Pomógł: 12 razy Wiek: 46 Dołączył: 13 Sie 2005 Posty: 258 Skąd: Shangri - La
Wysłany: 01-08-2009, 07:11 Strzelanie z pistoletu "na płask"/ bokiem
Mam małe pytanko... Każdy z nas chyba widział jak na filmach ludziska strzelają z ustawionego "na płask"/ bokiem pistoletu. Do niedawna uważałem, że to jakieś jaja + fantazja filmowców. Teraz już nie jestem tego taki pewien. Otóż podczytuję sobie czasem różne dziwne rzeczy, ostatnio książki i materiały nt. technik operacyjnych Smiersz - a ( po rosyjsku). No i tam jest sporo o podobnych pozycjach. Jak to się uzasadnia? Cytuję: " Przy nagłym kontakcie ogniowym, kiedy wszystko zachodzi w mgnieniu oka, przy wysokiej szybkości, przy skokach i gwałtownych przemieszczeniach, ten sposób strzelania jest traktowany jako niemal podstawowy. Przy takim kontakcie ogniowym, na bliskim dystansie 10 - 15 m. czas reakcji jest bardzo krótki, zwycięży ten, kto strzeli pierwszy. (...) Jednak przy błyskawicznym naciśnięciu spustu, jakbyście się nie starali, zawsze ma miejsce "szarpnięcie" broni. (...) Przy gwałtownym nacisku na spust u większości strzelców, pistolet trzymany w pozycji wertykalnej ( normalnej), zawsze znosi w prawo - w lewo. Elipsa rozrzutu pocisków, także u wytrenowanego strzelca wychodzi poza obrys celu. Teraz ustawcie pistolet bokiem, rękojeścią w prawo. Ta sama elipsa ( powstała z rozrzutu pocisków) będzie teraz układać się nie w poprzek celu, a wzdłuż ( pistolet będzie "znosił" nie prawo - lewo, a góra - dół) i wszystkie strzały praktycznie nie wyjdą poza obrys celu." Aha - swego czasu strzelałem wyczynowo z pistoletu, więc proszę mi nie tłumaczyć z której strony lufa Chodzi mi o to, czy ktoś słyszał o podobnych technikach, sam próbował itp.
_________________ C'est grand malheur de ne pouvoir etre seul...
Pierwsza wzmianka "na papierze" którą ja czytałem odnosiła się do pistoletów automatycznych (machine pistol) typu mauzer - podobno cieszyły się wtedy popularnością w chinach i tam właśnie strzelano z broni krótkiej przekoszonej w bok, wykorzystując cen odrzut do pokrycia celów.
Gdzieś to było w jakiejś książce - nie powiem Ci w jakiej, ale na papierze.
Pomógł: 12 razy Wiek: 46 Dołączył: 13 Sie 2005 Posty: 258 Skąd: Shangri - La
Wysłany: 01-08-2009, 11:54
Dzieki za odzew. Liczę na dalsze uwagi/ zgłoszenia. W tym co teraz grzebię, jest cała masa ciekawych uwag na temat treningu strzeleckiego ( głownie strzelania z pistoletu), niektóre sam mogę zweryfikować - jak na razie pozytywnie - ale część to "chwyty" ściśle operacyjne.
_________________ C'est grand malheur de ne pouvoir etre seul...
Pomógł: 9 razy Wiek: 36 Dołączył: 08 Lut 2009 Posty: 632 Skąd: z nad wisły
Wysłany: 01-08-2009, 12:49
Kiedyś w jakiejś gazecie była pokazana wersja Glocka z przyżądami celowniczymi na boku.
Generalnie ta technika jest typową techniką filmową, w czasie strzelania bokiem naturalnym ruchem broni będzie tzw. podrzyt a więc broń będzie wędrowała nie do góry jak przy klasycznym uchwycie tylko w bok i do góry co jest mało naturalne.
a pozatym jeżeli już mówimy o nawiazaniu kontaktu na trutkich dystansach to raczej na 3-5 metrów a nie 10-15 metrów.
Następna sprawa to naturalnym ruchem podczas dobywania broni jest jej wyjęcie z kabury i ułożenie w pozyci naturalnej a więc zamkiem i przyżądami do góry.
_________________ if the force does not mean we pass the argument to the argument of force
To co napisał kolega wyżej jest racją, ale stelanie boku może na uratować jak sie leże np. na boku po jakimś upadku w tedy wykorzystamy odrzut borni w bok, ale co nie zmienia faktu, że broń względem nas jest nadal zamkiem do góry. Przynajmniej ja tak do tego pochodzę.
Pomógł: 50 razy Wiek: 32 Dołączył: 03 Maj 2005 Posty: 1356 Skąd: Warszawa
Wysłany: 01-08-2009, 13:17
jacek282 napisał/a:
Kiedyś w jakiejś gazecie była pokazana wersja Glocka z przyrządami celowniczymi na boku.
To jest montaż photoshopowy, odnoszący się właśnie do stylu strzelania "gangsta" - czyli bokiem. Żarcik taki.
Tak sobie czytam i z własnych obserwacji - owszem można strzelać bokiem jednorącz - tak jak napisał jacek - na minimalnych dystansach, np z jednoczesnym zejściem z linii strzału/uderzenia, ale nie niweluje to zjawiska podrzutu, z oczywistych względów silnie odczuwalnego przy chwycie jednoręcznym. Tym samym przestrzeliny wcale nie będą się układać wertykalnie tylko także horyzontalnie i to dużo gorzej niż w normalnym chwycie. Poza tym podrzut, jego opanowanie i korekta jest łatwiejsza do opanowania w płaszczyźnie pionowej niż poziomej.
Załóżmy że istotnym warunkiem nowoczesnego celnego i dynamicznego strzelania jest wypracowany oburęczny chwyt na broni i odpowiednia postawa strzelecka - strzelanie boczne właściwe wyklucza obie te rzeczy - można je stosować w określonych sytuacjach, ale nie sposób na nim opierać sensowny system strzelecki - moim skromnym zdaniem jest to po prostu jeden z mitów strzeleckich.
Dodam tylko że strzelanie z broni lekko "przekoszonej" bocznie (przy prawej ręce silnej, broń nachylona ku lewej w granicach 45 stopni) np przy strzelaniu z krótkich rąk, przy chwycie oburęcznym to jeszcze inna śpiewka i przy minimalnych dystansach sam tak robię - jest mi po prostu wygodniej się złożyć
_________________ Jedźmy. Życie stygnie.
Ostatnio zmieniony przez Catch22 01-08-2009, 13:25, w całości zmieniany 1 raz
Pomógł: 9 razy Wiek: 36 Dołączył: 08 Lut 2009 Posty: 632 Skąd: z nad wisły
Wysłany: 01-08-2009, 13:46
Jedną z technik w KM jest oddanie strzału z " bocznym " ułożeniem broni z jednoczesnym zejściem z lini strzału.
Ale jest to jeden strzał na krótkim dystansie a następnie oddanie następnego z normalnej pozycji broni.
_________________ if the force does not mean we pass the argument to the argument of force
Pomógł: 12 razy Wiek: 46 Dołączył: 13 Sie 2005 Posty: 258 Skąd: Shangri - La
Wysłany: 01-08-2009, 14:27
No odnośnie celowania "bokiem" autor pisze: "Przy strzelaniu "płaskim" pistoletem celujemy wzdłuż prawej strony zamka/ lufy. Tę prawą stronę w wielu pistoletach ( walter, brauning, webley - scott, makarow) robią ostro przyczernioną i starają się nie zaśmiecać oprzyrządowaniem." Przyrządy celownicze na boku to oczywiście hucpa, ale przy szybkim/ instynktownym strzelaniu na krótki dystans i tak przecież nie zgrywa się muszki ze szczerbinką, bo nie ma czasu. Kiedyś miałem makarowa w garści, ale nie patrzyłem która strona jest bardziej przyczerniona Nb. na ruskich forach piszą o tym sposobie strzelania, ale zdania są podzielone. Niemniej jednak gdzieniegdzie spotyka się podobne tłumaczenie. Np. na poniższej stronie:
http://www.zakon-grif.ru/...e/view/85-0.htm
rekomendują strzelanie "płaskim pistoletem" do kół jadącego samochodu, jako celniejsze, zamieszczając schematy trafień przy normalnym uchwycie pistoletu ( fot. 1 A) gdzie elipsa trafień wychodzi częściowo poza cel i "płaskim" ( fot. 1 B), gdzie mieści się w obrębie celu. Stronka podobno należy do organizacji zrzeszającej weteranów Specnazu.
_________________ C'est grand malheur de ne pouvoir etre seul...
Pomógł: 2 razy Wiek: 42 Dołączył: 06 Lis 2008 Posty: 581 Skąd: z samego dna
Wysłany: 01-08-2009, 19:54
Wszystko dobrze ale nasuwa sie pytanie po co?
Czy nie jest to próba wprowadzenia czegoś nowego do omawianej "dyscypliny"? (lub odgrzewanie dawnej nowości?)
Przecież jeżeli ktoś o sobie mówi 'jestem bardzo dobrym strzelcem" to znaczy, że podczas szybkich strzelań na dystansie 3-5 a nawet 7 m jest w stanie wystrzelić cały magazynek z bardzo dużą prędkością do celu wielkości kartki a4 i trafić 15 na 15.
Czy jeżeli zastosuję wspomnianą technikę bokiem to uzyska wynik np. 16 na 15
Pomógł: 12 razy Wiek: 46 Dołączył: 13 Sie 2005 Posty: 258 Skąd: Shangri - La
Wysłany: 14-08-2009, 05:01
ze.NON napisał/a:
Wszystko dobrze ale nasuwa sie pytanie po co?
No właśnie dlatego pytam Argumenty ruskich przedstawiłem ( z tego co piszą na tej zlinkowanej stronie, wynika, że ktoś to stosuje i dzisiaj), czekam na głos praktyków, ew. jakiegoś weterana Smiersz - a
A omawiana w strzelaniu "płaskim" pistoletem odległość: 10 - 15 m. jest jednak trochę większa niż ta o której piszesz. Bo przy strzelaniu na 5 m. to faktycznie można trafić w cel trzymając pistolet w dowolny sposób, ale 10 - 15 już trudniej. Nie chcę bronić tej techniki bo nigdy tak nie strzelałem i sam mam kilka hipotez skąd to się wzięło, po prostu trudno gości ze Smiersz - a zaliczyć do szpanerów i próbuję to jakoś zracjonalizować.
_________________ C'est grand malheur de ne pouvoir etre seul...
Wiek: 31 Dołączył: 25 Sie 2009 Posty: 2 Skąd: Wawa
Wysłany: 18-09-2009, 08:22
Kiedyś zadałem to samo pytanie mojemu "profesorowi" od strzelania:
odpowiedź była, że można tak strzelać tylko po co (tak jak i przeładowywać broń jedną ręką wyciągając za zamek z kabury - spotkałem specjalistów, którzy tak robili - przeładować się da tylko potem trza małpiej zręczności aby jeszcze strzelić - ale na panienkach wrażenie zrobi na pewno).
Wg. wspomnianego jedyna sytuacja kiedy logicznym było by takie strzelanie to neutralizacja gościa znajdującego się około 5 metrów od nas z prawej strony - rozumiem, że chodzi o to, że na właściwe ułożenie broni tracimy setne sekundy - Niby tak ale tylko gdy nosimy broń z nabojem w komorze i napiętą iglicą. Czyli generalnie cytując "profesora": "można tak strzelać tylko po co"
Nie dam sobie niczego uciąć, ale zdaje mi się, że gdzieś widziałem fotkę jakiegoś kolesia ze SWAT, który celował w ten sposób....ale ten gość robił to zza tarczy balistycznej. Ja wiem, może wtedy faktycznie jest wygodniej, ręka jest już zgięta w łokciu, i nie trzeba dodatkowo skręcać nadgarstka....ale jak napisałem na wstępie, nie dam sobie niczego uciąć, tak mi się coś tylko kojarzy.
Nie dam sobie niczego uciąć, ale zdaje mi się, że gdzieś widziałem fotkę jakiegoś kolesia ze SWAT, który celował w ten sposób....ale ten gość robił to zza tarczy balistycznej. Ja wiem, może wtedy faktycznie jest wygodniej, ręka jest już zgięta w łokciu, i nie trzeba dodatkowo skręcać nadgarstka....ale jak napisałem na wstępie, nie dam sobie niczego uciąć, tak mi się coś tylko kojarzy.
Sporo takich fotek jest. Jak już ktoś chce strzelać zza tarczy to właściwie jedyna metoda.
_________________ The 2 loudest sounds in the world: A click when you expect a bang, and a bang when you expect a click.
Pomógł: 12 razy Wiek: 46 Dołączył: 13 Sie 2005 Posty: 258 Skąd: Shangri - La
Wysłany: 18-09-2009, 12:13
No, i to jest konkret! Tylko, że Smiersz nie używała tarcz balistycznych... Może ktoś by się poświęcił i spróbował jak to jest ze skupieniem w celu przy strzelaniu płaskim pistoletem?
_________________ C'est grand malheur de ne pouvoir etre seul...
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum