Pomógł: 1 raz Wiek: 27 Dołączył: 21 Mar 2006 Posty: 44 Skąd: małopolska
Wysłany: 25-09-2011, 12:18 Trening bezstrzałowy
Możecie doradzić mi jaką atrapę P99 warto kupić do treningu bezstrzałowego ? Nie mogę używać do takiego treningu mojej broni służbowej bo w jednostce nie ma na to warunków.
Dzięki.
Pomógł: 5 razy Wiek: 26 Dołączył: 03 Lut 2009 Posty: 1313 Skąd: nie interesuj sie
Wysłany: 25-09-2011, 15:58
kup albo blue guna albo asg - wielkiej filozofii tutaj nie ma.
Co jakiś czas wypruj się na tą strzelnicę, żeby przede wszystkim sprawdzić, czy nie robisz jakichś błędów przy treningu na sucho.
Raz na tydzień przysługują Ci dwie godziny na zajęcia sportowe. Idziesz na siłownię oczywiście we fabryce i tam ćwiczysz do woli. Albo mijają Ci trzy lata i juz nie zajmujesz się głupotami he he
jak jestes pasionatem tego co robisz to nigdy ale to nigdy sie tam gdzie jestes nie rozwiniesz- z tego co piszesz. Więc albo zwiewaj jak najszybciej albo siedz i czekaj na zmiane warty- choc czy to cos da?
ja bym to zrobił bo zrobiłem dokładnie jak Ty tzn zostałem tam gdzie mój rozwój zawodowy umarł 2 lata temu. i nie zanosi się na lepsze- ciągły brak kasy w firmie nie wróży kolorowo.
Tak mnie zastanawia jakie musi mieć umiejętnośąci i obycie z bronią człowiek dla którego przy treningu bezstrzałowym pistolet wiatrówka jest bezpieczniejszy? Tylko swoja jednostka, żadnych substytutów.
Poszukaj w swojej okolicy klubu strzeleckiego. Pogadaj - środowisko strzelców dynamicznych jest przychylne "resortowym" - powinien znaleźć się i P99 i dogodne terminy abyś mógł poćwiczyć "suchara". A i pewnie kulki się znajdą ;) Sam tak przygarnąłem kilku kolegów..
Co do atrapy - moim zdaniem przydatna na b.wstępnym etapie szkolenia. Później więcej szkodzi niż przynosi pożytku.. Praca na spuście , "wygaszenie" podrzutu , dostosowanie chwytu.. Tego nie poćwiczysz na atrapie a tylko nabawisz się "złych nawyków"..
Pomógł: 1 raz Wiek: 33 Dołączył: 26 Maj 2011 Posty: 189 Skąd: Wrocław
Wysłany: 26-09-2011, 09:33
Wiadomo jak jest ze strzelaniem w firmie tej i innych. Dalej jestem zdania, że ćwiczenie na suchara można przeprowadzić, na tym co było pisane wczesniej- postawa, dobywanie broni, jej trzymanie, poruszanie etc.- co jakiś czas iść na strzelnicę i przećwiczyć na ostro. Faktem jest, że NAJLEPIEJ ćwiczyć, na swojej jednostce; jednak jak nie ma jak, to lepiej robić tak jak wspomniano, niż siedzieć i marudzić...
Przypomina mi to gadkę typu, jaką kiedyś słyszałem: "nie biegam, bo nie mam butów do biegania i nie ma w mojej okolicy bieżni i nie wiem ile przebiegłem".
Kulki gumowe wielokrotnego użytku do strzelania w miękkie tarcze (ja strzelam do tarczy na pudle i te kulki mam już naprawdę długo), kulki paintball (lepsze są z wodą bo nie brudzą ubrań i sprzętu )do treningu z partnerem (np. partner atakuje nożem, a ty wiadomo ... tańsze od treningu FX).
http://activegames.pl/pl/c/Amunicja/1
Mam jeszcze kulki na rzepy i tarcze sylwetkową (chwilowo tego nie ma w ofercie na terenie Polski). Świetna sprawa na trening o każdej porze roku i dnia w budynkach (np. własnym mieszkaniu). Można to wszędzie postawić i strzelać. Kulki są miękkie i nic nie uszkodzą. Tutaj masz linka:
http://www.rap4.com/store...arget-balls-bag
I teraz najważniejsze. Moja wersja była i jest na nabój 12 g CO 2. Dokupiłem do niej jednak specjalny zbiornik i zawór. Dzięki temu nie wydaję już pieniędzy na naboje co 2. Ładowanie butli 6 kg CO2 to koszt około 40 zł. Pozwoli to na oddanie kilkunastu tysięcy strzałów. Natomiast za 40 zł kupił bym 20 szt. naboi CO2 i strzelił bym kilka razy. Tu masz link do tego, abyś mógł zobaczyć o co mi chodzi:
http://www.rap4.com/store...ol-internal-air
Tu jest do innej repliki, ale do P-99 też coś takiego robią.
I na zakończenie. Nie jest to replika idealna, ale mi się sprawdza. Wygląd, obsługa, wymiary i waga podobna do oryginalnej jednostki. Wchodzi do kabury bez żadnego problemu. Pozwala na trening bezstrzałowy oraz strzałowy (zarówno do tarczy jak i atakującego napastnika). I najważniejsza zaleta moim zdaniem jest taka, że trening ten jest śmiesznie tani.
Żeby nie było tak cukierkowo to teraz o wadach:
- cena broni - 959 zł
- adapter CO2 (zbiornik, zawór, butla mała i butla 6 kg) - około 400-500 zł
Ale według mnie było warto zainwestować. Jestem zadowolony z tego zakupu.
Nie do zajechania. Mam już około 10 lat i nie żałuję mimo, że zapłaciłem wtedy za nią kosmiczną cenę. Wykonana ze stali, można przeładować i strzelać na sucho do oporu. Służyła mi wiernie przez wiele lat, gdy do służby używałem P-83. Teraz rzadko używam, ale sentyment do niej mam ogromny. Nigdy mnie nie zawiodła. Tego modelu używa (lub używało) do treningu kilku moich kolegów służących w wojsku. Również wypowiadali się dobrze o tej replice broni.
No i to chyba tyle mojej wiedzy w temacie replik treningowych broni ostrej. Zainteresowałem się tym wiele lat temu, ze względu na trudny dostęp to treningu z prawdziwą bronią palną. A to nie było pieniędzy, brak instruktora lub nie ma amunicji. Człowiek jakoś sobie musiał radzić i radzi sobie.
Zapomniałem o 3 możliwości. Kup sobie P-99 pozbawionego cech bojowych w Fabryce Broni Radom. Podejrzewam jednak, że ta możliwość będzie najdroższa. Bez 3 000 zł chyba się tematu nie przeskoczy.
A nie prościej kupić kasetę metalową do trzymania klamki w domu i tam ćwiczyć?
Nawet jak się ma możliwość, to użycie klamki treningowej jest po prostu bezpieczniejsze.
jasne, bo po co trenować ze swoją, jak można kupić substytut, gdzie praca spustu jest do huja nie podobna ;)
Praca z bronią treningową nie może ZASTĄPIĆ ćwiczeń z bronią ostrą, ale jak najbardziej może ją uzupełnić. Do ćwiczenia dobywania broni, zmiany magazynka, usuwania zacięć, składania się do strzału prawdziwa broń nie jest potrzebna.
radzyniak napisał/a:
Tak mnie zastanawia jakie musi mieć umiejętnośąci i obycie z bronią człowiek dla którego przy treningu bezstrzałowym pistolet wiatrówka jest bezpieczniejszy?
A wiesz ile osób zginęło lub zostało rannych z "nie załadowanej broni"?
MarcinWSS napisał/a:
Co do atrapy - moim zdaniem przydatna na b.wstępnym etapie szkolenia. Później więcej szkodzi niż przynosi pożytku.. Praca na spuście , "wygaszenie" podrzutu , dostosowanie chwytu.. Tego nie poćwiczysz na atrapie a tylko nabawisz się "złych nawyków"..
I nikt o tym nie mówi, mówicie o ćwiczeniu zupełnie innych elementów pracy z bronią.
A należy również pamiętać, że broń też się zużywa. Jak 1000 razy ją przeładujesz na sucho zwiększasz statystyczne szanse na awarię.
_________________ The 2 loudest sounds in the world: A click when you expect a bang, and a bang when you expect a click.
Do zrealizowania z bronią ostrą tylko na sucho lub po zamontowaniu zestawu FX na oryginalnej jednostce broni. Tylko po co jak RAM jest tańszy i nie potrzeba zezwolenia .
Broń treningowa dla posiadaczy Beryla juz oficjalnie reklamowana na stronie Fabryki Broni ŁUCZNIK:
http://www.fabrykabroni.pl/?d=156
Na ostatnim szkoleniu robiliśmy pojedynki z ostrą bronią ale oczywiście bez naboi. (nawiasem bardzo dobre dynamiczne merytoryczne i ciekawe szkolenie prowadzone przez byłego AT) Dziwne uczucie jak się mierzy i strzela do innego policjanta. Czyli powinno kilka osób zginąć bo przecież broń sama raz na rok strzela nawet niezaładowana i sprawdzona?
Pomógł: 5 razy Wiek: 26 Dołączył: 03 Lut 2009 Posty: 1313 Skąd: nie interesuj sie
Wysłany: 27-09-2011, 01:53
Kurwa, wypadki z bronią się zdarzają! Odebrać wszystkim klamki, bo sie pozabijają jełopy!?
Gdzie pies albo inny f-sz z klamką, ja jebie?! przecież to niebezpieczne i nierozważne. Trening z własną jednostką? PO JE BA ŁO?! Do magazynu wszystkie, zapieczętować i wyciągnąć TYLKO w razie ataku Marsjan!
Wypadki z bronią dotyczą przeważnie ludzi niedoświadczonych (początkujących) lub doświadczonych ale rutynowo podchodzących do tematu, rozkojarzonych. Wypadki były, są i będą się zdarzać ale to nie znaczy, że nie powinno się w ogóle dotykać broni. Dlatego powstały sztywne warunki bezpieczeństwa i powinno się je bezwzględnie wpajać każdemu żółtodziobowi, a także wymagać od starszych służbą i doświadczeniem. Żaden żołnierz czy f-sz nie powinien się bać broni i powinien nabyć tyle doświadczenia, umiejętności i poprawnych nawyków, żeby czuł się z nią pewnie i koledzy z firmy mu zaufali. Nie da się tego efektu osiągnąć z gumową czy niebieską klamką. To tak jakby uczyć się latać tylko na symulatorach albo grach komputerowych. Trzeba ćwiczyć na sucho i na ostro, a czasem i się zajebać i oddać niekontrolowany ale na strzelnicy i w bezpiecznym kierunku.
Trening z realną klamką to jak skoki spadochronowe. Niebezpieczne, wymagające skupienia ale bez realnego ćwiczenia nie da rady się prawdziwie wyszkolić.
Blugany i inne imitacje są tylko uzupełnieniem treningu ale nie powinny być jego podstawą, bo uczą złych nawyków, np. podczas treningu z jakąkolwiek amunicja typu FX jest to chowanie się za tekturowe, dyktowe czy inne niebalistyczne zasłony
Pomógł: 1 raz Wiek: 33 Dołączył: 26 Maj 2011 Posty: 189 Skąd: Wrocław
Wysłany: 27-09-2011, 09:51
Panowie i może również Panie odbiegliśmy "troszkę" od tematu. Niepodważalne jest, że nic nie zastąpi ćwiczeń z własną jednostką i ogólnie z bronią bojową, nawet tych treningów na sucho. Poruszony został jednak inny problem, co jeśli nie mamy takiej możliwości, lub mamy ją ograniczoną. Nieporozumieniem jest dla mnie pisanie, że jak się nie ma dostępu do swojej klamki to już się nie zrobi nic i pozostaje tylko pierdzenie w stołek, i narzekanie. W sytuacji problemu z dostępem do własnej jednostki, można ćwiczyć, a nawet trzeba ćwiczyć na czymś innym. Dobrze, że chłopak widzi problem i chce się doskonalić pomimo Naszego Polskiego BETONU. Więc doradźcie, polećcie replikę z odciąganym zamkiem, pozostającym w tylnym położeniu, oraz magazynkiem zbliżonym kształtem do normalnego maga (żeby nie był to cienki patyk, jaki widziałem czasem przy replikach).
Poleciłbym Ci sam coś takiego, niestety nie śmigam w temacie replik, oraz broni treningowej i nie wiem jakie modele mają takie możliwości.
Szczytem doskonałości, w takiej sytuacji faktycznie byłaby broń pozbawiona cech bojowych; jednak rozumiem i wiem jak się zarabia w firmie i będzie to raczej nieosiągalny koszt, na "zabawkę", chociaż spytać nie zaszkodzi
Wiek: 36 Dołączył: 28 Sty 2009 Posty: 18 Skąd: z Polski rodem
Wysłany: 27-09-2011, 11:46
radzyniak napisał/a:
Na ostatnim szkoleniu robiliśmy pojedynki z ostrą bronią ale oczywiście bez naboi. (nawiasem bardzo dobre dynamiczne merytoryczne i ciekawe szkolenie prowadzone przez byłego AT) Dziwne uczucie jak się mierzy i strzela do innego policjanta.
Robiliście chyba "symulację" pojedynku. Bo co to za pojedynek na sucho. Jak zmierzyć kąt strzału i czy strzał był trafiony.
Robiąc pojedynki z partnerem uzbrojonym w "strzelającą" replikę broni (kulkami paintball lub plastikowymi) jesteś w stanie stwierdzić, gdzie Twoje strzały się lokują. A na sucho to moim zdaniem tylko teoria.
I dlatego przewagę mają właśnie te wszystkie zabawki w tego typu treningu. Nie ważne czy to będzie pistolet ASG na kulki 6 mm, RAM na 11 mm czy FX na 9 mm. Bo wszystkie te zabawki czymś strzelają i widać (lub nie widać, tylko czasami czuć na sobie ) efekt tego "strzału". Odnośnie chowania się za przeszkodami niebalistycznymi to napiszę tylko tyle, że na wielu strzelnicach trenując z bronią ostrą również chowałem się za przeszkodą niebalistyczną, bo tylko taka była.
Z replikami broni trenując w realnym środowisku działania mam dużo lepszy i ciekawszy trening. Nie obowiązuje mnie bowiem strzelanie tylko w stronę kulochwytu (ochrona twarzy i miejsc wrażliwych na zranienie obowiązkowa). Mogę strzelać 360 stopni, przemieszczać się i robić wszystko, aby nie dostać od partnera z którym ćwiczę. Nagrywając te pojedynki na telefonie mogę na spokojnie analizować jak się zachowałem i jaka była moja reakcja na zaistniałą sytuację. Wszystko zależy od Naszej inwencji twórczej.
A teraz pomyślcie co by było, gdyby trenując w ten sposób na sucho bronią palną w naturalnym środowisku ktoś to zauważył i zgłosił na Policję. I gdyby się trafił jakiś nadgorliwiec i nadał sprawie bieg lub gdyby padł strzał (co teoretycznie nie powinno, ale może się zdarzyć).
Nie wiem jak Wy uważacie, ale moim zdaniem trening na "strzelających" replikach jest wręcz bezcenny. Strzelając do tarczy z broni palnej człowiek ma świadomość, że tarcza nie strzeli do niego. A to również jest zły nawyk.
Kiedyś na jednym z pierwszych treningów zdarzyła się nam taka sytuacja. Pojechał z nami człowiek, który pracował już bardzo długo z bronią niekoniecznie w mundurze. Ubraliśmy się w stroje ochronne i doszło do pierwszego pojedynku. Facet nie oddał żadnego strzału za pierwszym razem do człowieka, który zaatakował go z nożem. Na pytanie dlaczego nie strzelił odpowiedział, że on nigdy jeszcze nie musiał mierzyć z broni do człowieka i nie potrafi strzelić nawet z "zabawki" do człowieka. I nie wiedział dlaczego tak się dzieje. Na szczęście po jakimś czasie zmienił te nawyki i już było normalnie Prawdopodobnie chodziło w tym o to, że zawsze celował i strzelał do tarczy. I nie mógł przełamać podświadomie oporu przed oddaniem strzału do człowieka. Prawdopodobnie, bo specjalistą od psychologii nie jestem.
Takich osób z oporami przed strzelaniem do ludzi było więcej. Niektórzy też dzięki treningowi z replikami wyleczyli się z szybkiego strzelania do "podejrzanie" zachowującego się cywila wyciągającego szybko komórkę z tylnej kieszeni spodni, bo zadzwonił telefon na samej wibracji a kolega tylko chciał go odebrać i "zginął".
Kilka razy ćwiczyłem z zestawami treningowymi FX (zamontowanymi) na broni palnej. Oceniam te treningi jako beznadziejne i sztuczne. Mimo, że FX to trening był na strzelnicy (bo takie są przepisy), a jeszcze do tego prowadzący go ludzie nie za bardzo chyba rozumieli do czego te treningi mają naprawdę służyć. Bardziej była to zabawa niż trening moim zdaniem. A poza tym wkurzały mnie te kosmiczne stroje ochronne.
Panowie i może również Panie odbiegliśmy "troszkę" od tematu
Racja ale raczej wyszło to wszystkim na dobre
olaf_jr napisał/a:
Odnośnie chowania się za przeszkodami niebalistycznymi to napiszę tylko tyle, że na wielu strzelnicach trenując z bronią ostrą również chowałem się za przeszkodą niebalistyczną, bo tylko taka była.
Nie wiem co dokładnie miałeś na myśli ale wydaje mi się, że chodzi Ci o to, że strzelałeś do tarcz (celów) zza zasłon imitujących murek, winkiel lub inny element, które były po prosu zbudowane z dykty/tektury. Jeżeli tak, to wszystko OK, bo nie na każdej strzelnicy masz wybudowane np. z cegły czy innego podobnego trwałego "balistycznego" materiału elementy, zza których możesz prowadzić ogień, a których nie przestrzelisz z np. 9mm. Natomiast mi chodziło o to, że gdy przeprowadzasz pojedynki miedzy trenującymi i używasz do tego amunicji typu FX (PaintBall, RAM itp), to może się okazać, że ćwiczący zaczynają się chować za przeszkody niebalistyczne właśnie typu dykta, sklejka itp., co jest bardzo złym nawykiem. Natomiast jak najbardziej są potrzebne tego typu pojedynki miedzy osobami, podczas których instruktor powinien zwracać uwagę czy trenujący nie chowają się za pilśnią.
olaf_jr napisał/a:
A teraz pomyślcie co by było, gdyby trenując w ten sposób na sucho bronią palną w naturalnym środowisku ktoś to zauważył i zgłosił na Policję. I gdyby się trafił jakiś nadgorliwiec i nadał sprawie bieg lub gdyby padł strzał (co teoretycznie nie powinno, ale może się zdarzyć).
... i do tego jeszcze gdyby wylądowało UFO i wyszli Marsjanie z replikami M16.
Byłoby to samo, gdybyś zamiast prawdziwej broni użył do tego treningu "w naturalnym środowisku" realnej imitacji broni, dlatego nikt normalny nie trenuje na podwórku przed domem tylko w robocie, domu lub innym obiekcie.
olaf_jr napisał/a:
Kilka razy ćwiczyłem z zestawami treningowymi FX (zamontowanymi) na broni palnej. Oceniam te treningi jako beznadziejne i sztuczne. Mimo, że FX to trening był na strzelnicy (bo takie są przepisy), a jeszcze do tego prowadzący go ludzie nie za bardzo chyba rozumieli do czego te treningi mają naprawdę służyć. Bardziej była to zabawa niż trening moim zdaniem. A poza tym wkurzały mnie te kosmiczne stroje ochronne.
To, że treningi były słabe nie jest winą FXów ale słabych instruktorów, wiec nie wiem o co kaman. Jak Cię wkurzają kosmiczne stroje, to dlaczego ich nie zdejmiesz i nie ćwiczysz w samym kasku ochronnym/goglach i kombinezonie/mundurze/itp? Wiadomo, że taki postrzał z FXa nieźle boli ale właśnie o to chodzi, bo właśnie wtedy zobaczyłbyś co to znaczy działanie w stresie . I tutaj właśnie FXy są najlepszym uzupełnieniem całego taktycznego szkolenia i sprawdzeniem wyszkolenia i psychiki.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum