Pomógł: 35 razy Dołączył: 20 Lip 2006 Posty: 2017 Skąd: Polska
Wysłany: 22-08-2006, 20:44 Wyposażenie "płetwali" z PSK i ich działalność
W nowej PZ jest artykuł o szkoleniu poligonowym płetwali z Lublińca. Ich wyposażenie jakie podaje gazeta szału nie robi. Są to kbs beryl, pm glauberyt i Wist Zwłaszcza ten ostatni to lekka paranoja. Co do aparatów to podają że używają OXY NG-1 a łodzie to Zodiac-1
i Marines.
Szału nie ma nie sądzicie ??
Ostatnio zmieniony przez broken_arrow 24-08-2006, 22:04, w całości zmieniany 1 raz
rozumiem, że wg Ciebie tylko SDS Formoza i oddział wodny GROM-u powinien mieć płetwonurków? Przypominam, że w Polsce jest troszeczkę akwenów śródlądowych(jeziora, rzeki itp.), i nikt nie będzie ściągał GROM-u lub Formozy żeby na nich działać...1pspec zwyczajnie musi mieć zołnierzy przeszkolonych w tego typu działaniach. Możesz się oczywiście z tym niezgodzić.
Pomógł: 35 razy Dołączył: 20 Lip 2006 Posty: 2017 Skąd: Polska
Wysłany: 24-08-2006, 12:23
SDS zajmuje się głównie rozminowywaniem portów i zabezpieczeniem ich. Wodzny GROMu nastawia się głównie na działanie CT, odbijanie zakładników ze statków itp
A Płetwale z PSK zajmują się głównie prowadzenim rozpoznania w tym daleko rozumianego rozpoznania inżynieryjnego. Poza tym szeroko pojęta dywersja wodna.
SDS zajmuje się głównie rozminowywaniem portów i zabezpieczeniem ich.
Czy aby napewno to jest glowne zadanie formozy?
Wiem, ze tym zajmuja sie chlopaki ktorzy wychodza z OSNiPWP.
A Formoza zajmuje sie rozpoznaniem linii brzegowej, instalacji portowych i infrastruktury morskiej.
broken_arrow napisał/a:
A Płetwale z PSK zajmują się głównie prowadzenim rozpoznania w tym daleko rozumianego rozpoznania inżynieryjnego.
Pomógł: 35 razy Dołączył: 20 Lip 2006 Posty: 2017 Skąd: Polska
Wysłany: 24-08-2006, 16:50
Nie mówię że jest to główne zadanie SDS. Co do tego co piszesz że zajmują się tym chłopaki z OSNu to każdy płetwal który służy w monie raczej jest po osnie. Ci z PSK i FORMOZY też. Myślałeś pewnie o Grupach płetwonurków-minerów MarWoja ?
Co do drugiego pytania... a na jakich wodach ? ? Mosty, tamy, przepusty nad wodami są na morzu ? ?
Pomógł: 35 razy Dołączył: 20 Lip 2006 Posty: 2017 Skąd: Polska
Wysłany: 24-08-2006, 20:48
Piszesz co powinno być ? ? Jeżeli tak to się zgodzę. Co do łodzi z silnikami zaburtowymi to używa ich też Formoza czy wodny GROMu. Jest to jak na razie standard. No ale nie Zodiac1
Taki sprzet widzialbym w jednostce, ktora ma dzialac na wodach srodladowych. Nie widze tam miejsca dla pontonow. A Ty widzisz? Ponton jest podatny na uszkodzenia. Silnik zaburtowy lubi sie zaplatac. A w rzekach mnostwo niespodzianek czeka.
Rozpoznanie podwodne w rzece to trudny temat. Jakiekolwiek prace podwodne w rzekach to trudny kawalek chleba. Nurkowie w lekkim sprzecie moga sie ograniczyc tylko do dolnego biegu rzeki. Przeszukiwac, poruszac sie z pradem. Nawet jesli DPV pozwoli im sie dostac w miejsca gdzie jest rwacy nurt to nic ich nie uchroni przed przedmiotami niesionymi przez rzeke. Dlatego jak jest konkretna robota w nurcie, to ustawia sie ekrany, ktore oslaniaja nurkow przed pradem i ew. przedmiotami. A robote sie robi w chelmach.
Nie wyobrazam sobie zupelnie rozpoznania tamy prowadzonego spod wody. Z jednej strony nurt jest tak silny ze nie idzie doplynac, z drugiej glebokosci sa zbyt duze dla tlenowych CCR. Natomiast uzycie innych komplikuje proces nurkowania. Kontrolowanie cisnienia parcjalnego tlenu w trakcie nurkowania na obiegu zamknietym, utrzymywanie plywalnosci, kontrola pozycji w szyku oraz kierunku w ktorym sie plynie przy zerowej widocznosci + ryzyko zassania... nie da rady. Lepiej zrzucic bombe.
Rozpoznanie mostu, torow wodnych na niewielkich glebokosciach w niewielkim nurcie... OK.
Pomógł: 35 razy Dołączył: 20 Lip 2006 Posty: 2017 Skąd: Polska
Wysłany: 24-08-2006, 22:01
Idealnym przykładem na rozpoznanie inżynieryjne jest most kolejowy na Wiśle w okolicach Tczewa. Jest to długi most z wieloma pylonami w wodzie. Jak zeskanuję foty to wrzucę. (jak tam działaliśmy nikt nie słyszał o cyfrówkach) Często odbywają się tam zgrupowania poligonowe większości nurków.
Fotki z netu strona www.murki.pl
Cytat:
Rozpoznanie podwodne w rzece to trudny temat. Jakiekolwiek prace podwodne w rzekach to trudny kawalek chleba. Nurkowie w lekkim sprzecie moga sie ograniczyc tylko do dolnego biegu rzeki. Przeszukiwac, poruszac sie z pradem. Nawet jesli DPV pozwoli im sie dostac w miejsca gdzie jest rwacy nurt to nic ich nie uchroni przed przedmiotami niesionymi przez rzeke. Dlatego jak jest konkretna robota w nurcie, to ustawia sie ekrany, ktore oslaniaja nurkow przed pradem i ew. przedmiotami. A robote sie robi w chelmach.
To co napisałeś to prawda zważywszy też nawet nie na prąd ale na to, że woda w rzece jest przeważnie tak brudna i mulista że nic w niej nie widać.
Co do tego że śruba w pontonie może się w coś wkręcić to masz 100% racji. Już nawet nie mówię o jakiś glonach czy innym syfie naturalnie rosnącym ale nawet sieciach pozostawionych przez ludzi. Tak samo dno jest różne. czasem znajdują się jakieś łachy piachu i jest płycej. Łopatki śruby mogą tego nie przeżyć. Popieram to co pisałeś
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum