Znasz takie pojęcie "szydera"?
Pomogę:
Co może zrobić żołnierz jeśli dostanie się pod skuteczny ogień? Jeśli skuteczny to raczej tylko umrzeć :P Bo jeśli może paść i się czołgać to raczej nieskuteczny ogień.
_________________ The 2 loudest sounds in the world: A click when you expect a bang, and a bang when you expect a click.
Foka, juz nie pierdolcie zolnierzu. Masz racje, ale jaka jest definicja skutecznego ognia??
skuteczny tlumaczy sie dosc bezposrednio na effective , a effective to niekoniecznie taki od ktorego trup sie sciele gesto. kolega zadal konkretne pytanie, wiec moze troche merytoryki.
jestes w terenie i strzelaja do ciebie i masz pewnosc ze zaraz ci rozwali lep, co robisz? :-)
na www jest opisana reakcja indywidualna a jak pamiec nie myli zespolowa tez (nie jestem pewien)
To teraz mala modyfikacja
Gdzies sie nauczylem ze ostatni kawalek trzeba przebyc czolganiem az do odleglosci na rzut granatem. Czy wszyscy tak maja sie przemieszczac np cala sekcja?? Czy moze tylko Ci co wpadaja pod "malo skuteczny ogien"
1. reakcja indywidualna na kontakt
2. reakcja zespolowa na kontakt
3. atak ( i jego fazy)
4. szturmowanie punktow oporu (praca grup podczas ataku w fazie szturmu / praca buddy team)
W skrocie:
1. reakcja indywidualna to jest podstawowe zachowanie kazdego zolnierza podczas kontaktu ogniowego kiedy kontakt jest zaskoczeniem - klasycznym przykladem jest patrol.
Schemat jest mniej wiecej nastepujacy:
run-down-crawl-observe-aim-fire: / biegnij / gleba / czolgaj sie / obserwuj / strzelaj (+ komunikacja glosowa w zespole)
2. reakcja zespolowa na kontakt - patrol znowu jest klasycznym przykladem - po pierwszym strzale WSZYSCY wykonuja powyzej opisana reakcje indywidualna, poczym zaczyna sie reakcja zespolowa ktora ma generalnie na celu w koncowej fazie ustalenie obrony okreznej i przechwycenie inicjatywy w kontakcie (jak najszybsze osiagniecie bezpiecznej, stabilnej pozycji z ktorej mozna wystrzelic wiecej pociskow w generalnym kierunku npla niz on do nas). Po zakonczeniu reakcji zespolowej d-ca zastanawia sie czy: atakuje / wycofuje sie. (przypadkami szczegolnymi sa nagly atak lub reakcja na zasadzke ale to juz troche inny temat)
3. Atak.
dwa podstawowe ataki to atak szybki i atak planowany - ten pierwszy jest wykonywany poniekad z marszu - moze byc kontynuacja zespolowej reakcji na kontakt, atak planowany to juz jak na filmach z WW2 - ostrzal artyleryjski, charagiewki na mapie i biale race wystrzelone nad stepem akarmanskim o 04 nad ranem (rozmarzylem sie....)
do meritum:
atak w telegraficznym skrocie wyglada tak ze d-ca ustawia swoje wojsko w tyraliere ktora zmierza na wyznaczonym przez niego azymucie w kierunku domniemanej pozycji npla. Na poczatku (takie jest zalorzenie) npl nie widzi kierunku nadchodzacego ataku (inaczej to cofamy sie do WW1) wiec tym samym do nas nie strzela - tyraliera ubezpiecza sie zespolowo, lub w dwojkach, lub po prostu patroluje w tej formacji na wyznaczonym azymucie.
w pewnym momencie nastepuje przelamanie kontaktu wzrokowego (sorry za brak terminologii : break in point) to jest etap kiedy npl (siedzacy w okopach zeby ulatwic nasz przyklad) zaczyna ostrzeliwac atakujacych - w pewnym momencie kiedy jego ogien staje sie skuteczny (w promieniu jednego metra, lub kiedy staje sie odczuwalny, lub kiedy padaja pierwsi ranni zabici - wszystko zalezy od przychylnosci bostwa w ktore wierzymy), atakujacy oddzial zaczyna sie czolgac i juz pozostaje w pozycji "czolgajacej" do zakonczenia calego ataku.
GENERALNIE (uproszczenie) przyjmuje sie ze w tym momencie d-ca traci kontrole nad swoim wojskiem - kazdy zaczyna bawic sie w swoja mala wojne, zaczynamy sie czolgac i ubezpieczec w PARACH ( to dopiero tutaj zaczyan sie ten "buddy team" o ktorym tak czesto piszecie - buddy team nie ma nic wspolnego z organizowaniem oddzialu lub patrolowaniem). Kazdy zolniez ma glowe 15cm nad powierzchnia ziemi i widzi tylko kawaleczek frontu przed soba - moze liczyc jedynie na najblizszego kolege z prawej lub lewej - i sa to jedyne osoby z ktorymi w praktyce moze sie w jakikolwiek sposob komunikowac.
PUNKT 4: szturm okopow / rzucanie granatow
w calym tym chaosie opisanego powyzej szturmu, nastepuje moment kiedy wojsko zbliza sie wystarczajaco blisko rzeby za pomoca granatow lub innych srodkow (moj ulubiony: karnister z benzyna lub mina claymore z granatem WP) zniszczyc konkretny punkt oporu - tutaj okop.
jest to poniekad osobny element szturmu, opisze na predkosci jedno mozliwe rozwiazanie, niekoniecznie optymalne:
rzolnierz nr1 podaje namiary na cel i daje komende do rzucenia granatu (buddy team)
nr1 oslania kolege prowadzac skoncentrowany ogien na cel - nr2 przygotowuje granat, ustawia sie do rzutu z pozycji lerzacej, podaje haslo: GRANADE! i wykonuje rzut. Po eksplozji nr1 (lub ten co ma pelny magazynek) WSTAJE i biegnie do obrzuconego granatem celu, niszczac go w kontakcie bezposrednim. Jest to jedyny moment kiedy mozna zaakceptowac wstanie i biegniecie w pozycji pionowej (prawie) podczas szturmu (oczywiscie jest wiele szkol wiec nie krzyczcie ze tak nie wolno.) Dystans powienien byc nie wieksdzy niz 5-15, moze 20 metrow wiec mozliwy do pokonania w kilak sekund. Tyle teori.
Pomógł: 35 razy Dołączył: 20 Lip 2006 Posty: 2017 Skąd: Polska
Wysłany: 01-08-2006, 18:53
To i ja dorzuce swoje dwa grosze
kangur napisał/a:
atak w telegraficznym skrocie wyglada tak ze d-ca ustawia swoje wojsko w tyraliere
Po pierwsze przypierdalając się troche to linie bojową kolego żołnierzu I czy przystępujemy do tej linii bojowej to zależy przecież od sytuacji, od przeciwnika i masy innych rzeczy. Można próbować oskrzydlać, atakować z flanki i nie koniecznie linią bojową. Jej zaleta to gdy przeciwnik jest dokładnie na wprost nas i po kontakcie żeby się przebić lecimy na niego. Wtedy zwiększamy siłę ognia przez linię bojową. Ale nie zawsze trzeba jej używać(wykorzystywać)
Cytat:
w pewnym momencie nastepuje przelamanie kontaktu wzrokowego (sorry za brak terminologii : break in point) to jest etap kiedy npl (siedzacy w okopach zeby ulatwic nasz przyklad) zaczyna ostrzeliwac atakujacych - w pewnym momencie kiedy jego ogien staje sie skuteczny (w promieniu jednego metra, lub kiedy staje sie odczuwalny, lub kiedy padaja pierwsi ranni zabici - wszystko zalezy od przychylnosci bostwa w ktore wierzymy), atakujacy oddzial zaczyna sie czolgac i juz pozostaje w pozycji "czolgajacej" do zakonczenia calego ataku.
Jeżeli przeciwnik jest tak okopany to odradzam szturm/atak na jego stanowiska ogniowe to samobójstwo. Raczej odwrót i manewry wyprowadzające przeciwnika i atak po przegrupowaniu, załadowaniu, otrzymaniu wsparcia.
Cytat:
w calym tym chaosie opisanego powyzej szturmu, nastepuje moment kiedy wojsko zbliza sie wystarczajaco blisko rzeby za pomoca granatow lub innych srodkow (moj ulubiony: karnister z benzyna lub mina claymore z granatem WP) zniszczyc konkretny punkt oporu - tutaj okop.
Pamiętajmy że kolo który siedzi w okopie też ma granaty i to w dodatku może stosować obronne o znacznie większym zasięgu. Nasze zaczepne działają jak to K. pisał najlepiej rzucać z odległości od 20m jego mają większe pole popisu.
Niezaleznie od tego czy oskrzydlasz czy nie, koncowa formacja jest tyraliera (linia bojowa) - oczywiscie nie przesuwasz sie na pozycje do ataku w tyralierze ale w zwklej formacji patrolowej.
Patrol>kontakt>reakcja indywidualna>decyzja d-cy(oderwanie/atak)> rozpoznanie d-cy> wybranie opcji ataku: FRONT/Lewo/Prawo>przejscie na pozycje (w formacji patrolowej) > rozwiniecie liniibojowej> synchronizacja (plan ataku) > rozpoczecie ataku> szturm> dojscie do rubierzy ataku> reoranizacja> kontynuacja patrolu ( w skrocie)
polecam artykuly MER-a - Ona to opisala bardziej szczegółowo.
(moze zalorzysz osobny temat "atak"??)
odnosnie ataku na OKOPANEGO npla - to juz raczej tylko atak planowany - a nie atak szybki.
Stosunek sil 3:1 na korzysc atakujacych - w praktyce SEKCJA (ruzyna) moze skutecznie atkowac 2-3npl z bronia automatyczna, jeden (1) okopany GMG to cel dla minimum plutonu. i tak w gore. Okopany pluton spokojnie wiarze sily Compani+ albo lepiej.
Caly czas pisze z perspektywy stricte zielonej - oficerowie brytyjscy mowili mi na cwiczeniach ze czasem dla nich dobrze przygotowana osada (5-10 domow) moze byc celem ataku dla calej brygady a nawet dywizji piechoty, jezeli jest to umocniony punkt oporu. W lesie jest troche latwiej.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum