Pomógł: 35 razy Dołączył: 20 Lip 2006 Posty: 2017 Skąd: Polska
Wysłany: 24-07-2006, 22:01 Wycofanie po kontakcie i "obrona" w budynku
Panowie mam takie pytanie a właścwie sprawe. Działacie jako grupa rozpoznawcza. Do dyspozycji macie 2grupy po 8 osób w drużynie 1 PKM, beryle i RPK. (nie patrzcie na skład i uzbrojenie bo to nie wg procedur tylko dobierane indywidualnie do własnych potrzeb) I już poruszam problem.
W czasie marszu pierwsza grupa ma za zadanie rozpoznać drogę marszu. Druga porusza się za nią jako ubezpieczenie w odległości załużmy wzrokowej. Pod wieczór już robi się ciemno.
I sytuacja pierwszy patrol napotyka przykładowo pluton rozpoznawczy wydzielony z kom zmech. ostrzeliwuje się i według rozkazu bojowego po wykryciu przez przeciwnika ma się wycofać tu:(punkt RV na wypadek rozproszenia lub kontaktu ogniowego)
http://www.boyen.za.pl/Biedrusko/biedrusko9.jpg
To pałacyk, kto był kiedyś na poligonie biedrusko ten wie.
I teraz grupy się tam wycofały i ostrzeliwują się jednak przeciwnik naciera dalej (od strony krótszej ściany) więc d-ca 1 grupy podejmuje decyzję że się zadymiamy, ostrzeliwujemy i jedna grupa osłania drugą i wycofuje się do pobliskiego lasu oddalonego może o 100 metrów.
Wycofała się jedna grupa potem osłania drugą i uciakamy w las.
I teraz przechodze do sprawy.
Instruktor który miał oceniać działanie 2grup. (Ponoć x czasu w rozpoznaniu i działaniach specjalnych) zjeb.... dowódcę który podjął decyzję o wycofaniu się w las. Jak stwierdził grupy powinny się bronić w "budynku" gdyż mają tu schronienie a lasu nie znają i mogą się w czasie ucieczki w nim natknąć na grupę przeciwnika bo może są otoczeni. :D Powinni walczyć w budynku bo tak padło w rozkazie bojowym i nie ruszać się z tamtąd. (ot beton jeden)
Jak Wy to widzicie.
Pytanie do Was co zrobilibyście w takiej sytuacji i kto ma racje. D-ca gr rozpoznawczej czy BETON :P i dlaczego ?
Jakie jest założenie obrony? JAkie jest założenie wykrycia przez npla? Jakie są siły własne w TAOR?
Ok, bedziecie się bronić - podjedzie BWP-2. Stanie 400metrów od tego budynku. Wystrzela 800 sztuk 14.5mm w ten budynek. Potem wystrzela 2000 762
Potem wystrzela 300 sztuk 30mm.
Podjedzie drugi BWP/BTR-80/M113 - cokolwiek, i zrobi to samo.
Potem trzeci.
Potem czwarty.
Jak długo będize się tam bronić 16 zołnierzy bez środków ppanc? a nawet jak by mieli srodki? 4 RPG 7 po 3 pociski na lufe?
Jezeli sa w kontakcie to grupa przeciwnika jest przynajmniej tak samo liczna jak oni. Wiec atak odpada, pozostaje obrona/zerwanie kontaktu. Jaki jest sens zrywania kontaktu zeby tylko zaraz przejsc do obrony na straconej pozycji?
Pałacyk to bardzo konkretny punkt terenowy. "Sa w palacyku X metrow od skrzyzowania" (kwestie wsparcia ogniopwego npla pomijam bo zaraz bedzie B-52 ich bombardowac, nie popadajmy w skrajności)
Budynek daje jakis punkt zaczepienia w sytuacji typu : "wytrwajmy 2 godziny az przyjedzie dywizja panc i nas wyciagnie" Ale generalnie kiepski plan w buydynku nie przygotowanym do obrony.
Jak bym gonił taka grupe plutonem to rozstawie 3 druzyny na szerokim froncie, i 6 GPMG bedzie walilo na przemian w ten pałacyk blokując przynajmniej 3 strony elewacji. Szweje wystrzelaja zaraz wszystkie LAW66 bo im sie nosić nie chce, pewnie nie trafia, ale te okna w które trafią to raczej wymiotą. Z M79 dobrze sie trafia w okna do 350metrów.
W lesie sytuacja sie wyrownuje - znowu jest "zolniez na zolnierz" - czolgi do lasu nie wjada, w lesie mozna sie ukryc, rozproszyc, cokolwiek W lesie granatniki niedurzo dają, nie przelecą pomiędzy drzewami. A z budynku juz sie nie ucieknie - mozna sobie zrobic zato spektakularne Westerplatte. to prawda.
Nie znam zalorzeń ćwiczenia (moze wlasnie mieli cwiczyc taki wariant obrony doraznej) ale ja bym zrywal kontakt do samego lasu a potem spierdalal przez wszystkie RV i zbieral ludzi (zalezy jak sie zerwli etc)
NA marginesie - juz myślałem że się nie doczekam jakiegoś postu o TAKTYCE! Już miałem sobie countera instalować, i zamawiać M16 Olimpic Arms w RIS-sie z latarka Chujfire - wiec jednak jest sens.....
Pomógł: 35 razy Dołączył: 20 Lip 2006 Posty: 2017 Skąd: Polska
Wysłany: 24-07-2006, 22:52
No widzisz i taka też była argumentacja przy wybraniu opcji "w las" Swoją drogą moja :P
Założeń obrony nie było wogóle. pałacyk to poprostu puntk RV w którym mieli się spotkać po rozporoszeniu lub po kontakcie z przeciwnikiem. I zresztą narzucony z góry (przez tego też instruktora od sprawdzania)
Argumentacja była w sumie dokładnie taka sama wręcz identyczna ja Twoja (no może bez zagranicznych środków ogniowych zwłaszcza B52 ) Tym bardziej że jakby to nie było w lesie grupa ma znacznie większe szanse na ukrycie, zgubienie pościgu czy chociaż wejście na drzewo
Ale co zrobić Beton się uparł i oblał ćwiczenie i troche się wku.... jak go od idiotów wyzwali chłopaki i od zmecholi (nie uwłaczając niczyjej godności)
ale EOT i wracamy do sprawy
ps. ja dopiero zaczynam pisać o tej taktyce Kangur ;)
Zależy od postawionego zadania, wytycznych co do sposobu wykonania, sił własnych i npla, łaczności.
Jak za 15 min pojawią śmigłowce, czołgi a pancerniki otworzą ogień i w ogóle będzia jak na hamerykańskim filmie, to można się trzymać w budynku i nawet ma to sens.
Ale jeśli ma to być RV (idiotycznie wyznaczony) i nie ma widoków na otrzymanie wsparcia ani rozkazu utrzymać, to trzeba spierdalać dopóki npl nie zamknie (/wzmocni) okrażenia i/albo nie sprawdzi czy gdzieś pod ręką nie ma wolnego T55 albo innego BM27. Z zasady idea RV nie wytrzymuje konfrontacji z większymi siłami przeciwnika.
Pomógł: 12 razy Dołączył: 09 Maj 2005 Posty: 831 Skąd: Festung Posen
Wysłany: 25-07-2006, 15:33
Dwie grupy w sensie: ta ktora zmyka i druga, która tropi , z definicji więc ta tropiąca winna być silniejsza , na wsparcie nie mamy co liczyc (broniący), wyrywamy więc w las i dopiero tam jak już wyjścia nie mamy można sie pobawić w zniechęcanie pościgu w miarę możliwości rzecz jasna.
Niezbyt przyjemne miejsce do obrony! Ja bym raczej spieprzal z tego miejsca po pozostawieniu niespodziewanek. Zbyt otwarte i zbyt odkryte aby mozna pomyslec o obronie na najblizsze 30 minut.
Pomógł: 35 razy Dołączył: 20 Lip 2006 Posty: 2017 Skąd: Polska
Wysłany: 29-07-2006, 15:32
Potwierdziliście wszyscy wersję którą ja także uważam za słuszną i wybralibyście próbę przebicia się do lasu i ucieczki lub też podjęcia ewentualnej walki w nim. Dla mnie pomysł walki w budynku, gdzie jest to jeden budynek na całym terenie nie ma wogóle prawa bytu. Swoją drogą dla mnie wogóle okropne miejsce na RV i jakiekolwiek miejsce zbiórki ale bylo ono narzucone z góry, a nie przez dowódce którejś z dwóch grup. Więc dzięki i temat chyba można uznać za zamknięty ? Chyba że ktoś ma coś do dodania
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum