Wysłany: 22-07-2011, 22:08 Krwawa strzelanina na wyspie Utoya, śmierć kilku osób
Premier zwołuje posiedzenie rządu
- Jeszcze w piątek rząd Norwegii zbierze się na naradę w sprawie kryzysu, który powstał w rezultacie zamachów, dokonanych w Oslo i jego okolicy - oświadczył premier Jens Stoltenberg w rozmowie z telewizją publiczną NRK.
- Liczni ministrowie zbiorą się (w piątek) wieczorem - powiedział szef rządu, dodając, iż w sobotę będzie rozmawiał na ten sam temat z przywódcami głównych partii politycznych.
Eksplozja w stolicy Norwegii
Do wybuchu w centrum Oslo doszło około godziny 15.30. Ładunek eksplodował w pobliżu budynku rządowego lub w nim samym, gdzie urzęduje premier oraz ministerstwa finansów i ds. ropy naftowej. Zniszczona została część siedziby premiera, na szczęście premierowi nic sie nie stało. Doszło też do wybuchu w pobliskiej siedzibie jednego z norweskich tabloidów. Policja obawia się, że w Oslo może dojść do kolejnych eksplozji - informuje norweski dziennik "Aftenposten". Wśród rannych prawdopodobnie nie ma Polaków. Eksplozja wybiła większość okien w budynku.
Nie wiadomo co było przyczyną wybuchu, ale korespondent Reutersa powiedział, że przed budynkiem był wrak zniszczonego samochodu, co mogło by wskazywać, że to właśnie mógł być on przyczyną wybuchu.
Dziennikarze publicznego radia norweskiego NRK informowali, że siedziba jednego z tabloidów w Oslo - VG ("Verdens Gang"), także została zniszczona. Jeden ze świadków powiedział agencji AP, że przed siedzibą VG są ranni ludzie, a w budynku jest pełno wybitych szyb.
- Jest mnóstwo szkła na ulicach, jest panika. Są powybijane szyby w budynkach. Jest mnóstwo karetek, straży pożarnej – mówił na antenie TVN 24 Robert Włodarczyk, Polak pracujący w Oslo.
Jak relacjonował, kiedy przejeżdżał samochodem usłyszał potężny wybuch. - Na ulicy było mnóstwo ludzi. Dużo osób było rannych od szkła spadającego z okien. Naprzeciwko tego budynku jest wieżowiec i tam zostały powybijane wszystkie szyby - opowiadał.
Paulina Kapuścińska z polskiego MSZ powiedziała, że na razie nie ma żadnych precyzyjnych informacji na temat tego co stało sie w Oslo. Podkreślała, że trzeba na to poczekać. uspokoiła natomiast, że do polskiej ambasady i MSZ nie wpłynęły ze strony norweskiej żadne informacje o poszkodowanych osobach, które byłyby Polakami. - Teraz możemy tylko cierpliwie czekać. Nasza ambasada jest w stałym kontakcie z policją - dodała na antenie TVN 24.
Reporterzy NRK relacjonują, że drogi dojazdowe do centrum Oslo zostały zamknięte. Norweskie telewizje pokazują ogromny bałagan na ulicach oraz dym wydobywający się z niektórych uszkodzonych budynków.
Według telewizji SkyNews, niewykluczone, że wybuch to odwet za przedrukowanie karykatur Mahometa (które ukazały się w duńskiej prasie) lub zamach będący dziełem sił norweskiej skrajnej prawicy.
Z kolei według telewizji Al-Jazeera, wybuch może być zamachem terrorystycznym. Mułła Krekar, sunnita, który przybył do Norwegii w 1991 roku z Iraku, groził wielokrotnie śmiercią byłej minister Ernie Solberg, przewodniczącej Partii Konserwatywnej.
We wtorek prokuratorzy wysunęli przeciwko niemu zarzuty terroryzmu. Krekar odgrażał się, mówiąc m.in., że "Norwegia zapłaci ciężką cenę za moją śmierć".
Mieliśmy problemy z dostaniem się na wyspę - tłumaczy szef norweskiej policji Sveinung Sponheim uzasadniając, dlaczego policjanci dotarli na Utoyę dopiero po półtorej godziny od momentu, gdy padły pierwsze strzały. W masakrze na wyspie zginęło co najmniej 85 ludzi. Policja wciąż szuka kilku zaginionych.
Sponheim broni swoich podwładnych, którzy dotarli na miejsce strzelaniny po około 90 minutach od chwili, gdy Anders Behring Breivik otworzył ogień (w sobotę rano podawano, że funkcjonariusze potrzebowali zaledwie pół godziny). - Nasza reakcja od momentu, kiedy otrzymaliśmy pierwszą informację, była szybka - powiedział. I dodał: - Mieliśmy problemy z dostaniem się na wyspę.
Nasza reakcja od momentu, kiedy otrzymaliśmy pierwszą informację, była szybka. Mieliśmy problemy z dostaniem się na wyspę.
Sveinung Sponheim, szef norweskiej policji
Bilans ofiar może wzrosnąć. Wciąż szukają zaginionych
Do 98 osób może wzrosnąć bilans ofiar piątkowych wydarzeń w Norwegii -... czytaj więcej
»
Policjanci dotarli z opóźnieniem, ponieważ nie mogli znaleźć łodzi, którą mogliby się dostać na leżącą kilkaset metrów od brzegu wyspę Utoya. Jak podano, funkcjonariusze nie mieli też od razu dostępu do helikoptera.
Podwójny zamach
O dokonanie masakry podejrzewany jest Breivik, który poddał się policjantom, gdy w końcu dotarli oni na wyspę. Wcześniej sam przebrany za policjanta krążył po wyspie strzelając do uczestników obozu młodzieżówki Norweskiej Partii Pracy. Od jego kul zginęło co najmniej 85 osób. Policjanci wciąż przeszukują wyspę i jej brzegi w poszukiwaniu kilku zaginionych osób.
Zdaniem śledczych Breivik odpowiada też za zamach na budynek rządowy w centrum Oslo, do jakiego doszło przed strzelaniną. Zginęło w nim siedem osób. Na farmie, którą wynajmował znaleziono duże ilości nawozów sztucznych i materiałów, z których można zrobić ładunki wybuchowe. Według policjantów, po pierwszym zamachu napastnik wyjechał samochodem za stolicę, a następnie łodzią dostał się na Utoyę.
W Auschwitz było 250 000 więźniów i 100 wartowników.
Kangur jest różnica miedzy obozem koncentracyjnym położonym w środku okupowanego kraju i gdzie strażnicy w każdej chwili mogli wezwać posiłki a zalesioną wyspą na której jeden psychopata strzela do ludzi jak do tarcz.
Kangur napisał/a:
To trzeba do specjalisty od psychologii / psychiatrii
Zastanawiają się od czasu gdy 1 sierpnia1966 roku niejaki Charles Whitman strzelając z wieży na terenie campusu uniwersyteckiego zabił 17 i ranił 35 osób. Potem było jeszcze paru innych tego typu "psycholi". W sumie łączy ich jedno: coś im się w środku "kotłuje" a potem jest jakiś "wyzwalacz" i zaczynają zabijać innych ludzi. Jedni "słyszą głosy" inni chcą "zbawić świat" . Każdy taki przypadek jest indywidualny i nieprzewidywalny. Nie wiadomo co im w głowach siedzi dopóki nie jest za późno.
PS. Prawie wszystkie te strzelaniny łączy jeszcze jedno, zdarzają się w miejscach gdzie przeciętny obywatel ma mocno utrudniony dostęp do broni. S!
_________________ Panie, jesteśmy pielgrzymami i zawsze będziemy się starali dojść coraz dalej...
Duku masz wyobraźnie. Ludzie w sytuacji zagrożenia życia chowają się po kątach, próbując uciec przed agresorem. Stricte survival. Co miał być tam rambo i rzucać kamieniami w strzelca?
Duku, zacznij tu pisać jak skończysz minimum 16 lat, na razie za dużo filmów z Brusem Łilisem. Jak koleś biega z bronią automatyczną (zakładam, że "karabin maszynowy" to "przejęzyczenie" pismaków) to trzeba być skończonym debilem, żeby się na niego rzucić z gołymi rękami. Zresztą pytanie jaki % ofiar to tacy, którzy się rzucili...
Nawet posiadając pistolet próba ataku na kolesia z karabinem to, delikatnie mówiąc, lekkomyślność...
_________________ The 2 loudest sounds in the world: A click when you expect a bang, and a bang when you expect a click.
Prawdopodobnie miał Glocka (model nieznany) i kbk Ruger Mini-14. Podobno legalnie posiadane, więc raczej tylko samopowtarzalne (no chyba że jakieś przeróbki na lewo zrobił...).
_________________ "Na świecie jest bardzo dużo różnej broni i bardzo mało tolerancji i to jest powód dla którego cała ta broń jest potrzebna" S.Bidziński
Sprawdźcie jak pojmano Jareda Lee Loughnera (ten co strzelał do kongresmenki), a potem poluzujcie pampersy bo was chyba za mocno gniotą. S!
PS.Kangur trochę książek na ten temat mam, poza tym miałem okazję poznać sporo osób oznaczonych numerami.
_________________ Panie, jesteśmy pielgrzymami i zawsze będziemy się starali dojść coraz dalej...
Tucson - przypadkowy tłum, głównie dorośli
Utøya - większość to dzieci
Tucson - facet wyciąga broń i strzela - oczywisty przeciwnik
Utøya - facet przebrany za policjanta, uspokaja zdenerwowanych ludzi, oferuje pomoc
Tucson - spotkanie z kongresmenką, policja, ochrona...
Utøya - spotkanie młodzieży, pola namiotowe
Tucson - napastnik ma Glocka z długim magazynkiem, po opróżnieniu próbuje zmienić magazynek, ale upuszcza nowy, który zostaje zabrany przez świadka, napastnik z niezaładowaną bronią zostaje obezwładniony przez emerytowanego pułkownika US Army
Utøya - napastnik ma Glocka, strzelbę i karabinek samopowtarzalny, na wyspie są głównie dzieci
Tucson - kraj z dużą popularnością i kulturą posiadania broni, obywatele tak czy inaczej obeznani z zagrożeniami i strzelaninami na ulicach
Utøya - kraj spokojny, bardzo bezpieczny, praktycznie brak broni, poza myśliwską; poza przemocą domową "nic się nie dzieje"
Tucson - jeden przypadek "na 100" takiego zatrzymania
Ale masz rację, tak ogólnie bardzo podobne zdarzenia, które można wprost porównać i bezpośrednio wyciągać wnioski.
_________________ The 2 loudest sounds in the world: A click when you expect a bang, and a bang when you expect a click.
Tak - tamtego gościa pojmali świadkowie - ale mieli szczęście (gość zgubił magazynek ponoć i wtedy go dopadli) i to byli jednak dorośli ludzie (czynnik tzw. jaj też myślę że by warto uwzględnić ) Trudno to porównywać z kilkuset nastolatkami, do których nagle strzela gość w mundurze policyjnym - a nie zdziwiłbym się gdyby na pierwszy ogień poszli dorośli (potencjalnie mogliby stawiać opór).
Może tam była sytuacja , że była szansa dać kolesiowi po łbie/sprzedać kosę w plecy - może. A każdy człowiek jest inny, i inaczej reaguje. A że tam była młodzież socjalistyczna, to może też miało jakieś znaczenie, może taki atak na zjazd kiboli skończyłby się inaczej...można gdybać.
_________________ "Na świecie jest bardzo dużo różnej broni i bardzo mało tolerancji i to jest powód dla którego cała ta broń jest potrzebna" S.Bidziński
Ciekaw jestem jak wyglądało zatrzymanie tego Norwega przez służby. Według niektórych z tego forum, to powinien już nie żyć, a strzał powinien zająć niecałe 0,63s, no chyba, że z przeładowaniem, no to dłużej....
@Foka w obydwu przepadkach napastnik zaczął strzelać niemal z "przyłożenia". W Tucson ci dwaj nie wiedzieli czy facet nie wyjmie drugiej sztuki broni, ale zaryzykowali, dopadli "psychola" i kto wie ilu jeszcze ludziom uratowali życie. Dałem to jako przykład, ze takie coś jest możliwe. Jak ktoś próbuje cie zabić to lepiej wykorzystać choć cień szansy, gorzej i tak już nie będzie a może uda się przeżyć.
W strzelanie w Virginia Tech w 2007 jedna klasa ocalała, bo młodzi studenci za pomocą biurka zabarykadowali drzwi do klasy. Po oddanie kilku strzałów na oślep przez zamknięte drzwi Cho Sueng-Hui poszedł dalej szukać innych ofiar. Ktoś w tej klasie wykorzystał to, co miał pod ręka żeby przeżyć.
- Na wyspie Utøya dzieciaki padły ofiara "cieplarnianego " wychowania (jak się popatrzy na zdjęcia to niektóre "dzieciaki" są całkiem spore ). Co najmniej kilkudziesięciu dorosłych też tam chyba było ? I dlatego napisałem "700 ludzi i nie było ani jednego który by potrafił powstrzymać psychopatę."
@ Robal2pl ja jestem spokojny, to Foka na mnie "naskoczył" jakbym mu co najmniej ukochanego chomika wychędożył. S!
_________________ Panie, jesteśmy pielgrzymami i zawsze będziemy się starali dojść coraz dalej...
W strzelanie w Virginia Tech w 2007 jedna klasa ocalała, bo młodzi studenci za pomocą biurka zabarykadowali drzwi do klasy. Po oddanie kilku strzałów na oślep przez zamknięte drzwi Cho Sueng-Hui poszedł dalej szukać innych ofiar. Ktoś w tej klasie wykorzystał to, co miał pod ręka żeby przeżyć.
- Na wyspie Utøya dzieciaki padły ofiara "cieplarnianego " wychowania (jak się popatrzy na zdjęcia to niektóre "dzieciaki" są całkiem spore ).
No i? Na Utoya z 700 os. zginęło nie całe 100. Tam też ludzie się barykadowali, chowali i kryli. Więc co to za porównanie?
I tak, jest to niejako "cieplarniane wychowanie". A co? Chciałbyś tak samo wychowywać dzieci w kraju, którym są gangi, getta, kara śmierci i tysiące morderstw rocznie, i te z kraju gdzie jest 60 razy mniej ludności, prawie nie ma przestępczości, prawie nie ma biedy, nie ma gett, mniejszości itd... For fucks sake, to są TOTALNIE RÓŻNE ŚWIATY!!!
_________________ The 2 loudest sounds in the world: A click when you expect a bang, and a bang when you expect a click.
Wiek: 22 Dołączył: 09 Lut 2011 Posty: 298 Skąd: Kanada
Wysłany: 24-07-2011, 19:27
Po pierwsze wiedziałem, ze mnie wkurzycie i zaczniecie pisać w pustym temacie o nieaktualnym tytule. O ile zapoczątkowanie go przez Kangura uważam za naturalne w szale pozycjonowanie o ile druga dyskusja w drugim temacie jest bez sensu, ale róbcie jak lubicie.
Po drugie z Duku z tego co widzę możecie do woli. Foka już zrobił świetne porównanie to są zupełnie inne sytuacje. Ależ oczywiście masz racje te dzieci mogły przecież rozbroić go za pomocą szyszek. Ciekawe co Ty byś zrobił stojąc nieuzbrojony na przeciw osobie z kilkoma jednostkami broni będącej dobrym strzelcem. Inna sprawa to to, ze część osób po prostu usłyszała strzały, potem zobaczyła policjanta i być może u niego szukała ratunku. A to co napisałeś o strzelaniu z niemal przyłożenia w kontekście wyspy - skąd w ogóle masz takie informacje, ze tak tam było?
To co zrobiła policja zasługuje na dogłębne zbadanie sprawy. Możliwości dostania się na wyspę było od groma, na pewno polegli sprzętowa, ale chyba problem był na szczeblu decyzyjny. W okolicy były prywatne statki, była tam straż pożarna posiadająca łodzie itd. Nie wiem czy ktoś nie podjął decyzji o zastosowaniu nieswojego sprzętu ze względy na strach spowodowany konsekwencjami prawnymi, brakiem ludzi do obsługi sprzętu czy czym. Tym niemniej czas reakcji na wydarzenia jest beznadziejny.
Foka, przeczytaj jeszcze raz CAŁY mój post.Właśnie piszę o różnicach w zachowaniu. Coś dzisiaj słowo pisane do Ciebie nie przemawia. Niedługo wpadnę na TS-a ACPL to może na spokojnie pogadamy (pozdrów Jona o resztę) S!
_________________ Panie, jesteśmy pielgrzymami i zawsze będziemy się starali dojść coraz dalej...
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum