Wysłany: 06-08-2011, 11:59 Zginęło 31 żołnierzy sił specjalnych USA
Cytat:
Tragiczna katastrofa: zginęło 31 żołnierzy sił specjalnych USA
Trzydziestu jeden członków amerykańskich sił specjalnych zginęło w katastrofie śmigłowca w Afganistanie - podały władze afgańskie. To jedna z największych strat osobowych Amerykanów w jednym incydencie od początku obecności w Afganistanie od 2001 roku.
Żołnierze wracali do bazy po przeprowadzeniu operacji wojskowej. Na razie nie jest jasne w jaki sposób maszyna rozbiła się.
Wcześniej informowano, że w Afganistanie rozbił się w nocy z piątku na sobotę w prowincji Wardak śmigłowiec sił NATO.
Do strącenia śmigłowca przyznali się w rozmowie z agencją AFP talibowie, ale często biorą oni na siebie odpowiedzialność za działania, których nie przeprowadzili.
Informacje na zagranicznych serwisach różnie podawały ilość ofiar, wzmianka o Afgańczykach jest sprzed niedawna.
_________________ "Na świecie jest bardzo dużo różnej broni i bardzo mało tolerancji i to jest powód dla którego cała ta broń jest potrzebna" S.Bidziński
Ano nie ma - ten wątek jako starszy o kilka godzin zostaje, inny już został skasowany.
_________________ "Na świecie jest bardzo dużo różnej broni i bardzo mało tolerancji i to jest powód dla którego cała ta broń jest potrzebna" S.Bidziński
Zginęli SEALs z jednostki, która zabiła bin Ladena
KATASTROFA HELIKOPTERA W AFGANISTANIE
W katastrofie śmigłowca w Afganistanie zginęło ponad 20 żołnierzy z elitarnej jednostki SEALs, przeprowadzającej operację zabicia Osamy bin Ladena - podała agencja Associated Press. W wypadku zginęło łącznie 31 członków amerykańskich sił specjalnych i siedmiu afgańskich żołnierzy.
Jak poinformowali urzędnicy amerykańscy, żadna z ofiar katastrofy nie uczestniczyła w operacji zabicia Osamy bin Ladena, ale ponad 20 żołnierzy było członkami elitarnej jednostki SEALS, która odpowiadała za operację w Pakistanie.
Według źródła, na które powołuje się Associated Press, zginęło 22 żołnierzy SEALs, trzech kontrolerów Air Force, siedmiu żołnierzy afgańskich, pies i jego opiekun oraz cywilny tłumacz i załoga helikoptera.
To największa pojedyncza strata w ludziach w historii wojny w Afganistanie. W czerwcu 2005 roku we wschodniej prowincji Kunar zginęło 16 amerykańskich żołnierzy, których śmigłowiec został zestrzelony, kiedy próbowali wesprzeć oddział komandosów zaatakowany przez talibów.
Talibowie się przyznali. To naprawdę oni?
Do strącenia śmigłowca przyznali się w rozmowie z agencją AFP talibowie, ale często biorą oni na siebie odpowiedzialność za działania, których nie przeprowadzili. Siły NATO w Afganistanie próbują ustalić szczegóły katastrofy.
W wydanym oświadczeniu Karzaj podkreślił, że przesłał kondolencje prezydentowi USA Barackowi Obamie z powodu katastrofy.
Sam Barack Obama oświadczył w sobotę, że śmierć amerykańskich żołnierzy w katastrofie śmigłowca w Afganistanie przypomina o "nadzwyczaj" wysokiej cenie, jaką siły zbrojne USA płacą w trwającym od dekady konflikcie.
Obama, który przebywa obecnie w prezydenckiej rezydencji w Camp David, wydał oświadczenie, w którym zapewnił, że jego myśli są z rodzinami zabitych.
- Ich śmierć jest przypomnieniem o nadzwyczajnym poświęceniu kobiet i mężczyzn służących w naszej armii i ich rodzin - przekonywał prezydent. - Wszyscy czerpiemy inspirację z ich życia i pracujemy dla bezpieczeństwa naszego kraju.
Obama stwierdził również, że ubolewa nad śmiercią siedmiu Afgańczyków, "którzy zginęli wraz z naszymi żołnierzami dążąc do spokojniejszej i pełnej nadziei przyszłości swego kraju".
Pomógł: 9 razy Wiek: 44 Dołączył: 09 Lip 2005 Posty: 1111 Skąd: Monte Carlo
Wysłany: 07-08-2011, 16:54
Ravage napisał/a:
Nie lepiej poczekać na oficjalne informacje DoD? Reporterzy nie widzą różnicy między Dev a "vanilla Teams".
problem w tym, że nie należy przypuszczać, żeby DoD było jakoś szczególnie wylewne w tym przypadku:
"Jak poinformowali urzędnicy amerykańscy, żadna z ofiar katastrofy nie uczestniczyła w operacji zabicia Osamy bin Ladena, ale ponad 20 żołnierzy było członkami elitarnej jednostki SEALS, która odpowiadała za operację w Pakistanie.
Według źródła, na które powołuje się Associated Press, zginęło 22 żołnierzy SEALs, trzech kontrolerów Air Force, siedmiu żołnierzy afgańskich, cywilny tłumacz, załoga helikoptera, pies i jego opiekun."
Gdyby to byli CI, a zwłaszcza Ten Który Pociągnął za Spust (nie licząc psa) też by tego nie przyznali, ze względów oczywistych - fakt, że po 3 miesiąca od sprzątnięcia UBL zginęli w Afganistanie byłby z propagandowego punktu widzenia katastrofalny, ale mam nadzieję, że tak w rzeczywistości nie było, bo to by była skrajna głupota, właśnie z takiego względu, używać w komplecie tego zespołu w tym miejscu ...
tak przy okazji, znam takich reporterów, którzy w różnych miejscach mają znakomite źródła i są świetnie zorientowani w różnych tematach, więc reporter reporterowi nie równy, miałbym znacznie większe zaufanie do informacji bbc niż np. skw ...
_________________ "Na świecie jest bardzo dużo różnej broni i bardzo mało tolerancji i to jest powód dla którego cała ta broń jest potrzebna" S.Bidziński
Pomógł: 4 razy Wiek: 12 Dołączył: 30 Gru 2005 Posty: 905 Skąd: daleko od ukochanej
Wysłany: 07-08-2011, 18:33
Pierwej musiałbyś wiedzieć (o ile to faktycznie byli chłopaki z Dev) ile liczy szwadron DevGru (pewnie w okolicach Zespołu Bojowego Pułku albo GROMu?)...
Bo to nie to samo co pluton z SEAL Teamu, czy pełny "Szwadron Operacyjny NSW" (SEALs, EOD, "Swicks" plus pion logistyczny).
[ Dodano: 07-08-2011, 18:34 ]
jacekr napisał/a:
sealsi to chyba najwiekszy łomot wsrod specjalsow dostali w A....
Popatrz na stronę pamięci w USASOC....
_________________ "When the hour of crysis finally arrives, remember that 40 selected men can shake the world..."
Yasotay
Pomógł: 4 razy Wiek: 12 Dołączył: 30 Gru 2005 Posty: 905 Skąd: daleko od ukochanej
Wysłany: 07-08-2011, 18:42
Oficjalne infos mówi że ekipa która stuknęła UBLa przybyła z USA, więc wątpliwe że to ci sami ludzie. Oczywiście to też zależy jak u nich wygląda rotacja. W Iraku w latach 2004-2008 rotacje JSOC trwały 3 miesiące (infos z książki "Task Force Black" - polecam).
Dev - z oficjalnych źródeł - ma 3 szwadrony, więc można policzyć co i jak.
_________________ "When the hour of crysis finally arrives, remember that 40 selected men can shake the world..."
Yasotay
Pomógł: 9 razy Wiek: 44 Dołączył: 09 Lip 2005 Posty: 1111 Skąd: Monte Carlo
Wysłany: 08-08-2011, 16:41
JohnnyBravo napisał/a:
ISI odpowiedziało na 1 maja.
Mieli helikopter jak na tacy. To była pułapka
W ZESTRZELONYM CHINOOKU ZGINĘŁO PONAD 30 AMERYKANÓW
To talibowie zestrzelili amerykański helikopter, zabijając ponad 30 żołnierzy USA - potwierdza anonimowy urzędnik władz Afganistanu. Chinook, na pokładzie którego znajdowali się m.in. komandosi elitarnej formacji SEALs, wpadł w pułapkę zastawioną przez islamskich rebeliantów.
Talibowie zwabili Amerykanów w przygotowane miejsce. - Potwierdziło się, że helikopter został zestrzelony i że była to pułapka zastawiona przez komendanta talibów - powiedział afgański urzędnik.
Zastrzegający anonimowość przedstawiciel rządu w Kabulu powiedział, że oddział Amerykanów zwabiono w pułapkę, dezinformując ich, że będzie tam miała miejsce narada rebelianckich dowódców. Rząd Hamida Karzaja "uważa, że był to atak odwetowy za zabicie Osamy bin Ladena".
Pomagali Pakistańczycy
Powołując się na informacje "zebrane w terenie", urzędnik o przygotowanie ataku oskarżył komendanta talibów Quariego Tahira. Wśród napastników miało być 4 Pakistańczyków. Ustalono również, że Chinook został trafiony kilkakrotnie, w tym z użyciem "nowoczesnej broni".
Helikopter został zestrzelony w piątek po jednej ze stron doliny uważanej za jedyną drogę do zdominowanego przez talibów okręgu Sayd Abad w prowincji Wardak. - Talibowie wiedzieli którędy będzie poruszał się helikopter - dodał anonimowy urzędnik. - To jedyna droga, więc zajęli pozycję na jednym ze stoków doliny w górach i kiedy helikopter się pojawił, zaatakowali go rakietami i z innej nowoczesnej broni - dodał Afgańczyk.
Te chińskie myśliwce są jak cała reszta ich produktów, na zawnatrz jakoś wyglądają a w środku kupa z masłem. W tym ich mysliwcu jest pewnie silnik od kosiarki spalinowej
JB, proszę, zapodaj jakiś dowód że to była zemsta. Na razie nawet nie mówi się oficjalnie o zestrzeleniu więc...?
_________________ "Na świecie jest bardzo dużo różnej broni i bardzo mało tolerancji i to jest powód dla którego cała ta broń jest potrzebna" S.Bidziński
Pomógł: 9 razy Wiek: 44 Dołączył: 09 Lip 2005 Posty: 1111 Skąd: Monte Carlo
Wysłany: 08-08-2011, 18:55
Robal2pl napisał/a:
zapodaj jakiś dowód że to była zemsta. więc...?
Robal, na miły Bóg (Allahu akbar) - dowód??? Dowód mógłbym zapodać, tylko gdybym był przy tym ...
Oczywiście, że to są supozycje i domniemania, ale ja po prostu nie wierzę w TAKIE przypadki, co mogę na to poradzić, tak mnie Mama wychowała ...
[ Dodano: 08-08-2011, 20:46 ]
Robal2pl napisał/a:
Na razie nawet nie mówi się oficjalnie o zestrzeleniu więc...?
"Śmigłowiec, w którego katastrofie w nocy z piątku na sobotę w Afganistanie zginęło 38 osób, w tym 30 żołnierzy USA, prawdopodobnie został zestrzelony pociskiem rakietowym przez talibów - podały w poniedziałek siły NATO. Talibowie już w sobotę ogłosili, że to oni zestrzelili śmigłowiec.
Międzynarodowe Siły Wsparcia Bezpieczeństwa (ISAF) w Afganistanie, dowodzone przez NATO, ujawniły, że do śmigłowca CH-47 Chinook talibowie wystrzelili "granat o napędzie rakietowym". Jak podkreśla Reuters, jest to pierwsza oficjalna wskazówka dotycząca przyczyn katastrofy, do której doszło w prowincji Wardak, ok. 80 km na południowy zachód od Kabulu."
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum