Wysłany: 14-08-2006, 10:36 Nowy rekord glebokosci w wykonaiu US Navy
Chief Navy Diver (DSW/SS) Daniel P. Jackson z Navy Reserve Deep Submergence Unit (DSU) zanurzyl sie w nowym skafandrze wyprodukowanym przez OceanWorks International z Vancouver, British Columbia na glebokosc 2000ft/ok.610m W projekcie wziely udzial m. in. DSU, Submarine Squadron 5 i Diving Systems Support Detachment. Tutaj artykul w orginale.
Pomógł: 2 razy Wiek: 36 Dołączył: 19 Mar 2006 Posty: 82 Skąd: Maidstone Anglia
Wysłany: 23-08-2006, 22:39
ale ale ja rozumiem nurkowanie jako swobodne zanuzenie w mokrym lub suchym skafandrze a nie w "twardym/' ktury de fakto jest malym batyskafem( i nawet niekture z nich maja nawet silniki
tak wiec z tego co wiem to rekord plasuje sie obecnie kolo 360 metrow w wodzie slonej
i 301 w slodkiej
dla nurka swobodnego
Pomógł: 35 razy Dołączył: 20 Lip 2006 Posty: 2017 Skąd: Polska
Wysłany: 23-08-2006, 23:01
Ale to nie zmienia faktu że rekord który opisany jest wyżej jest ważny i daje nowe mozliwości. Zwłaszcza w późniejszych pracach wydobywczych przy wrakach itp
tak wiec z tego co wiem to rekord plasuje sie obecnie kolo 360 metrow w wodzie slonej i 301 w slodkiej
Jezeli masz na mysli rekordy nurkow rekreacyjnych to wszystko sie zgadza.
Natomiast rekord jest w rekach nurkow nurkujacych dla kompani naftowych i wynosi chyba, 629 lub 631m.s.w. Nie bylo to nurkowanie w batyskafie. Do tych nurkowan posluzono sie usztywnionymi skafandrami, a nurkowie musieli przejsc dekompresje. Natomiast maksymalne sprezenie jakiemu zostal poddany czlowiek w komorze dekompresyjnej wynosi 701m.s.w.
Z zebranych przezemnie informacji nie wynika, ze USN mialo na celu pobicie rekordu zanurzenia. A przetestowanie sprzetu, ktory moglby umozliwic ucieczke z zatopionej lodzi podwodnej. I to jest rekordem. Bo to pierwszy taki sprzet, tak gleboko
Pomógł: 35 razy Dołączył: 20 Lip 2006 Posty: 2017 Skąd: Polska
Wysłany: 24-08-2006, 22:07
Swoją drogą sprzęt do ewakuacji z zatopionej łodzi to świetna i potrzebna sprawa. W końcu chyba wszyscy pamiętamy "kursk" i dramat jego załogi. Z takim sprzętem można by tego uniknąć.
Pomógł: 5 razy Wiek: 25 Dołączył: 06 Sie 2005 Posty: 162 Skąd: hells pit
Wysłany: 24-08-2006, 22:53
Akurat do samej ewakuacji z łodzi, w sensie wyciągania z niej ludzi nie moze być użyty, do tego służą odpowiednie dzwony. Natomiast może byc bardzo pomocny przy takich operacjach.
Pomógł: 5 razy Wiek: 25 Dołączył: 06 Sie 2005 Posty: 162 Skąd: hells pit
Wysłany: 24-08-2006, 23:44
Bo w środku (ADS) mieści sie jedna osoba Chodziło mi o to że może asystować (i to jest nawet jedno z jego zastosowań wymienionych na stronie producenta - po twoim poście zacząłem drązyć temat, dlatego dzięki za niego), w podejmowaniu załóg OP.
To ze miesci sie w nim jedna osoba moze byc jego zaleta. Latwiej wydostac sie przez wlaz ;) Jezeli umiescic odpowiednia ilosc skafandrow na okrecie lub podrzucic je przypomocy DSRV. Wtedy do DSRV moze wejsc tyle osob na ile pojazd jest zaprojektowany, a reszta wyleci na powierzchnie unikajac choroby dekompresyjnej. Czasem uzycie DSRV do wiecej niz jednego zanurzenia jest nie mozliwe ze wzgledu na pogode. Przywrocenie gotowosci bojowej pojazdu tez nie jest krotkie. I koszty operacji sa wysokie. To mnie przekonalo do skafandrow. Na poczatku tak samo jak Ty podchodzilem do tego sceptycznie.
Pomógł: 2 razy Wiek: 36 Dołączył: 19 Mar 2006 Posty: 82 Skąd: Maidstone Anglia
Wysłany: 25-08-2006, 13:10
kurcze
a widziałes te skafandry?
no zdjecie jest przeciez
na kursku mieli nawet kapsuły ratunkowe i nic z tego
a ten skafander jest tak kosztowny ze kilka stuk na okrecie plus obsługa i podatnicy na wiesć o tym protestują
w pracach podwodnych rozpoznaniu wraków itp to jak najbardziej.
ale jako środek ucieczki to za drogi biznes jest
Pomógł: 35 razy Dołączył: 20 Lip 2006 Posty: 2017 Skąd: Polska
Wysłany: 25-08-2006, 16:08
Widze że moje stwierdzenie o uciekaniu z łodzi rozpętało burze Ciekaw jestem jak dalej to się rozwinie. Ja uważam że na pewno taki skafander ułatwia prace na dużych głębokościach. Nawet przy pracach np przy platformach wiertniczych.
Pomógł: 5 razy Wiek: 25 Dołączył: 06 Sie 2005 Posty: 162 Skąd: hells pit
Wysłany: 25-08-2006, 17:11
Bede zgadywał : chodzi o to że utrzymywanie na pokładzie łodzi podwodnej (np na rzeczonym "Kursku", (gdzie było ilu? 118 marynarzy?) odpowiedniej ilości skafandrów, do tego ich konserwacja obsługa, serwis, przeszkolenie do użycia - no nie moge sobie tego wyobrazić.
Akurat na" Kursku" po prostu nie było możliwosci skorzystania z komory, gdyż zanim OP osiadł na dnie większość załoga była juz martwa (potwierdzili to norwescy nurkowie), a kadłub zalany, a rosyjskie władze w kilka dni po wypadku wręcz jednoznacznie stwierdziły, że cała załoga "Kurska" zginęła od razu i w związku z tym, akcja ratunkowa nie miała żadnych szans na powodzenie - czy to prawda nie da sie obecnie stwierdzic, może za jeszcze kilka lat. Dlaczego nie zadziałały urządzenia ratownicze? (jesli wogóle miałby kto ich na Kursku używać, a osobiście przypuszczam że raczej tak) Chyba też sie nie dowiemy bo Rosjanie nie podzielili się tymi informacjami.
Za to z innego rosyjskiego OP , "Komsomolca" części załogi udało sie ewakuować kapsuła ratowniczą, do tego bardzo prostą - była to po prostu satlowa kapsuła (zdaje sie że po wynurzeniu ciśnienie oderwało z niej właz), trwała zimna wojna i nagminne było podwyższanie bojowych właściwości okrętu kosztem niezawodności i bezpieczeństwa załogi.
Natomiast większość OP obecnie jest wyposażona w kompleksowe urządzenia ratowniczo-awaryjne sa to na ogół:
1) boje sygnalizacyjno-ratownicze, odłączają sie one same badx to po przekroczeniu pewnej głębokości, albo po mocnym wstrzasie, rozszczelnieniu kadłuba albo po manualnym zwolnieniu
2) wynurzalną kapsułę ratowniczą, odporna na wybuchy, wysokie ciśnienie itd, połaczona z kadłubem okretu odpornym szybem.
3) luk ratowniczy do wynurzeń za pomoca indywidualnych środków ratowania (oczywiście nieskuteczne przy większych głębokościach)
Ponadto amerykanie wprowadizli u siebie własny system SRDRS (Submarine Rescue Diving and Recompression System), NATO tez ma jakiś tam własny system (rozwiązania systemowe - mam tu na mysli oczywiście pomoc z zewnątrz a nie środki ratunkowe na pokładzie OP) i to sa właśnie te rozwiązania które dają największa szanse na uratowanie załóg OP, ponieważ jak się okazuje środki własne czesto zawodzą.
DLaczego ni eprzekonuje mnie użycie ADS-u jako indywidualnego środka ratowniczego - przede wsyzstkim ważny jest czas w jaki pomoc przybędize na miejsce katastrofy, skuteczne rozwiązania systemowe i dobrze wyszkolone jednostki ratownicze (niezależne, tzn niepodlegające pod żadna inną instytucję). W chwili samej katastrofy podstawowym środkiem dla ratunku zaloga powinna być kapsuła ratowniczą jest bardziej odporna na przegłębienia(na Komsomolcu wychodizła z 1500m) i szkolenie na niej może sie odbywac "w praktyce".
Pomógł: 2 razy Wiek: 36 Dołączył: 19 Mar 2006 Posty: 82 Skąd: Maidstone Anglia
Wysłany: 25-08-2006, 21:37
właśnie
amerykanie rozwijają stale system tytanowych łodzi ratunkowych, ni to batyskafór ni to mikro łodzi.
i z tego co wiem nieżle im idzie
a do prac na platformach to sie wykozystuje naprawde ruzne cudaa
jak chćby roboty podwodne, ale sam pomysł sztywnych skafandrów jest ciekawy tyle tylko ze strasznie drogi i nieporęczny do zastosowań bojowych, bo do polowania na łodzie używa sie na ogół innych środów
pozdro
1. Chlopaki nie bedzie chyba zbyt duzym wysilkiem abyscie podali konkretne linki do tego co piszecie? Prosze zeby linki prowadzily do rzetelnych zrodel.
2. Ta dyskusja nie dotyczy Kurska ani Konsomolca jak chcecie o nich pogadac to zalozcie nowy watek.
bulva napisał/a:
3) luk ratowniczy do wynurzeń za pomoca indywidualnych środków ratowania (oczywiście nieskuteczne przy większych głębokościach)
Obecnie uzywane osobiste srodki ratownicze na lodziach podwodnych USN pozwalaja na ucieczke z 600ft ~ 200m.
Ksiadz napisał/a:
amerykanie rozwijają stale system tytanowych łodzi ratunkowych, ni to batyskafór ni to mikro łodzi. i z tego co wiem nieżle im idzie
Konkrety prosze.
Ksiadz napisał/a:
a do prac na platformach to sie wykozystuje naprawde ruzne cudaa
jak chćby roboty podwodne, ale sam pomysł sztywnych skafandrów jest ciekawy tyle tylko ze strasznie drogi i nieporęczny do zastosowań bojowych, bo do polowania na łodzie używa sie na ogół innych środów
I jeszcze raz konkrety, prosze.
Chyba, ze z wlasnego doswiadczenia piszesz?
Jesli tak to daty odbytych kontraktow i nazwy platform/jednostek z ktorych nurkowales, lub nazwisko i numer jednostki.
Za nim bedziemy dalej dyskutowac prosze przeczytac:
I nie piszcie co sie Wam wydaje albo czego sobie nie mozecie wyobrazic, bo to nie jest forum kreatywnych tylko SPECOPS. Albo konkrety albo do wody cwiczyc bezdech ;)
Widze ze nowy Moderator tego działu zaczyna na siebie zarabiać. Więcej merytoryki Panowie.
Skafander fajny, owszem, ale chyba nie jest realne zeby upchać ich 50 sztuk, a nawet 10 na pokladzie U-bota? To jest troche duże.
Swoją drogą zastanawiam się czemu łodzie nie są STANDARDOWO wyposażane w zintegrowane systemy ucieczkowe - tak jak sa rakiety ICBM - tylko odpowiednio mniejsze, takie po 5, 10 osób - Gwiezdnych Wojen, albo Obcego nikt nie oglądał?
Skafander fajny, owszem, ale chyba nie jest realne zeby upchać ich 50 sztuk, a nawet 10 na pokladzie U-bota? To jest troche duże.
Nie mam dostepu do danych na temat wolnej przestrzeni na pokladach lodzi podwodnych. Ale nie jest tak zle jak w czasie IIWS.
Kangur napisał/a:
Swoją drogą zastanawiam się czemu łodzie nie są STANDARDOWO wyposażane w zintegrowane systemy ucieczkowe - tak jak sa rakiety ICBM - tylko odpowiednio mniejsze, takie po 5, 10 osób - Gwiezdnych Wojen, albo Obcego nikt nie ogląda
Takie rozwiazanie tez potrzebuje bardzo duzo miejsca. Tymbardziej ze to nie moze byc jedna centralnie umieszczona duza kapsula, tylko pojedyncza kapsula w kazdej sekcji. Dodatkowo kapsula musialaby byc wyposazona w silnik lub zbiorniki balastowe, ktore dalyby jej na glebokosci kilkuset (dajmy na to 600m) dodatnia plywalnosc.
Natomiast omawiany ADS oprocz skafandra ratunkowego ma spelniac jeszcze role przenosnej komory dekompresyjnej. Gdy dochodzi do rozszczelnienia kadluba wzrasta cisnienie na okrecie, wlewa sie woda, grodzie sa zamykane. W tej sytuacji sa 2 mozliwosci. Mozna albo czekac na pomoc z zewnatrz albo przy pomocy srodkow osobistych udac sie na zewnatrz. Jezeli pomoc przybedzie za pozno zaloga udusi sie. Jezeli marynarze, beda probowali sie wydostac na powierzchnie przy pomocy klasycznych urzadzen (np. automat Davisa) tez zgina, bo nie wykonaja dekompresji.
Moze byc jeszcze inny wariant. DSRV zdarzy zejsc na czas do zatopionego okretu ale DSRV moze pomiescic tylko 24 rozbitkow.
Pomógł: 5 razy Wiek: 25 Dołączył: 06 Sie 2005 Posty: 162 Skąd: hells pit
Wysłany: 26-08-2006, 17:15
Drogi Moderatorze (gratuluje zostania moderatorem) Za strona do której link osobiście zamieściłeś:
"With this suit, divers can dive to 2000 feet, conduct an initial rapid assessment, deliver Emergency Life Support Stores, and prepare the hatch for mating."
za Marine Technology Rep:
"Its specific purpose is to be part of the advance assessment system during a submarine rescue operation"
"the ADS suit was designed and acquired by the Navy to support submarine rescue"
Mowa oczywiście o ADS, w kontekście jego zastosowania w ratownictwie. Co do innych zastosowań to mysle że byłby świetnym ubiorem w piątek wieczór na miasto
aaa... no i wszystko jasne, kombinezon ma byc stosowany przez ekipi z zewnatrz do asystowania podczas operacji ratunkowej. Jednal angelsy sie czasem przydaje.
Moja pomylka, przepraszam.
Jako ucieczkowy skafander nie ma sluzyc ADS OceanWorks Hardsuit2000. Za duzo rzeczy naraz robie. Nad skafandrem ucieczkowym pracuje Nuytco Research. Jest to rowniez ADS, nazywa sie Exposuit. I ma wystepowac w 3 roznych modelach.
A. Z rebreatherem do swobodnego plywania.
B. Zasilany gazem z powierzchni.
C. Ewakuacyjny o ograniczonych mozliwosciach ruchowych.
Pomógł: 2 razy Wiek: 36 Dołączył: 19 Mar 2006 Posty: 82 Skąd: Maidstone Anglia
Wysłany: 26-08-2006, 21:52
no tak kurcze
co do tych tytanowych łodzi ratunkowych to jeszcze czytem otym w Horyzontach techniki za starego ustroju , takie toto stare jest więc sorka ze ni podam odnośnika
a co do pracy przy platformach to te same źrudła
http://www.oceanworks.cc/...oenix_lease.pdf
a ze podwyższam ciągle swoje kwalifikacje nurkowe to inna rzecz
mam nadzieje ze zdrowia i kasy na to wystarczy
a co do z automatyzowanych systemów zadaniowych jak to to sie nazywa to spokojnie mozna poczytać w raporcie i ntw, co rusz coś ciekawego opisują
poczynając od dobrej klasy polskiego ukwiału, na ruznego rodzaju rov ah kończąc
aha a co do Habetas ów( systemach ucieczkowych nowej generacii
naprawde warto poczytać
http://www.advancedmarine...pany%20news.htm
swoja droga polacy rozwijali coś ciekawego
to sie meduza bogajże miało nazywać
takie cudo do ratowania załogi platformy wiertniczej oparte na szczelnej kapsule z systemem kotwicznym, co to nie odpływa od miejsca zagrożenia, tylko zanuza sie na bezpieczna głebokość, i przeczekuje, poto zeby sie wrazie czego wyniżyc, totalny odpał na 10 osób, testowali to w skali. na baltyku.
ale nie do znalezienia chyba na necie bo prubowałem , ale na pewno w horyzontach techniki opisane z 87 lub 89 roku jak ktoś ma cos na ten temat to chetnie zwine
bo innaczej to do domu do polski będe musiał poto jechac i zeskanowć
tia
zasadniczo to tyle
festina lente
ksiądz
a w rozwazaniach czy srzęt czy ludzie
to i tak zawsze wygrywa koszt jednostkowy
Pomógł: 2 razy Wiek: 36 Dołączył: 19 Mar 2006 Posty: 82 Skąd: Maidstone Anglia
Wysłany: 28-08-2006, 01:26
POstaram się poprawić
naprawde
niewiem jak mi wyjdzie
ale się postaram
a tak by the way
spoko link do wiedzy o zatruciach tlenowych , dekompresji i zatruciach tlenkiem w trakcie nurania.I w ogule co wiedzieć się przyda.
http://www.kraken.pl/inde...a=encyklopedia1
niby nie na temat
ale w tematyce jak naj bardziej
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum