Pomógł: 9 razy Wiek: 44 Dołączył: 09 Lip 2005 Posty: 1111 Skąd: Monte Carlo
Wysłany: 17-02-2008, 16:24 Kosowo niepodległe
Kosowo niepodległe
"OD DZIŚ KOSOWO DUMNE, NIEPODLEGŁE, WOLNE"
Reutres\EPA
Na mapie Europy pojawiło się nowe państwo - Kosowo. Parlament byłej serbskiej prowincji ogłosił niepodległość kraju. Deklarację wiwatami przywitały zgromadzone przed budynkiem tłumy Albańczyków. Tymczasem NATO obawia się zamieszek ze strony niezadowolonych z tego faktu Serbów.
Premier Kosowa wezwał deputowanych, by przyjęli deklarację niepodległości od Serbii. - My przywódcy naszego narodu, wybrani demokratycznie, tą deklaracją ogłaszamy Kosowo niepodległym i suwerennym krajem. Ta deklaracja odzwierciedla wolę ludzi - oświadczył Thaci na forum parlamentu.
Dodał, że "od dziś Kosowo jest dumnym, niepodległym i wolnym" krajem. Z kolei przewodniczący parlamentu Jakup Krasniqi oświadczył, że prowincja ta "otwiera nową kartę swojej historii". Rozpoczęła się sesja parlamentarna, na której ma zostać ogłoszona niepodległość Kosowa od Serbii.
Thaci zapowiedział, że podczas sesji zostanie nie tylko proklamowana niepodległość, lecz także odbędzie się głosowanie nad symbolami państwowymi Kosowa. - Stajemy u progu bardzo ważnej chwili; podjęcia istotnej decyzji, która uczyni z nas jeden z wolnych narodów świata - oznajmił premier Kosowa.
Hashim Thaci: będziemy głosować nad symbolami państwowymi
Zaznaczył również, że Kosowo pozostaje wierne popieranemu przez Zachód planowi niepodległości pod nadzorem UE, który zapewni rządy prawa w wieloetnicznym państwie.
Siły NATO w pogotowiu
Siły pokojowe NATO w Kosowie (Kfor) rozmieściły w niedzielę znaczne oddziały w mieście Kosovska Mitrovica na północy prowincji, zamieszkanym zarówno przez Albańczyków, jak i Serbów.
- Jesteśmy w stanie oczekiwania i mamy nadzieję, że wyperswadujemy obu stronom prowokowanie jakichkolwiek incydentów - powiedział belgijski adiutant Johnny Verwichte.
Przy jednym z dwóch głównych mostów w mieście Kfor zorganizował prowizoryczną bazę, w której stoi kilkadziesiąt pojazdów opancerzonych i znajdują się oddziały żołnierzy. Na mostach mają zostać ustawione barykady. - Mamy nadzieję, że nie będziemy musieli ich wykorzystywać, ale jesteśmy gotowi do reakcji - dodał Verwichte.
Kosowo fetuje...
Centrum Prisztiny było kompletnie zablokowane niemal przez całą noc. Do stolicy przyjechały dziesiątki tysięcy osób. Samochody udekorowano flagami albańskimi, amerykańskimi, a czasem starymi proporcami z wypisanym hasłem, którego autorem był prezydent federacyjnej Jugosławii Josip Broz-Tito: "Zjednoczenie i braterstwo".
...świat zastanawia się: co dalej?
Świat zaczyna się już zastanawiać, jakie implikacje będzie miało ogłoszenie niepodległości przez Kosowo.
- Świat jest podzielony. Nawet Unia Europejska jest podzielona. Jest wiele krajów, które niechętnie do proklamacji niepodległości podchodzą – Rumunia, Cypr, Hiszpania, Grecja Bułgaria, Słowacja, Rosja, Chiny, Tybet – wymieniał w Poranku TVN24 Jacek Mojkowski, redaktor naczelny tygodnika "Forum". - Wszystkie te kraje mają wątpliwości, co do metody ogłoszenia niepodległości... I boją się własnych mniejszości - tłumaczył.
Mojkowski podkreślił, że bardzo istotna jest również kwestia przyszłej organizacji państwa.
- To jest państwo wielkości województwa opolskiego - państwo, które nie ma silnej struktury państwowej, państwo podziemne. Musi w nim zajść radykalna wymiana elit. Kosowo jest podszyte silnymi strukturami mafijnymi, przestępczością zorganizowaną, przemytem... I najważniejszą kwestią będzie to, jak Kosowu pomoże UE? - pytał retorycznie Mojkowski. Jego zdaniem, prawdopodobne jest wchłonięcie Kosowa w ciągu najbliższych lat przez Albanię.
Prisztina przygotowuje się do świętowania
Na wieczór zaplanowano w centrum Prisztiny koncert i pokaz sztucznych ogni. Szacuje się, że świętować może ponad milion osób.
mkos/mlas
Hurra, niech żyje IV rozbiór Jugosławii - powstała nowa baza Al Kaidy w Europie, chroniona przez NATO i Unię Europejską - kwestią czasu jest, kiedy Europa zapłaci za tę decyzję ...
Zauważcie jak wiele czasu i miejsca poświęca się teraz temu co mówili Bush i Blair w 2002 i 2003, a jakoś nikt nie chce pamietać o kłamstwach i manipulacjach z czasów wojen bałkańskich...
A co do samego Kosowa, to ciekawi mnie czy kiedyś ten casus zostanie wykorzystany dla utworzenia islamskiego emiratu Marsylii powiedzmy ?
Pozdr
Robal2pl
_________________ "Na świecie jest bardzo dużo różnej broni i bardzo mało tolerancji i to jest powód dla którego cała ta broń jest potrzebna" S.Bidziński
Pomógł: 9 razy Wiek: 44 Dołączył: 09 Lip 2005 Posty: 1111 Skąd: Monte Carlo
Wysłany: 17-02-2008, 20:59
To o czym piszesz, Robal, to kwestia 15 - 30 lat ..., ale ciekawe będą też bardziej natychmiastowe skutki - wzmocnienie ruchów odśrodkowych w Europie na bazie nacjonalizmów (np. Kraj Basków, Korsyka etc., Belgia, może i Szkocja ...), podarowanie Rosji dobrego pretekstu do wspierania takich ruchów, nie tylko zresztą na terenie Bliskiej Zagranicy (patrz info poniżej) jak i innych posunięć politycznych przeciwko Europie, zwiększenie wpływów radykalnych ruchów islamskich na Balkanach, dalsza dezintegracja tego regionu (Bośnia i Hercegowina - możliwy koniec porozumienia z Dayton, Czarnogóra, FYR Macedonia) - w sumie Europejczycy stworzyli sobie swoją Czeczenię ..., nic tylko gratulować dobrego pomysłu : )), choć wojny o Kosowo raczej nie powinno być ...
Abchazja i Osetia Płd. też chcą niepodległości
RADA BEZPIECZEŃSTWA ONZ ZBIERA SIĘ W TRYBIE NAGŁYM
Są pierwsze reakcje na ogłoszenie niepodległości przez Kosowo. Dwie separatystyczne gruzińskie republiki - Abchazja i Osetia Południowa - zapowiadają zwrócenie się do Rosji i ONZ o uznanie ich niepodległości. O sytuacji w Kosowie debatuje Rada Bezpieczeństwa ONZ.
Rada zebrała się z inicjatywy Rosji, która nie zamierza uznać niepodległości Kosowa i nawołuje wspólnotę międzynarodową do anulowania decyzji Kosowarów. Moskwa wezwała też misję ONZ w Kosowie i siły KFOR do podjęcia niezwłocznych działań zmierzających do anulowania decyzji "organów samorządowych" w Prisztinie i "zastosowania wobec nich ostrych sankcji administracyjnych".
"Nie popierajcie separatyzmu"
Według MSZ Rosji, decyzja władz Kosowa stanowi pogwałcenie suwerenności Serbii, Karty Narodów Zjednoczonych, rezolucji Rady Bezpieczeństwa ONZ nr 1244, zasad Aktu Końcowego KBWE, kosowskich ram konstytucyjnych i uzgodnień na wysokim szczeblu w ramach Grupy Kontaktowej.
- Ci, którzy zamierzają poprzeć separatyzm, powinni pamiętać, jak niebezpieczne skutki dla budowanych przez dziesięciolecia podstaw ładu światowego i międzynarodowej stabilności, a także autorytetu Rady Bezpieczeństwa ONZ, może mieć ich postępowanie - oświadczyło MSZ Rosji.
"To groźba nowej wojny na Bałkanach"
Ostrzegło też, że "nie można nie zdawać sobie sprawy z tego, że decyzje kosowskich przywódców grożą eskalacją napięcia i międzyetnicznej przemocy w tej prowincji, jak również nowym konfliktem na Bałkanach".- Rosja w pełni popiera reakcję władz Serbii na wydarzenia w Kosowie, ich sprawiedliwe żądanie przywrócenia integralności terytorialnej państwa - oznajmiło rosyjskie MSZ.
Także deputowani do Dumy Państwowej, niższej izby parlamentu Rosji, potępili proklamowanie niepodległości przez Kosowo. Pierwszy wiceprzewodniczący izby Oleg Morozow oświadczył, że jest to wyjątkowo niepokojące wydarzenie dla ładu światowego, grożące gigantycznym niebezpieczeństwem.
Abchazja i Osetia Płd. też chcą niepodległości
Na wieść o niepodległym Kosowie odezwały się separatystyczne dążenia dwóch gruzińskich republik - Abchazji i Osetii Południowej. Jednak w tym przypadku Moskwa, której stosunki z Gruzją po Rewolucji Róż są bardzo chłodne, raczej nie będzie protestować.
- Sytuacja w Kosowie stanowi precedens. Nie można mówić, że to jednostkowy przypadek. Wkrótce Abchazja zwróci się w parlamencie do Rosji i Rady Bezpieczeństwa ONZ, by zażądać uznania swojej niepodległości - oświadczył przywódca Abchazji Siergiej Bagapsz. Wtóruje mu lider południowoosetyjski Eduard Kokojty: - Jest wiele podstaw politycznych i prawnych dla uznania Osetii Południowej i Abchazji, tak jak Kosowa. To, co uczyniło dziś Kosowo, faktycznie wydarzyło się w Abchazji i Osetii Płd. 17 lat temu - stwierdził.
Abchazja i Osetia Południowa formalnie należą do Gruzji, lecz zerwały z Tbilisi i ciążą ku Rosji. W Abchazji stacjonuje około 1900 żołnierzy rosyjskich, a ok. 70 proc. mieszkańców obu separatystycznych regionów dysponuje rosyjskim dowodem tożsamości.
Osetia Płd. jednostronnie proklamowała niepodległość od Tbilisi w 1990 roku, a Abchazja w 1992 r. Republiki nie zostały jednak uznane na świecie.
Niestety, żyjemy w ciekawych czasach...
Zgadzam się z Tobą, że kolejnej wojny o Kosowo nie będzie...jednak możliwy jest wzrost konfliktów nieregularnych (bojówki z obu stron granicy, przy wiadomej efektywności organów UE i ONZ => "pogranicze w ogniu") trzeba pamiętać też o serbskiej mniejszości w tym kraju...
Ciekawi mnie aspekt polski, dużych mniejszości nie mamy (poza niemiecką)...ale na pewno wzmocnienie separatyzmów nas dotknie - ale ja razie o tym nie myślimy a Wyborcza donosi że
Cytat:
Według naszych informacji Polska będzie jednym z pierwszych krajów, które uznają niepodległość nowego państwa.
Znowu obudzimy się z ręką w nocniku...
Pozdr
Robal2pl
_________________ "Na świecie jest bardzo dużo różnej broni i bardzo mało tolerancji i to jest powód dla którego cała ta broń jest potrzebna" S.Bidziński
Jak dalej łatwiej z Wrocka będzie dojechać do Pragi i Berlina niż do Wawy, to tu też się odseparujemy
A na poważnie, co prawda jesteśmy krajem dość jednolitym narodowościowo, ale to nie znaczy że się to nie zmieni (vide pomysły importu siły roboczej ze Wschodu), ani że nie będziemy ponosić kosztów ew. konfilktów etnicznych w innych cześciach Europy (uchodźcy, misje stabilizacyjne - zresztą nasi żołnierze i Policjanci są przecież w Kosowie, pomoc humanitarna - w tym straty jakie poniesiemy z tytułu środków które UE przeznaczy na pomoc dla np. Korsyki zamiast dla Polski). Wreszcie dochodzi czynnik bezpośredni - czyli jak nasze uznanie Kosowa przełoży się na relacje z Rosją? Czy musimy być entuzjastami tegoż o na wyścigi je uznawać?
Pozdr
Robal2pl
_________________ "Na świecie jest bardzo dużo różnej broni i bardzo mało tolerancji i to jest powód dla którego cała ta broń jest potrzebna" S.Bidziński
Moja szwagierka i siostra są po slawistyce ze specjalnością krajów bałkańskich... Ale nie chce mi się o tym gadać i uważam, że na tym forum nie ma miejsca na politykę.
A swoją ścieżką widzieliście jakimi samochodami posługiwała się serbska prewencja?
_________________ The 2 loudest sounds in the world: A click when you expect a bang, and a bang when you expect a click.
Pomógł: 9 razy Wiek: 44 Dołączył: 09 Lip 2005 Posty: 1111 Skąd: Monte Carlo
Wysłany: 22-02-2008, 11:02
Rosja grozi użyciem siły
Ambasador Rosji przy NATO Dmitrij Rogozin zagroził, że Moskwa mogłaby "użyć siły", jeśli NATO lub UE "rzucą wyzwanie" ONZ w sprawie Kosowa.
- Nie mamy wątpliwości, że w najbliższym czasie w Kosowie pojawią bazy wojskowe NATO - oświadczył Rogozin - ale Rosję w chwili obecnej bardziej niepokoi pojawienie się obcej machiny wojennej u jej granic, w Polsce i Czechach - dodał.
Rogozin przeciwko ingerencji NATO
Ambasador przestrzegł również Sojusz Północnoatlantycki przed wprowadzeniem w Kosowie etnicznych podziałów.
- Uważnie śledzimy, czy NATO nie wychodzi poza ramy mandatu Rady Bezpieczeństwa ONZ w Kosowie. Mamy informację, że niektórzy urzędnicy NATO wysokiego szczebla mówią o konieczności wytyczenia w północnym Kosowie granic, które oddzielą żyjących tam Serbów od Serbii - powiedział.
- Jeśli to się potwierdzi, czekają nas ostre dyskusje w tej sprawie - oznajmił Rogozin, radząc NATO, by "zajmowało się sprawami wojskowymi, a nie polityką".
Dyplomata od straszenia
W styczniu Rogozin groził z kolei Polsce. Stwierdził wtedy, że "próby sytuowania Polski na linii konfrontacji zawsze doprowadzały do tragedii". - W ten sposób Polska podczas II wojny światowej utraciła prawie jedną trzecią ludności - straszył wtedy.
W swojej wypowiedzi Rogozin podkreślił też, że Rosja oczekiwała od rządu Donalda Tuska o wiele bardziej "przemyślanych decyzji" związanych z amerykańską tarczą antyrakietową.
Serbowie z Bośni grożą secesją
BAŁKANY BĘDĄ DZIELIĆ SIĘ DALEJ?
Parlament Republiki Serbskiej zapowiedział, że gwarantuje sobie prawo do opuszczenia Bośni i Hercegowiny. Republika jest częścią państwa, powstałego w 1995 roku po rozpadzie dawnej Jugosławii i krwawej wojnie.
- Jeśli znacząca liczba członków ONZ, a zwłaszcza członków Unii Europejskiej, uzna niepodległość Kosowa, Zgromadzenie nasze przyjmie, że stanowi to precedens w zakresie uznania prawa do samookreślenia, w tym również do secesji - stwierdziło Zgromadzenie Serbów Bośni w rezolucji uchwalonej przygniatającą większością głosów.
- W takiej sytuacji Republika Serbska uzna, że ma prawo do zorganizowania referendum, które zadecyduje o jej statusie państwowym - zapowiedzieli parlamentarzyści.
Republika Serbska wraz z Federacją Chorwacko - Muzułmańską utworzyły Bośnię i Hercegowinę na mocy porozumienia kończącego trzyletnią, krwawą wojnę domową w latach 1992 - 1995. Obie te jednostki są zjednoczone w BiH poprzez stosunkowo słabe organy centralne.
mtom/sk
Belgrad: Wandale atakowali na oślep
JEDNA OFIARA ŚMIERTELNA W AMBASADZIE USA
- To byli zwykli chuligani, atakowali ambasady państw nieuznających Kosowa. Obrabowali też sklepy sportowe - opowiada TVN24 o czwartkowych zajściach w Belgradzie polski ambasador w Serbii Maciej Szymański.
Jak relacjonuje dyplomata, kilkuset wandalom, którzy w czwartek wieczorem zaatakowali zachodnie ambasady, chodziło głównie o zadymę. Polityka zeszła na drugi plan, gdy tłum zaatakował ambasady Bośni i Hercegowiny oraz Chorwacji - państw, które nie uznają niepodległości Kosowa. - Wszystkie sklepy sportowe przy głównej ulicy zostały splądrowane - dodał Szymański.
Dyplomata podkreślił, że czwartkowy 200-tysięczny wiec przebiegał spokojnie, a wandale już wcześniej dawali się we znaki na ulicach Belgradu. W sobotę zdemolowali m.in. samochód ambasadora Brazylii. Szymański ma nadzieję, że podobne wypadki już się nie powtórzą.
Jak zapewnił ambasador, polska placówka w żaden sposób nie ucierpiała, chociaż znajduje się blisko ambasady USA.
Pomógł: 6 razy Wiek: 34 Dołączył: 02 Mar 2005 Posty: 404 Skąd: Tarnów, Małopolska
Wysłany: 22-02-2008, 11:42
Niepodległe Kosowo jest Europie potrzebne jak kur.(tyzan).ie bliźnięta. Ciekaw jestem, jak długo ten tworek pozostanie "niezależny", i w "wolnym, demokratycznym plebiscycie" opowie się za przyłączeniem do Albanii...
Już jedna wojna światowa zaczęła się na Bałkanach.
_________________ Stosunek do broni określa dojrzałość człowieka.
GI Jane przechodzi "Hell Week" raz w miesiącu mój brat
Ciało zanurzane w wodzie po paru minutach wyśpiewa całą prawdę.
Podejrzewam , że dość szybko się to stanie. Za 5 lat góra, chyba że naciski będą na tyle silne aby się utrzymało takie dziwne coś. De facto to i tak będzie jeden organizm...
Pozdr
Robal2pl
_________________ "Na świecie jest bardzo dużo różnej broni i bardzo mało tolerancji i to jest powód dla którego cała ta broń jest potrzebna" S.Bidziński
Chyba wszystko zalezy od tego jak dlugo usa beda chcialy popierac kosowo i im pomagac.
Jednak przeciwnicy tez maja powazne sily i nie sa zainteresowane zmianami, szczegolnie przy udziale amerykancow.
Pozyjemy zobaczymy, moze i dobrze ze zadnego stanowiska narazie nie okreslilismy oficjalnie.
Sikorski 9 miesięcy temu: Kosowo za wahhabickie pieniądze
Robert Kowalik, gazeta.pl2008-02-22, ostatnia aktualizacja 2008-02-22 21:16
Jeszcze dziewięć miesięcy temu Radosław Sikorski przestrzegał przed islamizacją Kosowa, a sponsorów budowy nowych meczetów widział w Arabii Saudyjskiej. Pytał czy nasi żołnierze mają broń, by bronić Serbów oraz zastanawiał się co będzie z chrześcijańskimi zabytkami. Wtórował mu Stefan Niesiołowski. Dziś chcą uznać niepodległość Kosowa. - Szeregowemu senatorowi wolno wypowiadać się swobodniej niż ministrowi spraw zagranicznych - skomentował dziś sprawę rzecznik MSZ.
Fot. Dennis Cook AP
Radosław Sikorski
ZOBACZ WIDEOSikorski: Jesteśmy przygotowani do uznania Kosowa
Lewicki: Kosowo przyczółkiem USA w Europie Atak na ambasadę USA w Belgradzie (Reuters)
ZOBACZ TAKŻE
BOR wzmacnia ochronę polskiej ambasady w Belgradzie (22-02-08, 17:01)
Grupiński: Prezydent podtrzymał swe wątpliwości w sprawie Kosowa (21-02-08, 11:38)
Kosowo a sprawa polska (21-02-08, 01:00)
Kosowo: Polska mówi tak (18-02-08, 22:11)
Szef klubu PO Zbigniew Chlebowski poinformował, że decyzja w sprawie uznania nowego państwa zostanie podjęta na najbliższym posiedzeniu rządu w przyszły wtorek. Rząd miał uznać niepodległość Kosowa w tym tygodniu, ale wstrzymał się - jak relacjonował premier Donald Tusk - na prośbę prezydenta. Spotkanie z Lechem Kaczyńskim miało jednak charakter czysto kurtuazyjny, bo rząd jest zdecydowany uznać niepodległość Kosowa w przyszłym tygodniu.
Za szybkim uznaniem niepodległości Kosowa optował zaraz po spotkaniu ministrów Unii w Brukseli Radosław Sikorski. - Złożyłem wniosek o uznanie niepodległości Kosowa, tak jak zrobiła to większość państw członkowskich Unii Europejskiej - powiedział Sikorski, - Mam wrażenie, że Rada Ministrów skłania się ku uznaniu niepodległości Kosowa - dodał szef polskiej dyplomacji. Jeszcze dziewięć miesięcy temu Radosław Sikorski miał w sprawie Kosowa więcej wątpliwości.
Złocone meczety kontra spalone chaty
Dotarliśmy do stenogramu z posiedzenia Komisji Spraw Zagranicznych Senatu RP w maju 2007 r. w sprawie Kosowa. Radosław Sikorski, wtedy jako senator, analizuje sytuację w tej części Europy: - Moja refleksja na ten temat (...) jest taka, że przyłożyliśmy do Kosowa wzór z Bośni, gdzie Serbowie byli agresorami, a biedni muzułmanie się bronili, który do Kosowa nie pasuje - mówi na spotkaniu Sikorski. - Byłem dwa lata temu w Kosowie i tam są w miasteczkach całe dzielnice wypalonych domów serbskich i nowe, złocone meczety wybudowane za wahhabickie, saudyjskie pieniądze - relacjonuje w 2007 roku Sikorski.
Przeczytaj fragmenty stenogramu
Czy nasi mają broń?
Sikorski pyta też, mimo że jako były minister obrony narodowej powinien to wiedzieć, czy polscy żołnierze mogą w Serbii użyć broni: - Czy nasi żołnierze mają tam prawo użycia broni? (...) Nie chciałbym, abyśmy doznali takiego wstydu, że nasi żołnierze nie mają prawa do użycia broni w obronie ludzi, których bezpieczeństwo im powierzyliśmy.
Obecny minister spraw zagranicznych martwi się też o zabytki: - Jakie są gwarancje, że te wspaniałe zabytki chrześcijańskiej historii, które tam są enklawami serbskimi, w jakimś momencie nie zostaną zniszczone, że one będą bronione?
Zwróciliśmy się z prośbę o komentarz do Ministerstwa Spraw Zagranicznych. Do tej pory nie udało nam uzyskać komentarza Radosława Sikorskiego w tej sprawie.
Dylematy pozostają
- Szeregowemu senatorowi wolno wypowiadać się swobodniej niż ministrowi spraw zagranicznych - skomentował dziś sprawę rzecznik MSZ Piotr Paszkoski. - Dylematy pozostają niezmienne i społeczność międzynarodowa będzie monitorować poszanowanie praw człowieka i ochronę dziedzictwa kulturowego w Kosowie - dodał.
Nie bądźmy tak dobroduszni
Stefan Niesiołowski, ówczesny przewodniczący Komisji Spraw Zagranicznych Senatu, potwierdzał w maju ub.r. obawy Sikorskiego: - (...) w pełni solidaryzuję się z opinią pana senatora Sikorskiego (...) jeżeli dopuszczamy fragmenty Europy do islamizacji, bo państwa islamskie nie wykazują żadnej pod tym względem wzajemności i za ochrzczenie dziecka, nawrócenie się czy przejście na chrześcijaństwo, porzucenie islamu często płaci się głową. Nie bądźmy tak dobroduszni i lekkomyślni w sprawie islamizacji Europy - mówił Niesiołowski
Nie chcemy, ale musimy
- Dalej tak uważam i potwierdzam swoje wątpliwości - komentuje dziś swoje słowa Stefan Niesiołowski. - Pokój w Europie opiera się na nienaruszalności granic, a tu dokonano aktu wrogiego wobec Serbii. Byłem wtedy przeciwny powstaniu państwa, które Europa musi podtrzymywać - twierdzi wicemarszałek Sejmu.
- Może to prowadzić do eskalacji konfliktu, bo zaraz Serbowie będą chcieli oderwać Banja Lukę. Nie rozumiem, dlaczego Bush pod koniec rządów podejmuje kolejną interwencję. Nie rozumiem też polityki Europy wobec Serbii, która była przecież zachęcana do proeuropejskiego kursu, a teraz może czuć się oszukana.
Jednak dla Polski byłoby większym błędem, gdybyśmy Kosowa nie uznali. Nie trzeba się jednak spieszyć, trzeba poszukać jakiego? zadośćuczynienia dla Serbii - kończy Stefan Niesiołowski.
A ja napiszę co innego, powiem tylko że zgadzam się z przedmówcami:
"POKÓJ W EUROPIE OPIERA SIĘ NA NIENARUSZALNOŚCI GRANIC."
Pomógł: 9 razy Wiek: 44 Dołączył: 09 Lip 2005 Posty: 1111 Skąd: Monte Carlo
Wysłany: 15-03-2008, 18:33
160 rannych i ofiar wybuchu amunicji w Albanii
PAP 14:35 (aktualizacja 15:28)
Około 160 ludzi, w tym kilku Amerykanów, zginęło lub odniosło rany wskutek serii wybuchów w albańskiej bazie wojskowej na przedmieściach stolicy kraju Tirany - poinformowali przedstawiciele albańskiego rządu. Według władz, do tej pory odnaleziono zwłoki czterech osób.
Jak się przypuszcza, wypadek nastąpił podczas rozbiórki amunicji, czym zajmowały się trzy zespoły.
Nie znamy dokładnej liczby ofiar, ale obawiamy się najgorszego, jeśli chodzi o trzy zespoły, każdy złożony z 21 ludzi, które wówczas tam pracowały. Kilku z nich to obywatele USA - powiedziała Reuterowi Juela Mecani, rzeczniczka premiera Saliego Berishy.
Ambasada Stanów Zjednoczonych w Tiranie oświadczyła, iż nie może potwierdzić, czy w bazie przebywali amerykańscy wojskowi.
Świadek Albin Mexhaj powiedział albańskiej telewizji komercyjnej Top Channel, iż w bazie było około 100 ludzi.
Rannych przewozi się do pobliskich szpitali. Według lokalnych mediów, większość poszkodowanych ma poparzenia, wstrząs mózgu, złamania kończyn lub rany, doznane od odłamków szkła i pocisków. Pięć osób jest w stanie śpiączki.
Przerażeni ludzie opuszczają rejon wypadku pieszo wzdłuż drogi, kobiety i dzieci. Na drodze stoją porzucone samochody z powybijanymi szybami - powiedział obecny na miejscu zdarzenia kamerzysta Reutera, donosząc jednocześnie, że nad bazą unoszą się słupy dymu i rozlegają się dalsze eksplozje.
Odgłosy wybuchów słychać było nawet w portowym mieście Durres, odległym od bazy o 20 kilometrów.
Tyle dobrego, że mniej amunicji trafi do UCK/na wolny rynek...
Pozdr
Robal2pl
_________________ "Na świecie jest bardzo dużo różnej broni i bardzo mało tolerancji i to jest powód dla którego cała ta broń jest potrzebna" S.Bidziński
Pomógł: 9 razy Wiek: 44 Dołączył: 09 Lip 2005 Posty: 1111 Skąd: Monte Carlo
Wysłany: 16-03-2008, 17:26
Scores of people, including US military staff, are feared to have died after a Soviet-era munitions dump exploded at an Albanian army base yesterday. The blast injured more than 240 people, including many children – and the country's Prime Minister, Sali Berisha, said he believed the death toll could be considerable.
The initial blast at the depot at Gerdec village, about six miles north of the capital, Tirana, set off a series of explosions, and ammunition continued to detonate for hours. The blast was felt 12 miles away and was heard at a distance of more than 30 miles. Many of the injured are civilians hurt by the enormous shockwaves that hit nearby villages and cars passing by on a nearby highway. Terrorism is not suspected.
SPECNAZ IS .... CONSIDERING ALLEGED DEAD US CITIZENS : )))
[ Dodano: 17-03-2008, 14:41 ]
26 Polaków rannych w Kosowie, NATO odpowiada na ataki
Siły NATO w północnym Kosowie znalazły się pod ostrzałem z broni automatycznej. Rzecznik NATO zapowiedział, że Sojusz zdecydowanie i zgodnie z ONZ-owskim mandatem odpowie na akty przemocy w Kosowie. - poinformował rzecznik Sojuszu. Dwudziestu sześciu polskich policjantów zostało rannych w wyniku zamieszek, do których doszło gdy z ONZ-owskiego sądu w Kosovskiej Mitrovicy wyprowadzano Serbów, którzy zajęli budynek trzy dni temu.
NATO-wskie siły KFOR przejęły kontrolę nad serbską częścią Kosovskiej Mitrovicy - poinformowała ONZ-owska administracja Kosowa (UNMIK).
Z serbskiej części Mitrovicy wycofano wcześniej ONZ-owską policję. "Życiu polskich policjantów nie zagraża niebezpieczeństwo"
- Życiu polskich policjantów nie zagraża niebezpieczeństwo - poinformował naczelnik wydziału prasowego KGP Sławomir Weremiuk.
- W tej chwili funkcjonariusze są przewożeni do szpitala. Ustalamy nazwiska tych, którzy zostali ranni - dodał.
Rannych opatrywali na miejscu polscy sanitariusze, była tam też polska karetka pogotowia.
Policja ONZ siłą odzyskała w poniedziałek kontrolę nad zajętym trzy dni temu przez Serbów ONZ-owskim sądem w Kosovskiej Mitrovicy, na północy Kosowa. Szturm na budynek rozpoczęto o świcie. Uczestniczyło w nim ponad 500 policjantów i żołnierzy sił ONZ, głównie Ukraińców. Zatrzymano 53 Serbów. Wcześniej francuscy żołnierze z wojsk KFOR w pojazdach opancerzonych odcięli drogi dojazdowe do sądu.
Świadkowie mówią, że po akcji zgromadzeni w okolicach sądu Serbowie - około tysiąca ludzi - zaatakowali konwój z aresztowanymi i kilku zatrzymanych zbiegło. Podpalono co najmniej jeden pojazd ONZ. Siły policyjne użyły gazu łzawiącego.
Polscy policjanci - 52 - ochraniali budynek sądu od zewnątrz. - Gdy wyprowadzano z sądu Serbów poleciały w ich kierunku najpierw kamienie, później granaty i ładunki własnej roboty - powiedział rzecznik komendanta głównego Mariusz Sokołowski.
Rzecznik ONZ w Prisztinie poinformował, że z powodu gwałtownych protestów policja ONZ otrzymała rozkaz wycofania się z serbskiej części Kosovskiej Mitrovicy.
Na zdominowanej przez Serbów północy Kosowa są setki policjantów UNMIK (w tym 115 Polaków), wspieranych przez natowskie siły KFOR. Rzecznik Sojuszu poinformował, że siły NATO w północnym Kosowie znalazły się pod ostrzałem z broni automatycznej.
Starcia Serbów z siłami KFOR i polska policją - Onet.tv
Rannych zostało także 14 policjantów z Ukrainy
- Czternastu ukraińskich milicjantów zostało rannych podczas ataku na posterunek policyjny w Kosowie - poinformował minister spraw wewnętrznych Ukrainy, Jurij Łucenko.
- Jest to poważne wydarzenie, pierwsze tego rodzaju w historii misji pokojowej ONZ na terytorium Kosowa - ocenił minister.
Łucenko nie uściślił, w jakiej miejscowości doszło do ataku. Powiedział jedynie, że posterunek został ostrzelany i obrzucony granatami, a jednego z ukraińskich milicjantów w stanie ciężkim udało się przetransportować do szpitala.
Oprócz Ukraińców w budynku policyjnym znajdują się Francuzi. W chwili obecnej nie mogą oni wydostać się z okrążenia. W miejsce starcia przebijają się oddziały francuskie - powiedział Łucenko.
Szef ukraińskiego MSW poinformował o zdarzeniu prezydenta Wiktora Juszczenkę i zapewnił, że władze Ukrainy podejmują "wszelkie działania, by wesprzeć swych funkcjonariuszy".
Policja ONZ wycofuje się
Policja ONZ otrzymała rozkaz wycofania się z Kosovskiej Mitrovicy - poinformował w stolicy Kosowa Prisztinie oenzetowski rzecznik.Na zdominowanej przez Serbów północy Kosowa są setki policjantów UNMIK, wspieranych przez natowskie siły KFOR.
Wcześniej w mieście pod budynkiem oenzetowskiego sądu doszło do starć Serbów z siłami ONZ i KFOR.
- Do eksplozji doszło na północy Kosowa o godzinie 8.10, raniono trzech policjantów UNMIK i dwóch żołnierzy KFOR - podał w Prisztinie rzecznik kosowskiej policji Besim Hoti.
- Przypuszczam, że chodzi o granat ręczny, który ktoś wrzucił do budynku sądu - powiedział. - Sytuacja na północy pozostaje napięta - dodał. - KFOR zareaguje zależnie od rozwoju sytuacji.
Policja ONZ siłą odzyskała rano kontrolę nad zajętym trzy dni temu przez Serbów oenzetowskim sądem w Kosovskiej Mitrovicy. Po zajęciu budynku sądu przez policjantów w mieście wybuchły poważne zamieszki. Siły ONZ użyły gazu łzawiącego. Aresztowano ponad 50 osób, które przewieziono do więzienia w Prisztinie.
"Niech ONZ uwolni serbskich więźniów"
Serbski minister ds. Kosowa i Metohii Slobodan Samardżić zażądał, by siły ONZ zwolniły Serbów zatrzymanych pod gmachem sądu w Kosovskiej Mitrovicy - poinformowała agencja Tanjug.
Prezydent Serbii Boris Tadić wezwał siły ONZ i KFOR w Kosowie, by powstrzymały się od stosowania siły wobec Serbów i skrytykował akcję pod sądem w Kosovskiej Mitrovicy.
Minister Samardżić podkreślił, że w niedzielę rozmawiał z zastępcą specjalnego wysłannika ONZ do Kosowa Larrym Rossinem i uzyskał zapewnienie, że nie zostaną podjęte żadne działania przed jego przyjazdem do Kosovskiej Mitrovicy.
- Zostaliśmy przekonani, że problem należy rozwiązać pokojowo, ale ta umowa została złamana - podkreślił Samardżić i dodał, że jeszcze w poniedziałek uda się do Kosovskiej Mitrovicy.
"Szkoda, że cierpią Polacy"
- Zawsze uważałem, ze nie musimy być pierwszym państwem, które uznaje niepodległość Kosowa – powiedział w Sejmie Przemysław Gosiewski. – Szkoda, że napięcia, do których dochodzi w Kosowie, są wyładowywane na polskich żołnierzach - ocenił. Jak dodał, obecność sił międzynarodowych w Kosowie jest konieczna do wygaszania ognisk potencjalnych konfliktów.
[ Dodano: 17-03-2008, 15:25 ]
POLSCY POLICJANCI O MISJI W KOSOWIE:
poniedziałek 17 marca 2008 13:44
"Po co ich wysłano? To nie nasza wojna!"
Polscy policjanci na gorąco komentują w sieci tragiczne wydarzenia w Mitrowicy. "Serbowie traktują ich jako okupantów. Uznanie Kosowa przez rząd przypieczętowało rozbiór Serbii. Niech chłopaki wracają do domów. To nie nasza wojna" - napisał na policyjnym forum "koenigtiger".
Na policyjnym forum wrze. "Ale co Polska Policja robi w Kosowie? Policja jest przecież do ochrony wewnętrznej obywateli, a nie od prowadzenia wojny (czy jak tam nazwać różne tzw. misje pokojowe). Od tego jest wojsko. PS: szkoda chłopaków, bo ryzykują życiem za różne cele niemające nic wspólnego z zachowaniem bezpieczeństwa wewnętrznego Polaków" - pisze "szept_ciszy".
"Najważniejsze, że życie rannych policjantów nie jest zagrożone. Czekamy na wieści... Jeśli nas czytacie w Kosowie - jesteśmy z Wami" - dodaje „pablob”.
"Koledzy trzymajcie się jesteśmy z Wami. Miejmy nadzieje że nasz rząd zamanifestuje to co się stało" - napisał "słwek997cyku" na forum www.ifp.p.
26 rannych polskich policjantów to jedno z najtragiczniejszych wydarzeń w historii naszych policyjnych misji. Od 1990 roku za granicą poległo trzech polskich funkcjonariuszy.
W 1995 roku komisarz Andrzej Kaczor zginął w Iranie. W 1997 roku podkomisarz Andrzej Buler stracił życie w Bośni i Hercegowinie w katastrofie śmigłowca ONZ. W 2005 roku zmarł podinspinspektor Bogdan Laskowski - dowódca polskiej misji ONZ w afrykańskiej Liberii. Podczas służby policjant zachorował na ciężką postać malarii.
Polscy policjanci służą obecnie w Gruzji (dwóch), Liberii (trzech), Bośni i Hercegowinie (siedmiu) i Afganistanie (ma tam służyć pięciu policjantów). W Kosowie jest ich 115.
TOKU
Pomógł: 9 razy Wiek: 44 Dołączył: 09 Lip 2005 Posty: 1111 Skąd: Monte Carlo
Wysłany: 26-03-2008, 18:19
pewnie daje, jest tylko małe ale:
gdzie byli ci wszyscy biedni Serbowie, kiedy ich ziomale masakrowali tysiące muzułmanów w Srebrenicy i innych, mniej znanych miejscach ...???
Na Bałkanach od zawsze mieszało "wielu szatanów", ale nie jest tak, że jednym z nich nie był serbski przywódca Slobo Milosevic (bohatersko zatruty w więzieniu w Hadze) - współuczestniczył m. in. ze swoimi chorwackim (Franjo Tudźman) i bośniackim (Alija Izetbegović) kolegami po fachu w sianiu wiatru i zbieraniu burzy, a że okazało się, że w tej rozgrywce był najsłabszy to i Serbowie najwięcej na niej stracili, c'est la vie, nie pierwszy raz wygrywa silniejszy a przegrywa słabszy ..., jak za 100 lat Serbowie znów będą silniejsi to się odkują, a jak nie, to nie, póki żyją to jest neverending history ...
póki co garść dobrych wieści dla braci Serbów:
Były premier Rosji popiera podział Kosowa
"TO JEDYNE ROZWIĄZANIE"
- Nadal uważam, że podział Kosowa jest jedynym rozwiązaniem. Jeśli nie, będzie tam ciągły konflikt i cierpieć będą niewinni ludzie - to słowa byłego rosyjskiego premiera Jewgienija Primakowa.
- Najlepszym rozwiązaniem dla Serbów byłoby teraz przeniesienie się z części południowych do części północnych, bliższych Serbii, a potem przyłączenie się do Serbii - powiedział Primakow w wywiadzie dla belgradzkiego dziennika "Veczernje Novosti".
W 1999 roku, na krótko przed NATOwskimi bombardowaniami, które zmusiły siły serbskie do wycofania się z Kosowa, Primakow był wysłannikiem Rosji do Belgradu.
Obecnie nie pełni żadnej funkcji oficjalnej, ale - jak pisze Reuters - nieformalnie doradza Kremlowi w sprawach polityki zagranicznej.
Kosowo, zamieszkane w 90 proc. przez Albańczyków, ogłosiła niepodległość 17 lutego. Belgrad, wspierany przez Moskwę, uważa to za nielegalną secesję.
mtom//tr
Putin wyśle pomoc dla Serbów z Kosowa
strem, IAR
2008-03-24, ostatnia aktualizacja 2008-03-24 15:18
Rosja prześle pomoc humanitarną dla mieszkańców Kosowa. Takie polecenie wydał na posiedzeniu rządu prezydent Władimir Putin. Rosyjska pomoc prawdopodobnie będzie przeznaczona dla ludności serbskiej. Szef rosyjskiego MSZ Siergiej Ławrow powiedział, że w ciągu ostatnich dwóch tygodni w Kosowie znacznie pogorszyła się sytuacja w sferze humanitarnej. Ujawnił też, że władze Serbii poprosiły o przekazanie mieszkającym tam Serbom środków higieny i żywności o długim okresie przydatności do spożycia.
Władimir Putin powiedział, że cała ludność Kosowa powinna żyć normalnie, niezależnie od przynależności narodowej. Zdaniem rosyjskiego prezydenta "jeśli mieszkańcom Kosowa jest potrzebna pomoc, należy ją przesłać, ale ma się to odbyć bez podtekstu politycznego". Podkreślił, że sprawy polityczne to jedna rzecz, a humanitarne, druga.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum