Zdecydowanie tak jest "modniej". [...]Nie próbowałem.
Zdecydowanie zamiast nabijać sobie liczbę postów, lepiej będzie jak wypróbujesz ten typ postawy na strzelnicy wykorzystując do tego broń długą (karabinek, a nie sub-karabinek). Wtedy różnicę widać najlepiej.
Kolejna sprawa to powtarzalność chwytu podczas posługiwania się krótka i długą.
Forum merytoryczne czy plotkarskie?
bolt, po pierwsze to co napisał b_a - co Ty wniosłeś, żeby odpowiedzieć na pytanie k.?
Po 2. "powtarzalność chwytu podczas posługiwania się krótka i długą" eeee? Nie zdarzyło mi się strzelać z pistoletu trzymając rękę podtrzymującą pół metra od ręki strzelającej.
Po 3. nie wypowiadałem się na temat praktyczności, a na temat mody. I taki chwyt JEST MODNY, tak samo jak Magpul, jak porady Costy itd. Nikt nie przeczy, że rzeczy modne nie mogą być praktyczne, a to, że w światku "branżowym" moda istnieje i ma się dobrze omawialiśmy już jakiś czas temu.
_________________ The 2 loudest sounds in the world: A click when you expect a bang, and a bang when you expect a click.
A ty co taki niecierpliwy? Idź na strzelnicę, zapłać za godzinę lub więcej za stanowisko i instruktora, za dwa egzemplarze broni (karabinek i sub-karabinek), za 100 lub więcej "pestek" i wtedy dostrzeżesz różnicę trzymania ręki z przodu przy lufie. W portfelu również poczujesz różnicę.
Chyba, że robisz w branży, to wypróbujesz sobie na zajęciach za darmoszke. Na ASG nie będzie tego samego efektu strzału ale to też już coś wnosi.
Wiem, że strzelanie na forum taniej wychodzi niż w realu, a już najlepiej to darcie łacha.
A jeżeli chodzi o odpowiedź na twoje pytanie, to już podałem jej część
Cytat:
Kolejna sprawa to powtarzalność chwytu podczas posługiwania się krótka i długą
Temat mody mnie nie interesuje, jak i lanserka, wiec nie rozmawiajmy o tym, bo mnie to po prostu wkur..a i skupmy się na meritum.
Pomógł: 35 razy Dołączył: 20 Lip 2006 Posty: 2017 Skąd: Polska
Wysłany: 24-06-2011, 13:37
taaa kolejny "as" w stylu ja wiem a ty jak chcesz to przejdź przez Shaolin i też się dowiesz...
Merytoryka jak cholera.
Gdybyś znał odpowiedź na kangura pytanie to byś napisał a nie bredził w stylu strzel sobie tak to się dowiesz...
Całe życie z.....
Pomógł: 52 razy Wiek: 32 Dołączył: 03 Maj 2005 Posty: 1395 Skąd: Warszawa
Wysłany: 24-06-2011, 13:42
Moda modą, ale argument jest anatomiczny w sumie i rzeczywiście jest lepiej. Dużo lepsza kontrola podrzutu, pewniejsze przeniesienie broni z celu na cel. Niekoniecznie trzeba strzelać w tak skrajny sposób jak pokazują w MD ale "nałożenie" ręki obsługowej pomaga. Ja mam to średnio ogarnięte ale efekty widać i czuć. Trzeba się przestawić. Chwyt AFG pomaga.
Nie wkręcaj sie tak Bi-Ej - odpowiedź na pytanie Kangura brzmi, tak - jest lepiej. Na czym polega "lepszość", o co w tym pomysle chodzi - najlepiej sprawdzić sobie na szczelnicy samemu.
taaa kolejny "as" w stylu ja wiem a ty jak chcesz to przejdź przez Shaolin i też się dowiesz...
Merytoryka jak cholera.
BA "asie", chyba mnie źle zrozumiałeś. Spróbuje ci to wyjaśnić. Kangur zadał jak najbardziej poprawne pytanie z czystej ciekawości i każdy normalny użytkownik, mający coś (mniej/więcej konkretnego) do powiedzenia w tym temacie, udzieliłby odpowiedzi w ramach swoich kompetencji. Natomiast, jeżeli po takim pierwszym normalnym poście, wyskakuje Foka z tekstami typu "modniej [...] ale Nie próbowałem", to nie chce się po prostu pisać merytorycznie (mniej lub bardziej poprawnie), bo po co? Żeby sobie postów nabić czy pochwalić się, wylansować? Po to, żeby znowu Foka napisał, że to i tak jest lans służb pomimo tego, że i tak nigdy nie sprawdził w praktyce tego trzymania nawet na ASG? Skoro Foka wie lepiej, to dlaczego jego nie wypytujesz? Przecież to rodzaj fenomenu i geniuszu mówić o czymś czego się nigdy nie robiło i mieć rację.
broken_arrow napisał/a:
Gdybyś znał odpowiedź na kangura pytanie to byś napisał a nie bredził w stylu strzel sobie tak to się dowiesz...
Całe życie z.....
... z debilami. Masz rację. Przykro mi, że nie dostrzegasz drugiej strony medalu w całej tej niepotrzebnej przepychance.
To samo mogę napisać o tobie (bo serwer wszystko przyjmie), że nie znasz się na tym, wiec - proszę cię - oszczędź sobie takich komentarzy i idź jednak na strzelnicę i zrób swoje, a w przyszłości inaczej będziesz pisał w tym temacie. Jeżeli bardzo chcesz, to możemy wymienić się spostrzeżeniami w tym temacie albo nawet spotkać się na strzelnicy (jeżeli mieszkasz w tym samym miejscu w Polsce co ja).
Catch, masz rację. Ta, jak i inne postawy mają zalety i wady. Te, które wymieniłeś są bardzo trafne. Wszystko opiera się tu o różnicę ramienia + przykładanej siły = dźwigni. Podobnie jak z wędką - im dłuższa, tym trudniej zapanować nad jej końcem. Ale zabrzmiało. Bez skojarzeń proszę
Sam ten chwyt z kciukiem na górze (nie mówię tu o daleko wysuniętej ręce), nawet podczas operowania z bronią z młotkowym chwytem przednim, daje dużą różnicę podczas przenoszenia ognia w poziomie. A już bardzo widać różnice podczas stabilności przeniesienia, jeżeli ręka jest daleko wysunięta. Różnice w chwytach widać podczas przenoszenia ognia przy użyciu optyki z powiększeniem, np. ACOG. Niestety problem może stanowić operowanie przełącznikami oświetleń, wskaźników. Jeżeli chodzi o bardzo wysunięta rękę, to może ona zawężać sektor obserwacji.
Pozdrawiam
Mam nadzieje Kangur, że Catch i ja trochę Ci wyjaśniliśmy
Pomógł: 12 razy Wiek: 33 Dołączył: 02 Mar 2008 Posty: 1026 Skąd: Prusy Wschodnie
Wysłany: 24-06-2011, 16:23
Catch22 napisał/a:
Moda modą, ale argument jest anatomiczny w sumie i rzeczywiście jest lepiej. Dużo lepsza kontrola podrzutu, pewniejsze przeniesienie broni z celu na cel. Niekoniecznie trzeba strzelać w tak skrajny sposób jak pokazują w MD ale "nałożenie" ręki obsługowej pomaga. Ja mam to średnio ogarnięte ale efekty widać i czuć. Trzeba się przestawić. Chwyt AFG pomaga.
Nie wkręcaj sie tak Bi-Ej - odpowiedź na pytanie Kangura brzmi, tak - jest lepiej. Na czym polega "lepszość", o co w tym pomysle chodzi - najlepiej sprawdzić sobie na szczelnicy samemu.
Analogiczną odpowiedź usłyszałem od człowieka, który dużo pracuje z bronią i ma bogate doświadczenie.
Zapytam o ergonomię. Jak długo można w ten sposób prowadzić ogień? Strzelam z PMa, to nie mam możliwości tego zastosować. Próbowałem tego sposobu trzymania broni ze strzelbą automatyczną kal. 12 i powiem, że jest to bardzo męczące dla mięśni. Efekt dźwigni, podobnie jak trzymanie w wyciągniętej przed siebie książki za karę w szkole.
Pomógł: 52 razy Wiek: 32 Dołączył: 03 Maj 2005 Posty: 1395 Skąd: Warszawa
Wysłany: 24-06-2011, 16:24
Nie należy trzymać łapy na węźle gazowym, ale innego zdjęcia nie mam. Nie wiem na ile to widać akurat na tym zdjęciu ale przy kalibrach pośrednich - w tym 7,62X39 jesteś w stanie prawie wyeliminować podrzut.
Co do ograniczenia pola widzenia - to już by trzeba naprawdę baardzo "nachwytem złapać. Przełączniki wskaźników, osłony i różne szynowe nakładki też się ostatnio pod kątem takiego stylu strzelania optymalizuje.
Nie jest takie męczące, tylko nawyki robią swoje - dopóki nie poćwiczysz i się ciało nie przyzwyczai to trudno się od razu przestawić. Pewnie nie w każdej broni ten chwyt będzie możliwy do zastosowania, ale zawsze można próbować modyfikacji na własne potrzeby.
b-t ubolewam nad tym, że ze swoimi merytorycznymi argumentami nie potrafisz się przez jeden żartobliwy post, napisany jednak półserio. Szkoda również, że po tak długiej obecności na forum nie dostosowałeś się do nieco żartobliwego i wesołego podejścia do wielu tematów.
_________________ The 2 loudest sounds in the world: A click when you expect a bang, and a bang when you expect a click.
AFG nie bardzo pomaga w tego typu chwycie - mam i , przyznaję , podnosi tylko "lans faktor" ) A sam chwyt rzeczywiście bardziej stabilizuje karabinek - jest to bardzo intuicyjne . Ale jak wspomnieli przedmówcy : nie ma jak wiadro pestek i strzelnica , pomimo pewnych zalet chwytu "wyprzedzonego" pozostałem przy klasycznym - modyfikowanym , czyli AFG..
pzdr
Pomógł: 1 raz Wiek: 33 Dołączył: 26 Maj 2011 Posty: 189 Skąd: Wrocław
Wysłany: 26-06-2011, 00:40
Strzelałem i jak dla mnie jest naprawdę lepiej. Chwyt i postawa, strzela sie szybciej i celniej. Trzeba się jednak przyzwyczaić, bo każdy ma tendencję do skręcania, przez co, jak pisał przedmówca, mięśnie się spinają. Z AKMS już nie postrzelamy, bo za niskie przyrządy; chyba że z kolimatorem
Pomógł: 12 razy Wiek: 33 Dołączył: 02 Mar 2008 Posty: 1026 Skąd: Prusy Wschodnie
Wysłany: 26-06-2011, 11:34
Zapomniałem o najważniejszym. A jak w balistyce, bo ja jak się opancerzę to nawet swobodnie na wyciągnietych rękach nie postrzelam z pistoletu. Na filmikach pany strzelają na luzaka, bez balistyki.
[ Dodano: 26-06-2011, 11:35 ]
Chyba, że ktoś ma głęboko wyprofilowane panele, ale jaki wtedy sens ochrony, gdzie część klatki piersiowej jest odsłonięta.
Pomógł: 52 razy Wiek: 32 Dołączył: 03 Maj 2005 Posty: 1395 Skąd: Warszawa
Wysłany: 26-06-2011, 12:36
Da się, ograniczeniem i tak jest bardziej kafel a nie miękka balistyka. A czy ktoś będzie się składał bardziej z ramienia czy bardziej z klatki to już sobie trzeba dograć samemu - wiele zależy też od celownika jakim dysponujemy, wysokości montażu itd. Jak poszukasz to znajdziesz też filmiki ze strzelaniem w pełnej balistyce z płytami.
Wczoraj mieliśmy też rozmowę na ten temat w połączeniu z demonstracją praktyczną - jednym podejdzie innym nie. To przecież nie jest obowiązkowe, chociaż warte wypróbowania i wyrobienia sobie oceny na temat.
Jeśli nie możesz strzelać z pistoletu oburącz w kamizelce, to znaczy że masz złą kamizelkę (a przynajmniej w złym rozmiarze). Ideą balistyki indywidualnej nie powinno być ograniczanie mobilności i tym samym zwiększanie ryzyka poprzez ograniczenie twojej skuteczności, celności etc.
Mogę strzelać oburącz, tyle że z pewnym skrępowaniem.
Nie wiem jaką masz kamizelkę ale spróbuj owinąć jej przednie szelki na wysokości klatki piersiowej taśmą klejącą. To trochę zwęzi jej wymiar z przodu po zewnętrznych stronach.
Drugim lub/i dodatkowym sposobem jest częsty i intensywny trening z bronią. Tyle że wtedy niestety wyrabia się wkład miękki i się zwija.
Pomógł: 52 razy Wiek: 32 Dołączył: 03 Maj 2005 Posty: 1395 Skąd: Warszawa
Wysłany: 26-06-2011, 23:16
W obu przypadkach nie jest to praktyka zalecana z punktu widzenia obchodzenia się z wkładem balistycznym (jeśli jest w tych ramionach) i ochrony jaką ma on zapewniać. To tak na marginesie.
No właśnie. I co tu zrobić? Działać niekoniecznie skutecznie w niewygodnym sprzęcie czy działać skuteczniej w wygodnym sprzęcie ale niekoniecznie bezpiecznym? Chociaż chodzi tu jedynie o krawędzie i mały fragment wkładu miękkiego.
Pomógł: 52 razy Wiek: 32 Dołączył: 03 Maj 2005 Posty: 1395 Skąd: Warszawa
Wysłany: 27-06-2011, 14:43
Kangurciu, ja rozumiem że kolega chciał ciąć nożyczkami nie jedną warstwę aramidu tylko wkład kamizelki - czyli dajmy na to ok 30 warstw. A to fiskars czy nie fiskars... słaby plan. Pomijam możliwość uszkodzenia struktury tkaniny balistycznej.
mam takie pytanie, a ten chwyt mocno z przodu nie jest juz wykorzystywany od dawna? np na broni dlugiej za pomoca uchwytu zamocowanego? roznica jedynie taka, ze gosc na filmie trzyma bron w bardzo dziwny sposob
Pomógł: 52 razy Wiek: 32 Dołączył: 03 Maj 2005 Posty: 1395 Skąd: Warszawa
Wysłany: 27-06-2011, 16:21
Tu nie chodzi tylko o wysunięcie chwytu do przodu, ale o specyficzny "nachwyt" nad łożem broni i wysunięcie ręki do przodu. Zmniejsza to obciążenie ręki "silnej", ułatwia szybszą pracę na spuście, poprawia kontrolę podrzutu oraz przenoszenie broni z celu na cel w poziomie. Zresztą - proszę sobie przeczytać, albo wrzucić w tłumacza Google (chociaż on to nieźle pomiesza)
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum