Pomógł: 33 razy Dołączył: 20 Lip 2006 Posty: 2010 Skąd: Polska
Wysłany: 02-08-2006, 18:22 ATAK, Natarcie, Kontakt w terenie "zielonym"
Żeby wiedzieć o co chodzi w tym dziale polecam najpierw zapoznać się z tematem: Reakcja na skuteczny ogien npl podczas ataku
Wiele wątków na początku będzie bazować o tamte rozwiązania. Ale K. polecił działać w nowym temacie. Tyle wprowadzenia, a teraz.
Kangur napisał/a:
niezaleznie od tego czy oskrzydlasz czy nie, koncowa formacja jest tyraliera (linia bojowa)
Nie do końca. Wszystko jak zawsze zależy od sytuacji siły przeciwnika terenu w którym operujemy. Równie dobrze można podzielić grupe czy pluton i atakować powiedzmy z każdej stony. Czyli chyba najlepiej będzie to zobrazować na przykładzie zasadzki. Powiedzmy jądro grupy wpadło w zasadzkę i ostrzeliwuje się z przeciwnikiem w tym czasie szperacze i ubezpieczenie tylne może próbować oskrzydlić przeciwnika. nie koniecznie cała drużyna musi atakować z tego samego kierunku.
Co do stosunku atakajuącego do broniącego to faktycznie to troche stracona pozycja i na broniącą się drużynę puszcza się pluton innymi słowy formacje wyżej. Dlatego jeżeli działamy grupą w patrolu rozpoznawczym to po napotkaniu okopanego dobrze zorganizowanego przeciwnika( jeżeli ktoś przeżyje z naszych po takim spotkaniu) to na pewno nie będzie zdolny do walki i kontrataku.
Jednak jeżeli mamy do czynienia z zasadzką liniową gdzie przeciwnik w miarę możliwego rozpozania nie jest dobrze zorganizowany to można spróbować go zaskoczyć i przeprowadzić atak. Wtedy konieczna będzie linia bojowa i maksymalna siła ognia naszego teamu. Często takie desperackie próby przynosiły owoce i były szalenie skuteczne.
Na razie mam tyle myślę że jak K. pociągnie coś dalej to będziemy mogli podyskutować.
Ostatnio zmieniony przez Stopczyk 02-08-2006, 18:37, w całości zmieniany 1 raz
Wiek: 33 Dołączył: 13 Sie 2010 Posty: 2 Skąd: Warszawa
Wysłany: 13-08-2010, 12:02
Tak masz rację tylko jeżeli np.pluton dostaje się w zasadzkę przestrzenną to czy awangarda także nie zostaje wciągnięta w walkę?Wiem że odstępy pomiędzy awangardą-siłami głównymi-ariergardą są teoretycznie na 15-20 metrów, jednakże ja mogę śmiało powiedzieć z mojego doświadczenia że tak nie zawsze jest, tylko odstępy są na pole/odległość widzenia.Więc zostaje nam tylko ariergarda, jednak jeśli wróg jest mądry to ją też zawiąże walką.Dlatego uważam że podczas zasadzki przestrzennej nie należy nikogo oskrzydlać ani nie daj boże kontratakować frontalnie tyralierą tylko dać plutonowi/oddziałowi rozkaż rozproszenia się .
Wiek: 33 Dołączył: 13 Sie 2010 Posty: 2 Skąd: Warszawa
Wysłany: 13-08-2010, 16:03
wiesz co nie jestem z tym do końca pewien ale wydaje mi się że ariergarda występuje w każdym oddziale, niezależnie czy to jest np.pluton czy kompania czy jeszcze inny związek taktyczny chociaż mogę się mylić.Ja zawsze używałem tej terminologii i np.jestem pewien na 1000% że komandosi 1PSK też takiej terminologii używają do oddziału/grupy o każdej liczebności.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum