Wysłany: 19-09-2006, 09:09 Szkolenia z taktyki wsrod GRACZY ASG
Od kilku tygodni w Warszawie wspolorganizuje szkolenia pod okiem majora US ARMY w stanie spoczynku dla graczy ASG. Dotad 90% szkolenia i 100% pod okiem majora odbywalo sie na sucho, czyli jesli strzelamy, to bez kulek. Szkolenie podzielone jest na Fazy, ktore pozniej staramy sie we wlasnym zakresie powtarzac, nawet kilka razy. Na uzytek treningow i zblizajacej sie zabawy (MilSim) wprowadzilismy lancuch dowodzenia, od dowodcy zespolu (teamu) do dowodcy plutonu. Na szkoleniach i MilSimach odtwarzamy taktyke US ARMY z lat '90-tych (major odszedl w 1998 roku z wojska).
[ Dodano: 20-09-2006, 11:23 ]
Jestem zdzwiony, liczylem na jakies komentarze, docinki, chocby cien zainteresowania 40 osob zajrzalo i nikt nie ma nic do powiedzenia? Mysle, ze filmik jest dobrym przykladem, ze jesli chodzi o szkolenie amatorow to jest to bardzo dobry sposob. Ludzie w ciagu dwoch faz zupelnie zmienili sposob myslenia, ze 'szczelankowo-growego' w 'taktyczno-organizacyjne'. Ludzie, ktorzy na strzelance rozlaza sie jak robactwo majac czesto za nic czyjes 'rozkazy' w czasie Faz wykonuja bez zastanowienia rozkazy uznajac calkowicie lancuch dowodzenia, mysla co i dlaczego, odczuwaja PRZYJEMNOSC w scisle zorganizowanym dzialaniu ponad 30 osob.
A wielu z nich to juz 'miski' po 30-tce, ktorym zazwyczaj nie chce sie polozyc na ziemi, a podczas szkolen czolgaja sie kilkadziesiat metrow w dzikich malinach. To szkolenie mi osobiscie pokazuje, jak duzy potencjal drzemie w 'rezerwach' na wypadek wojny. Istotne jest tylko by ich zebrac i pokazac to w atrakcyjny sposob poprzez charyzmatycznego instruktora.
Na marginesie major ma zamiar srzedawac ten program firmom jako teambuilding.
Pomógł: 35 razy Dołączył: 20 Lip 2006 Posty: 2017 Skąd: Polska
Wysłany: 08-10-2006, 17:17
Cytat:
estem zdzwiony, liczylem na jakies komentarze, docinki, chocby cien zainteresowania 40 osob zajrzalo i nikt nie ma nic do powiedzenia? Mysle, ze filmik jest dobrym przykladem, ze jesli chodzi o szkolenie amatorow to jest to bardzo dobry sposob.
Myślę że pewnie duzo ludzi miało by coś do powiedzenia ale np mi się ten filmik wczytywał godzine i nadal się nie wczytał więc olałem.
Pomógł: 13 razy Wiek: 12 Dołączył: 13 Sie 2006 Posty: 746 Skąd: Centrum
Wysłany: 08-10-2006, 19:25
Ja też straciłem cierpliwość podczas ładowania ;D
A na poważnie - fajnie że się zorganizowaliście, rozwijacie, próbujecie czegoś nowego. Tym bardziej, że włączenie przez kogoś taktyki do rozgrywek ASG skutkuje zazwyczaj zwycięstwem owej drużyny. Sam niedawno miałem strzelankę z ekipą która nie miała nic współnego z wojskiem/taktyką. Po wprowadzeniu kilku prostych elementów i rozegraniu epizodu usłyszałem : "Ej, to działa". Działa, bo tak to powinno się robić.
Przy okazji - polski żołnierz zawodowy z odpowiednim doświadczeniem też mógłby poprowadzić takie zajęcia.
Na takie komentarze oczekiwałeś?
_________________ Watch your corner and bring your men back alive.
Kawaleria wciąż utrzymuje pozycje ;)
widzialem filmik, nie bede sie bawil w analizy klatka po klatce etc,ale ogolnie oceniam instruktora BARDZO DOBRZE!
z tego co widzialem to solidny wstep do zielonej - i tak jak mowi Zenit, kazdy podoficer WP tez ma taka wiedza, no ale tam macie wydanie medialne US Army i jest okazja podszlifować język.
Fajna okazja do szkolenia, mysle ze niewiele osob z ASG ma dojście do takich fachowców :-)
Pomógł: 35 razy Dołączył: 20 Lip 2006 Posty: 2017 Skąd: Polska
Wysłany: 09-10-2006, 16:51
Bo wiele osób z ASG nie chce mieć takiego dojścia. Bez problemu można by nauczyć podstawowej a nawet bardziej zaawansowanej aktyki takich graczy ale oni czasem wolą po prostu walić przed siebie i się tępo strzelać. Bez problemu "nasi" żołnierze na takim poziomie mają taką samą wiedzę.
Pomysł na pewno dobry i godny uznania. A że USarmy bo to dobrze brzmi. Tak jak piszesz medialnie.
ps. pisze teoretycznie z tego co podaje K. Film nadal mi się nie odpala!!
Pomógł: 12 razy Dołączył: 09 Maj 2005 Posty: 831 Skąd: Festung Posen
Wysłany: 09-10-2006, 17:35
moze dlatego ze prawdziwym Tfardzielom nie wypada przyznać że czegoś nie wiedzą.... po za tym B-A... po za tym po co taktyka jak przecietnego ASGwcowego zjadacza czizburgerów i innych imperialistycznych wynalazków, magazynek jak każdy wie ma 450 pestek ... po za tym po co czołgania i inne skoro drogocenny sprzet sie sciera od tego... po za tym jak kazdy wie zasieg broni to 40-70m a na dodatek rykoszetuje toto od kazdej gałązki pow 7mm srednicy...
ps mi tez nie chce ścignac filmiku... a nie narzekam na słabe łącze.... Kangurze pokaż nam swoje sekretne techniki hakierskie
Pomógł: 13 razy Wiek: 12 Dołączył: 13 Sie 2006 Posty: 746 Skąd: Centrum
Wysłany: 09-10-2006, 18:38
Plusy ze szkolenia made by G.I.Joe:
- szkolenie w podstawowym języku NATO, dużo głównych skrótów, nazw
- z własnego doświadczenia: bardzo ładnie i dokładnie potrafią opisać działanie
- wprowadzenie prostych schamatów działania (Battle Drill)
- szczególnie w wykonaniu doświadczonego podoficera jest majstersztykiem , zwłaszcza jeżeli chodzi o dowodzenie małą frupą i wyszkolenie indywidualne
Minusy:
- mała elastyczność i umiejętność improwizacji
- zbyt sztywne trzymanie się instrukcji (nie jest to regułą, ale...)
- zbytnie poleganie na sprzęcie i jego ogromnej ilości
Zdziwiłem się, że prowadził je major, stawiałbym na podoficera.
_________________ Watch your corner and bring your men back alive.
Kawaleria wciąż utrzymuje pozycje ;)
To szkolenie i projekt stworzenia plutonu na wzor US Army Infantry pokazuje, ze wsrod ASGowiczow sa tez inni gracze, ktorych kreci cos wiecej niz naciskanie spustu.
Mielismy poki co jedna nieco wciaz zabawowa operacje, 24h patrol bojowy, straty wroga 2 rannych w bezposrednim starciu, 2 rannych przez ostrzal mozdzierzy, starty wlasne 3 ciezko rannych, 2 lekko, przy czym az dwa Friendly Fire. Niestety najmocniej widac nasza amatorszczyzne w tym, ze zostawilismy sporo sprzetu w bazie patrolowej i niemal caly squad za soba (MIA, nie mieli kontaktu radiowego z HQ). No ale bedzie lepiej, a przede wszystkim ta misja zupelnie nie przypominala gry ASG (poza bronia i kulkami).
Major Spencer w ogole jest bardzo medialny i charyzmatyczny - mysle, ze w tym sensie jest wyjatkowy i bylby swietny bez wzgledu na to, w jakiej armii by sluzyl. Do tego, jako laik, oceniam, ze naprawde wie o czym mowi.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum