Wysłany: 17-11-2010, 14:18 Antyterroryści postrzeleni podczas ćwiczeń
Dwóch antyterrorystów z Komendy Głównej Policji zostało rannych podczas ćwiczeń z bronią ostrą. Ich życiu nie zagraża niebezpieczeństwo - mówi Mariusz Sokołowski rzecznik Komendy Głównej Policji.
- Grupa policyjnych antyterrorystów odbywało planowe ćwiczenia w miasteczku treningowym. Te ćwiczenia odbywają się z ostrą amunicją. Policjanci wchodzą do różnych pomieszczeń. Ćwiczenia są jak najbardziej dostosowane do warunków realnych - mówi Sokołowski.
- W trakcie ćwiczeń, albo na skutek postrzału, albo rykoszetu rannych zostało dwóch funkcjonariuszy. Jeden w bark, drugi w okolice żuchwy. Obaj zostali odwiezieni do szpitale - mówi rzecznik.
Według informacji przekazanej przez lekarzy życiu obu antyterrorystów nie zagraża niebezpieczeństwo.
- Policyjni antyterroryści bardzo często ćwiczą z ostrą amunicją - wyjaśnia Sokołowski.
Specjalne miasteczko
Antyterroryści mają swoje miasteczko do ćwiczeń na Szczęśliwicach w Warszawie. Na dużym ogrodzonym terenie są tam specjalne budynki, samolot, autobus, których "zdobywanie" ćwiczą. Tym razem ćwiczyli wchodzenie z długą bronią do pomieszczeń w budynku - dowiaduje się serwis Policyjni.pl. W środku mieli się znajdować niebezpieczni uzbrojeni przestępcy.
Do wypadków podczas takich ćwiczeń dochodzi bardzo rzadko. Jak mówią policjanci, nie przypominają sobie takiego wypadku. - Policja będzie dokładnie wyjaśniać jak do niego doszło - zapowiada Sokołowski.
No, jak się ćwiczy to wióry lecą, mam nadzieję że szczęki nie wyrwało z korzeniem.
Bugiat, ale w czym rzecz?
Wypadki były, są i będą, niestety.
Pozdr
Robal2pl
_________________ "Na świecie jest bardzo dużo różnej broni i bardzo mało tolerancji i to jest powód dla którego cała ta broń jest potrzebna" S.Bidziński
Wypadki zdarzają się wszędzie nie tylko w BOA i pewnie będą sie zdarzać (taka robota), przez ostatnie lata było kilka wypadków podczas ćwiczeń AT, które kończyły sie czasem bardzo źle dla operatorów, ale to chyba nie miejsce żeby sie o nich rozpisywać
Temat nie wypłynął na forum bo ktoś się wygadał tylko dlatego że rzecznik KGP o takim zdarzeniu mówił dlatego się rozpisujemy. Miło i przyjemnie jest pisać o sukcesach ale i takie sytuacje się zdarzają dlatego twierdzenie że nie jest to miejsce do rozpisywania się na ten temat nie przemawia do mnie. Nie namawiam nikogo do ujawniania jakiś faktów ze służby ale jeśli są one podane do publicznej wiadomości to czemu nie?
Temat nie wypłynął na forum bo ktoś się wygadał tylko dlatego że rzecznik KGP o takim zdarzeniu mówił dlatego się rozpisujemy. Miło i przyjemnie jest pisać o sukcesach ale i takie sytuacje się zdarzają dlatego twierdzenie że nie jest to miejsce do rozpisywania się na ten temat nie przemawia do mnie. Nie namawiam nikogo do ujawniania jakiś faktów ze służby ale jeśli są one podane do publicznej wiadomości to czemu nie?
Miałem na myśli te wypadki, które nie są podane do wiadomości publicznej.
wypadków nie ma tylko tam gdzie się nic nie robi...a czy ktoś jest z BOA czy WR KSP jaka to różnica-po części może to być wina prowadzącego może nie dostosował poziomu szkolenia do możliwości uczestników-ubranie kombinezonu i założenie masy szpeju nie czyni z nikogo już z założenia komandosa.
Wiek: 36 Dołączył: 18 Lis 2010 Posty: 13 Skąd: WARSZAWA
Wysłany: 06-12-2010, 00:06
a obiekt nie był dopuszczony do użytkowania i jeszcze pare innych tematów jest nie tak jak mówi rzecznik... ale to TAJNE!!! ciCHO SZa.
A może to błąd w taktyce wejścia do pomieszczenia i kogoś poniosło ( zrobił nie swój sektor) a może weszli krzyżowo? Kto to wie? Bo rzecznik nie wie
Szkoda chłopaków, teraz to leczenie , raport i fora ze dwora!!!
_________________ Zanim zaczniesz działać pomyśl – jak pomyślisz działaj szybko!
Pomógł: 5 razy Wiek: 26 Dołączył: 03 Lut 2009 Posty: 1313 Skąd: nie interesuj sie
Wysłany: 06-12-2010, 01:23
W Izraelu zdarzyło się kilka podobnych wypadków. Kontrola ujawniła, że killinghousy były totalnie wyeksploatowane - materiał, którym były pokryte ściany, mający chronić od rykoszetów, penetracji itp totalnie zawodził. W efekcie zamknęli na jakiś czas całe "miasteczko". Dopiero od niedawna żołnierze znów się tam szkolą.
Pomógł: 9 razy Wiek: 37 Dołączył: 08 Lut 2009 Posty: 690 Skąd: z nad wisły
Wysłany: 06-12-2010, 22:26
Prawda jest taka że gdzie "drwa rąbią tam wióry lecą", wypadki się zdarzały, zdarzają i będą zdarzać.
Kwestia tylko tego żeby wyciągać z nich wnioski, teraz najważniejsze jest żeby stan chłopa się nie pogorszył i żeby wrócił do zdrowia, w tak dużej jednostce zawsze się znajdzie dla niego miejsce jak nie będzie mógł dalej być " szturmanem" to pójdzie do szkoleniówki albo będzie " gacie " wydawał.
A "ktos", "kiedys" zarzucil, ze MK prowadzi zajecia bez zachowania srodkow bezpieczenstwa.
Gleboko wierze, ze chlopaki juz sa na drodze do pelni zdrowia. Powodzenia !!
_________________ "W walce na miecze największą sztuką Samuraja jest wiedzieć, kiedy nie dobywać miecza." - Musashi Miyamoto specnazlodz.pl
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum