia CIA, które miało znajdować się w szkole polskiego wywiadu w Starych Kiejkutach, prokuratura prowadzi od miesiąca. Nie udziela żadnych informacji, bo sprawa jest tajna. Wypowiedź premiera wyjaśnia, dlaczego prokuratorzy znający kulisy śledztwa w rozmowie z "Gazetą" nieoficjalnie twierdzą, że zaczęło się ono właśnie od listu Giertycha. Tyle że jego adresatem był Donald Tusk i to on zdecydował, by sprawę przekazać do zbadania przez śledczych, mimo że już raz prokuratura ją badała. Było to na wniosek sejmowej speckomisji złożony w styczniu 2006 r., czyli w czasie, gdy kierował nią właśnie Giertych.
- Wypowiedź premiera dowodzi też, że obecny rząd - w odróżnieniu od poprzednich ekip - zdecydował, że przyszedł czas na wyjaśnienie sprawy więzień CIA. Zrobił to pod naciskiem światowych mediów i Parlamentu Europejskiego - ocenia polityk PO z kręgu Tuska, który sam jest przeciwny nagłaśnianiu sprawy.
Potwierdza to relacja urzędnika Ministerstwa Sprawiedliwości, że początkowo prokuratura nie chciała zajmować się listem Giertycha, ale od kierownictwa ministerstwa przyszło polecenie, żeby sprawę potraktować poważnie.
O istnieniu polskich więzień CIA amerykańskie media informują od listopada 2005 r., opierając się na anonimowych źródłach w CIA. W 2007 r. komisja Parlamentu Europejskiego uznała ich istnienie za "prawdopodobne". Polskie władze konsekwentnie zaprzeczają, potwierdzając tylko fakt lądowań amerykańskich samolotów na lotnisku w Szymanach k. Kiejkut.
Część polskich polityków do dzisiaj uważa, że zaprzeczenia w tej sprawie są zgodne z naszą racją stanu i leżą w interesie bezpieczeństwa Polski. Tymczasem Scott Shane, dziennikarz "New York Timesa" (który w czerwcu 2007 r. najbardziej szczegółowo opisał sprawę "polskich więzień"), pytany, czy jego informatorzy z CIA są wiarygodni, odpowiedział, że jest "dość pewny", że nie kłamią (wywiad ze Scottem Shane - s. 20).
Premier Tusk pytany wczoraj wprost, czy w Polsce były więzienia CIA, odpowiedział: - Nie mam na ten temat nic więcej do powiedzenia.
Zdecydowane zaprzeczenia w tej sprawie powtórzył w ub. tygodniu b. prezydent RP Aleksander Kwaśniewski.
Źródło: Gazeta Wyborcza
Chalid Szejk Mohammed i Abu Zubajed byli więzieni w Polsce
d, PAP
2008-09-01, ostatnia aktualizacja 2008-09-01 11:14
Dziennikarz "New York Times" Scott Schane powiedział, że - z informacji jakie uzyskał od byłych wysokich oficerów amerykańskiego wywiadu - co najmniej przez pewien czas na północy Polski było tajne więzienie, gdzie przetrzymywano ważnych członków organizacji terrorystycznej AL-Kaida.
Schane podkreślił w poniedziałek w wywiadzie dla telewizji Polsat, że - według b. oficerów CIA - w Polsce przez pewien czas więziono głównego organizatora ataków z 11 września, Chalida Szejka Mohammeda oraz bliskiego współpracownika Bin Ladena - Abu Zubajdę.
Pytany, czy jego informatorzy są wiarygodni, dziennikarz odpowiedział, że jest "dość pewny" że nie kłamią. "Oczywiście w dziennikarstwie nigdy nie możesz być tego pewnym na 100 proc." - zastrzegł. Pytany, kim są jego informatorzy, Schane odparł, że są to b. oficerowie CIA, którzy mają informacje o więzieniach z "pierwszej ręki".
•
Według Schane'a, z informacji jakie uzyskał wynika, że CIA przetrzymywało więźniów w separatkach i konfrontowało uzyskane od nich informacje. Jak ocenił, Chalid Szejk Mohammed przekazał cenne informacje.
Na pytanie, czy w więzieniu w Polsce były stosowane tortury, dziennikarz odparł: "CIA poinformowało, że na 100 więźniów, 1/3 była torturowana, to daje trzydzieści osób. Wiem, że wobec przynajmniej trzech z tych trzydziestu użyto metody zwanej water-boarding, czyli podtapiania. Sądzę, że tę metodę wykorzystano też w Polsce".
Schane dodał, że - kiedy na temat więzień powstały pierwsze artykuły w listopadzie 2005 - więźniów przeniesiono z Polski w inne miejsce.
Dziennikarz powiedział, że Polska została wybrana jako miejsce na więzienie CIA, ponieważ nasz kraj ma - jak mówił - "doświadczone i przyjazne w stosunku do USA służby specjalne", oraz z powodów geograficznych.
"Polska jest daleko od Bliskiego Wschodu, Afganistanu i Pakistanu, gdzie przeciek z lokalizacji tajnego więzienia mógłby wywołać atak i próbę odbicia więźniów" - zaznaczył dziennikarz.
Schane był autorem niedawnych publikacji w "New York Times" o tajnych więzieniach CIA w Polsce. Wcześniej, w 2005 roku, broniąca praw człowieka organizacja Human Rights Watch ogłosiła raport, według którego CIA w kilku krajach europejskich, m.in. w Polsce i Rumunii, miała do dyspozycji bazy, w których przetrzymuje więźniów z al-Kaidy.
W 2006 r. zarzuty te badała polska rządowa komisja i oświadczyła, że są bezpodstawne. Potem analizowała to specjalna komisja Parlamentu Europejskiego.
Tajne śledztwo w tej sprawie prowadzi od kilku tygodni stołeczny wydział Prokuratury Krajowej.
Źródło: Gazeta Wyborcza
Sikorski o więzieniach CIA: nic takiego w Polsce nie miało miejsca
PAP | aktualizowane 2008-09-02 (09:21)
Radosław Sikorski (fot. AFP)
Szef MSZ Radosław Sikorski zapewnił, że zarówno w czasie, gdy był ministrem obrony narodowej, jak i potem, w Polsce nie było tajnych więzień CIA, w których mieliby być przesłuchiwani muzułmańscy terroryści.
Ja tę sprawę już komentowałem jako minister obrony i mogę odpowiadać za to, o czym wiem i za to, co się działo w czasach, gdy ja odpowiadałem za wojskowe instalacje. Mogę potwierdzić jeszcze raz, kategorycznie - za czasów rządów Kazimierza Marcinkiewicza i Jarosława Kaczyńskiego, a także teraz, nic takiego w Polsce nie miało miejsca - powiedział Sikorski w Radiu ZET.
O tym, że w Polsce mogą być tajne więzienia CIA, w których rzekomo byli przesłuchiwani muzułmańscy terroryści mówiono w 2005 r. Broniąca praw człowieka organizacja Human Rights Watch ogłosiła raport, według którego CIA w kilku krajach europejskich, m.in. w Polsce i Rumunii, ma do dyspozycji bazy, w których przetrzymuje więźniów z Al-Kaidy. Dochodzenie w sprawie europejskich więzień CIA prowadziła Rada Europy, jednak nie potwierdziło ono prawdziwości zarzutów.
Pierwszy raz te zarzuty - po publikacjach "Washington Post" - badała w 2006 r. polska rządowa komisja i oświadczyła, że są bezpodstawne. Potem analizowała to specjalna komisja Parlamentu Europejskiego, która badała przypadki wydawania ludzi Al Kaidy w ręce amerykańskie na terenie całej Europy.
W marcu 2007 r. Polska znalazła się w raporcie komisji jako kraj, w którym "przypuszczalnie w latach 2002-05" działało "co najmniej jedno tajne więzienie", właśnie w Szymanach. Miano w nim przetrzymywać dziesięciu członków Al Kaidy. Strona polska znów odrzuciła te twierdzenia, powtarzając, że w Szymanach odbywały się tylko międzylądowania samolotów USA. W czerwcu 2008 r. informacje o polskich więzieniach CIA powtórzył "New York Times".
W sierpniu śledztwo w tej sprawie wszczął stołeczny wydział Prokuratury Krajowej.
(jks)
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum