Wysłany: 12-06-2011, 14:21 Piraci uwolnili tankowiec, dostali rekordowy okup
Kuwejcki tankowiec Zirku, porwany 28 marca, został zwolniony przez piratów somalijskich po wpłaceniu olbrzymiego okupu - poinformowała organizacja pozarządowa Ecoterra International, monitorująca aktywność morską w regionie.
- Źródła zbliżone do właścicieli, źródła dyplomatyczne i lokalni obserwatorzy potwierdzili, że piraci somalijscy wypuścili kuwejcki tankowiec pływający pod banderą Zjednoczonych Emiratów Arabskich, po wpłaceniu okupu - napisała organizacja w komunikacie.
Ecoterra, która obserwuje działalność piratów morskich u wybrzeży Somalii, dodała, że przekazano "olbrzymi" okup, który może stanowić "nowy rekord dla tankowców tego typu".
29 członków załogi, w tym 17 Pakistańczyków, czuje się dobrze - dodała organizacja.
Tankowiec MV ZIRKU, który zmierzał z Sudanu do Singapuru, został uprowadzony ok. 250 mil morskich na południowy wschód od miasta Salala w Omanie, we wschodniej części Zatoki Adeńskiej.
W lutym somalijscy piraci uzyskali za porwany tankowiec okup szacowany na 200 milionów dolarów.
??????????????????????
200 ?????????????????????
Za taką kasę to można w Polsce dobre 10km autostrady wybudować! WOW.
_________________ "Na świecie jest bardzo dużo różnej broni i bardzo mało tolerancji i to jest powód dla którego cała ta broń jest potrzebna" S.Bidziński
Wiek: 22 Dołączył: 09 Lut 2011 Posty: 298 Skąd: Kanada
Wysłany: 12-06-2011, 17:18
Tak czy siak nie rozumiem tej bezsilności w walce z piratami - z terrorystami nie negocjujemy, ale piratom to płacimy cały czas. Jedyni którzy potrafią coś siłą zdziałać to Rosja i Holandia. USA szykuje broń dźwiękową do walki z piratami... Żal...
Taniej jest płacić niż narażać ludzi w akcjach kontrujących, dlatego działa się głównie prewencyjnie, czasem tylko coś tam odbijając, z przyczyn politycznych....
_________________ "Na świecie jest bardzo dużo różnej broni i bardzo mało tolerancji i to jest powód dla którego cała ta broń jest potrzebna" S.Bidziński
Pomógł: 5 razy Wiek: 26 Dołączył: 03 Lut 2009 Posty: 1315 Skąd: nie interesuj sie
Wysłany: 12-06-2011, 18:50
Robal2pl napisał/a:
Ekonomia.
Taniej jest płacić niż narażać ludzi w akcjach kontrujących, dlatego działa się głównie prewencyjnie, czasem tylko coś tam odbijając, z przyczyn politycznych....
Ile pieniędzy traci armator, w momencie kiedy jego statek stoi miesiac lub więcej?
Mniej , niż remont statku po operacji CT albo budowa nowego. Poza tym - oni mają ubezpieczenie
_________________ "Na świecie jest bardzo dużo różnej broni i bardzo mało tolerancji i to jest powód dla którego cała ta broń jest potrzebna" S.Bidziński
Pomógł: 5 razy Wiek: 26 Dołączył: 03 Lut 2009 Posty: 1315 Skąd: nie interesuj sie
Wysłany: 12-06-2011, 19:32
Robal2pl napisał/a:
Mniej , niż remont statku po operacji CT albo budowa nowego. Poza tym - oni mają ubezpieczenie
Obawiam się, że dla niewielkiego armatora takie porwanie może grozić upadłością.
I oczywiście, że mniej niż remont statku, w końcu odpadają koszta robocizny i materiałów ;)
Po operacji CT remont nie musi być zresztą konieczny - Mavi Marmara był zdolny do pływania po abordażu izraelskich komandosów.
Wciąż uważam, że starty są ogromne. Zresztą, skandynawscy armatorzy są coraz bardziej zaniepokojeni sytuacją. W porównaniu z porwaniami samolotów, tutaj robi się baardzo niewiele.
Pomógł: 1 raz Wiek: 25 Dołączył: 08 Lut 2009 Posty: 336 Skąd: Polska
Wysłany: 12-06-2011, 19:40
Dla mnie zagadkę stanowi sposób zejścia zespołu Holendrów z kontenerów po zjeździe fast rope?
Co do odwagi politycznej w abordażach nie tak dawno południowi Koreańczycy dokonali odbicia statku.
Nastroje bezsilności walki z piractwem dobrze obrazuje serial na Discovery Chanel, wystarczy że piraci wyrzucą kałasza za kilka dolców do wody i już są rybakami według prawa
_________________ Dulce et decorum est pro patria mori
Pomógł: 5 razy Wiek: 26 Dołączył: 03 Lut 2009 Posty: 1315 Skąd: nie interesuj sie
Wysłany: 12-06-2011, 21:30
Tsunami napisał/a:
Co do odwagi politycznej w abordażach nie tak dawno południowi Koreańczycy dokonali odbicia statku.
Wiesz, każdą sytuację trzeba rozpatrywać indywidualnie. Tankowiec jest bardzo wrażliwym obiektem. Ma się tutaj na uwadze dostateczne materiały wywiadowcze, bezpieczeństwo załogi, statku, ewentualną możliwość wycieku ropy itp itd...
Myślę, że ładowanie kasy w prewencje jest o wiele lepsze po prostu. Lloyds już tą opcję zauważył, ale masa cywili po prostu wciąż boi się takich rozwiązań.
Pomógł: 1 raz Wiek: 25 Dołączył: 08 Lut 2009 Posty: 336 Skąd: Polska
Wysłany: 13-06-2011, 08:07
Odnośnie prewencji, w latach 70 radzieckie załogi pływające na statkach wokół Indonezji były uzbrojone łącznie z km-ami a każdy marynarz po MarWoju. Niepiśmienni piraci bezbłędnie rozpoznawali flagę ZSRR z daleka i nie atakowali ich. Można?
Odnośnie ekonomii - co wychodzi taniej okup czy kilku kontraktorów na statku? Pytam gdyż nie znam stawek na rynku za ochronę statku.
_________________ Dulce et decorum est pro patria mori
Odnośnie prewencji, w latach 70 radzieckie załogi pływające na statkach wokół Indonezji były uzbrojone łącznie z km-ami a każdy marynarz po MarWoju. Niepiśmienni piraci bezbłędnie rozpoznawali flagę ZSRR z daleka i nie atakowali ich. Można?
Ale wtedy piraci byli też inni Dzisiejszym zdarzało się napadać na okręty (nocą), bo nie poznali typu.
Tsunami napisał/a:
Odnośnie ekonomii - co wychodzi taniej okup czy kilku kontraktorów na statku? Pytam gdyż nie znam stawek na rynku za ochronę statku.
A co pomoże kontraktor na kilka RPG w burtę?
_________________ The 2 loudest sounds in the world: A click when you expect a bang, and a bang when you expect a click.
Pomógł: 5 razy Wiek: 26 Dołączył: 03 Lut 2009 Posty: 1315 Skąd: nie interesuj sie
Wysłany: 13-06-2011, 10:43
Foka napisał/a:
Tsunami napisał/a:
Odnośnie ekonomii - co wychodzi taniej okup czy kilku kontraktorów na statku? Pytam gdyż nie znam stawek na rynku za ochronę statku.
A co pomoże kontraktor na kilka RPG w burtę?
A były takie przypadki?
Ja wiem, że piraci wypływają coraz dalej, ale nie sądzę żeby walili z RPG w tankowiec a tym bardziej w jacht pasażerski, zwłaszcza na wodach przybrzeżnych.
Przypadków ostrzelania nie było, ale RPG jak najbardziej mieli. Pamiętaj, że piraci też są różni. Raz to będzie "rybak" w dłubance, a innym razem ekipa 3 RIBów z półcalówką. Piractwo to dochodowy biznes
_________________ The 2 loudest sounds in the world: A click when you expect a bang, and a bang when you expect a click.
Pomógł: 5 razy Wiek: 26 Dołączył: 03 Lut 2009 Posty: 1315 Skąd: nie interesuj sie
Wysłany: 13-06-2011, 12:08
Foka napisał/a:
Przypadków ostrzelania nie było, ale RPG jak najbardziej mieli. Pamiętaj, że piraci też są różni. Raz to będzie "rybak" w dłubance, a innym razem ekipa 3 RIBów z półcalówką. Piractwo to dochodowy biznes
Mają na to oczywiście środki, ale myślę że atak z użyciem RPG jest bardzo mało prawdopodobny. Zwłaszcza, że przy użyciu użyciu urządzeń do wczesnego ostrzegania i wykrywania można odpowiednio zareagować LRADem, który bądź co bądź ma większy zasięg niż RPG.
On November 5, 2005, the luxury cruise ship Seabourn Spirit employed an LRAD while repelling pirates who attacked the vessel with rocket-propelled grenades about 115 km off the coast of Somalia.[10][11] The effectiveness of this device during the attack is not completely clear, but the pirates did not succeed in boarding the vessel and eventually fled.
Cytat:
The Liberian vessel MV Biscaglia was attacked on November 28, 2008. The security detachment aboard Biscaglia claimed to have used an LRAD device in an effort to repel attackers armed with assault rifles and rocket-propelled grenades. Following a one-sided shootout, the ship was seized and the unarmed security contractors abandoned ship leaving the ship and crew to the pirates.[12] The incident caused the usefulness of LRADs to be called into question by Lloyd's List,[13] In January 2011, the Spirit of Adventure, a cruise ship sailing through the Indian Ocean, deployed a LRAD system as part of its defensive measures when being pursued by pirates.[14]
Wiek: 22 Dołączył: 09 Lut 2011 Posty: 298 Skąd: Kanada
Wysłany: 13-06-2011, 13:31
Było, bo wrzuciłem ten filmik, a że okazało się Foka ma jakieś doświadczenia w tym temacie to zacząłem dopytywać...
Tym niemniej sam pomysł LRAD vs. piraci to dla mnie tylko potwierdzenie tezy cackania się z nimi. Pamiętam też jakieś wzmianki na necie (nie wiem czy ktoś tego faktycznie użył) o użyciu przeciw piratom lasera w celu oślepienia ich. Raz ich Justinem Bieberem z głośniczka, raz ich światełkiem po oczach - to na pewno rozwiąże problem.
Zastanawiam się czy polityka "miękkiej ręki" nie jest stosowana z powodów prawnych? Z tego co czytałem większość statków zostało zdobytych bez jednego strzału, może nie ma instrumentów prawnych, żeby jakkolwiek zareagować na zbliżających się nieproszonych gości po których nie widać od razu zamiarów?
Co i tak nie zmienia faktu, że ochrony na porwanych statkach po prostu nie było mimo drogocennych ładunków.
Pomógł: 52 razy Wiek: 32 Dołączył: 03 Maj 2005 Posty: 1395 Skąd: Warszawa
Wysłany: 13-06-2011, 14:03
W luźnej rozmowie z jednym kolegą kompetentnym ten problem, doszliśmy do wniosku, że najbardziej "cost effective" rozwiązaniem to po paru (ok 6) przeszkolonych ludzi na tankowiec z kbw 12,7x99 - zasięg większy od rpg, nie trzeba nawet strzelać do piratów - wystarczy do łódek, więc jest humanitarnie. Ryzyko jakichś "skutków ubocznych" także niewielkie.
Wiek: 92 Dołączył: 30 Maj 2011 Posty: 45 Skąd: Breslau
Wysłany: 13-06-2011, 22:07
To by było rozwiązanie, ale na świecie mamy 8 rejonów zagrożonych działaniem piratów (Zatoka Gwinejska, cieśnina Malakka, wybrzeża Brazylii, Zatoka Bengalska, cieśnina Ormuz, zachodnie wybrzeże Ameryki Południowej, zatoka meksykańska i wybrzeże Albanii) przez samą zatokę Adeńską przepływa pewnie srylion rożnego rodzaju okrętów towarowych miesięcznie. Według mnie nie ma środków na zatrudnianie prywatnych firm na każdy statek tym bardziej ze porwania mają miejsce raz na miesiąc? Chyba że powołać jakąś międzynarodową straż ochrony kolei którą ONZ by utrzymywało ;D
I tak - wody dookoła Somalii są patrolowane, m.in przez okręty państw UE.
_________________ "Na świecie jest bardzo dużo różnej broni i bardzo mało tolerancji i to jest powód dla którego cała ta broń jest potrzebna" S.Bidziński
Pomógł: 5 razy Wiek: 26 Dołączył: 03 Lut 2009 Posty: 1315 Skąd: nie interesuj sie
Wysłany: 13-06-2011, 22:18
Lloyds rozważał opcję prywatnych patroli szybkiego reagowania, nawet wyasygnował całkiem niezłą kwotę. Niestety, rozwiązania prawne sprzed dwóch wieków stoją wciąż na przeszkodzie, w myśl których uzbrojona jednostka prywatna jest uznawana za korsarską - czy jakoś tak.
Wiek: 92 Dołączył: 30 Maj 2011 Posty: 45 Skąd: Breslau
Wysłany: 13-06-2011, 22:35
MateuszW napisał/a:
Lloyds rozważał opcję prywatnych patroli szybkiego reagowania, nawet wyasygnował całkiem niezłą kwotę. Niestety, rozwiązania prawne sprzed dwóch wieków stoją wciąż na przeszkodzie, w myśl których uzbrojona jednostka prywatna jest uznawana za korsarską - czy jakoś tak.
Z tego co wiem to Konwencja o prawie morza z 1982 nie odnosi się do funkcjonowania na statkach uzbrojonych grup ochronnych. Tak samo pewnie jest z piratami na swoich śmiesznych łodziach... jeżeli nie dojdzie do Aktu Piractwa to nie ma piractwa. Problem jest chyba z wpływaniem do portów takowych uzbrojonych grup ochronnych.
Pomógł: 5 razy Wiek: 26 Dołączył: 03 Lut 2009 Posty: 1315 Skąd: nie interesuj sie
Wysłany: 13-06-2011, 23:34
Huzar Śmierci napisał/a:
MateuszW napisał/a:
Lloyds rozważał opcję prywatnych patroli szybkiego reagowania, nawet wyasygnował całkiem niezłą kwotę. Niestety, rozwiązania prawne sprzed dwóch wieków stoją wciąż na przeszkodzie, w myśl których uzbrojona jednostka prywatna jest uznawana za korsarską - czy jakoś tak.
Z tego co wiem to Konwencja o prawie morza z 1982 nie odnosi się do funkcjonowania na statkach uzbrojonych grup ochronnych. Tak samo pewnie jest z piratami na swoich śmiesznych łodziach... jeżeli nie dojdzie do Aktu Piractwa to nie ma piractwa. Problem jest chyba z wpływaniem do portów takowych uzbrojonych grup ochronnych.
Pisałem o jakichś konwencjach sprzed dwóch wieków a nie spzred 2 dekad;)
I dokłądnie już nie pamiętam
Deklaracja Pryska , bodaj z 1856 deklarowała koniec korsarstwa. Natomiast nie ma innych niż prawo wewnętrzne (państwa bandery) żeby na statkach była broń i pracownicy ochrony
_________________ "Na świecie jest bardzo dużo różnej broni i bardzo mało tolerancji i to jest powód dla którego cała ta broń jest potrzebna" S.Bidziński
Pomógł: 1 raz Dołączył: 30 Paź 2006 Posty: 260 Skąd: centrum
Wysłany: 30-10-2011, 15:25
TVN24:
Cytat:
Statki pływające pod brytyjską banderą będą mogły mieć na pokładzie uzbrojonych strażników, chroniących je przed piratami - ogłosił premier David Cameron. Jak dodał, chce dać ochronę statkom przepływającym w okolicy Somalii, gdzie piractwo jest najbardziej palącym problemem.
Spośród 53 uprowadzeń statków w zeszłym roku aż 49 miało miejsce u wybrzeży Somalii. Jednak nie porwano żadnego statku, który miał na pokładzie uzbrojoną ochronę.
Do Somalii pod brytyjską flagą handlową regularnie pływa około 200 jednostek.
Już 100 z nich zapowiedziało, że będzie się ubiegać o pozwolenie na strażników.
Ale decyzja Brytyjczyków może spotkać się z trudnościami. Egipt już zapowiedział, że uzbrojone statki nie będą mogły przepływać przez Kanał Sueski.
Pytany o to, czy strażnicy będą mieli prawo strzelać, Cameron odpowiedział: Musimy wybierać. Ale szczerze mówiąc, rozmiary porwań dla okupu wokół Rogu Afryki jest plamą na honorze dla naszego świata.
Komuś już znudziło się wypłacać okupy.
Zresztą w czasach globalnej dekoninktury lepiej zapłacić parenaście tysięcy dolarów, niż stracić towar, statek i zalogę wartą kilka milionów.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum