Pomógł: 5 razy Dołączył: 28 Wrz 2005 Posty: 32 Skąd: Warszawa
Wysłany: 01-02-2009, 22:18
Analiza metodyczna treningów taktyczno - bojowych daje mi jasny komunikat: rodzaj pozycji strzeleckiej ma znaczenie tylko w 1 fazie zajęć. W zaawansowanych treningach - rodzaj pozycji strzeleckiej - nie ma większego znaczenia. Mogę postawić taka tezę, że w trudniejszych treningach taktyczno - bojowych nie dochodzi do sytuacji, w której operator wykorzystuje klasyczną pozycję strzelecką wyuczoną na zwykłej strzelnicy.
Jeśli będzie wola z Waszej strony, to rozwinę ten temat szerzej. Pozdr
Pomógł: 5 razy Dołączył: 28 Wrz 2005 Posty: 32 Skąd: Warszawa
Wysłany: 02-02-2009, 21:46
Odnosząc się do poruszanego w wątku zagadnienia (pozycje strzeleckie w działaniach antyterrorystycznych) chciałbym przedstawić kilka uwag, które mam nadzieję szerzej naświetlą ten temat i pomogą w doskonaleniu zawodowym.
W zaawansowanych zajęciach taktyczno – bojowych ze strukturami AT/CT, nadrzędną cechą dla której dopracowuje się kontakty ogniowe, jest możliwość ich zaadoptowania jako integralnej części systemu taktyczno – bojowego, jakim dana struktura się posługuje. Nie ma tu miejsca na klasyczny indywidualny trening strzelecki, który zastępuje się taktycznym treningiem kontaktów ogniowych. Oznacza to, że każde ćwiczenie które realizujemy na klasycznej strzelnicy, ma w swoich założeniach wprowadzenie kursanta (operatora) do prowadzenie kontaktów ogniowych w konkretnych sytuacjach taktycznych. Nie ma więc klasycznego treningu strzeleckiego – ten etap jest tylko i wyłącznie prowadzony w początkowej fazie nauczania, kiedy większą uwagę przywiązuje się do kultury posługiwania się bronią, bezpieczeństwa, oraz podstawowych funkcji manualnych (dysfunkcje, etc.), które każdy z kursantów musi opanować na tym etapie.
W zajęciach zaawansowanych, prowadzi się dość skomplikowane zajęcia strzeleckie, podczas których kursant najzwyczajniej nie ma okazji do wykorzystywania typowych postaw strzeleckich. Takimi zajęciami na przykład są:
• Prowadzenie kontaktów ogniowych zza osłon balistycznych zarówno stałych (ściany budynku, framugi pokoi, okien) jak taktycznych osłon balistycznych takich jak małe i duże tarcze balistyczne – zza dużych ćwiczenie prowadzi się w parach i najciekawszym elementem jest proces dysfunkcji u osoby prowadzącej kontakt zza tarczy, należy również pamiętać, że kontakt prowadzi się najczęściej z jednej ręki (raz lewej raz prawej) dodatkowo przeważnie w ruchu mając przed sobą operatora trzymającego tarczę i lokalizującego zagrożenia;
• Prowadzenie kontaktów ogniowych podczas wykorzystywania różnicowanych elementów wysokościowych takich jak: liny alpinistyczne z wykorzystywaniem przyrządów blokujących oraz drabiny taktyczne;
• Prowadzenie kontaktów ogniowych z różnego rodzaju (stałych i ruchomych) platform taktycznych – zza szyb autobusów, pociągów, metra, etc;
• Prowadzenie kontaktów ogniowych w ruchu jako wprowadzenie do ratunkowych działań antyterrorystycznych (klasyczne wejście po MW na definiowane zagrożenia – zatrzymanie i złożenie się do strzału uniemożliwia rozwinięcie się zespołu bojowego oraz wytrąca dynamikę dominacji sektorów odpowiedzialności);
• Prowadzenie kontaktów ogniowych w sytuacjach defensywnych – zespół bojowy zablokowany z wnętrza pomieszczenia ogniem zaporowym (ściana, tarcza balistyczna) co powoduje, że nie ma w ogóle mowy o jakichkolwiek pozycjach strzeleckich, a najciekawsze elementy pojawiają się podczas dysfunkcji u kursantów;
Reasumując można powiedzieć, że wyuczona w fazie początkowej pozycja strzelecka powinna spełniać wszelkie kryteria, aby w przyszłych zajęciach lub operacjach taktyczno – bojowych była elementem składowym ułatwiającym realizację zadań. Doświadczenie podpowiada, że pozycja frontalna jest tu najlepszym rozwiązaniem w początkowej fazie wyrabiania przyzwyczajeń u kursantów. Jest po prostu najstabilniejszym fundamentem do prowadzenia ognia w sytuacjach taktycznych , np. wykorzystanie zasłon balistycznych stałych (najbezpieczniejsza). Oczywiście, są różne uwarunkowania w pozycji frontalnej wynikające z wielu czynników taktycznych.
Na przykład: nie jest problemem prowadzenie ognia z klasycznej pozycji frontalnej na MP5 oraz broni krótkiej, problem zaczyna się kiedy prowadzimy szybki ogień (zawsze pojedynczy) z broni wsparcia taktycznego (np.: G36K, AKSU Tactical, HK416, etc.). Wówczas z uwagi na siłę amunicji i kontrolę nad naturalnym zachowaniem broni z reguły jedna z nóg kontruje pozycję lekko z przodu, przenosząc na przód środek ciężkości operatora. Podobne elementy mają zastosowanie jeśli z takiej broni prowadzimy kontakty ogniowe zza framug. Z tego przykładu również widać, że nie można określać konkretnego wzorca pozycji strzeleckiej.
Odnosząc się do wykorzystywania przyrządów celowniczych i problematyki oka dominującego muszę stwierdzić, że czynności te są nieobecne w dynamicznych kontaktach taktycznych, ponieważ najzwyczajniej nie ma na to czasu. Na dystansach obowiązujących w obiektach stałych i ruchomych wykorzystywanie przyrządów celowniczych nie ma zastosowania. Jest tylko jedna taka sytuacja, kiedy sięga się po przyrządy (klasyczne lub optoelektroniczne) – typowa sytuacja, w której Tango zasłania się dość szczelnie zakładnikiem. W pozostałych sytuacjach – absolutnie bez przyrządów.
To dlatego na przykład w jednym z krajów, w którym obecnie realizuje duży projekt szkoleniowy, zrezygnowaliśmy w ogóle z optoelektroniki na broni podstawowej wewnątrz obiektów stałych, po prostu była niepotrzebnym sprzętem zasłaniającym widoczność i rozpraszającym koncentrację. To samo dotyczy pracy na broni krótkiej – absolutnie żadnych przyrządów, etc.
Optoelektronika to znakomite rozwiązania na dłuższe dystanse (np. ubezpieczenia na promach, zewnętrzne na obiektach stałych, lub jak się operuje w większych obiektach jak teatry czy szkoły). W klasycznych szturmach na mieszkania lub domy wolnostojące najzwyklej nie ma na to czasu aby się koncentrować na zgrywaniu celu czy myśleniu o prawidłowej postawie strzeleckiej.
Przytoczyłem kilka najważniejszych punktów informacyjnych. Wątek potraktowałem skromnie – zapoznawczo. To temat na który można pisać i pisać mnożąc przykłady. Jeśli pojawią się dalsze rozwinięcia postaram się sprostać oczekiwaniom w miarę bezpieczeństwa publicznej komunikacji (muszę przeskanować swoje archiwum video z zajęć, aby zobaczyć czy i na ile mogę wesprzeć ten opis jakąś przebitka z moich zajęć – np. działanie grup bojowych w ogniu zaporowym, tam widać to doskonale).
Pozdrawiam wszystkich. MK ;)
Ostatnio zmieniony przez Kangur 02-02-2009, 21:57, w całości zmieniany 1 raz
Pomógł: 5 razy Dołączył: 28 Wrz 2005 Posty: 32 Skąd: Warszawa
Wysłany: 03-02-2009, 13:09
Nawiązując do poprzedniej wiadomości, przygotowałem powyżej w linku 2 krótkie fragmenty z moich zajęć z bodajże 2005 roku. Starałem się wybrać takie fragmenty, które zobrazują poruszany temat oddając odpowiedni klimat zaawansowanych zajęć taktyczno – bojowych, a jednocześnie nie odsłonią rozwiązań taktycznych.
Założenia do zajęć: zespół bojowy dominuje dane skrzydło korytarza; pomieszczenie „docelowe” zlokalizowane jest na końcu po lewej stronie; w pomieszczeniu znajdują się Tango uzbrojeni w broń oraz granaty, nie ma możliwości zastosowania elementu zaskoczenia – w grę wchodzi klasyczne zastosowanie bezpiecznych technik działania na zasadzie „siła na siłę”; ćwiczenie opracowałem na prośbę jednego z krajów azjatyckich – po tym jak ich grupy bojowe znalazły się w podobnej sytuacji podczas realizacji zadań (z tego co mi wiadomo, rozwiązania taktyczne wielokrotnie przyniosły oczekiwany efekt w operacjach bojowych, a samo ćwiczenie i rozwiązanie taktyczne zostało zaadoptowane przez kilka satelickich jednostek);
Utrudnienia taktyczne : Tango (2 instruktorów) znajdujący się wewnątrz pomieszczenia po lewej maja za zadanie zablokować grupy bojowe poprzez prowadzenie wymiennych kontaktów zaporowych oraz wzmocnienia (granaty); ogień prowadzony jest na przestrzeń wejścia – zarówno na ścianę jak i cały czas na tarczę balistyczną pojawiająca się w drzwiach; podczas jednego powtórzenia tarcza przyjmuje około 30 do 50 sztuk 9 PARA w tym na szybę balistyczną (konieczność, aby tarczowy nauczył się nie zamykać oczu jak jest pod ogniem na tarczy – ma widzieć wszystko i meldować o wszystkim);
Założenia dla grupy bojowej: zdominować pomieszczenie po lewej, zreorganizować założenia taktyczne pod ogniem zaporowym, zlikwidować zagrożenie – opanować pomieszczenie; nadzór nad taktyką i bezpieczeństwem ma 1 instruktor;
Tak jak już wspomniałem, z przyczyn oczywistych nie mogę podać rozwiązania taktycznego tej sytuacji. Te 2 krótkie filmy maja oddać klimat zajęć o których pisałem wcześniej oraz dać odpowiedź na możliwość stosowania klasycznych pozycji strzeleckich w zaawansowanych działaniach taktyczno – bojowych o zgrywaniu przyrządów nie wspominając. To samo dotyczy innych wymienianych przeze mnie okoliczności taktycznych.
Mam nadzieję, że tą krótka informacją odniosłem się do oczekiwań i wpłynie to na refleksje co do organizacji treningów taktyczno – bojowych (w tym strzelania taktycznego).
Pozdrawiam MK ;)
To może ja przyjdę z zapytaniem do żołnierza starszego falą:
Możesz opisać podstawowe zasady bezpieczeństwa podczas takich szkoleń ogniowych przy wykorzystaniu ostrej amunicji?
Jakie warunki muszą być spełnione żeby Instruktor nie powystrzelał kursantów i vice-versa?
Instruktor może się schować za własną cyfrą, natomiast jak to rozegrać żeby np: nie odstrzelić ręki żołnierzowi wrzucającemu granat lub wychylającemu się nagle zza tarczy?
W zwiazku z tym , ze uczestniczylem w podobnych zajeciach na Zaganiu wtrace trzy slowa.
Nalezy na wstepie powiedziec, ze tego typu trening moze byc przeprowadzony przez instruktora/instruktorow najwyzszej klasy. Jednoczesnie kursanci powinni posiadac odpowiedni poziom wyszkolenia. Nie ma mowy aby w tego typu szkoleniu brali udzial ludzie zarowno po jednej jak i drugiej stronie majacy watpliwosci do tego co maja robic. W odroznieniu od treningow z uzyciem amunicji FX podczas takich zajec adrenalina u cwiczacych podchodzi do granic. Zapewniam, ze podczas ostrzalu z FX zespol nie zostalby tak "rozplaszczony". Sama obecnosc sypanego sie nad glowa tynku robi niezapomniane przezycia.
Byc moze wydaje sie, ze w zespole panuje haos i bezradnosc ale musimy miec swiadomosc, ze tak to wlasnie bedzie wygladalo. Bo to nie ma wygladac tylko ma dzialac.
Odnosnie warunkow bezpieczenstwa to wyraznie nalezy stwierdzic, ze NIE WOLNO STRZELAC DO SIEBIE i nie ma zadnego ALE. Dla profesjonalisty takie zdanie jest jasne. Ktos kto moze miec jakies watpliwosci w tej kwesti nie jest gotowy do tego etapu treningu. Jednoczesnie wbrew pozorom ogien prowadzony przez instruktorow jest bardzo precyzyjny. Nie ma tu miejsca na bezladne sianie.
Jesli chodzi o wytrzymalosc tarczy to ma okreslona wytrzymalosc przez odpowiedni instytut. Jednak najlepszym sprawdzianem jest przetestowanie wytrzymalosci tarczy samemu. Ogien z 9 mm Lugera tarcza "wciaga nosem" tzn nie robi to na niej zadnego wrazenia. Jesli chodzi o 7,62 mm to rowniez nie ma z tym problemu na duza ilosc strzalow. Szklo w tarczy jest slabsze i moze dojsc do sytuacji jego rozkruszenia przy ogniu zaporowym skierowanym na tarcze. Jednak musialby to byc bardzo precycyjny ogien w jedno miejsce (szklo).
W kwestii postaw strzeleckich nasuwa mi sie rowniez opcja treningu strzeleckiego w pozycji lezac. Mozna powiedziec, ze w wiekszosci treningow Polskiego AT na strzelnicy zaniechano praktycznie tego typu strzelan.
Jak widac na filmie bardzo czesto mozemy zostac "sprowadzeni do parteru" w realnej walce.
Pozdrawiam.
Gubor.
_________________ "W walce na miecze największą sztuką Samuraja jest wiedzieć, kiedy nie dobywać miecza." - Musashi Miyamoto specnazlodz.pl
Pomógł: 5 razy Dołączył: 28 Wrz 2005 Posty: 32 Skąd: Warszawa
Wysłany: 04-02-2009, 20:12
Procedur treningowych ani własnego warsztatu metodycznego niestety nie mogę ujawnić. Odniosłem się do tematu w sposób wystarczający.
Jeśli będą inne kwestie do omówienia to śmiało, postaram się w miarę wolnego czasu sprostać oczekiwaniom - jestem do dyspozycji.
1. Nie, MK nie brał w nich udziału
2. Tylko 1 zdjęcie dotyczy działań z tarczą.
Pozdr
Robal2pl
_________________ "Na świecie jest bardzo dużo różnej broni i bardzo mało tolerancji i to jest powód dla którego cała ta broń jest potrzebna" S.Bidziński
No i? Nie posiadam wiecej zdjec niestety ale chyba bylo troche poswiecone pracy na tarczy na tych zajeciach. Poza tym temat jest o pozycjach strzeleckich w AT/CT. Kolejne zdj to strzelania ostra amunicja i ewakuacja rannego kolegi.
Pomógł: 5 razy Dołączył: 28 Wrz 2005 Posty: 32 Skąd: Warszawa
Wysłany: 05-02-2009, 10:01
1. Odnośnie zajęć AT ze zdjęć, to nie brałem w tych konkretnych zajęciach udziału - nie było takiej potrzeby (byłem na nie zaproszony). Doskonalono na nich techniki, które wcześniej przekazywałem kolegom z polskich AT na jednym z dużych szkoleń w Pl. Sami potrafią znakomicie to później wykorzystywać jak widać.
2. Odnośnie pytania Torbacza, które jest bardziej złożone. Na prezentowanym zdjęciu jest TB (tarcza balistyczna) o określonej klasie wytrzymałości. Jest to TB przeznaczona do prostej broni strzeleckiej - najprawdopodobniej mieszczącej się w normie max 357 mg. Używając takiej tarczy operuje się w sytuacjach kiedy jest potwierdzona informacja, że 2 strona jest uzbrojona w tę klasę uzbrojenia. To dlatego można operować tą TB jedną ręką (z uwagi na jej niewielka wagę) i wyposażyć kilku operatorów w taki zestaw. Taka TB nie ochroni jednak przed silniejszą jednostką broni (AK, M4, etc).
Można powiedzieć, że jest to pośrednia tarcza pomiędzy klasyczną dużą TB (używaną przez polskie AT) a małymi TB, których na zajęciach używamy do operowania głownie na schodach i przy samochodach osobowych.
Jeśli miałbym doradzić, to zawsze proponuję "wychowankom" zabieranie cięższych TB na maksymalne zagrożenie (nie do końca ufać zebranym danym co do uzbrojenia T), oraz zakładać zawsze najgorszy wariant. Podstawowa zasada jest taka, że AT/CT musi mieć w miejscu prowadzenia operacji zawsze większą siłę ognia od potencjalnego uzbrojenia T (to samo tyczy się ochrony przed ogniem T). Przewaga taktyczna wynikająca z samej siły ognia to klasyka planowania specoperacji. Doświadczenia potwierdzają słuszność i skuteczność tych procedur taktycznych - przydatne były zwłaszcza w sytuacjach "siła na siłę", które zaprezentowałem powyżej w linku (oczywiście bez szczegółów taktycznych).
Jednym z problemów systemu szkolenia AT w pl jest mylne założenie, że zawsze AT będzie stroną atakujacą/dominujacą. Nie bierze się pod uwagę w ogóle sytuacji, kiedy zespoły bojowe znajdą się w defensywie (zarówno na podejściu jak i wewnątrz obiektów, np na korytarzach lub schodach). Te bardzo optymistyczne założenia taktyków narażają operatorów na bardzo duże niebezpieczeństwo, ponieważ ideologicznie przygotowują ich tylko do działania jako strona atakująca i przy znalezieniu się w defensywie (vide trening powyżej) pojawiają się bardzo poważne kłopoty.
Jedna z zasad oceny przygotowania jednostki AT/CT jest symulacja sytuacji w której grupy bojowe znajdują się w defensywie - stopień ich przygotowania oceniam po czasie, w którym:
a) zorientują się o co chodzi i zablokują się na kierunkach;
b) zreorganizują założenia taktyczne z wcześniej przygotowanych do adaptacji w bieżącej sytuacji;
c) podejmą decyzję o uporządkowanym przełamaniu oporu i z defensywy przejdą w ofensywę
Czas reakcji obok uporządkowania działań (w takich warunkach jak na filmie) jest dość dobrym wykładnikiem stopnia kompetencji danej struktury bojowej.
Tak samo jak pojedynczego operatora oceniam po tym - jak sobie radzi z sytuacjami awaryjnymi w działaniach taktycznych, a nie po tym jak szybko i celnie trafia w tarczę - tak samo zespół bojowy oceniam po tym jak sobie radzi w nieprzewidzianych wcześniej warunkach treningowych, maksymalnie rozbijających założenia koncepcyjne. Tego typu zajęcia dają bardzo głęboka wiedzę zarówno o pojedynczych operatorach jak i zespołach bojowych.
Pozdr MK
Generalnie po tym jak napisze MK ciezko jest cokolwiek dodac gdyz udziela bardzo wyczerpujacych odpowiedzi . Chcialbym jednak wspomniec o sytuacji, w ktorej pozycje (postawy) strzeleckie w zadnym razie nie beda standardowe.
Mam na mysli sytuacje Tactical Combat Casualty Care. Potocznie opieka nad rannym pod ostrzalem. Wykonujac czynnosci ratunkowe (zaopatrywanie, ewakuacja) pod ogniem przeciwnika bedzie dochodzilo do sytuacji przyjmowania niestandardowych pozycji strzeleckich dodatkowo z jednej reki, lewej lub prawej itp. Ciezko aranzowac tego typu sytuacje na zwyklej strzelnicy. Postawy strzeleckie jakie bedziemy przyjmowac beda rowniez wymuszone przez charakterystyke pomieszczen, w ktorych prowadzona bedzie walka.
Patrzac ogolnie na wyszkolenie strzeleckie jednostek AT nalezy w fazie poczatkowej szkolic standardowo do osiagniecia odpowiedniego poziomu.
Po jego osiagnieciu przystapic do realizacji zadan taktycznych przy jednoczesnym zalozeniu nawiazania kontaktow ogniowych w rozmaitych sytuacjach. Ale o tym juz napisal MK.
Pozdrawiam.
_________________ "W walce na miecze największą sztuką Samuraja jest wiedzieć, kiedy nie dobywać miecza." - Musashi Miyamoto specnazlodz.pl
TCCC poruszone przez Gubora jest doskonałym przykładem gdzie jakakolwiek mowa o klasycznych postawach strzeleckich w czasie prowadzenia działań taktycznych mija się z celem. Wykonywanie czynności ratowniczych/ ewakuacyjnych sprowadza operatora do postaw daleko odbiegających od klasycznych ze strzelnicy (bardzo niskich). Wystarczy sobie wyobrazić i połączyć zagadnienie np. Ewakuacji rannego (wg. standardów TCCC) z wykorzystaniem TB przy nawiązaniu kontaktu ogniowego (to o czym mówił MK). W tym kontekście mówienie o klasycznych postawach strzeleckich zupełnie mija się z celem, takich przykładów jak powyższe można mnożyć i mnożyć.
Pomógł: 5 razy Dołączył: 28 Wrz 2005 Posty: 32 Skąd: Warszawa
Wysłany: 13-02-2009, 08:02
Popieram kolegów w całej rozciągłości. To kolejny doskonały przykład pokazujący, że czym innym jest klasyczny trening strzelecki w AT, a czym innym jest prowadzenie kontaktów ogniowych w zajęciach taktyczno - bojowych lub podczas prowadzenia operacji.
Trzeźwy osąd i globalna ocena funkcjonowania taktycznego jednostki AT/CT, który prezentują Gubor i Koala jest bardzo istotnym elementem analitycznym przed wprowadzeniem do danej jednostki określonych ćwiczeń taktyczno - bojowych. To rzadkość muszę przyznać, tym bardziej to cieszy.
Odgrzeje kotlet
Wiadomo, że postawy strzeleckie są przeróżnorakie ale moim zdaniem warto na indywidualnych treningach strzeleckich próbować chociaż przećwiczyć pewne warianty sytuacji strzeleckich, w jakich moglibyśmy się znaleźć używając jednostek broni, na których pracujemy. Przykładem może być 9-HOLE http://www.youtube.com/watch?v=KbyqAoiX4CA i wiele innych, np. prowadzenie ognia zza pojazdów, w pojazdach czy do celów umieszczonych w pojeździe, podczas poruszania się po drabinach taktycznych itp, które można ujrzeć m. in. na filmach Magpula
Po dosc wnikliwej analizie rozmaitych treningow strzeleckich oraz zajec taktyczno - bojowych, w ktorych bralem udzial jako kursant lub jako prowadzacy instruktor uwazam, ze oprocz inscenizowania rozmaitych sytuacji taktycznych nalezy duzy nacisk klasc na umiejetnosc obslugi broni lewa i prawa reka. Bez wzgledu, czy pracujemy na broni krotkiej lub pistolecie maszynowym plynna umiejetnosc obslugi podnosi nasza skutecznosc podczas nawiazywania kontaktow ogniowych. Dobre przygotowanie w tym zakresie powoduje lepsza prace na zaslonach. W moim przekonaniu jest to ogromnie istotny element wyszkolenia, ktory zaniedbywano przez szereg lat w wyszkoleniu taktyczno-bojowym rozmaitych formacji. Obawiam sie, ze w wielu przypadkach jest nadal zaniedbywany.
_________________ "W walce na miecze największą sztuką Samuraja jest wiedzieć, kiedy nie dobywać miecza." - Musashi Miyamoto specnazlodz.pl
[...] nalezy duzy nacisk klasc na umiejetnosc obslugi broni lewa i prawa reka. Bez wzgledu, czy pracujemy na broni krotkiej lub pistolecie maszynowym plynna umiejetnosc obslugi podnosi nasza skutecznosc [...]
To, o czym piszesz, nie powinno być niczym extradziwnym w indywidualnym wyszkoleniu strzeleckim każdego funkcjonariusza czy żołnierza. To także podstawowe umiejętności, które - nie wiedzieć czemu - są niesłusznie przypisywane tylko szeroko rozumianym specjalsom, jakby tych niespecjalsów nigdy w życiu nie mogła spotkać sytuacja przymusu posługiwania się bronią jedna ręką, a do tego niedominującą. Każdemu "krawężnikowi", który strzela 5 pestek na rok może przydarzyć się podczas interwencji, że się pośliźnie na oblodzonym chodniku, upadnie i złamie rękę i będzie musiał skutecznie użyć broni w obronie własnej. Takie sytuacje są przedstawiane nieraz np. w Discovery czy w YT, gdzie np. zwykły cieć (bez urazy dla kogokolwiek) postrzelony w dominującą rękę musiał bronic się przed napastnikiem uzbrojonym w kbk AK i w dodatku w kamizelkę kuloodporną. Czyż nie jest to sytuacja, w której broniący się powinien unieszkodliwić skutecznie napastnika stosując zasadę strzelania np. Mozambiq'a?
Kolejną umiejętnością jest sprawne usuwanie różnorakich zacięć na broni. Przecież taka dysfunkcja może zdążyć się każdemu, nie tylko specjalsom.
Kiedyś prowadzona była burzliwa dyskusja dotycząca hmmmm.... specjalistycznej grupy konwojowo-ochronnej straży miejskiej (czy coś w ten deseń). Niektórym forowiczom nie podobało się, że chłopaki maja sprzęt i się szkolą z Gromikami.
Kto się nie szkoli ten PIZDA
Tak? A jesteś pewien że krytyka owej ekipy dotyczyła jej wyszkolenia?
Podpowiem jeśli nie pamiętasz - dotyczyła innej sprawy
Więc nie mieszaj merytoryki ze swoimi halucynacjami
Pozdr
Robal2pl
_________________ "Na świecie jest bardzo dużo różnej broni i bardzo mało tolerancji i to jest powód dla którego cała ta broń jest potrzebna" S.Bidziński
[...] nalezy duzy nacisk klasc na umiejetnosc obslugi broni lewa i prawa reka. Bez wzgledu, czy pracujemy na broni krotkiej lub pistolecie maszynowym plynna umiejetnosc obslugi podnosi nasza skutecznosc [...]
To, o czym piszesz, nie powinno być niczym extradziwnym w indywidualnym wyszkoleniu strzeleckim każdego funkcjonariusza czy żołnierza...
...Kolejną umiejętnością jest sprawne usuwanie różnorakich zacięć na broni. Przecież taka dysfunkcja może zdążyć się każdemu, nie tylko specjalsom.
Praca "na lewej" nie jest ekstradziwna umiejetnoscia jednak wielu ma z tym problem, a tylko dlatego, ze nie trenuja odpowiednio lub nie przywiazuja wagi do tych umiejetnosci. Tak jak napisales o usuwaniu zaciec jest dla mnie oczywista oczywistoscia, ze czlowiek pracujacy z bronia powinien posiadac taka umiejetnosc. Bez tego nie powinien nosic broni.
Moge jedynie dodac, ze bardzo ciekawe sytuacje wynikaja gdy kursant ma zaciecie na lewej rece
Opisujac prace na lewej rece nie mialem na mysli tylko sytuacji gdy doznajemy urazu prawej reki lecz sytuacje taktyczne wynikajace ze zmieniajacych sie warunkow walki. Wiaze sie to z jednoczesnym rozszerzeniem postaw strzeleckich, co daje nam przewage taktyczna nad przeciwnikiem.Szczegolnie podkreslam usuwanie zaciec, wymiany magazynkow, podmiany taktyczne, praca na zaslonach itd. Wielu ma z tym problem "na prawej" dlatego, wiec moim zdaniem praca "na lewej" pozostaje nadal w zasiegu ambitnych "strzelcow".
Dodatkowo dochodzi problem zakupow dla roznych formacji broni dla strzelcow praworecznych. Jesli jest mozliwosc modyfikacji "na lewa" to jeszcze pol biedy gorzej jak nie ma takiej opcji.
_________________ "W walce na miecze największą sztuką Samuraja jest wiedzieć, kiedy nie dobywać miecza." - Musashi Miyamoto specnazlodz.pl
[...] usuwanie zaciec, wymiany magazynkow, podmiany taktyczne, praca na zaslonach itd. Wielu ma z tym problem "na prawej" dlatego, wiec moim zdaniem praca "na lewej" pozostaje nadal w zasiegu ambitnych "strzelcow".
Nie powinno się faworyzować żadnej ze stron w treningu indywidualnym z bronią. Pół na pół. Po przełamaniu oporów niektórzy się dziwią, że lepiej im się strzela ze strony niedominującej
Pomógł: 5 razy Wiek: 26 Dołączył: 03 Lut 2009 Posty: 1313 Skąd: nie interesuj sie
Wysłany: 29-04-2011, 18:48
bolt-thrower napisał/a:
Gubor napisał/a:
[...] usuwanie zaciec, wymiany magazynkow, podmiany taktyczne, praca na zaslonach itd. Wielu ma z tym problem "na prawej" dlatego, wiec moim zdaniem praca "na lewej" pozostaje nadal w zasiegu ambitnych "strzelcow".
Nie powinno się faworyzować żadnej ze stron w treningu indywidualnym z bronią. Pół na pół. Po przełamaniu oporów niektórzy się dziwią, że lepiej im się strzela ze strony niedominującej
mądrzy mówią, że wystarczy poświęcić jakieś 20% treningu na słabą stronę. Resztę zrobi już sam mózg, który dostosuje słabą stronę do zadania.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum