pytanie na temat takiego szyku jak diament przyponimającego siatkę kryształu. Jak to działa, czy sie sprawdza w terenie i ewentualnie jakie kto ma zająć miejsce w tej formacji???
Diament jest jedną z dwóch formacju urzywanych przez oddziały SF.
Diament jest ok kiedy w patrolu jest 4-5 żołnierzy. Jest to formacja stosowana przez SAS / SASR w terenie otwartym (kiedy nie jest stosowany szereg)
Sprawdza się bo czemu ma się nie sprawdzać - jest szczególnie dobry do prowadzenia bliskiego rozpoznania obiektów. 3 członków diamentu organizuje baze wsparcia a dwóch wysuwa się do przodu na rekonesans. Chyba o tym zrobię następny artykół.
co do miejsca w szyku, tak, jest określone i ma znaczenie - ale kazdy oddział ma inne procedury. Na przykład:
d-ca w środku, przed nim skaut, za nim radiooperator. Medyk z lewej lub prawej. Za dużo pola manewru nie ma.
To tak na bardzo szybko - dorobie schematy i będzie wiadomo o co chodzi.
Pisałeś o terenie otwartym. A jak to się ma do lasu, który nie jest ciężkim terenem - mało poszycia leśniego, w miarę równy. Też można śmigać diamentem czy polecisz mi coś innego. No i jak to się ma do np. 9-ciu osób
Diament u Yankees zwany modyfikowanym klinem, stosowany przez piechotę (armijną, bo za USMC nie odpowiadam, są swoiści i ich klin sekcji ogniowej to nie klin tylko diament) i formacje LRSU. W piechocie tylna sekcja ogniowa drużyny urzutowanej w kliny (np. w terenie otwartym) porusza się w diamencie. Jeśli idziecie plutonem w trzy drużyny np. w klinach drużyn to wszystkie trzy stosują dla tylnych sekcji diamenty. Przypadków jest sporo, ciężko wszystkie tu wymienić.
W czarnej używamy do ochrony i osłony obiektu tzw. żółwia. To nic innego jak diament stworzony wokół obiektu, właściwie wszyscy się do delikwenta przyklejają.
Podzielam zdanie, że więcej niż 6 osób w diament nie warto pakować (tak chodzi patrol LRSU), bo szyk traci sens.
Odsyłam do FM 7-8 albo do FMFM 3.11.2
[b][b][quote="czarny"]Pisałeś o terenie otwartym. A jak to się ma do lasu, który nie jest ciężkim terenem - mało poszycia leśniego, w miarę równy. Też można śmigać diamentem czy polecisz mi coś innego. No i jak to się ma do np. 9-ciu osób[/quote][/b][/b]
Jeśli chodzi o las to uważam, że dobrym sposobem na bezpieczne przejście przez niego będzie stosowanie szyku typu klin, lub poruszać się wiekszymi skokami.
To oczywiście zależy od "sytuacji taktycznej" i jaka duża jest twoja grupa?
formacja klin nie jest zalecana w jakiejkolwiek sytuacji. Kazdy zolnierz idzie wlasnym osobnym sladem i zwieksza to zostawiany przez nich slad.
Kontrola jest bardzo utrudniona, o nawgacji nie wspomne.
Dla malego oddzialu (4-5) osob, diament moze byc rozwiazaniem, ale tylko jezeli wszyscy wiedza jak sie taka formacje stosuje i reakcje bojowe sa do tej formacji dostosowane (wyjasnie dokladnie kiedy bede pisal na ten temat artykul na WWW)
Kangur czy oprator ktory idzie na przedzie nie powinien byc dalej wysuniety? diament nie jest symetryczny. odleglosc miedzy pierwszym a 2, 3, 4 jest wieksza niz odleglosc pomiedzy 2, 3, 4.
diament uzywa sie gdy spodziewasz sie wywiazania walki z kierunku w ktorym podazasz. gdy formacja zatrzymuje sie: 1, 2, 3 skierowani sa w strone marszu. 2 (zalozmy ze jest z lewej patrzac od strony w ktora idziemy) przeczesuje wzrokiem lewa flanke, 3 prawa. 4 odwraca sie plecami do kierunku marszu i ubezpiecza tyly.
przy symetrycznych odleglosciach mamy romb lub wiatrak.
btw. ktos juz nadmienil ze formacje sa rozne w roznych formacjach, hehehe
to nie jest post mentora, dziele sie tym z czym ja mialem doczynienia. aby rozpatrzyc, rozozyc na czynniki pierwsze, z analizowac, to co dobre przyjac, to co kiepskie wywalic.
Myślę, że nie ma co bić piany o tym czy to diament, romb, czy cokolwiek innego a powinniśmy się skupić na zaletach i wadach tego ugrupowania, no i jeszcze nikt nie wspomniał gdzie w szyku znajdują się najmocniejsze środki ogniowe !
Moim skromnym zdaniem i jeszcze kilku wojskowych podręczników plusem tego ugrupowania jest duża siła ognia w sytuacji gdy zostaniemy zmuszeni do walki z każdej ze stron no i szybkość z jaką uda nam się przejść do oskrzydlenia. Polemizować na ten temat można by długo a i tak decyzje podejmie dowódca w zależności od sytuacji.
O minusach nie pisze bo jest ich zaledwie kilka i ktoś z pewnością zechce je opisać. ( jak dla mnie to na - kontrola ugrupowania w przypadku większym niż 8 osób, prędkość przemieszczania się.)
Almsherfa
najsilniejsze srodki ogniowe??? Jak jest 4-5 facetow w patrolu to kazdy ma praktycznie identyczny srodek ogniowy. Przy wiekszej ilosci diament nigdy nie jest stosowany.
Walka okrezna?? jak mozesz podjac walke okrezna w formacji jakiejkolwiek?
Albo jest kontakt i reakcja indywidualna albo wpadles w zasadzke ktora jest raczej z zalorzenia liniowa, zreszta podczas patrolowania mała grupą jest to bardzo malo prawdopodobne (wejscie w zasadzke).
Co rozumiesz przez oskrzydlenie? Kogo? 5-facetow nikogo nie bedzie oskrzydlac.
Mam zawieszony program graficzny i nie mam jak zrobic tych schematow ale zaraz to zrobie bo chyba nikt nie rozumie istoty formacji diament.
K.
[ Dodano: Pon Paź 03, 2005 2:23 am ]
zmusiliście mnie do ponownego pokazu zdolności artystycznych.
Formacja diament - wprowadzenie:
zielona strzalka - kierunek patrolu, zielone linie - kontrola i komunikacja wewnatrz formacji. niebieskie linie - slad pozostawiany przez patrol.
na zielono zaznaczone przyblizone strefy odpowiedzialnosci - kazda ma 180 stopni, zachodza na siebie.
KONTAKT FRONT! - skaut inicjuje.
Pierwszy moment oddania ognia. (mowimy teraz o czystej teori jak by byli ustawienie na szynach, wiadomo ze d-ca w srodku tez zacznie wykurwiać jak tylko będzie mógł.
Kierunek reakcji indywidualnej - patrol dazy do uzyskania linii ogniowej. w praktyce wystarczy zrobic jeden skok i juz jest linia - dystans jest niewielki.
Linia ogniowa - w zaleznosci od procedur kolo z tylu ustawia albo wybuszke, albo dolacza do linii glownej, albo zostaje w miejscu, albo kontroluje tyly, nie bede teraz w to wchodzil.
Linia ogniowa - pierwszy krok zerwania kontaku. budowa przewagi ogniowej (minelo 10-20 sekund od kontaktu moze mniej, zalezy.
Praca w dwojkach / grupach - fire and movement
oderwanie - odskok w grupach, z przejsciem do osłony suchej - zalerzy od dystansu wizulnego w ktorym nastapil kontakt.
A teraz zagadka, jak wyobrazacie sobie formacje Diament w ktorej jest wiecej niz 6 osob? Cos takiego moze:
wyobrazacie sobie slad takeij formacji w terenie? Kontrola??
Kangur omawiasz cały czas sytuacje w której dysponujemy 4-5 osobami. Nie będe się sprzeczał jaki podział drużyny czy plutonu jest najlepszy jednak wszystko zależy od wielu czynników np:
a) jakie jest zadanie tego ugrupowania (pokonanie terenu przez 4 osoby czy rozpoznanie przejścia sił głównych, lub cokolwiek innego)
b) jak liczne są nasze wojska
c) jakie jest prawdopodobieństwo napotkania przeciwnika
d) jaki jest teren po którym się poruszamy
Myślę że nie można uogulniać i szufladkować zagadnień z taktyki, bo nic mądrego z tego nie wychodzi.
Co do mojej poprzedniej wypowiedzi do chyba musze sprostować- najsilniejsze środki ogniowe to w polskich realiach: pallad,rpg,PK i nie każdy chadza z tym samym
A co do ilości osów w ugrupowaniu to zgadzam się z tobą że najlepsze wyjście to 4-5 ale niestety musimy wykonywać takie zadania drużyną i mi chodziło właśnie o taką sytuacje.
A co do okrążenia - to nie użyłem nigdzie takiego określenia
Jeśli chodzi o zasadzke to zgadzam się , że z dobrej zasadzki jest tylko jedno wyjsćie( nogami do przodu) ale w przypadku najścia na siły npl-a nasze szanse się wielokrotnie zwiekszają .
Z poważaniem Almsherfa
iLO [Usunięty]
Wysłany: 03-10-2005, 20:32
Diament jest dla 4-5 osob tak jak mowil Kangur, a jak masz pluton/druzyne/whatever 6 i wiecej to raczej stosujesz inne formacje.
Almshefa, oczywiscie czynniki op ktorych mowisz sa bardzo istotne, i masz calkowita racje - ja mowie jedynie ze Diament jest formacja ekskluzywna dla 5-6 osob.
Mowie tak dlatego ze w praktyce jest stosowany przez grupy rozpoznania - (na moim podworku albo SASR, choć zadko albo przez FNQR lub inne jednostki dalekiego rozpoznania)
Wieksze formacja - czyli druzyna, uzywaja w 90% szyku otwartego, czasem tyraliery, w trudnym terenie poruszaja sie w szeregu.
Pozstrarm zrobic sie schematy demonstrujace rozlozenie srodkow ogniowych, za wiele opcji w sumie nie ma, ale na schematach postaram sie pokazac co mam na mysli.
Sprawdzcie info w dziale zielona na temat formacji patrolowych.
Co do wygody to zgadzam się, że najlepiej w 4-5, ale niestety w Naszej ( czyt. Polskiej ) kochanej armii w wojskach lądowych na najniższym szczeblu znajduje się drużyna, która liczy ( różnie to bywa) 10 osób, i często musimy poruszać się tak licznym pododdziałem.
Pozdrawiam
Dlatego jak masz 10 osob, poruszajcie sie szykiem otwartym i wszyscy beda szczesliwi. To rozwiązanie optymalne - szyk opisany dosc szczegulowo w dziale zielona.
Nie wiem dlaczego kolega tak powiedzial/
kontakt z przeciwnikiem oddzialywuje dosc mocno na wyglad diamentu a wlasciwie na odleglosci miedzy zolnierzami w szyku i druzynami czyli kolejnymi diamentami!
Co do wiekszej ilosci ludzi w szyku, to nie ma to najmniejszego problemu dla przykladu podaje schemat
Nie zaznaczylem oczywiscie ubezpieczenia przedniego i tylnego.
Diament moze byc stosowany w kilku roznych wariantach, moze byc ukrztaltowany jak ten ktory podalem na schemacie, jesli mamy kolejnych 4-5 ludzi to mozemy nastepny diamencik dolozyc z tylu jako zamkniecie diamentu skladajacego sie malych diamentow.
Diamenty moga byc ustawione w rzedzie czyli jeden za drugim, moge byc mieszane czyli jak w formacji "szachownica" czyli moga tworzyc dwa rzedy....
Wszystko zalezy od warunkow terenowych i mozliwosci kontaktu przeciwnika.
Szkola amerykanska, jak ktos chce i to mu pasuje to moze tak zrobic, jest wiele sposobow na rozwiazanie tego samego problemu.
ja w ten sposob nigdy nie bede patrolowal w terenie i nie dam sie przekonac. Utrudniona jest kontrola, zwieksza sie slad zostawiany przez oddzial, utrudniaja sie wszystkie mozliwe procedury kontaktu ogniowego, oderwania etc.
Formacja stosowane w australii tylko i wylacznie przez SASR i to tez w bardzo waskim zakresie sytuacji - nigdy w wykonaniu kilku diamentow rownoczesnie.
Postaram sie dzisiaj przygotowac schematy na ktorych zademonstruje problemy zwiazane z taka formacja w terenie.
Diamentow tyle ile krajow :D
Pewnie kazdy ma inne warianty i do tego dochodza jeszcze mutacje stosowane przez rozne pododdzialy roznych panstw.
Wiec dlatego... co do braku kontroli. Jezeli brak jest kontroli w takim szyku, to bedzie jej brak w wiekszosci szykow bojowych.
Hanzo77 [Usunięty]
Wysłany: 28-01-2006, 10:38
Czesc
Amerykanie z SF uzywaja szyku - diament w operacjach typ CSAR.Zapewnia on bowiem dobra kontrole terenu i co najwazniejsze w momencie gdy pilot zostanie juz przechwycony jest on bardzo dobrze chroniony.
Pamietac tez nalezy ze szyku typu diament uzywa sie przy ochronie VIP-a.
Pozdrawiam
Rodzaj misji ma niewiele wspolnego z szykiem. Teren ma najwiecej wplywu na formacje, potem przeciwnik. Czy myslisz ze rozne szyki maja lepsze wlasciwosci zatrzymywania pociskow 762? nie maja.
Diament znany z procedur CPP nie ma absolutnie NIC wspolnego z diamentem w terenie - widze ze bez schematow sie nie obedzie.
Czesc
Owszem szyk jest zalezny od terenu ale nie przypominam sobie zebym cos takiego napisał ze trzeba sie trzymac sztywno schematu.Napisałem tylko:
Cytat:
Amerykanie z SF uzywaja szyku - diament w operacjach typ CSAR.Zapewnia on bowiem dobra kontrole terenu i co najwazniejsze w momencie gdy pilot zostanie juz przechwycony jest on bardzo dobrze chroniony.
Nie same szyki nie zatrzymaja zadnego pocisku ale szyk typu diament naprawde pozwala na lepsza kontrole terenu.Popatrz na to tez z tej perspektywy ze operacja CSAR jest z załozenia operacja z bardzo prawdopodobnym kontaktem z przeciwnikiem.Mozliwe jest ze pilot został przechwycony (podstawiony) a grupa ratunkowa wchodzi w zasadzke.Rozstawienie ludzi w taki sposób umozliwia wykrycie ewentualnej zasadzki zanim sie w nia wejdzie.
Poza tym ratownicy staraja sie jak najszybciej odnalesc pilota.Co jezeli w trakcie katastrofy pilot został wyrzucony z kabiny ??? (takie rzeczy moga sie zdarzyc).Idacy w diamencie zolnierze maja wieksze szanse ze go w takiej sytuacja znajda.A im krócej taka operacja ratunkowa trwa tym lepiej.
Acha co ciekawe czesto liczebnosc grupy CSAR to 8 ludzi (4 strzelców, dowódca, radiooperator i 2 Paramedyków)
Kangur napisał:
Cytat:
Diament znany z procedur CPP nie ma absolutnie NIC wspolnego z diamentem w terenie - widze ze bez schematow sie nie obedzie.
A czym według ciebie oprócz ewentualnie skróconych odległosci róznia sie te szyki ???
Pozdrawiam H.
wybaczcie ze tak dlugo zwlekałem z odpowiedzia - rozniece pomiedzy szykami CPP a wojskowym diamentem pozostawiam moderatorowi działu CPP do wyjasnienia - zrobi to lepiej odemnie.
Postaram sie natomiast opisac jak pracuje diament, podkreslam ze jest to zadko stosowana i bardzo specyficzna formacja, wymagajaca bardizej obszernego opisania niz ponizszy tekst. Zaznaczam (jak zawsze) ze pokazane schematy sa UPROSZCZONE i tylko nakreslaja pewne mechanizmy, maja sluzyc jako podstawa do dalszej dyskusji:
podstawowa formacja diament. 2IC znajduje sie na prawy/lewy skos od d-cy.
linie kontroli i komunikacji. Wszystkie dystnase mierzone od d-cy patrolu.
Przejscie do bliskiego rozpoznania. Patrol zatrzymuje sie w odleglosci okolo jednego dystansu wizualnego od celu. 4 czlonlów patrolu z 2IC tworza miniaturową baze wsparcia. d-ca + skaut zostawiaja plecaki w "bazie" podchodza pod cel (ubezpieczenie zabka/gąsienica), dokonuja rozpoznania, i cofaja sie do bacy. Wtedy caly patrol przemieszcza sie 50-100m (zalezy od terenu/celu etc.) i proces powtarza sie.
Przyblizone kierunki reakcji indywidualnej w kontakcie. Patrol darzy do rozwiniecia lini ogniowej i rozpoczecia oderwania (atak raczej nie wchodzi tutaj w gre, ale moze zostac wykonany jako czesc counter-abmush drill, np: akcja regimentu podczas oblezenia firebase Coral.)
linia ogniowa rozwinieta, pada komenda "BREAK CONTACT! / ODERWANIE!"
Nawiazanie kontaktu ogniowego (w praktyce rozpoczelo sie juz wczesniej ale schemat nie bylby czytelny) i dominacja kontaktu, odpalenie gazu CS w terenie zamkniętym, tail end charlie (na schemacie medyk) ustawia mine kierunkowa M18A1 + WP. W zaleznosci od procedur, juz w tym momencie moze inicjowac zapalnik czasowy (kids - DON'T try THIS at home!)
Pierwszy skok oderwania - część patrolu podtrzymuje kontakt, reszta przemieszcza sie. komunikacja, komunikacja i jeszcze raz komunikacja w patrolu na tym etapie. Dla uproszczenia zakladamy ze nie ma strat, i ze radiooperator caly czas jest sprawny (nietrafiony) jezeli jest, procedury komplikuja sie bardzo szybko.
oderwanie....
oderwanie..... wszyscy członkowie patrolu powinni przebiec poza linie MSD - Minimal Safe Distance (minimalny bezpieczny dystans) od ładunku antypościgowego.
czy mozna jasniej? mimo ze nie uwazam sie za tepaka w tym temacie (podanym w tytule), to jednak nie jestem obkuty w anglojezycznych skrotach, bom szkolony na krajowych regulaminach i instrukcjach, a jestem pewien ze mlodsi uczestnicy tego forum, to juz calkiem nie kumaja o co biega :D
KANGUR napisał/a:
(ubezpieczenie zabka/gąsienica)
tutaj prosilbym o wyjasnienie tego rodzaju ubezpieczenia, bo bywa tak ze w roznych regionach kraju niektore rzeczy sa nazywane slangiem i pozniej czlowiek nie moze zalapac o ktora rzecz biega bo jedna ma kilka jak nie kilkanascie nazw
KANGUR napisał/a:
gazu CS
gaz CS = Czasem Szczypie?
KANGUR napisał/a:
tail end charlie
wydaje mi sie ze to jest Polskojezyczne forum i mimo ze niektorzy znaja angielski niekoniecznie musza znac oznaczenia zachodnie... ale moze tylko mi sie wydaje. (jednak wolalbym polskie, zeby wszyscy zakumali, w tym tez ja :-D)
KANGUR napisał/a:
M18A1 + WP
Tutaj mnie sie rozchodzi o to "WP" Wieczne Piecset?
bedziesz musial chyba za kazdym razem przy uzyciu tego skrotu MSD w nawiasie tlumaczyc co to jest, (albo pisac tylko polska nazwe) bo w naszym kraju tez jest taki skrot uzywany w wojsku i jest to Miejsce Stalej Dyslokacji i jak napiszesz ze ktos musi lub powinien przebiec MSD... moze dziwnie na to spojrzec, lub na Ciebie jako na dowodce ze robisz z niego kenijczyka i kazesz mu zasuwac dziesiatki jak nie setki kilometrow
czy mozna jasniej? mimo ze nie uwazam sie za tepaka w tym temacie (podanym w tytule), to jednak nie jestem obkuty w anglojezycznych skrotach, bom szkolony na krajowych regulaminach i instrukcjach, a jestem pewien ze mlodsi uczestnicy tego forum, to juz calkiem nie kumaja o co biega :D
Second In Command - zastępca dowódcy.
Pele76 napisał/a:
KANGUR napisał/a:
tail end charlie
wydaje mi sie ze to jest Polskojezyczne forum i mimo ze niektorzy znaja angielski niekoniecznie musza znac oznaczenia zachodnie... ale moze tylko mi sie wydaje. (jednak wolalbym polskie, zeby wszyscy zakumali, w tym tez ja :-D)
Człowiek idący na końcu szyku, ubezpieczenie. Może przez to, że nie byłem w wojsku, ale dla mnie częściej jaśniejsze są nazwy anglojęzyczne ;)
_________________ The 2 loudest sounds in the world: A click when you expect a bang, and a bang when you expect a click.
2IC - tak jak Foka - zastepca d-cy czyli kapral w patrolu.
CS - gaz bojowy CS (i szczypie nie tylko troche, ale stosowany tylko w terenie zamknietym, na pustyni ni ema sensu)
MSD - minimalny dystans od pułapki pirotechnicznej - miny kierunkowej - okolo 10-15m w przypadku M18A1
WP - White Phosphorus - Biały Fosfor - granat fosforem przyklejony do miny kierunkowej.
Wiec jesli moglbym prosic, to dawaj polskie nazwy... bo naprawde kiedys sie pogubie i za kazdym razem bede musial pytac. Rozumiem, kiedy nie znasz polskojezycznej nazwy, ale jak widze znasz, wiec to chyba niezbyt duze poswiecenie co??
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum