Wysłany: 16-06-2008, 07:43 Prezydencki minister podróżował razem z handlarzem broni
Prezydencki minister podróżował razem z handlarzem broni
Szef Gabinetu Prezydenta Michał Kamiński (L) i zastępca szefa Kancelarii Prezydenta Robert Draba (P). Fot. Jacek Turczyk
PAP
"Rzeczpospolita": minister w Kancelarii Prezydenta Robert Draba w czerwcu 2007 r. podróżował do Gruzji m.in. w towarzystwie międzynarodowego handlarza bronią Abdula Rahmana el Assira.
Według gazety, na pokładzie samolotu Drabie towarzyszył również były wiceprezes Bumaru Artur Trzeciakowski. Mieli oni negocjować warunki dostawy dla Gruzji uzbrojenia produkowanego przez spółkę.
Powołując się na informacje Agencji wywiadu "Rz" twierdzi, że el- Assir był podejrzewany o dostarczanie broni Hezbollahowi oraz związki z terrorystami z Al-Kaidy. Biuro prasowe Kancelarii Prezydenta potwierdziło "Rzeczpospolitej", że Draba faktycznie podróżował z el-Assirem oraz przedstawicielami Bumaru; spotykał się w Gruzji z premierem i ministrem obrony. Biuro twierdzi, że el-Assira Draba poznał przez zarząd Bumaru.
Nazwisko el-Assira pojawia się w śledztwie dotyczącym nieprawidłowości w Bumarze, w czasie gdy kierował nim Roman Baczyński.
Pomógł: 9 razy Wiek: 44 Dołączył: 09 Lip 2005 Posty: 1111 Skąd: Monte Carlo
Wysłany: 16-06-2008, 12:27
Z ustaleń „Rz” wynika, że w czerwcu 2007 r. Robert Draba, minister w Kancelarii Prezydenta Lecha Kaczyńskiego, wyczarterowanym samolotem wybrał się w podróż do Gruzji. Na pokładzie towarzyszyli mu m.in. Abdul Rahman el Assir, międzynarodowy handlarz bronią, oraz Artur Trzeciakowski, ówczesny wiceprezes Bumaru. Mieli oni negocjować warunki dostawy do Gruzji uzbrojenia produkowanego przez spółkę.
Sprawa budzi kontrowersje, ponieważ z informacji Agencji Wywiadu wynika, że el Assir, były pracownik Ambasady Libanu w Egipcie, podejrzewany był o dostarczanie broni Hezbollahowi oraz związki z terrorystami z al Kaidy. – Takie informacje pojawiały się w Bumarze – potwierdza jeden z funkcyjnych pracowników spółki. El Assir przez lata handlował bronią przede wszystkim na Bliskim Wschodzie i Afryce. W tym czasie miał spotykać się m.in. z członkami rodziny terrorysty i szefa al Kaidy Osamy bin Ladena. Jak donosiły amerykańskie media, z rodziną bin Ladenów związany jest także saudyjski handlarz bronią Adnan Khashoggi, który wprowadzał el Assira w tajniki biznesu. Khashoggi pierwszy biznes zrobił w latach 50. dzięki ojcu Osamy, Mohammedowi, pośrednicząc w kupnie amerykańskich ciężarówek dla rodzinnej firmy budowlanej bin Ladenów. Po ataku terrorystycznym z września 2001 r. w amerykańskiej prasie pojawiły się spekulacje, że Khashoggi przez jakiś czas wspierał finansowo działalność Osamy.
El Assir ma szerokie znajomości nie tylko na Bliskim Wschodzie. Jego przyjacielem jest Juan Carlos, król Hiszpanii. Dzięki el Assirowi kraj ten zarobił miliony na sprzedaży broni do Maroka. Libańczyk zna również Alana Garcię, prezydenta Peru. W czasie pierwszej kadencji (1985 – 1990) oskarżano go o zainkasowanie m.in. wspólnie z el Assirem dużych sum przy okazji zakupu przez Peru francuskich myśliwców.
Wielokrotnie próbowaliśmy zapytać prezydenckiego ministra o podróż do Gruzji. Nie odpowiadał na nasze telefony. W jego imieniu odpowiedziało Biuro Prasowe Kancelarii Prezydenta RP. Potwierdziło, że Draba podróżował z el Assirem oraz przedstawicielami Bumaru. „W trakcie wizyty w Gruzji zarząd Bumaru negocjował kontrakt, a minister Robert Draba spotkał się z premierem Gruzji i ministrem obrony” – czytamy w odpowiedzi. Wynika z niej również, że Draba poznał el Assira przez zarząd Bumaru: „Pan minister wiedział, że pan el Assir współpracuje z Bumarem od ok. 30 lat w zakresie pozyskiwania rynków zbytu dla spółki”.
Jednak nazwisko el Assira pojawia się w śledztwie dotyczącym nieprawidłowości w Bumarze, w czasie gdy kierował nim Roman Baczyński. Libańczyk jest bowiem związany z zarejestrowaną na Gibraltarze firmą GoldenVision, z którą Bumar zawierał wątpliwe umowy doradcze opiewające na miliony dolarów. Prokuratura Okręgowa w Warszawie bada, czy w ten sposób wyprowadzano pieniądze z największego polskiego przedsiębiorstwa zbrojeniowego.
O szczegółach kontrowersyjnej podróży nie chcieli rozmawiać ani Trzeciakowski, ani Tomasz Dembski, ówczesny prezes Bumaru.
taki biznes, taka karma ...
a poważnie, lekko denerwująca jest ta polska zawiść i polskie piekło - jak sie wojskowym coś uda, to cywilni kablują w swoich biuletynach i vice versa, sami sobie przeszkadzają, a potem sie dziwią, że im nie wychodzi ...
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum