Pomógł: 9 razy Wiek: 44 Dołączył: 09 Lip 2005 Posty: 1111 Skąd: Monte Carlo
Wysłany: 01-10-2011, 11:24 Główny konstruktor bomb Al-Kaidy zabity?
Główny konstruktor bomb Al-Kaidy zabity?
"JEGO ŚMIERĆ PRZYĆMI WIEŚCI O ŚMIERCI AL-AWLAKIEGO"
Z danych wywiadowczych USA wynika, że w ataku dronów, w którym zginął radykalny duchowny muzułmański Anwar al-Awlaki, stracił życie również główny konstruktor bomb Al-Kaidy, Ibrahim Hassan al-Asiri - podali dwaj przedstawiciele władz USA.
Obaj informatorzy agencji Associated Press wypowiedzieli się anonimowo, bo śmierć al-Asiriego nie została jeszcze oficjalnie potwierdzona.
Najbardziej udany atak
Amerykanie przypuszczają, że al-Asiri skonstruował ładunki, które miały zostać użyte w nieudanym zamachu terrorystycznym na samolot podchodzący do lądowania na lotnisku w Detroit w grudniu 2009 roku, oraz bomby umieszczone w drukarkach komputerowych znalezionych w 2010 roku na lotnisku w East Midlands w Anglii jako ładunek dla amerykańskiego samolotu towarowego.
Jeśli śmierć al-Asiriego się potwierdzi, będzie to prawdopodobnie najbardziej udany pojedynczy atak bezzałogowych samolotów - zauważa AP. Oprócz niego i al-Awlakiego prawdopodobnie zginął w nim także Samir Khan - wydawca magazynowej publikacji "Inspire", głównego angielskojęzycznego narzędzia propagandowego Al-Kaidy.
Zginął w piątek rano
- Al-Asiri był z punktu widzenia Al-Kaidy tak przydatny, że jego śmierć przyćmi wieści o śmierci al-Awlakiego i Khana - uważa specjalista ds. Jemenu i Al-Kaidy Christopher Boucek.
Według ambasady Jemenu w Waszyngtonie, Awlaki zginął w piątek rano kilka kilometrów od miasta Chaszef w graniczącej z Arabią Saudyjską prowincji Al-Dżauf.
Niezła ekipa, jeszcze al-Asiri trafiony?? To bałwany, nie wiedzą, że się tak nie podróżuje ... U nas przecież Prezydent i całe dowództwo sił zbrojnych nie podróżowałoby nigdy razem jednym samolotem, Prezydenta, Premiera i Marszałka Sejmu też nikt nigdy by do jednego autobusu nie wpuścił ...
_________________ Pierwszą ofiarą wojny jest prawda - Hiram Johnson
Pomógł: 9 razy Wiek: 44 Dołączył: 09 Lip 2005 Posty: 1111 Skąd: Monte Carlo
Wysłany: 09-10-2011, 13:41
Kiedy można zabić Amerykanina? Tajny dokument władz USA
"NYT" O ZABÓJSTWIE ANWARA AL-AWLAKIEGO
Tajny, prawie 50-stronicowy dokument stworzony przez biuro analiz prawnych Departamentu Sprawiedliwości USA otworzył drogę do zabicia przez armię USA Amerykańskiego obywatela, Anwara al-Awlakiego - donosi dziennik "New York Times".
Al-Awlaki, radykalny islamski duchowny, jeden z liderów Al-Kaidy Półwyspu Arabskiego, został zabity w tajnej operacji władz USA. Zginął 30 września po bombardowaniu przeprowadzonym przez samolot bezzałogowy MQ-1 Predator w jemeńskiej prowincji Marib.
Kiedy można zabić?
Jak pisze "New York Times", po miesiącach konsultacji prawnych, w czerwcu 2010 roku powstał dokument, który precyzował, w jakich okolicznościach, zgodne z prawem będzie przeprowadzenie jego likwidacji.
I tak specjaliści uznali, że zabicie posiadającego amerykańskie obywatelstwo, uznawanego za terrorystę zagrażającego życiu Amerykanów al-Awlakiego będzie uzasadnione, jeśli nie będzie możliwości schwytania do żywcem.
A takiej możliwości według źródeł "NYT" nie było, bo władze jemeńskie nie miały możliwości lub woli go schwytać.
To dało możliwość obejścia prawa, które zakazuje zabijania Amerykanów przez innych Amerykanów (Title 18 of the United States Code, paragraph 1119). Bo, jak ponoć argumentowano, przepisy te nie dotyczą zamordowania przeciwnika podczas wojny (w tym przypadku wojny z terroryzmem).
Pozostały wątpliwości
Jednak, podkreśla "NYT", nawet taka interpretacja nie rozwiązuje wszystkich trudności związanych z zabiciem al-Awlakiego. Czy byłoby zgodnie z prawem wojennym, gdyby człowiek sterujący samolotem bezzałogowym i odpalający rakietę Hellfire był agentem CIA nie noszącym munduru?
Autorzy tajnego dokumentu uznali, że mieściłoby się to w granicach amerykańskiego prawa i nie byłoby zbrodnią wojenną. Choć, teoretycznie, agent CIA mógłby być ścigany w Jemenie za morderstwo. Jednak uznano tę ewentualność za bardzo mało prawdopodobną. Dlaczego? Bo jak wynika z przecieków Wikileaks prezydent Jemenu dał USA "zielone światło" do przeprowadzenia tego typu akcji.
Kolejne argumenty
By jeszcze bardziej rozwiać wątpliwości, że USA mają prawo do zabicia al-Awlakiego, powoływano się we wspomnianym memorandum na przykłady obywateli USA, którzy dołączyli do obcych sił, zostali schwytani podczas wojny z terroryzmem i byli sądzeni przez sądy wojskowe tak jak wrodzy bojownicy.
Przytaczano też przykłady precedensowych orzeczeń Sądu Najwyższego USA, który orzekał m.in. w sprawie pościgu samochodowego za przestępcą. W 2007 roku uznał on, że jest zgodne z konstytucją, by policja użyła broni i zastrzeliła uciekiniera, jeśli zagraża on życiu niewinnych obywateli.
Podobnym przypadkiem - twierdzono - jest al-Awlaki, który wielokrotnie nawoływał do ataku na Stany Zjednoczone. Nawet jeśli w chwili ataku sił USA nie bierze bezpośrednio udziału w żadnej akcji przeciwko USA i nie stwarza bezpośredniego zagrożenia.
A co z drugą ofiarą?
Niezależnie od tego, czy dałoby się usprawiedliwić zabicie al-Awlakiego, pozostaje pytanie o śmierć Samira Khana - także obywatela USA, który zginął w tym samym ataku z 30 września. Kahn był autorem magazynu Al-Kaidy na Półwyspie Arabskim, w którym promowano terroryzm.
W przeciwieństwie do al-Awlakiego, nie znajdował się on jednak na liście osób do schwytania lub zabicia (potocznie zwaną kill or capture list; jej prawdziwa nazwa to "Joint Priority Effects List").
Rodzina Khana tuż po jego śmierci wydała oświadczenie w którym zapytała, czy było konieczne zabicie dwóch obywateli USA i czy było to zgodne z piątą poprawką do konstytucji (gdzie czytamy: "Nikt nie może być pociągnięty do odpowiedzialności za zbrodnię główną lub inne hańbiące przestępstwo bez aktu oskarżenia uchwalonego przez wielką ławę przysięgłych z jej własnej inicjatywy lub na wniosek prokuratora, chyba, że chodzi o sprawę dotyczącą lądowych lub morskich sił zbrojnych albo milicji w czynnej służbie podczas wojny lub niebezpieczeństwa publicznego").
"Czy jedynym rozwiązaniem była egzekucja? Dlaczego nie mógł on być schwytany i postawiony przed sądem?" - pytali w oświadczeniu.
Sama administracja Obamy odmówiła komentarza "New York Timesowi" w sprawie dokumentu i zawartych tam ustaleń.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum