Pomógł: 52 razy Wiek: 32 Dołączył: 03 Maj 2005 Posty: 1395 Skąd: Warszawa
Wysłany: 26-04-2007, 14:11
No dobra robota, co tu kryć. Choć przyznam że nie zawsze szturchańce czy huk są największym problemem, czasem wystarczy niepostrzeżenie zamknąć drzwi od busa i mamy zacięcie...
_________________ Jedźmy. Życie stygnie.
grey [Usunięty]
Wysłany: 26-04-2007, 18:27
Nie chcialem sie wypowiadac jako pierwszy bedac laikiem. Ale ten filmik zrobil na mnie wrazenie. W pierwszej chwili niepochlebne, ale pozniej z uplywajacym czasem coraz lepsze, az w koncu patrzylem na to naprawde z podziwem, ze tak prostymi srodkami instruktor osiagnal mysle autentyczny stres u cwiczacego (jesli ten nie jest juz przyzwyczajony).
Oczywiscie wciaz zapewne daleko temu do stresu jaki przezywa sie w obliczu bycia pod realnym ogniem, ale mysle, ze to i tak pomaga, jest szansa ze jakas klapka sie przestawi i stres prawdziwej walki zostanie wrzucony do tego samego worka co to.
Tylko jak napisalem, to chyba jest cwiczenie jedno, dwukrotnego uzytku i do tego z zsaskoczenia. Takie odnosze wrazenie. Choc metody stresowania mozna modyfikowac...
Cos wiecej wiadomo o tej metodzie szkolenia? Jakies info, statystyki, kto tak szkoli (instruktor mogl sam wymyslec, ale mogl podpatrzec w jakiejs jednostce na swiecie).
Pomógł: 13 razy Wiek: 12 Dołączył: 13 Sie 2006 Posty: 746 Skąd: Centrum
Wysłany: 26-04-2007, 19:06
Grey, strzelanie obok ćwiczącego nazywasz "prostym środkiem"?
Tak jak poznałem gości z RPA , to nie widziałem dotychczas lepszych. Piorunujące wrażenie wywołują już po zamienieniu kilku słów. Ich bojowe doświadczenie zwala z nóg, na własnym terenie mieli nawet ostrzej niż w Iraku - przynajmniej wg nich. I jedni z nielicznych PMC którzy używali AK zamiast M4.
Do tego ten akcent, "wczesny Schwarzenegger", jak na filmie.
_________________ Watch your corner and bring your men back alive.
Kawaleria wciąż utrzymuje pozycje ;)
Pomógł: 52 razy Wiek: 32 Dołączył: 03 Maj 2005 Posty: 1395 Skąd: Warszawa
Wysłany: 26-04-2007, 19:15
Prosty (a jakże motywujący) środek to jest powiedzieć gościowi jak startuje: "Za każdego ostrzelanego no-shoota dostajesz odemnie raz z liścia. GO!"
Ale poza tym Zenit ma recht. Zresztą wystarczy rzucić okiem co na temat tego filmiku mówią "firmowi" goście na MP.net chociażby - SEALsi, czy Rojalsi. Dobra robota.
_________________ Jedźmy. Życie stygnie.
grey [Usunięty]
Wysłany: 26-04-2007, 20:23
Zen, ale przeciez on uzywa slepakow (znaczy jestem o tym przekonany, moge sie mylic). Porownaj ogien z lufy instruktora i cwiczacego. Bron co prawda inna, ale 'blyskowosc' instruktora nasuwa mi takie przypuszczenie.
Catch22, moglbys podac linka jesli mozesz to zrobic latwo i szybko?
Tak! Instruktor uzywa amunicji cwiczebnej! Widac to w kilku miejscach na filmie, zdumiewajace jest jednak to jak malo strzela cwiczacy. I wszedzie to 5.11
_________________ Jakby co, kieby co, kany co - To my som. J. Galica
Holmes [Usunięty]
Wysłany: 27-04-2007, 00:29
siwy napisał/a:
I wszedzie to 5.11
Idą jak barany jedną ścieżką. Trza to powoli zmieniać ;).
[ Dodano: 27-04-2007, 00:31 ]
Zenith napisał/a:
Do tego ten akcent, "wczesny Schwarzenegger", jak na filmie.
Pomógł: 52 razy Wiek: 32 Dołączył: 03 Maj 2005 Posty: 1395 Skąd: Warszawa
Wysłany: 27-04-2007, 00:37
Sie czepiacie 5.11, dobre ciuchy. Nie w teren, ale na miasto są ok.
Swoją drogą jedna z anegdotek o "nadmiernej standaryzacji 5.11", Wracamy sobie niedawno z kolegą z pożegnania 18. z Bielska, wychodzimy z Centralnego, idziemy do metra - po drodze mijamy gościa. Spory, żylasty chłop, opalony - na nogach pustynne Meindle, na dupie i grzbiecie 5.11 na ramieniu duża torba Blackhawka. No w jakiej firmie chłop może pracować w takim stroju? Jakby przyszedł w kapeluszu hutniczym to by więcej wątpliwości było. To tyle o "maskirowce" w branży.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum