Wysłany: 22-01-2012, 19:02 e-Terroryzm.pl | Biuletyn Centrum Studiów nad Terroryzmem
Czołem,
Mam przyjemność zaprezentować Wam na forum internetowy biuletyn, wydawany przez Centrum Studiów nad Terroryzmem. Jak jego nazwa już wskazuje, głównym tematem jest terroryzm, ale także i ogólne wyzwania bezpieczeństwa (bezpieczeństwo publiczne, ochrona infrastruktury krytycznej, ochrona informacji niejawnych itp.). Publikacja liczy 14 stron, i jest dostępna do pobrania w PDF pod adresem:
W imieniu zespołu redakcyjnego proszę o krytyczne, acz życzliwe uwagi, które pomogą doskonalić merytoryczny kształt biuletynu. Doskonaląc formułę pisma redakcja w przyszłości stworzy dział własnych krótkich analiz i ocen, tak potrzebnych instytucjom i specjalistom odpowiedzialnym za bezpieczeństwo kraju.
Pozwalam sobie zamieścić tą informację ze względu na jak sądzę zainteresowanie społeczności naszego forum tematyką terroryzmu. Jeśli w jakiś sposób mój post łamie regulamin tego Forum, to przepraszam za tą sytuację i oczywiście proszę wtedy o jego zignorowanie/usunięcie.
Fajnie, ale 14 stron to tyle co niewielki artykuł. Po prostu strasznie mało jak na tak dumną nazwę, a to oznacza że za efektownymi tytułami kryją się wypracowania na jedną stronę - o cokolwiek niestety nie najwyższej wartości merytorycznej (choćby tekst o Inspire).
Co więcej, jedno ważne pytanie musi paść - kim poza dr Krajem - są autorzy? Bo mam wrażenie że biuletyn wydaje grupa studentów, ok, chęci dużo, ale efekt gorszy - czy recenzowanie średnio ciekawej książki, w dodatku powieści, sprzed 5 lat ("Misjonarze z Dywanowa") ma sens, czy to nabijanie liczby publikacji ?
Pozdrawiam
Robal2pl
_________________ "Na świecie jest bardzo dużo różnej broni i bardzo mało tolerancji i to jest powód dla którego cała ta broń jest potrzebna" S.Bidziński
Dokładnie tak jest. Oprócz doktora Kraja, autorami i członkami redakcji są studenci Wyższej Szkoły Informatyki i Zarządzania w Rzeszowie (z kierunku Bezpieczeństwo Wewnętrzne). Przyznam, że zespół poza doktorem nie miał żadnego doświadczenia w pisaniu i publikowaniu.
Koncepcja biuletynu to wydawanie w przyszłości analiz i rekomendacji z prawdziwego zdarzenia. Czy to się uda, mamy nadzieję. Będziemy czynić starania aby teksty były jak największej wartości. Bardzo chcielibyśmy aby Biuletyn się rozrósł i zgrupował wokół siebie jak najszerszą liczbę autorów, przede wszystkim znawców różnej tematyki i specjalistów (z nastawieniem na jakość, nie ilość). Tak, aby i wartość merytoryczna każdego numeru była wysoka. Docelowo grupę odbiorców stanowią specjaliści, instytucje odpowiedzialne za bezpieczeństwo; cel jest ambitny i będziemy dążyć do zaspokojenia ich oczekiwanych potrzeb. Mamy nadzieję, że wynikiem większej pracy to się stanie, a biuletyn nie będzie tylko "sztuką dla sztuki".
Tak jak mowisz, 14 stron to w sumie niewiele, ale pomysłem na początek były właśnie 1-stronicowe krótkie artykuły na temat. Dalej wszystko też zależy od nas, autorów. Artykuły dłuższe (o charakterze naukowym) nt. terroryzmu mają w domyśle być zamieszczane w Kwartalniku e-Studia, przy którym istnieje biuletyn. Ale i w biuletynie możemy znaleźć miejsce na artykuły kilkustronicowe i większe, jeśli tylko takie się znajdą. Można powiedzieć, że "pierwsze koty za płoty", a doświadczenia dla redakcji są i będą cenne. Kolejny numer postaramy się zrobić lepiej - szczególnie zwracając uwagę na wyższą wartość merytoryczną tekstów. Do biuletynu nie muszą pisać też wyłącznie autorzy związani z Centrum Studiów nad Terroryzmem czy Wyższą Szkołą Informatyki i Zarządzania w Rzeszowie - jeśli ktoś czytający to co piszemy także chciałby nadesłać i opublikować coś swojego, wpisującego się w tematykę terroryzmu a mogącego być pomocnym, to zapraszamy. A każda ocena, uwaga oraz krytyka będą dla nas cenne i za nie dziękujemy. Na pewno się nie poddamy a postaramy zrobić coś o jak największej wartości edukacyjnej, na jaką nas będzie stać.
a ja mam pytanie czy jest jakas mozliwosc aby o kazdym kolejnym biuletynie zamieszczonym u Was na stronie otrzymywac info na maila??
Uruchomienie newslettera jest w planach, praktycznie na dniach powinna znaleźć się taka opcja na stronie www. Jeśli chcesz, możesz wysłać mi Twój adres e-mail poprzez wiadomość PM, to chętnie wtedy dopiszę ręcznie Cię do listy rozsyłkowej bo taką już mamy (tylko formularza na stronie www jest brak). I za miesiąc otrzymasz świeży numer na pocztę mailową
Rozumiem, że kwartalnik będzie publikacją recenzowaną?
Pozdr
Robal2pl
_________________ "Na świecie jest bardzo dużo różnej broni i bardzo mało tolerancji i to jest powód dla którego cała ta broń jest potrzebna" S.Bidziński
Rozumiem, że kwartalnik będzie publikacją recenzowaną?
Tak. Wszystkie artykuły Kwartalnika będą posiadały recenzję od recenzentów, wraz z tłumaczeniami streszczeń od jego redakcji (na język angielski). Pierwsze wydanie planowane jest mniej więcej w marcu tego roku. Na temat Kwartalnika jednak zbytnio nie mogę się wypowiadać, ponieważ pieczę nad nim sprawuje doktor, a ja posiadam tylko "ogólną" na temat tej planowanej publikacji wiedzę.
Kangur napisał/a:
Pytanie techniczne - jaką instytucje reprezentujecie? Uniwerek? Czy to inicjatywa prywatna?
Inicjatywa wyszła od doktora, który jest pracownikiem Centrum Studiów nad Terroryzmem, a które z kolei należy do Wyzszej Szkoły Informatyki i Zarządzania w Rzeszowie. Tak więc publikacja jest za zgodą i wiedzą CSNT, pozostając pod jego szyldem.
[ Dodano: 25-02-2012, 18:04 ]
Witajcie,
Serdecznie zapraszamy do pobrania II numeru biuletynu.
W tym numerze między innymi:
- Płaszczyzny systemu zwalczania terroryzmu i dokumenty to regulujące
- Zarys różnych rodzajów terroryzmu
- Zagrożenia dla cyberbezpieczeństwa, i metody zwiększania ochrony komputerów
- Teoria działań asymetrycznych wg Jewgienija Messnera
- Zwroty w języku farsi (perski)
Fajnie - ale mały patent techniczny. Jak piszesz post pod postem skrypt post je połączy bez podbicia tematu na liście. Wtedy trzeba skopiować treść całości, usunąć post, i wkleić wszystko jako nową wiadomość
Sprawdzone przed chwilą - działa.
Druga sprawa - rozumiem że ACTA to ostatnio głośny temat - ale jeśli w periodyku o tematyce terroryzmu jest to najobszerniejszy tekst, to coś tu nie gra. Zwłaszcza gdy reszta tekstów zdradza łagodnie mówiąc nie najlepszą orientację autorów w tematyce, niestety...
_________________ "Na świecie jest bardzo dużo różnej broni i bardzo mało tolerancji i to jest powód dla którego cała ta broń jest potrzebna" S.Bidziński
Druga sprawa - rozumiem że ACTA to ostatnio głośny temat - ale jeśli w periodyku o tematyce terroryzmu jest to najobszerniejszy tekst, to coś tu nie gra. Zwłaszcza gdy reszta tekstów zdradza łagodnie mówiąc nie najlepszą orientację autorów w tematyce, niestety...
Witaj,
Nie jest łatwo utrzymać odpowiedni "balans" pomiędzy kategoriami bezpieczeństwa które wybraliśmy. Trudno pisać wyłącznie o terroryźmie. Niekiedy na jeden temat napisze się zbyt wiele, gdy na inny zbyt mało. Tematyka zależy w końcu od autorów, a nasz zespół redakcyjny prowadzi biuletyn nieodpłatnie, z czystej pasji, znajdując na niego czas obok wielu innych zajęć i obowiązków. Na pewno analizy prawne takie jak ta o ACTA nie stanowią wiodącego celu naszego Biuletynu, z drugiej strony uznaliśmy, że będzie to dobre uzupełnienie innych artykułów o "cyberterroryźmie" i stąd decyzja autorki o podjęciu się tego tematu. Naszym zdaniem artykuł potrzebny, jako dopełnienie działu.
Chcielibyśmy jak najwięcej pisać o rzeczach praktycznych - np. procedury postępowania w danych sytuacjach, wskazówki czy analizy, ale przydatne właśnie w codziennym życiu. Być może uda się osiągnąć nam taki poziom, a na pewno będziemy nad tym pracować. Możliwe, że w kolejnych numerach zagłębimy się w tematy związane z np. "Zarządzaniem kryzysowym" czy ratownictwem, opisując coś przydatnego nt. postępowania w danych sytuachach, nie tylko terrorystycznych (wiele rzeczy jest uniwersalnych). Staramy się o dobre źródłowe materiały.
Co dokładnie masz na myśli, pisząc, że "reszta tekstów zdradza łagodnie mówiąc nie najlepszą orientację autorów w tematyce"? Teksty poddajemy kilkukrotnej korekcie technicznej, niestety nie możemy wyłapać wszystkiego. Brakuje nam "rady programowej-naukowej" która mogłaby wyłapywać błędy merytoryczne. Mimo to dokładamy wszelkich starań aby takich błędów było jak najmniej. Tam gdzie popełniliśmy taki błąd, prosimy, abyś nam to wskazał, jeśli możesz, byłoby to dla nas bardzo pomocne
Rozumiem, że nie chcecie się zamykać w jednym kręgu tematycznym, ale skoro za temat obraliście sobie terroryzm i bezpieczeństwo, to dorzucanie do niego ACTA czy innego chwilowo głośnego zagadnienia jest prostą drogą do sytuacji z anegdoty o studencie, egzaminie słoniu i dżdżownicy.
A reszta tekstów - sorry ale są po prostu w większości na poziomie wypracowania szkolnego (tekst o ekoterroryźmie) albo zdradzają potężne braki w wiedzy.
Vide - tekst o prawie międzynarodowym - gdzie jest ślad choćby po tych konwencjach czy decyzji ramowej UE z 2002 roku? A to są podstawowe problemy i dokumenty, zamiast tego jest bezładna wypiska kilkunastu uchwał.
Tekst o płaszczyznach zwalczania terroryzmu - jeszcze gorzej, streszczenie czyjeś książki w dodatku bezkrytyczne. Wygląda jak "ściąga" dla studentów.
Teksty o broni masowego rażenia - też szału nie ma. Po prostu wychodzi brak wiedzy o zjawisku i mniej lub bardziej przypadkowe łączenie faktów i opinii (gdzie są ataki z chlorem w Iraku choćby? Jest przywołane trucie Kurdów - ale czy to jest jeszcze terroryzm, czy terror państwowy? I tak można pytać).
Skoro w tekście o bioterroryźmie autor pisze
Cytat:
Dlatego środki masowego rażenia są atrakcyjne dla terrorystów
To czemu ataków z ich użyciem jest tyle co kot napłakał (w porównaniu z innymi)? Tu już jest prosty problem do analizy, ale żeby go zauważyć - trzeba niestety o zjawisku czytać i to dużo.
Niestety, ale jeśli macie ambicję pisania - to streszczenia i kompilacje daleko Was nie zaprowadzą...
_________________ "Na świecie jest bardzo dużo różnej broni i bardzo mało tolerancji i to jest powód dla którego cała ta broń jest potrzebna" S.Bidziński
Kilka uściśleń.
1. Autorzy: dr Kazimierz Kraj i mgr Ewa Wolska - są pracownikami WSiZ w Rzeszowie - Katedra Bezpieczeństwa Wewnętrznego, i jednocześnie współtworzą kadrę Centrum Studiów nad Terroryzmem. Reszta - to studenci (do których i ja należę), choć nie wszyscy do końca "zieloni" - Bernadetta Terlecka jest inżynierem informatykiem.
2. Od początku zakładaliśmy, że treść biuletynu będą tworzyć krótkie artykuły - góra jedna strona. Co za tym idzie - ma być to pismo jedynie sygnalizujące i pobieżnie przybliżające wybrane tematy, mając za zadanie zachęcić czytelnika do własnych poszukiwań i zgłębiania problemu.
3. 90% artykułów to są prace czysto autorskie - bez odgórnego narzucania tematyki.
Kilka słów polemiki - dotyczącej prac mojego autorstwa. Choć może raczej będą to tylko wyjaśnienia.
Oczywiście mogłem dodać wzmiankę o atakach z użyciem chloru koło Faludźy czy w Ramadi. Mogłem także dodać informację o katastrofie w Bhopalu czy o podpaleniach szybów naftowych. Mogłem dodać związane z tym wiadomości o MANHAZ. A także wiele innych. Tylko, że wtedy z małego artykułu powstałaby praca na stron kilkanaście... Co jest sprzeczne z naszymi założeniami odnośnie formy biuletynu. Oczywiście można polemizować nt. wyboru takich a nie innych faktów - ale to często jest ocena subiektywna.
Co do przykładu Halabdży - nie miałem i nie mam zamiaru poruszać tematyki "terroru państwowego", miało to natomiast przypomnieć fakt niedawnego posiadania przez Irak broni chemicznej. Co za tym idzie - dać do myślenia nt. możliwości użycia takiej amunicji podczas ataku terrorystycznego. Jaka jest różnica pomiędzy atakiem VBIEDem z chlorem a takim samym atakiem lecz przy użyciu amunicji wypełnionej BST - chyba nie muszę tłumaczyć. Ostatnia kwestia - atrakcyjność ataków terrorystycznych przy użyciu broni ABC - w moim przypadku tylko broni chemicznej. Oczywiście - środki masowego rażenia są "gratką" dla terrorystów. Ale oczywistością jest tez złożoność problemu pozyskiwania takich środków - kupna, kradzieży czy w końcu prób produkcji - co zostało zasygnalizowanie przeze mnie w artykule.
Na zakończenie - tak, mamy ambicję i ambicje. Cały czas się uczymy - i biuletyn dla nas także jest trudną szkołą - szkołą pisania.
Jednak założenia które sobie narzuciliśmy odnośnie formatu biuletynu i roli, jaki mamy nadzieję, że będzie spełniać, skutkują taką a nie inną objętością naszych prac. Na artykuły większe - a co za tym idzie - zagłębiające się w dany temat - przyjdzie czas.
Jednak dziękujemy za głosy krytyki. Mam nadzieję, że ona (jak i przyszła - czysto merytoryczna) pozwoli nam osiągnąć poziom satysfakcjonujący większość czytelników.
Czego i Wam i sobie - życzę.
Do następnego numeru.
Piotr Podlasek
Od początku zakładaliśmy, że treść biuletynu będą tworzyć krótkie artykuły - góra jedna strona. Co za tym idzie - ma być to pismo jedynie sygnalizujące i pobieżnie przybliżające wybrane tematy, mając za zadanie zachęcić czytelnika do własnych poszukiwań i zgłębiania problemu.
Owszem - można przyjąć dowolne założenia, uwzględniając konsekwencje. A w tej tematyce artykuły o objętości kilku stron są dobre do newsów, a nie rzeczy problemowych. Ze wszystkimi tego konsekwencjami. Gwoli ścisłości - większość tekstów w tym numerze ma więcej niż jedną stronę.
Cytat:
90% artykułów to są prace czysto autorskie - bez odgórnego narzucania tematyki.
Co nie znaczy ze każdy tekst musi być publikowany - pół biedy gdy jest to studenckie w większości przedsięwzięcie - ale średnio tłumaczy tekst o ACTA. Choć oczywiście redakcja może dowolnie dobierać teksty - ale w takiej Nowej Technice Wojskowej czy Raporcie raczej nikt nie spodziewa się ujrzeć tekstu o sporcie - choć sporo sportowców to formalnie żołnierze
Cytat:
Oczywiście mogłem dodać wzmiankę o atakach z użyciem chloru koło Faludźy czy w Ramadi. Mogłem także dodać informację o katastrofie w Bhopalu czy o podpaleniach szybów naftowych.
Owszem, ale znów - nie każde z tych zdarzeń to atak terrorystyczny (gwoli ścisłości - Bhopal jest przecież wspomniany).
Cytat:
Co do przykładu Halabdży - nie miałem i nie mam zamiaru poruszać tematyki "terroru państwowego", miało to natomiast przypomnieć fakt niedawnego posiadania przez Irak broni chemicznej. Co za tym idzie - dać do myślenia nt. możliwości użycia takiej amunicji podczas ataku terrorystycznego
Owszem, ale przecież w Iraku użyto (bezskutecznie zresztą) IED z ładunkiem sarinu - sorry ale gdy autor umieszcza takie a nie inne przykłady - pozostaje wrażenie że nie wie o czym pisze.
Cytat:
Jaka jest różnica pomiędzy atakiem VBIEDem z chlorem a takim samym atakiem lecz przy użyciu amunicji wypełnionej BST - chyba nie muszę tłumaczyć
Raczej wypada tłumaczyć, bo chlorem truto się podczas I wojny światowej, o czym autor powinien wiedzieć. Powinien też wiedzieć że atak chemiczny sam w sobie jest dość spektakularny - a terroryzm to teatr, a nie pole walki armii regularnych, a więc, pomijając możliwą różnicę w ilości ofiar (ile osób zginęło w Bhopalu? )- wyjdzie na to samo. Tym bardziej że w tejście autor pisze że :
Cytat:
ugrupowania mogą pozyskad BŚT naj-wyższej jakości, często w amunicji przystosowanej do ich przenoszenia i użycia.
Ciekawe, czyżby autor zakładał, że terroryści zbombardują miasto pociskami chemicznymi 155mm albo razem z bombami z trucizną dostaną bombowiec?
Cytat:
Oczywiście - środki masowego rażenia są "gratką" dla terrorystów. Ale oczywistością jest tez złożoność problemu pozyskiwania takich środków - kupna, kradzieży czy w końcu prób produkcji - co zostało zasygnalizowanie przeze mnie w artykule.
A taka argumentacja świadczy po prostu o małej (schematycznej) wiedzy o zjawisku, o którym się pisze. Zwłaszcza że większość organizacji terrorystycznych nawet nie próbowała po nie sięgnąć, i jak dotąd to rzadki wyjątek a nie reguła...
Efektem tego są kwiatki typu (to już inny artykuł)
Cytat:
Zdaniem ekspertów zagrożenie użyciem broni biologicznej przez terrorystów w ostatnich latach znacz-nie wzrosło.
Proste pytania : jakich ekspertów i dlaczego?
W żadnym z tekstów o BMR nie ma słowa o ewolucji (czy jak chce Bartosz Bolechów falach) terroryzmu - tak jakby zjawisko nie zmieniało się i było jednorodne. I potknięć jest jeszcze więcej. Typu tekst o ekotrroryźmie, który jest tekstem o niczym, niestety.
Wiem że pisanie jest trudne, sam się tego uczyłem i to latami, im więcej się uczę tym więcej nie wiem - ale jednak mając ambicje pisania czegoś skierowanego do szerszej widowni - niestety, będzie Wam dość ciężko, i czeka Was sporo pracy.
Pozdrawiam i powodzenia życzę,
Robal2pl
_________________ "Na świecie jest bardzo dużo różnej broni i bardzo mało tolerancji i to jest powód dla którego cała ta broń jest potrzebna" S.Bidziński
Owszem - można przyjąć dowolne założenia, uwzględniając konsekwencje. A w tej tematyce artykuły o objętości kilku stron są dobre do newsów, a nie rzeczy problemowych. Ze wszystkimi tego konsekwencjami. Gwoli ścisłości - większość tekstów w tym numerze ma więcej niż jedną stronę.
Cóż - założenia założeniami - ewoluujemy :D
Cytat:
Co nie znaczy ze każdy tekst musi być publikowany - pół biedy gdy jest to studenckie w większości przedsięwzięcie - ale średnio tłumaczy tekst o ACTA. Choć oczywiście redakcja może dowolnie dobierać teksty - ale w takiej Nowej Technice Wojskowej czy Raporcie raczej nikt nie spodziewa się ujrzeć tekstu o sporcie - choć sporo sportowców to formalnie żołnierze
Na upartego i propagowanie sportu można podciągnąć pod obronność... O ile ACTA z terroryzmem nie ma nic wspólnego - to z bezpieczeństwem (tu raczej - obywatela nie państwa) już i owszem.
Cytat:
Owszem, ale znów - nie każde z tych zdarzeń to atak terrorystyczny (gwoli ścisłości - Bhopal jest przecież wspomniany).
Bhopal oczywiśnie nie był aktem terroru - lecz wspomniałem o nim ze względu na liczbę ofiar. Katastrofa przemysłowa może być wynikiem ataku terrorystycznego - a wspomniany przykład miał tylko zasygnalizować stopień zagrożenia.
Cytat:
Owszem, ale przecież w Iraku użyto (bezskutecznie zresztą) IED z ładunkiem sarinu - sorry ale gdy autor umieszcza takie a nie inne przykłady - pozostaje wrażenie że nie wie o czym pisze.
Jak pisałem wcześniej - kwestia doboru. Cóż - faktycznie może powiniennem bardziej adekwatnie dobierać przykłady - lecz wtedy ktoś inny mógłby zarzucić mi taki a nie inny dobór... Zadowolić wszystkich nie sposób :D A co do sarinu w IEDzie - to był o ile pamiętam pocisk 155mm. Odrębną kwestią jest to, czy terroryści wiedzieli o zawartości tego pocisku - może wtedy by zainwestowali w lepszą elektronikę do odpalenia tego ładunku... Kolejną sprawą jest sam fakt użycia amunicji z sarinem - przecież wg. większości światowych mediów wojna w Iraku nie miała podstaw - bo tejże broni chemicznej nie znaleziono...
Cytat:
Raczej wypada tłumaczyć, bo chlorem truto się podczas I wojny światowej, o czym autor powinien wiedzieć. Powinien też wiedzieć że atak chemiczny sam w sobie jest dość spektakularny - a terroryzm to teatr, a nie pole walki armii regularnych, a więc, pomijając możliwą różnicę w ilości ofiar (ile osób zginęło w Bhopalu? )- wyjdzie na to samo.
Autor wie, autor chodził na historię w szkole podstawowej, w szkole średniej - a także tą historię studiował. I autor - choć może naiwnie - zakłada, że tak podstawowe informacje są znane jak i ogólnodostępne. Cóż - może jednak będę musiał na przyszłość zmienić podejście... A w Bhopalu zginęło ok 18-20 tys ludzi. Poszkodowanych było kilkukrotnie więcej.
Cytat:
Ciekawe, czyżby autor zakładał, że terroryści zbombardują miasto pociskami chemicznymi 155mm albo razem z bombami z trucizną dostaną bombowiec?
Nie - nie zakładam tego. Jednak znacznie bardziej prawdopodobne jest użycie amunicji chemicznej do moździerza - w każdym razie dla mnie. Tylko nie wiadomo czy, ew. ile i jakiego typu Saddam miał w swoim arsenale.
Cytat:
A taka argumentacja świadczy po prostu o małej (schematycznej) wiedzy o zjawisku, o którym się pisze. Zwłaszcza że większość organizacji terrorystycznych nawet nie próbowała po nie sięgnąć, i jak dotąd to rzadki wyjątek a nie reguła...
Pozostaje się cieszyć, że są to nieliczne wyjątki. Ja akurat przytoczonego zdania nie zamieściłem - lecz mogę się pod nim podpisać. Błędnym jest założenie, że większość organizacji nie próbowała zdobyć takiej broni - w końcu nie mamy dostępu do danych wywiadowczych. Możemy tylko to zakładać. Jak i to, że rzeczone grupy użyłyby takiej amunicji - gdyby tylko udało im się ją dostać.
Cytat:
Efektem tego są kwiatki typu (to już inny artykuł)
Co do reszty - nie zabieram głosu.
Pozdrawiam
Piotr Podlasek
EDIT. Za życzenia dziękujemy - i będziemy dokładać wszelkich starań tak, by efekt końcowy (biuletyn) był jak najwyższej jakości.
Wiek: 27 Dołączyła: 16 Sie 2008 Posty: 3 Skąd: Tarnów
Wysłany: 29-02-2012, 16:58
Robal2pl napisał/a:
Rozumiem, że nie chcecie się zamykać w jednym kręgu tematycznym, ale skoro za temat obraliście sobie terroryzm i bezpieczeństwo, to dorzucanie do niego ACTA czy innego chwilowo głośnego zagadnienia jest prostą drogą do sytuacji z anegdoty o studencie, egzaminie słoniu i dżdżownicy.
Zabiorę głos w tej kwestii w końcu sama popełniłam ten artykuł.
Co do ACTA sprawa ma się bardzo prosto, jak najbardziej jest on związany z bezpieczeństwem i mieliśmy okazje sobie poobserwować co działo się, gdy obywatele dowiedzieli się o podpisaniu tej umowy przez naszego przedstawiciela. Ataki, choć sama do końca nie wiem czy można je zakwalifikować do grupy ataków cyberterrorystycznych (każdy je zakwalifikuje wg swojej definicji), narobiły sporo zamieszania i ukazały wiele niedociągnięć związanych z bezpieczeństwem. Wszystko przez to, że daliśmy się zmanipulować wysłuchując tylko wyrwanych zdań z całej Umowy, które miały pokazać jaka to ona zła i co nam zabierze. Stąd też i ten temat pojawił się w biuletynie.
Oczywiście, można to powiązać z bezpieczeństwem - jednak symptomy pogoni za aktualnie głośnym tematem i popełnienie mocno jednostronnego tekstu o samej ACTA (a nie o choćby problemie ataków) jest - przynajmniej dla mnie - nie najlepszym sygnałem. Ale to tylko moje zdanie i Wasze pismo...
Cytat:
Bhopal oczywiśnie nie był aktem terroru - lecz wspomniałem o nim ze względu na liczbę ofiar. Katastrofa przemysłowa może być wynikiem ataku terrorystycznego - a wspomniany przykład miał tylko zasygnalizować stopień zagrożenia.
Terror i terroryzm to jednak dwie różne rzeczy, a lejtmotywem tekstu jest wszak terroryzm a nie inne zagrożenia...
Cytat:
Autor wie, autor chodził na historię w szkole podstawowej, w szkole średniej - a także tą historię studiował. I autor - choć może naiwnie - zakłada, że tak podstawowe informacje są znane jak i ogólnodostępne. Cóż - może jednak będę musiał na przyszłość zmienić podejście... A w Bhopalu zginęło ok 18-20 tys ludzi. Poszkodowanych było kilkukrotnie więcej.
A więc skoro liczba ofiar awarii przemysłowej sięgnęła aż takiego poziomu - gdzież argumenty o różnicy pomiędzy bronią a innymi truciznami?
Cytat:
Błędnym jest założenie, że większość organizacji nie próbowała zdobyć takiej broni - w końcu nie mamy dostępu do danych wywiadowczych. Możemy tylko to zakładać. Jak i to, że rzeczone grupy użyłyby takiej amunicji - gdyby tylko udało im się ją dostać.
Oj, obawiam się ze takim argumentem autor strzela sobie w stopę - wszak większość (jeśli nie wszyscy autorzy to cywile zapewne). Takie stwierdzenie wylewa dziecko z kąpielą i jest dość...dziecinne.
Co więcej, powyższe zdanie....potwierdza tylko swoją niewiedzę dotyczącą zjawiska, Bo paradoksalnie terroryzm jest niezwykle konserwatywny technicznie, a fakty - a o nich mowa - są takie że terroryzm rzadko sięga do broni masowego rażenia (vide - znany tekst Jenkinsa choćby czy dane przytaczane ) a fakt że po sarin sięgnęła dość egzotyczna sekta a po podobne metody próbowały sięgnąć niemal wyłącznie ugrupowania fundamentalistyczne, ma swoją wymowę...
_________________ "Na świecie jest bardzo dużo różnej broni i bardzo mało tolerancji i to jest powód dla którego cała ta broń jest potrzebna" S.Bidziński
Terror i terroryzm to jednak dwie różne rzeczy, a lejtmotywem tekstu jest wszak terroryzm a nie inne zagrożenia...
Terroryzm to zjawisko bardzo złożone. Na przyczyny jego powstawania oraz istnienia nakłada się bardzo wiele czynników. Stąd sens pisania o nich, aby wiedzieć, czym jest terroryzm, jakie przybiera formy, od czego zależy, a na co sam ma wpływ.
Nawet opisywanie zapalnych punktów na świecie, czy zmian w geopolityce różnych państw (gdy takie zmiany zwiększają gdzieś zagrożenie terrorystyczne, np. wycofywanie się republik środkowo-azjatyckich ze współpracy z USA w ostatnich latach, ostatnio zmiana polityki Turcji) - to wszystko ma znaczenie, i moim zdaniem może (choć i nie musi) być przez nas poruszane, w wybranej przez Autora formie. Wybór tematyki jest więc szeroki. Zgodzę się, natomiast, że istnieje ryzyko "rozmycia" tematu i trzeba się pod tym względem pilnować.
Na pytanie jaki związek z (cyber)teroryzmem miała ACTA i dlaczego potrzebna była analiza tej umowy - odpowiedź jest wyżej. Czy uznajemy ostatnie ataki w Polsce za cyberterroryzm czy zwykłe hakerstwo, to odrębna sprawa.
Pozostaje zadać sobie pytanie, o czym Czytelnik chce czytać (w końcu to Czytelnik jest najwazniejszy). Dlatego właśnie potrzebne są dyskusje z Czytelnikami o tym, o czym czytać chcą, i jakich informacji oraz wiadomości im brakuje. Chętnie dowiedziałbym się, na jakie tematy Ty czekasz. A może sam chciałbyś coś takiego przygotować? Jest taka możliwość. Bylibyśmy wdzięczni za każdy nadesłany materiał (który po przeredagowaniu możemy pod Twoim nazwiskiem opublikować).
Terror i terroryzm to jednak dwie różne rzeczy, a lejtmotywem tekstu jest wszak terroryzm a nie inne zagrożenia...
Terror (łac., dosł. strach, groza) - "...w celu nadania im rozgłosu i celowego wytworzenia lęku w społeczeństwie." W cudzysłowie masz część definicji terroryzmu wg. ONZ.
"Akt terroru - przestępstwo wojenne popełnione w czasach pokoju." - to natomiast definicja proponowana jeszcze w '92 roku - przez jeden z działów ONZ.
Cytat:
A więc skoro liczba ofiar awarii przemysłowej sięgnęła aż takiego poziomu - gdzież argumenty o różnicy pomiędzy bronią a innymi truciznami?
Zamysłem moim było pokazanie, że atakiem terrorystycznym na zakłady przemysłowe można osiągnąć efekt podobny do katastrofy w Bhopal. Ale jak widać, nie dla każdego było to jasne.
Cytat:
Oj, obawiam się ze takim argumentem autor strzela sobie w stopę - wszak większość (jeśli nie wszyscy autorzy to cywile zapewne). Takie stwierdzenie wylewa dziecko z kąpielą i jest dość...dziecinne.
Co więcej, powyższe zdanie....potwierdza tylko swoją niewiedzę dotyczącą zjawiska, Bo paradoksalnie terroryzm jest niezwykle konserwatywny technicznie, a fakty - a o nich mowa - są takie że terroryzm rzadko sięga do broni masowego rażenia (vide - znany tekst Jenkinsa choćby czy dane przytaczane ) a fakt że po sarin sięgnęła dość egzotyczna sekta a po podobne metody próbowały sięgnąć niemal wyłącznie ugrupowania fundamentalistyczne, ma swoją wymowę...
Oczywiście - z tego co wiem, jesteśmy cywilami. Nie wiem kim Ty jesteś, ale najprawdopodobniej nie masz klauzuli "ściśle tajne" i nie pracujesz na co dzień nad problemem terroryzmu - nieprawdaż? Co jednak nie dyskwalifikuje Cię jako strony w dyskusji - i pozwala zabierać głos - choćby na tym forum. Prośba na przyszłość - ironiczne przytyki proszę zachować dla siebie. Ja oczekuję rzeczowej dyskusji i merytorycznej krytyki.
Zarzucasz mi niewiedzę odnośnie zjawiska terroryzmu, powołując się na jedno zdanie - na jakiej podstawie? Przytaczasz "fakt" konserwatyzmu technicznego terroryzmu - tylko czy znasz jego podłoże? Czy nie wynika on z pragmatyzmu? Wszakże łatwiej - i taniej - wsadzić samobójcę w minivana wyładowanego choćby ANFO - niż zdobyć i skutecznie użyć amunicję chemiczną. O produkcji BŚT nie wspominając. Co jednak nie oznacza, że różnego rodzaju ugrupowania nie będą starały się posiąść taką broń.
Przecież to jest osnową terroryzmu cytowanego przez Ciebie Jenkinsa - "medialność". A chyba bardziej chwytliwym (medialnie) tematem jest człowiek z litrem sarinu niż z granatem F1. No ale zapewne się mylę...
Pomógł: 12 razy Wiek: 47 Dołączył: 13 Sie 2005 Posty: 260 Skąd: Shangri - La
Wysłany: 29-02-2012, 23:47
Piotr Podlasek napisał/a:
Cytat:
Terror i terroryzm to jednak dwie różne rzeczy, a lejtmotywem tekstu jest wszak terroryzm a nie inne zagrożenia...
Terror (łac., dosł. strach, groza) - "...w celu nadania im rozgłosu i celowego wytworzenia lęku w społeczeństwie." W cudzysłowie masz część definicji terroryzmu wg. ONZ.
"Akt terroru - przestępstwo wojenne popełnione w czasach pokoju." - to natomiast definicja proponowana jeszcze w '92 roku - przez jeden z działów ONZ.
Mieszanie obu pojęć tzn. terroru i terroryzmu jest dość częste, min. dlatego, że ich polaryzacja nastąpiła stosunkowo niedawno, kiedyś używano ich zamiennie, jednak ( w pewnym uproszczeniu) terror to przemoc "silniejszych" ( państwa i jego organów) wobec "słabszych" ( obywateli), a terroryzm to przemoc "słabszych" wobec "silniejszych". To rozgraniczenie: terror ( działanie ze strony państwa i jego organów) i terroryzm ( działania osób prywatnych lub grup takich osób) egzystuje w literaturze przedmiotu już kilkadziesiąt lat. Jeden z czołowych badaczy tego zagadnienia Luigi Bonante napisał* : "Pod pojęciem terroru rozumie się faktycznie pewien szczególny typ reżimu lub raczej instrument działania, do jakiego ucieka się rząd, by utrzymać się przy władzy". W polskiej literaturze przedmiotu dość dokładną IMO definicje podał Pawłowski** , wg niego terrorem jest jedynie pewien rodzaj taktyki działania ze strony szeroko rozumianej egzekutywy panstwa, wszelkie inne działanie ( choćby jego metody i formy były identyczne) stosowane przez osoby prywatne bądź grupy takich osób - nazywane jest terroryzmem.
* L. Bonante "Terrorismo politico", Dizionario di politica. Torino 1976.
** A. Pawłowski "Terroryzm w w Europie w XIX i XX wieku", Zielona Góra 1984
_________________ C'est grand malheur de ne pouvoir etre seul...
Terror (łac., dosł. strach, groza) - "...w celu nadania im rozgłosu i celowego wytworzenia lęku w społeczeństwie." W cudzysłowie masz część definicji terroryzmu wg. ONZ.
"Akt terroru - przestępstwo wojenne popełnione w czasach pokoju." - to natomiast definicja proponowana jeszcze w '92 roku - przez jeden z działów ONZ.
A może łaskawie przytoczysz całość definicji, którą wycinkowo cytujesz?
Bo wiesz, w literaturze przedmiotu, jak już Tengu napisał - rozróżnia się terror i terroryzm dość wyraźnie.
Piotr Podlasek napisał/a:
Zamysłem moim było pokazanie, że atakiem terrorystycznym na zakłady przemysłowe można osiągnąć efekt podobny do katastrofy w Bhopal. Ale jak widać, nie dla każdego było to jasne.
A więc gdzież podziała się teza o rzekomej - jak widać różnicy pomiędzy BŚT a innymi środkami?
Piotr Podlasek napisał/a:
Przytaczasz "fakt" konserwatyzmu technicznego terroryzmu - tylko czy znasz jego podłoże? Czy nie wynika on z pragmatyzmu? Wszakże łatwiej - i taniej - wsadzić samobójcę w minivana
O, to każdy terroryzm ma formę najbardziej znaną obecnie? Ciekawe...
Piotr Podlasek napisał/a:
Co jednak nie oznacza, że różnego rodzaju ugrupowania nie będą starały się posiąść taką broń.
Nie. Po BMR próbowały sięgać głównie pewne, dość specyficzne grupy. Przede wszystkim fundamentalistyczne. Proponuję zapoznać się z podstawowymi faktami...
Piotr Podlasek napisał/a:
Przecież to jest osnową terroryzmu cytowanego przez Ciebie Jenkinsa - "medialność". A chyba bardziej chwytliwym (medialnie) tematem jest człowiek z litrem sarinu niż z granatem F1. No ale zapewne się mylę...
Owszem. Wystarczy sobie poczytać Jenkinsa choćby...bo ta medialność wynika z pewnych cech zjawiska i jego zmienności. I owszem, różne "terroryzmy" różnie ową medialność interpretują, wszak wynika to z ich (ogólnie mówiąc) podstawy ideologicznej...ale znów - trzeba o zjawisku wiedzieć więcej niż tylko ostatnie 10 lat...
Przypomnę na przykład, że mimo technicznej efektywności - terroryzm samobójczy jest domeną ugrupowań religijnych, inne to wyjątki potwierdzające regułę.
I owszem - "ironiczne przytyki" są właściwą reakcją na dość dziecinny argument, którego podstawą jest naiwna wiara we wszechmoc tajemnic kontrwywiadów
_________________ "Na świecie jest bardzo dużo różnej broni i bardzo mało tolerancji i to jest powód dla którego cała ta broń jest potrzebna" S.Bidziński
A może łaskawie przytoczysz całość definicji, którą wycinkowo cytujesz?
Bo wiesz, w literaturze przedmiotu, jak już Tengu napisał - rozróżnia się terror i terroryzm dość wyraźnie.
I znów naiwnie założyłem, że umiejętność wyszukiwania w internecie jest powszechna. Błąd ten - naprawiam.
"4. Definicja przyjęta przez środowiska akademickie
Terroryzm [łac.], różnie umotywowane ideologicznie, planowane i zorganizowane działania pojedynczych osób lub grup skutkujące naruszeniem istniejącego porządku prawnego, podjęte w celu wymuszenia od władz państwowych i społeczeństwa określonych zachowań i świadczeń, często naruszające dobra osób postronnych. Działania te realizowane są z całą bezwzględnością, za pomocą różnych środków (przemoc fizyczna, użycie broni i ładunków wybuchowych), w celu nadania im rozgłosu i celowego wytworzenia lęku w społeczeństwie."
Do znalezienia na http://www.unic.un.org.pl/terroryzm/definicje.php
Dziękuję Tengu za merytoryczne podejście do problemu - jak widać - można. Tylko że zapewne wiecie, że definicji terroru i terroryzmu jest multum, i trzymanie się kurczowo jednej prowadzi czasem na manowce. Bo w takim razie jak zaklasyfikować terroryzm państwowy czy terroryzm sponsorowany przez państwa? Dlatego też pozwalam sobie często na zamienne i równoznaczne stosowanie obu definicji, pomimo coraz bardziej powszechnego i widocznego rozdziału tychże.
Cytat:
A więc gdzież podziała się teza o rzekomej - jak widać różnicy pomiędzy BŚT a innymi środkami?
Jeśli nadal nie widzisz różnicy pomiędzy BŚT a innymi środkami chemicznymi - to współczuję. Ja się nie podejmuję tłumaczenia tego - nie jestem zresztą chemikiem. Dlatego tez odsyłam choćby do osób (żeby nie było - wojskowych, skoro to dla Ciebie jest wyznacznikiem znajomości tematu) biorących udział w konferencji WSO w Szklarskiej Porębie w 2002 roku. Niech Ci wytłumaczą jaka może być różnica w skutkach zastosowania 40 ton sarinu - w porównaniu z 40 tonami izocyjanianu metylu.
Cytat:
O, to każdy terroryzm ma formę najbardziej znaną obecnie? Ciekawe...
Możesz mi pokazać gdzie tak napisałem? Nie możesz - a na siłę starasz się to zrobić. To dowodzi tylko miałkości Twoich wywodów.
Cytat:
Nie. Po BMR próbowały sięgać głównie pewne, dość specyficzne grupy. Przede wszystkim fundamentalistyczne. Proponuję zapoznać się z podstawowymi faktami...
Bo tylko wiesz o tych próbach, które wyszły na światło dzienne. Tak się składa zresztą nieciekawie, że żyjemy na początku 21 wieku - kiedy to właśnie fundamentalizm islamski jest największym, najbardziej rozpowszechnionym zagrożeniem terrorystycznym. "Proponuję ..." - Ciebie to przede wszystkim dotyczy...
Cytat:
Owszem. Wystarczy sobie poczytać Jenkinsa choćby...bo ta medialność wynika z pewnych cech zjawiska i jego zmienności. I owszem, różne "terroryzmy" różnie ową medialność interpretują, wszak wynika to z ich (ogólnie mówiąc) podstawy ideologicznej...ale znów - trzeba o zjawisku wiedzieć więcej niż tylko ostatnie 10 lat...
Przypomnę na przykład, że mimo technicznej efektywności - terroryzm samobójczy jest domeną ugrupowań religijnych, inne to wyjątki potwierdzające regułę.
I owszem - "ironiczne przytyki" są właściwą reakcją na dość dziecinny argument, którego podstawą jest naiwna wiara we wszechmoc tajemnic kontrwywiadów
Cieszę się, że polecasz zapoznawanie się z wcześniejszymi formami zjawiska terroryzmu - mam nadzieję, że przede wszystkim sam się zastosujesz do tej propozycji...
I znów z uporem maniaka starasz się przypisać mi słowa przeze mnie nie wypowiedziane/napisane. Dotyczy to oczywiście wszechmocy tajemnicy kontrwywiadów. Z czymś takim - jak i na takim poziomie - nawet nie zamierzam dyskutować.
I znów naiwnie założyłem, że umiejętność wyszukiwania w internecie jest powszechna. Błąd ten - naprawiam.
"4. Definicja przyjęta przez środowiska akademickie
Terroryzm [łac.], różnie umotywowane ideologicznie, planowane i zorganizowane działania pojedynczych osób lub grup skutkujące naruszeniem istniejącego porządku prawnego, podjęte w celu wymuszenia od władz państwowych i społeczeństwa określonych zachowań i świadczeń, często naruszające dobra osób postronnych. Działania te realizowane są z całą bezwzględnością, za pomocą różnych środków (przemoc fizyczna, użycie broni i ładunków wybuchowych), w celu nadania im rozgłosu i celowego wytworzenia lęku w społeczeństwie."
O to nagle magicznie "terror" zamienia się w "terroryzm"?
Coraz ciekawiej...
Cytat:
Tylko że zapewne wiecie, że definicji terroru i terroryzmu jest multum, i trzymanie się kurczowo jednej prowadzi czasem na manowce. Bo w takim razie jak zaklasyfikować terroryzm państwowy czy terroryzm sponsorowany przez państwa? Dlatego też pozwalam sobie często na zamienne i równoznaczne stosowanie obu definicji, pomimo coraz bardziej powszechnego i widocznego rozdziału tychże.
A jednocześnie - bezkrytycznie jak widać - przytaczasz definicje "przyjętą przez środowiska akademickie". Urocze pomieszanie faktów...
I nagle terror zamienia się znów w terroryzm - co może jest wygodne dla piszącego, ale mało merytoryczne. Terror jest pojęciem od terroryzmu dużo szerszym, i co zabawniejsze, sam raczysz używać dość precyzyjnych (i obecnych w języku badań nad terroryzmem) określeń dotyczących terroryzmu kierowanego tudzież wspieranego przez państwa - który jest zjawiskiem odrębnym od terroru państwowego (czy też indywidualnego, vide rodzima kategoria terroru kryminalnego).
Cytat:
Jeśli nadal nie widzisz różnicy pomiędzy BŚT a innymi środkami chemicznymi - to współczuję. Ja się nie podejmuję tłumaczenia tego - nie jestem zresztą chemikiem. Dlatego tez odsyłam choćby do osób (żeby nie było - wojskowych, skoro to dla Ciebie jest wyznacznikiem znajomości tematu) biorących udział w konferencji WSO w Szklarskiej Porębie w 2002 roku. Niech Ci wytłumaczą jaka może być różnica w skutkach zastosowania 40 ton sarinu - w porównaniu z 40 tonami izocyjanianu metylu.
I jak widać autor nie umie trzymać się własnej tezy, skacząc z argumentacją po raz kolejny. To jak - są te BŚT bardziej trujące niż inne środki czy nie. Bo coś te 20 tysięcy ofiar Bhopalu (czy liczby ofiar porażonych chlorem) a ofiary sarinu w Tokio jej przeczą
Cytat:
Możesz mi pokazać gdzie tak napisałem? Nie możesz - a na siłę starasz się to zrobić. To dowodzi tylko miałkości Twoich wywodów.
Dobrze :
Cytat:
Zarzucasz mi niewiedzę odnośnie zjawiska terroryzmu, powołując się na jedno zdanie - na jakiej podstawie? Przytaczasz "fakt" konserwatyzmu technicznego terroryzmu - tylko czy znasz jego podłoże? Czy nie wynika on z pragmatyzmu? Wszakże łatwiej - i taniej - wsadzić samobójcę w minivana wyładowanego choćby ANFO - niż zdobyć i skutecznie użyć amunicję chemiczną. O produkcji BŚT nie wspominając. Co jednak nie oznacza, że różnego rodzaju ugrupowania nie będą starały się posiąść taką broń.
Przecież to jest osnową terroryzmu cytowanego przez Ciebie Jenkinsa - "medialność". A chyba bardziej chwytliwym (medialnie) tematem jest człowiek z litrem sarinu niż z granatem F1. No ale zapewne się mylę...
Piszesz o całym zjawisku. I tu jest mówiąc wprost fail.
Cytat:
Tak się składa zresztą nieciekawie, że żyjemy na początku 21 wieku - kiedy to właśnie fundamentalizm islamski jest największym, najbardziej rozpowszechnionym zagrożeniem terrorystycznym.
I nagle całe zjawisko magicznie zamienia się jedynie w jego obecne, najbardziej znane formy. A obawiam się że to tylko jeden z epizodów w historii tego zjawiska. Sorry - ale takie słowa oznaczają tylko jedno. Autor nie wie o czym pisze.
Cytat:
Bo tylko wiesz o tych próbach, które wyszły na światło dzienne.
O oświecony, więc podaj jakiś argument. Wiesz, to jest dziecinne i żenujące - jeśli tego nie rozumiesz, to tym samym argumentem można zakwestionować całą Twoją argumentację - wszak skoro nie wiadomo wszystkiego to...
Tylko że zjawisko jest i było badane i analizowane - i co więcej, wykazuje pewne cechy szczególne. jednym z nich jest jego polityczność a więc stosowanie siły w sposób adekwatny do celów politycznych - bo wiesz o czym pisał B.M Jenkins, prawda?
Cytat:
I znów z uporem maniaka starasz się przypisać mi słowa przeze mnie nie wypowiedziane/napisane. Dotyczy to oczywiście wszechmocy tajemnicy kontrwywiadów. Z czymś takim - jak i na takim poziomie - nawet nie zamierzam dyskutować.
Oj, i co zrobisz? Pójdziesz do mamy?
Wszak napisałeś, w dość dziecinnej próbie ocalenia własnej argumentacji
Cytat:
Błędnym jest założenie, że większość organizacji nie próbowała zdobyć takiej broni - w końcu nie mamy dostępu do danych wywiadowczych. Możemy tylko to zakładać. Jak i to, że rzeczone grupy użyłyby takiej amunicji - gdyby tylko udało im się ją dostać.
A więc :
1) radośnie zignorowałeś zmienność zjawiska i jego historię
2) założyłeś że mityczne specsłużby mają jakąś ekskluzywną wiedzę dotyczącą zjawiska - i z jakiegoś powodu nikt nigdy tego nie opisał. Żaden dziennikarz, badacz czy jeszcze ktoś inny Nawet po 30, 50, 70 latach (bo wiesz, ile lat liczy sobie historia terroryzmu, prawda? ).
Innymi słowy - poczyniłeś dwa absurdalne założenia, i gdy je Tobie wytknięto, ogłosiłeś że nie chcesz dyskutować. Wiesz, jeśli już chcesz dyskutować - to wypada mieć argumenty i liczyć się z tym że ktoś je będzie podważać
_________________ "Na świecie jest bardzo dużo różnej broni i bardzo mało tolerancji i to jest powód dla którego cała ta broń jest potrzebna" S.Bidziński
Wiek: 27 Dołączyła: 16 Sie 2008 Posty: 3 Skąd: Tarnów
Wysłany: 01-03-2012, 14:14
Robal2pl bardzo dziękujemy raz jeszcze za wytknięte nam błędy obiecuję, że poszperam w tej tematyce i jeszcze kiedyś wrócimy do tej dyskusji. Jeśli jednak tyle Twoich jak i Piotrka argumentów to chętnie posłuchamy jeszcze o czymś innym. Może komuś lub Tobie spodobał się lub nie inny artykuł lub też macie propozycje jakiś zmian w biuletynie albo propozycję jakiś tematów do opisania.
Pozdrawiam
Umiejętność czytania ze zrozumieniem jak widać jest u Ciebie na nędznym poziomie.
Obawiam się, że musisz dokładnie przeczytać swoje posty w których dość dowolnie używasz kategorii terror oraz terroryzm jako równoważnych
Piotr Podlasek w skasowanym poście napisał/a:
Patrz moja uwaga wyżej - nigdzie nie napisałem, że jest to jedna i jedynie słuszna definicja.
Czytanie ze zrozumieniem się kłania - nie jest bowiem problemem samo sformułowanie - co jego bezkrytyczne skopiowanie. Wszak owo zdanie ze strony ONZ jest cokolwiek naciągane, prawda?
Nie mówiąc o tym że cały czas pozostajesz w swojej manierze mieszania pojęć...
Piotr Podlasek w skasowanym poście napisał/a:
Wybacz- ale coraz pocieszniej wyglądają Twoje wydumane argumenty. Po raz kolejny kłania się czytanie ze zrozumieniem. Chlor nigdy nie był pełnowartościowym BŚT. Jak byś nie wiedział, Niemcy podczas I wojny raczej rzadko do używali. Powód był prosty - uzależnienie skuteczności od warunków atmosferycznych. Natomiast sarin użyty w Tokio miał ok 30% moc sarinu bojowego - co było zaznaczone w biuletynie. Nie wspominając o prymitywnym sposobie jego uwolnienia. Ale Ty wolisz przytaczać zdania wyrwane z kontekstu.
Obawiam się, że raczej Twoje argumenty się plączą. Po prostu dość lekceważąco mieszasz ze sobą fakty i ich nie argumentujesz - choć powoli zaczynasz cokolwiek to czynić...
Piotr Podlasek w skasowanym poście napisał/a:
Jak zwykle usiłujesz mi wcisnąć słowa których nie powiedziałem... Żenujący poziom argumentacji, jeśli uważasz, że pisałem o całym zjawisku terroryzmu...
Obawiam się że niestety ale pisałeś o całym zjawisku terroryzmu. Jeśli nie - wypadało to zaznaczyć , nie uczyniłeś tego i teraz się wykręcasz. Dziecinne.
Piotr Podlasek w skasowanym poście napisał/a:
Kolejny rewelacyjny przykład braku wiedzy nt. ojczystego języka. "... jest największym, najbardziej rozpowszechnionym" - jeśli to oznacza dla Ciebie, że "...nagle całe zjawisko magicznie zamienia się jedynie w jego obecne..." to współczuję. Wszystkim, z którymi dyskutujesz. Najzwyczajniej w świecie odbierasz tylko to, co Tobie pasuje - zresztą często i gęsto przeinaczając fakty.
Urocze. Przeczytaj sobie jeszcze raz Twoje posty. Bo obawiam się że niestety ale się pogubiłeś, usiłując wyjść z pułapki w którą sam siebie wpędziłeś.
Nawet jeśli piszesz o najbardziej widocznej części zjawiska - nie jest to całe zjawisko.
Piotr Podlasek w skasowanym poście napisał/a:
To najlepsze zdanie - świadczące o Twoim poziome. Raczej jego braku. Liznąłeś trochę wiedzy - i narzucasz ludziom swój - jakże często błędny - tok myślenia. Dobitnie o tym świadczy te 2,5 tys postów... Typowy forumowy no life, wiedzący wszystko na każdy temat - oczywiście najlepiej.
Chłopie - marnujesz się - z Twoją wiedzą to dawno dr Koziej powinien zrobić Cię
naczelnym biuletynu.
Piotr Podlasek w skasowanym poście napisał/a:
Kolejna nędzna póba narzucenia swojego "widzimisię".
Dorośnij, wyjdź na powietrze - w realu szybciej przyswoisz faktyczną - nie forumowo/internetową wiedzę. Polecam też od czasu do czasu jakieś konferencje naukowe - poszerzy to Twoje horyzonty, spotkasz się z ludźmi - to nie boli... Choć Twoje ego bez dwóch zdań - ucierpi, gdy okaże się, że jednak jesteś często osamotniony w swoim rozumowaniu...
Jak już ochłoniesz, nauczysz się czytać krytycznie i ze zrozumieniem - możesz "zapukać" do mojego maila - wtedy podyskutujemy. Na dzień dzisiejszy bowiem jesteś internetowym bookwormem, kryjącym się za anonimowym kontem i jedzącym wszystko bez opamiętania racząc innych przemianą materii swojego mózgu...
Drogie dziecko. Wyjaśnijmy sobie dwie rzeczy
1) Forum jest stosunkowo anonimowe - więc daruj sobie fantazjowanie na temat rozmówcy. Bo obawiam się że Twoje fantazje (tudzież dziecinne ataki personalne, zresztą dość zabawne) są dość wybujałe.
2) To kto i o czym będzie z Tobą czy o Twoich przemyśleniach dyskutować, w najmniejszym stopniu zależy od Ciebie. Taka jest natura forum, więc próby ucieczki czy unikania dyskusji są niestety kiepskim pomysłem.
P.S Zdaje się że post został usunięty gdy pisałem odpowiedź - niemniej jednak, skoro go napisałeś, swoją odpowiedź zostawiam.
_________________ "Na świecie jest bardzo dużo różnej broni i bardzo mało tolerancji i to jest powód dla którego cała ta broń jest potrzebna" S.Bidziński
Ostatnio zmieniony przez Robal2pl 01-03-2012, 15:01, w całości zmieniany 3 razy
Do imć Robal2pl - zamieściłem odpowiedź na Twoje hmmm... "argumenty" - lecz stwierdziłem, że lepiej będzie dla zdrowia publicznego ich nie zamieszczać - dlatego też post usunąłem. Polecam czytanie ze zrozumieniem, większy dystans do siebie, poziomu swojej wiedzy i większą kulturę.
Jeśli zechcesz ciągnąć tą "merytoryczną dyskusję" - zapraszam na maila - oszczędzę innym tego poziomu.
Czytelników zapraszam do wyrażania swoich opinii/sugestii - lub dyskusji.
Obawiam się, że należało przemyśleć swoje słowa zawczasu. I mój post zostaje - niezależnie od Twojej opinii o swoich własnych słowach.
Niestety - ale jeśli podjąłeś się publikowania i polemiki na forum - musisz mieć świadomość konsekwencji. I tych milszych i tych gorszych.
_________________ "Na świecie jest bardzo dużo różnej broni i bardzo mało tolerancji i to jest powód dla którego cała ta broń jest potrzebna" S.Bidziński
Jednocześnie pragnę przeprosić - jeśli którekolwiek moje stwierdzenie odebrałeś jako obraźliwe - nie powinno to mieć miejsca - nie z mojej strony. Poniosło mnie.
Uważam, że część z tych nieporozumień/złego odczytania tekstu/intencji - wynikła z powodu takiej - a nie innej formy dialogu, oraz z niedoskonałości mojego warsztatu pisarskiego. Nad którym usilnie pracuję by móc swe słowa/myśli/wiedzę - przelewać na papier w sposób czytelny dla wszystkich.
Zapraszam do lektury kolejnych, przyszłych numerów.
Z chęcią przeczytam kolejne numery - mam nadzieję że będą tylko lepsze
Pozdrawiam
Robal2pl
_________________ "Na świecie jest bardzo dużo różnej broni i bardzo mało tolerancji i to jest powód dla którego cała ta broń jest potrzebna" S.Bidziński
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum