i znów kolejny raz, ponieważ winien jestem Kangurowi to zamieszczam co miałem, w nawiązaniu do jego schematów
1. zaczyna się od odprawy ( pomijam "umajenie" klamotów")
( i nie marudzić mi że foty; za jasne, za ciemne, czy że inne --używam trzech różnych systemów i wszędzie wychodzą inaczej)
odprawa musi być wyczerpująca --dobrze jest upewnić się że wszystkie matoły zrozumiały co mają robić .
naprzód, jeśli wiozą długo, to znaczy że trzeba będzie sporo zapierdalać z kapcia( z reguły)
potem (po wytłumaczeniu sygnałów) następuje wcielanie tego w czyn, czyli spieszanie desantu-- używa się też sygnalizacji świetlnej wewnątrz transportera ( tu skot)
i wielokrotność tych samych czynności
za wozem drepcze się ; przy załadunku (też) a także gdy transporter odwala za nas czarną robotę czyli robi przejścia np., w zasiekach ( heheh brać pod uwagę miny)
ogólnie takie zajęcia kończą się róznym bilansem strat; np. te; złamana kolba od Sa 58,(ciekawe jak airsofty by wypadły ) jedna skręcona noga, dwa zwichnięte nadgarstki, jeden wybity kciuk, nie liczę siniaków itp, drobnych uszkodzeń---więc przerwe zarządzam!!!
a po przerwie znów to samo do zesrania ( przydają się camelbaki)
przewożenie desantu na decku ma zastosowanie w przypadku ( heheh ? ) spodziewanego zastosowania min przeciwpiechotnych( czyli zawsze, co nie znaczy że zawsze się tak jeździ --z reguły nigdy )
i to pokrótce tyle.
ale tak naprawdę wolimy ćwiczyć na innym sprzęcie .tyle że nie zawsze mamy okazję
i to już koniec ...jeśli macie uwagi to do mnie bądź Kangura
pozdrawiam wszystkich fanów militarnych przygód
Hydrozagadka ---torpedo ...loss!!!
Ostatnio zmieniony przez Hydrozagadka 07-05-2005, 13:00, w całości zmieniany 2 razy
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum