Wysłany: 12-08-2008, 12:03 "Możemy wysłać do Gruzji polskich żołnierzy"
"Możemy wysłać do Gruzji polskich żołnierzy"
Prezydent Lech Kaczyński, fot. PAP/Jacek Turczyk
PAP
- Lecimy do Gruzji, by wyrazić solidarność z narodem, który padł ofiara agresji – powiedział podczas konferencji prasowej Lech Kaczyński. – Jestem przekonany, że obecne zakończenie działań zakończy się trwałym pokojem, o co będziemy zabiegać – dodał prezydent.
- Cieszę się, że minister Radosław Sikorski zmienił swe zdanie – oświadczył prezydent. – Nie mogę jednak powiedzieć, że nie jestem zdumiony – dodał.
- Jeśli misja w Abchazji i Osetii Płd. ulegnie umiędzynarodowieniu, to zatwierdzę ewentualną decyzję rządu o wysłaniu tam polskich żołnierzy - zadeklarował Lech Kaczyński. Prezydent ocenił, ze teraz powstaje pytanie co skłoniło władze Rosji do podjęcia decyzji o wstrzymaniu działań zbrojnych.
– Może to działania UE, może działania USA, może nasze – podkreślił Lech Kaczyński.
Prezydentowi będzie towarzyszył Radosław Sikorski
Minister Radosław Sikorski będzie towarzyszył prezydentowi Lechowi Kaczyńskiemu w podróży do Gruzji - poinformowały wcześniej "Fakty TVN".
Na pokładzie samolotu, oprócz polskiego prezydenta i szefa MSZ, znajdą się także przywódcy Ukrainy oraz państw nadbałtyckich.
"Polska wesprze misję UE i NATO"
Szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego Władysław Stasiak powiedział wcześniej w Sygnałach Dnia, że misja ma na celu wsparcie działań Unii Europejskiej i NATO.
Zdaniem Stasiaka, problem Gruzji jest bowiem również problemem Unii i Sojuszu.
Szef BBN odrzucił oskarżenia ministra spraw zagranicznych jakoby misja była autorskim pomysłem prezydenta. Zwrócił uwagę na fakt, że uczestniczą w niej przywódcy pięciu państw.
Władysław Stasiak powiedział, że samolot z prezydentem Lechem Kaczyńskim poleci najpierw po przywódców państw bałtyckich, a następnie - po prezydenta Ukrainy.
Pomógł: 11 razy Wiek: 22 Dołączył: 25 Mar 2005 Posty: 944 Skąd: z Polski
Wysłany: 12-08-2008, 12:20
Możemy wysłać żołnierzy, ale bez wychodzenia przed szereg, czyli polityka realistyczna.
Co skłoniło Rosję do zaprzestania działań wojennych?
Po zajęciu Osetii przez Gruzję Rosja najpierw ustabilizowała front [tym oddziałem wydzielonym 150 czołgów i bwp] a potem wzmocnionymi siłami przeszła do kontrofensywy, wyparła Gruzję z Osetii. Wydawało mi się, że szturm na Tibilisi będzie bezsensem. Bo po co Rosji niszczyć rząd w niepodległym państwie, mamy bądź co bądź XXI wiek, mimo wszystko. A wjechać na terytorium Gruzji, rozbić i upokorzyć armię, tak jak to zrobiła zmuszając do odwrotu na Tibilisi i opuszczenia miast, spowodować panikę, chaos, rzucić na kolana, pokazać że jest się silniejszym i rozgrywającym - po czym się wycofać, bo przecież nie było zamiaru pełnoskalowego ataku na niepodległe państwo z obaleniem rządu, to by miało zbyt duże reperkusje międzynarodowe.
Rosja pokazala, co potrafia jej zardzewiale pojazdy i lotnictwo i jak znaczaca jest obecnosc szkoleniowcow z USA w regionie. Ot tak, zeby swiat nie zapomnial, kto rozdaje karty na Kaukazie i dawnym WNP.
Ciekawi mnie jakie reperkusje moze zastosowac ONZ, EU czy USA gdyby Rosja poszla krok albo dwa dalej?
Wykluczenie z G8?
Gest tylko symboliczny.
Koniec handlu z EU?
Rosja zakreca kurek na gaz. Kto wiecej zyska a kto wiecej straci? Chiny to potezny rynek z poteznym zapotrzebowaniem na surowce.
Embargo handlowe?
A co na to Chiny?
Tak sobie fantazjuje. Zamiast tego na robocie sie skupie.
_________________ Have a character instead of being character.
Przed chwila czytalem ciekawa teze, ze Sakaszwili zaplanowal te operacje; tak zeby pokazac obywatelom Gruzji, ze Abchazja i Osetia sa stracone i nie sa do odzyskania. Dzieki temu bedzie mial spokojna sytuacje w kraju. mozliwosc rozmowy z NATO etc.
Pytanie czy to rzeczywiscie taki przebiegly plan i na ile NATO bedzie chcialo sie angazowac w inwestycje polityczne czy militarne tak blisko z Rosja.
_________________ Wszyscy, którzy walczyli fair, zginęli.
Pomógł: 11 razy Wiek: 22 Dołączył: 25 Mar 2005 Posty: 944 Skąd: z Polski
Wysłany: 12-08-2008, 16:40
Wilkowski, zgadzam sie w całej rozciągłości poza jednym
Czemu Ci się nie chce, zastanów się co by było jakby premierem był Kwaczyński a MSZ Fotyga? ;)
Relacje z Rosją są jeszcze nie do końca stracone, dzięki Tuskowi.
"Boże, chroń mnie od przyjaciół; przed nieprzyjaciółmi
obronię się sam."
Tego bym się obawiał gdyby pani Fotyga i pan Kaczyński byli ciągle na swoich starych stołkach.
_________________ "Niewielki będzie pożytek z mówienia i pisania,jeżeli słowo będzie używane nie po to,aby szukać prawdy,wyrażać prawdę i dzielić się nią,ale tylko po to,by zwyciężyć w dyskusji i obronić swoje - może właśnie błędne - stanowisko"
Pewnie... Za to inny Kaczor (nie z familii) po objęciu stolca premierowego wykazał się dobrą wolą wobec FR. Na co Bracia Moskale okazali typowe dla siebie zrozumienie... Jak widać przedawkowanie TVN i Koszernej wywołuje sklerozę nawet w młodym wieku.
Polityka zagraniczna wg. Braci Mniejszych jakoś mnie niespecjalnie pociąga. Ale w polityce wschodniej, nie można im odmówić pewnych racji. Takich, że od 1939 po raz pierwszy mamy jakąkolwiek politykę wschodnią. Nie pozbawioną wad i naleciałości, ale jednak. I nie o wszystkim opowiada się w najlepszym czasie antenowym (choćby kwestia Litwy - chociaż o Możejkach to chyba mówili w TV?).
Chyba, że Koledzy uważają, że lepiej być pokornym i liczyć że w ramach rewanżu za realizowanie jego interesów, nie zakręci kureczka. Nie byłaby to specjalna nowość. Jegomościom targowiczanom, przyświecały mniej więcej te same ideały...
Co zaś tyczy owego handlu surowcami z Chinami, to ile czasu ten rurociąg budują? Skończyli już? Zółtolicym towarzyszom nie tak spieszno w stronę Kremla, i vice versa...
Nie ma to jak tabloidyzacja dyskursu o polityce. No ale na polityce każdy się zna
Problemem w obecnej chwili jest coś o czym mówiło się w kręgach jeszcze znających te śmieszne krzaczki - czyli powrót Rosji (czy ściślej jej elit rządzących) do skutecznego jak się okazuje sposobu uprawiania polityki na wzór ZSRR (żadne zaskoczenie, zważywszy na genezę ichniejszej grupy trzymającej władzę).
Ta zmiana, podbudowana dochodami z ropy i gazu spowodowała że chaos i "smuta" w Rosji się skończyły. Zaczęto od sprzątania własnego podwórka (sprawy partyjne, media, oligarchowie), zrobiono "porządek" z Czeczenią, i zaczęto zabierać się do odtwarzania strefy wpływów - która została z punktu widzenia Rosji wręcz zdemolowana (republiki nadbałtyckie w NATO, kolorowe rewolucje na Ukrainie i w Gruzji, naruszenie monopolu na eksport surowców energentycznych - rura do Turcji z Baku).
Mamy teraz widoczną gołym okiem próbę "odzyskania" a przynajmniej poważnego osłabienia Gruzji, i można sie założyć że to nie będzie próba ostatnia i nie jest powiedziane , że nie skończy się na byłych granicach ZSRR. Więc lepiej zawczasu dążyć do powstrzymywania/równoważenia potencjału Rosji, i w sensie gospodarczym (dostawy surowców), i politycznym i - last but not least militarnym . Zwróćcie uwagę, że Kaczyński nie pojechał tam sam, tylko z prezydentami Ukrainy i państw nadbałtyckich. To nie jest megalomańska mocarstwowość, tylko próba budowy politycznego sojuszu, który reprezentuje pewną siłę także na forum UE i NATO, a to "coś" znaczy w procesie formułowania polityki tych organizacji.
Pozdr
Robal2pl
_________________ "Na świecie jest bardzo dużo różnej broni i bardzo mało tolerancji i to jest powód dla którego cała ta broń jest potrzebna" S.Bidziński
Panie Stopczyk polityka naszego obecnego premiera odpowiada mi lepiej niż wymachiwanie szabelką przez eks-premiera i jego brata prezydenta w kierunku Rosji.
Polska musi działać rozważnie,działać razem w grupie ważnych krajów UE i NATO które są w stanie wywrzeć nacisk na FR a nie pokazywać środkowy palec ,jedyne co nam to da to ostracyzm FR i pogorszenie stosunków wewnątrz UE.Polska nie posiada żadnych środków gospodarczych ni militarnych które są w stanie pokazać FR żeby sobie dała spokój i poszła szukać nowego placu zabaw.
_________________ "Niewielki będzie pożytek z mówienia i pisania,jeżeli słowo będzie używane nie po to,aby szukać prawdy,wyrażać prawdę i dzielić się nią,ale tylko po to,by zwyciężyć w dyskusji i obronić swoje - może właśnie błędne - stanowisko"
Zdjęć nie znalazłem ale na Youtube wrzuciłem kawałek wystąpienia prezydentów w Tibilisi, na którym widać pewnych panów z ochronny.Niestety nie jestem w stanie ich zindefikować czy to BOR czy inne służby.
_________________ "Niewielki będzie pożytek z mówienia i pisania,jeżeli słowo będzie używane nie po to,aby szukać prawdy,wyrażać prawdę i dzielić się nią,ale tylko po to,by zwyciężyć w dyskusji i obronić swoje - może właśnie błędne - stanowisko"
Polska ma mało do gadania w Europie. I to bez względu czy jej politykę zagraniczną prowadzi Kaczor, czy Donald. Chyba, że nagle odkryją u nas ogromne złoża ropy, gazu i paru innych surowców...
Nie sądzę aby Brat Prezesa był najlepszym dyplomatą, ale jak na jego możliwości jest nieźle (zawsze mógł wysłać Fotygę ). Poza tym powtórze się - jaką do tej pory mieliśmy politykę wschodnią? I jak się sprawdziła? A zresztą - tę alternatywę to kto miałby robić ? Sondażowy Donek? Dajcie spokój...
Prawda jest taka, że nasz interesy są sprzeczne z interesami rosyjskimi. Tak gdzieś od unii w Krewie... I jeśli nikt nie potrafi zaproponować lepszego wyjścia, to lepiej walczyć o nie na wiecu w Gruzji, niż pod Pałacem Młodziejowskich, jak to już w naszej historii bywało.
Powtórzę się - fanem Obojga Braciszków nie jestem. Właśnie ze względu nam kwestię polityki wobec i wewnątrz UE (a raczej sposobu jej prowadzenia). Ale nie widzę na dziś innej alternatywy w polityce wschodniej. I być może na tym właśnie polega prawdziwy wymiar tragedii...
Odnośnie fotek. Na onecie były screeny z TVN24, gdzie mignęło kilku ludzi z G36 chyba C i w MC albo "prawie jak MC". Więc sprawa chyba jest jasna.
Ale dziennikarze też już wrócili z wycieczki, więc może będzie łatwiej o foty.
Na tvn w faktach można było zauważyć że funkcjonariusze BOR-u mają na sobie kamizelki Miwo L.
_________________ "Niewielki będzie pożytek z mówienia i pisania,jeżeli słowo będzie używane nie po to,aby szukać prawdy,wyrażać prawdę i dzielić się nią,ale tylko po to,by zwyciężyć w dyskusji i obronić swoje - może właśnie błędne - stanowisko"
Pomógł: 52 razy Wiek: 32 Dołączył: 03 Maj 2005 Posty: 1395 Skąd: Warszawa
Wysłany: 14-08-2008, 00:34
Dla miłośników sprzętu:
Nie winikając w szczegóły powiem że ci w MultiKamie to WZS BOR w kamizelkach Raptor, nie mających nic wspólnego z MIWO. Jesli mnie wzrok nie zmylił widziałem tez chyba w otoczeniu ludzi z G-unit, ale nie łamię sobie głowy.
Pomógł: 2 razy Wiek: 36 Dołączył: 19 Mar 2006 Posty: 82 Skąd: Maidstone Anglia
Wysłany: 14-08-2008, 07:05
Morandir napisał/a:
Przed chwila czytalem ciekawa teze, ze Sakaszwili zaplanowal te operacje; tak zeby pokazac obywatelom Gruzji, ze Abchazja i Osetia sa stracone i nie sa do odzyskania. Dzieki temu bedzie mial spokojna sytuacje w kraju. mozliwosc rozmowy z NATO etc.
Pytanie czy to rzeczywiscie taki przebiegly plan i na ile NATO bedzie chcialo sie angazowac w inwestycje polityczne czy militarne tak blisko z Rosja.
Wiesz co ciekawe podejście, ale ze wszechmiar nie zdrowo rozsądkowe, dlaczego?
Dlatego ,że każdy polityk szuka władzy, a ta zapewniona jest poprzez pozostanie na stołku, pan Saakaszwili , nie pozostanie na stołku prezydenckim przy następnych wyborach, no chyba ze , nie będą tak bardzo demokratyczne,
ludzie podswiadomie zapamiętują go jako tego który mógł spowodować to wszystko , a liczba zabitych w konflikcie jest strasznie duża, i zakładając iż nie robi on prezentu dla swoich następców ( to się w polityce europejskiej nie zdaża od wielu dziesięcioleci) to możesz odżucić śmiało tą tezę.
Ostrożnie obserwój i zapamiętuj ton wypowiedzi strony rosyjskiej, Saakaszwili stanowi dla nich zagrożenie tym tylko ze istnieje, i to właśnie dlatego niechcą z nim rozmawiać, człowiek wykształcony na zachodzie , z pomysłem na działającą WSCHODNIĄ demokrację, co żadko się zdaza, bo wszyscy wkoło mają jakiś typ tyranii mono partyjnej, i z wsparciem zachodu.
Jak byś był Ruskim to co byś chciał pacyfikować siłą , małą łatwą do izolacji Gruzję , czy rozległa i o wiele bardziej militarnie prężną Ukrainę??
Siły Radziecke boją się potencjału Gruzji, gzieś trafiłem na informacje w polskiej TV ze w pewne terytoria gruzju rosjanie wysłali oddziały specjalne GRU, do walki z żołnieżami wycofywanymi z iraku, a z drugiej strony jakoś tak za bardzo się rozpowszechnia obrazy pożuconego sprzetu na drogach i historie o półnagich żołnieżach Gruzińskich uciekających od obowiązku obrony własnego kraju, ciekawe nieprawdaz?
przeciez mają przewagę znajomości terytorium.....ale to się zawsze zdaza z pospolitym ruszeniem, wazne jak się wykozystuje tą informację
pozdrawiam
Ksiądz
[ Dodano: 14-08-2008, 06:29 ]
Stopczyk napisał/a:
Polska ma mało do gadania w Europie. I to bez względu czy jej politykę zagraniczną prowadzi Kaczor, czy Donald. Chyba, że nagle odkryją u nas ogromne złoża ropy, gazu i paru innych surowców...
Prawda jest taka, że nasz interesy są sprzeczne z interesami rosyjskimi. jak to już w naszej historii bywało.
Powtórzę się - fanem Obojga Braciszków nie jestem. Właśnie ze względu nam kwestię polityki wobec i wewnątrz UE (a raczej sposobu jej prowadzenia). Ale nie widzę na dziś innej alternatywy w polityce wschodniej. I być może na tym właśnie polega prawdziwy wymiar tragedii...
S.
Wiesz co oprucz złórz mineralnych liczy się jeszcze technologia, my mamy złoża, i to duże jak na skalę europejską i światową: miedz, węgiel, srebro, złoża gazu i ropy nawet są ale wystarczają ce na pokrycie około 25-30% zapotrzebowania przy terażniejszej technologii.
około miesiąc temu minister infrastruktury zapytany jak ocenia nasze długoterminowe szanse na przetrwanie kryzysu energetycznego odpowiedział ze nasze szanse są bardzo dobre , bo 95% energi w naszym kraju jest zaspokajane przez elektrownie opalane węglem kamiennym, a tego mamy pod dostatkiem, To daje do myślenia, i zastanawia przytym presja europejska zeby zamykać elektrownie i w okreśie przejściowym zaspokajać braki energetyczne z innych żrudeł.......
No niemcami to my nie jesteśmy, ci to chociaż technologicznie mocno stawiają na energię wiatrową, bo łatwo jest rozmawiać z sąsiadem, o cenie ropy czy gazu jak ten wie ze nasze zapotrzebowanie jest malejące , i w sumie to potrafimy sobie poradzić sami, bez jego pomocy....
Taki szatański plan w mojej głowie: polacy powinni przygotować się i, skupić sie na zasadzie planu 10 letniego, pobudować mnustwo wiatraków, i elektrowni wodnych jak to niemcy swego czasu zrobili, i zrezygnować z tych 40 procent energi z ropy i gazu co to ją od rosji kupujemy, przez nie odnowienie kontraktów na dostawe, ( niewiem moze jak by pomyśleć to znowu bedzie sie opłacać budowa , nowocześniejszych gazowni jak to kiedyś było, z węglem koksującym??
przeciez mozna nie?)
a wtedy powiedzieć Rosji, słuchajcie , unas w ziemi są jakies rury co to wy tam przesyłacie rope i gaz,na zachód i jakies swiatłowody jeszcze, hym opłaty tranzytowe poprosze , bo jak nie to chym, kurki zawsze są tez i unas.... to by była chryja nie?
i myśle ze by Ruskim dla odmiany rura zmiękłą.....
ALe polska polityka( czytaj klasa rządząca) jest za słaba zeby sie na coś takiego pokusić i dalej w myśl zasady o dobrosąsiedzkich stosunkach kupujemy odnich za cene jaką sobie zażycza, i dziękujemy Bogu ze zachciało im się kupić unas cokolwiek.....
A niezależność Energetyczna to taki fajny slogan który jak widać strasznie prorosyjski DONALD lubi wtrącać zeby sie kto nie przypierdolił ze on taki prorosyjski jest.......
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum