Pomógł: 23 razy Wiek: 27 Dołączył: 11 Cze 2005 Posty: 476 Skąd: Warszawa
Wysłany: 06-07-2006, 07:27 MON wprowadza powszechny pobór do wojska
napisał/a:
Wraca pobór - wszyscy zdrowi 19-latkowie do wojska
"Dziennik": Ministerstwo Obrony Narodowej chce powoływać do wojska wszystkich zdrowych 19-latków.
Gazeta dotarła do nowelizacji ustawy o powszechnym obowiązku obrony, która zakłada obowiązkowe szkolenie zarówno studentów, jak i jedynych żywicieli rodzin, którzy osiągnęli wiek poborowy.
Armia nie będzie już odraczać służby tym, którzy chcą kontynuować naukę albo muszą utrzymać rodzinę. Pobór obejmie w sumie 200 tysięcy mężczyzn rocznie. Spędzą oni jednak w jednostkach już nie dziewięć miesięcy, lecz tylko cztery.
Wiceminister obrony narodowej generał Stanisław Koziej powiedział w rozmowie z gazetą, że kilka miesięcy w wojsku nie zrujnuje nikomu życia czy kariery, za to przyczyni się do tego, że będziemy mieli społeczeństwo przeszkolone na wypadek wojny, zamachów terrorystycznych czy kataklizmów.
Generał podkreślił, że zaliczenie intensywnego szkolenia przez wszystkich młodych Polaków jest niezwykle ważne przed przejściem armii na pełne zawodostwo.
Więcej o projekcie nowelizacji ustawy o powszechnym obowiązku obrony - w "Dzienniku".
Pomógł: 11 razy Wiek: 22 Dołączył: 25 Mar 2005 Posty: 944 Skąd: z Polski
Wysłany: 06-07-2006, 11:07
Ale odroczenia powinny być. Tzn. do zakończenia np. studiów, albo posyłamy cały rok na przeszkolenie i ma semestr więcej. I podatek (10 % pensji przez 5 lat) dla tych ktorzy bardzo nie chcą, 10-20 % ludzi ktorzy pozwola sobie na taki luksus armii nie zaszkodzi a zawodowej pomoże.
PS jak służba będzie "wchodzić" w tok studiów i trzeba będzie pół roku nadrabiać, to cos czuje że paru moich kolegów z klasy do Anglii pojedzie.
6 tyg przeszkolenie to chyba najlepsze wyjście.
wcielic. po postu wcielic na 6 tygodni, jak ktos ma studia to sobie w wakacje zrobi i tyle. wielki kosmos.
oczywiscie cala idea jest porojona, jedyna opcja to ochotnicza armia zawodowa, wspierana OCHOTNOCZĄ rezerwą - tak jak w UK/ USA / AU etc.
sądząc po ilości ludzi zainteresowanych grupami paramilitarnymi/ZHP/Strzelec/LOK etc w PL, chetnych nie brakuje - tylko nie każdy ma 365 dni w roku na wojsko,
a tak idzie do rezerwy, robi testy fiz/psych - jak kazdy - i wszystko mu sie rozbija na 2-tygodniowe szkolenia ktore sobie wpasauje w szkole/prace/urlopy + 2-3 weekendy w miesiacu + 2/3 "zbiórki" w miesiącu - i prosze - może być w takiej rezerwie 15 lat, i cały czas być na topie - róznicy w umiejętnościach nie ma, w Australii są brygady (no dobra, jest jedna brygada, juz nie czepiajcie sie) zmechanizowane złożone z rezerwisrtów - w USA nawet rezerwowe jednostki lotnicze..
podsumowujac - jak to przejdzie to na nasze polskie warunki jest to KOSMICZNY krok w odpowiednim kierunku.
ja bym był za wprowadzenie obowiązkowego szkolenia WSZYSTKICH studentów , bo za duzo ludzi ucieka od wojska na uczelnie. A tak jest szansa, że wypracuje się podstawy do spozytkowania wiedzy nabywanej za cięzkie pienądze podatników.
program szkolenia dostosowany do kierunku i styknie
Inny pomysł : zrobić na uczelniach ROTC na wzór USA - i mamy sprawę szkolenia oficerów rezerwy :-)
Pozdr
Robal2pl
_________________ "Na świecie jest bardzo dużo różnej broni i bardzo mało tolerancji i to jest powód dla którego cała ta broń jest potrzebna" S.Bidziński
Pomógł: 23 razy Wiek: 27 Dołączył: 11 Cze 2005 Posty: 476 Skąd: Warszawa
Wysłany: 06-07-2006, 12:18
A ja Wam powiem, że nie jest źle! Mój przyjaciel odbywa teraz ZSW, mówił mi, że kilka miesięcy temu (oczywiście za PISu) krążyły plotki o 1,5rocznej służbie wojskowej. Więc przynajmniej poszło w dobrą stronę.
Pomógł: 11 razy Wiek: 22 Dołączył: 25 Mar 2005 Posty: 944 Skąd: z Polski
Wysłany: 06-07-2006, 12:40
Kangur, a może tak
6 tygodni dla wszystkich, a ci co sa w ochotniczej rezerwie stają sie kadra dowodcza (a ci po 6 tygodniach maja szer. )?
Żeby była jasność - rezerwa=OT wojska operacyjne 100 % zawodowe.
6 tygodni dla wszystkich. Armia zawodowa i "rezerwa ochotnicza" swoją drogą. Dla studentów obowiązkowa szkółka podoficerska w trakcie studiów (teoretycznie i praktycznie). Dla ochotników coś w rodzaju ROTC (chociaż po ostatnich redukcjach oficerów rezerwy nam nie brakuje ).
Powtarzam - podstawowe przeszkolenie dla wszystkich. Cała reszta obok - nie zamiast. I bez wyjątków - w myśl zasady, że "po szerokim stawie pływają łabędzie, kto do wojska nie chce, ten w Orzyszu będzie".
Wiem, może to atawizm, może brak zrozumienia pewnycm zagadnień, może nawet doktrynerstwo, w czysto zmecholskim wydaniu - ale takie jest moje głebokie przekonanie.
znowu sie wszystkim w PL pomieszaloe OBRONA TERYTORIALNA to METODA prowadzenia walki - formowanie oddzialow skoszarowanych PRZEZNACZONYCH do OT jest absurdem - chyba ze zrobimy systematyczny system obrony asymetrycznej - czyli powolalmy odgornie wyznaczone AK II - co znowu jest skazane na niepowodzenie bo takie struktury nie moga dzialac za czasu P.
Wiec rezerwa moze byc wszedzie - z wyjatkiem lotnictwa i lodzi podwodnych (tu kolejny absurd - jak ktos mi wytlumaczy po co nam na tym jezioze OP...)
po 6 tygodniach lepek co jezdzil na deskorolce ostatnie 3 lata a mial sytuacje kryzysowa raz w autobusie kiedy mu sie baterie w I PODzie skonczyly ma:
1. rozpoznawac stopnie wojskowe
2. przeladowac kbk AK i nie strzelic sobie w glowe
3. okopac sie w 6godzin w wzyznaczonym kawalki lasu/miasta.
koniec.
ochotnik-rezerwista - ma umiec wszystko co zolniez w jednostce zawodowej, tylko ma na zdobycie wiedzy 3lata a nie jeden rok (zreszta umowmy sie - jak wyglada zycie w jednostce zawodowej kiedy nic sie nei dizeje to inny temat)
to wszystko.
zolnierz zawodowy w jednostce LINIOWEJ ma miec:
prawa jazdy/licence i inne dzikie weze na sprzet specjalistyczny: samoloty, czolgki, termowizory etc (znowu, rezerwista tez sie nauczy oprocz tych samolotow)
ale przedewszystkim kursy specjalistyczne - dowodcze - czyli zawodowi NCO - a nie "siersciuchy" po 3miesiecznej szkolce, ale po 12 latach sluzby - tak jak w UK.
a partyzantka jak juz by ktos zajol obszar PL i tak sie wytworzy i to bardzo szybko - zadnych batalionow OT nie trzeba.
to co tu napisalem to oczywiscie nierealne fantazje w warunkach PL.
Ale na 6 tygodni - to nie bedzie wojsko, tylko pospolite ruszenie! Ja mam cicha nadzieje, ze wszystkie powyzsze wypowiedzi maja gleboki podtekst sarkastyczny!!! Wedlug mnie ten pomysl jest niczym innym jak trwonieniem pieniedzy. Ktorych i tak nie ma za duzo na modernizacje sprzetu i na uzawodowienia Armii!
Pomógł: 23 razy Wiek: 27 Dołączył: 11 Cze 2005 Posty: 476 Skąd: Warszawa
Wysłany: 06-07-2006, 14:47
Dodajmy, że w ZSW człowiek się wiele nie uczy. Mój przyjaciel służy w łączności. Nauczyli go rozstawienia radiostacji. Obsługi już nie, bo kadrze się nie chce szkolić ludzi którzy zaraz wyjdą do cywila. Zresztą jego kapralowie też nie potrafią ich obsługiwać, tylko oficerowie po WATcie to robią. Przynajmniej tak zapamiętałem z jego słów. Generalnie miesiąc unitarki, troche zajęć w polu i nic nie robienia. Przynajmniej jest w jednostce gdzie nia ma fali. Lepiej już marnować pieniądze podatników na 4 miesięczne wojsko (a już wogóle 6 tygodniowe), niż obecne 9 miesięcy.
[ Dodano: 06-07-2006, 14:48 ]
Kangur, może zebrać 100 tyś podpisu i wysłać projekt ustawy do sejmu?
HR - moze po prostu zebrać 100 000$ i kupić ustawe? To bardziej pewne niz jakies podpisy które można sprzedać na makulature, bo innej wartości w PL nie mają.
Pomógł: 11 razy Wiek: 22 Dołączył: 25 Mar 2005 Posty: 944 Skąd: z Polski
Wysłany: 06-07-2006, 15:21
Tylko odroczenie po nauce. Odroczenie NIE oznacza przeniesienia do rezerwy, tylko niektorych przeszkola w wieku 19 a innych 24-25 lat i tyle. Ew. w czasie wakacji po studiach.
Dla tych co bardzo nie chca do woja jest alternatywa -> wyjechac do GB i nie wracac nawet na Boze Narodzenie i Wielkanoc. Ale 6 tyg to wiekszosc ludzi by przetrzymalo.
Ja pamiętam, jak mi opowiadali jak obsługa poligonu do strzelań bojowych używała gwoździ.
Możnaby rozesłać projekt ustawy po posłach, gazetach wojskowych...z 2-5 % szans na wdrozenie.
Wolałbym mimo wszystko mieć możliwość zrobienia pospolitego ruszenia, kilka mln armie nawet taka partyzancka trudno pokonać. Nie wiem jak to nazwać, ale coś na kształt OT, rezerwisci 6 tyg w woj. operacyjnych nie maja racji bytu.
Siwy, pomijając wypowiedź Kangura, to owszem na dziś nie ma to ekonomiczno-militarnego sensu. Tak jak w ogóle ZSW.
Tylko czy to, że teraz jest tak a nie inaczej jest argumentem dla jej zlikwidowania? Bo to tylko można byłoby nazwać farsą. Bolączką MON'u jest brak spójnego i trwałego programu przeobrażeń SZ RP. Póki więc takiego nie ma, nie widzę podstaw - przy naszej sytuacji geopolitycznej - do przechodzenia wyłącznie na niewielką armie zawodową.
Bo jak kiedyś przyjdzie co do czego, to wyszkolenie uzupełnień skróci się właśnie o te 6 tygodni... Aspekt wychowawczo-społeczny powszechnego obowiązku służby wojskowej pomijam, ponieważ to temat na odrębną dyskusję.
Pozdrawiam
S.
PS m4a1, póki co nie chce mi się z Tobą gadać. Przestań pierdolić a zacznij pisać merytorycznie. Bo póki co walisz jakieś swoje "widzi misie" bez słowa uzasadnienia. I bez względu na to ile w tym jest nonsensu myslisz, że będziemy to traktowali jak aksjomaty... Litości.
Pomógł: 11 razy Wiek: 22 Dołączył: 25 Mar 2005 Posty: 944 Skąd: z Polski
Wysłany: 06-07-2006, 17:06
Upomnienie przyjmuję, wyłączam się z dyskusji, wyjaśnię, że z tymi odroczeniami chodziło mi o to, aby nagle ktoś nie powołał studenta w środku roku studiów, bo ten rok miałby stracony, musiałby go powtarzać co jest bardzo kosztowne (dla rodziny, dla niego), może go wyeliminować z rynku pracy jeśli nie będzie w rodzinie kasy na następny rok studiów a takie przypadki się zdarzają, poza tym student jeśli zdobędzie pracę za 3 zł/h pozwalającą mu sie na studiach utrzymać i zdobyć jakiekolwiek wykształcenie, to ją straci, a odraczanie ZSW nie powinno spowodowac jakichś złych skutków dla wojska.
Pomysł z odbyciem służby wakacje nie jest zły.
KATARZYNA BATMAN: Panie ministrze, kto będzie wcielony do wojska?
ALEKSANDER SZCZYGŁO: Wszyscy, którzy podlegają powszechnemu obowiązkowi obronnemu. Wiele osób korzysta dziś ze zwolnień, bo się uczą, inni z kolei mają rodziny na utrzymaniu i też nie mogą służyć w wojsku. Chcemy ograniczyć to grono osób, które nie stają do poboru i nie przechodzą przeszkolenia.
Ten pomysł może nie spodować się młodym ludziom, którzy nie chcą służyć w wojsku.
Zaręczam, że nie chcemy nikomu uprzykszać życia. Nikomu nie złamiemy kariery ani nie przekreślimy mu planów osobistych. Osoby, które będą chciały kontynuować po maturze naukę na studiach, będą mogły być powoływane do wojska np. w maju. To spowodowałoby, że od cywila wychodziłyby już pod koniec września. Zamiast dziewięciu miesięcy, które trzeba odsłużyć, byłyby w armii krócej, trzy, cztery miesiące.
Przez cztery miesiące można z cywila zrobić pełnowartościowego żołnierza?
Nie, ale nam nie o to chodzi, aby zrobić od razu komandosa! Chcemy przede wszystkim młodych ludzi przygotować do służby wojskowej. Będziemy starali się, aby czas spędzony w wojsku nie był dla nich czasem zmarnowanym. szkolenie będzie intensywne i pożyteczne nie tylko dla nich, ale i społeczeństwa. Najlepsi adepci kursu dostaną kontrakty zawodowe. To będzie naturalna selekcja do naszej armii. W krajach, gdzie uzawodowienie wojska jest stuprocentowe, nabór odbywa się w podobny sposób i zdaje to egzamin.
Nie obawia się pan, że u nas ten system nie zda egzaminu, bo młodzi ludzie jeszcze częściej będą uciekać na Zachód przed kamaszami?
Z moich obserwacji wynika, że nie wywoła to większego exodusu. Proszę zwrócić uwagę, że chcemy skrócić obowiązkową służbę wosjkową do niezbędnego minimum. Myślę, że młodzi ludzie docenią ten fakt.
Co roku w wiek poborowy wchodzi 300 tysięcy młodych ludzi. Ich przeszkolenie będzie kosztowało gigantyczne pieniądze. Skąd ministerstwo je weźmie?
To jest rzeczywiście poważny problem i do zmian musimy się bardzo solidnie przygotować. Wszystkie wydatki dokładnie przeliczyć. To jedna z najważniejszych kwestii, jaka została do załatwienia.
_________________ KOTY GÓRĄ!!!
Pozdrawiam
grey [Usunięty]
Wysłany: 06-07-2006, 21:49
A mnie dziwilby ten pomysl z ust np SLD, bo oni umieja liczyc. Ale PiS zupelnie nie. Bedzie glosno itd, ale czy to ktos wprowadzi? Moim skromnym zdaniem na takie rzeczy nie ma kasy. teraz sluzba trwa 9 miesiecy, idzie do niej niecale 20% poborowych. Zmieniamy to na mniej niz polowe czasu i mnozymy przez 4 (jakies 80% poborowych pojdzie). W ciagu 9 miesiecy bedzie ponad 8 razy wiecej ludzi. Korzt zywnosci x4. Koszt nowych mundurow (jesli z nich sie nie zrezygnuje x8. Koszt amunicji, albo x4 albo tyle samo, jesli w nowym systemie beda 4 razy mniej strzelac. Do tego 4x wiecej sprawnej broni potrzebnej do szkolenia etc.
Daleko tym wyliczeniom do rzetelnosci, ale wskazuja na to, ze to kupe dodatkowej kasy. MON ja ma? Dostanie? Watpie. Ot, sposob zeby sobie pokrzyczec zamiast zajac sie naprawianiem gospodarki.
UPDATE: Abstrahujac od realizmu pomysl Kangura podoba mi sie najbardziej.
Ostatnio zmieniony przez grey 07-07-2006, 00:28, w całości zmieniany 1 raz
Jest jeszcze jedna sprawa (trochę poza tematem), która z zsw się łączy. Należy dążyć do sytuacji, w której odbycie powyższej służby wiązało by się w przyszłości z określonymi uprawnieniami np powołanie do służby publicznej wyłącznie dla tych którzy odbyli szkolenie.
Pomógł: 35 razy Dołączył: 20 Lip 2006 Posty: 2017 Skąd: Polska
Wysłany: 18-09-2006, 23:09
dobra Panowie wszystko super i fajnie. ale
1) cała reszta armii zawodowa (co się nie stanie )
2) kto będzie ten szit szkolił ? Uczył ktoś z was co 3 miesiące małpy nowych rzeczy? Wiecie jaka teraz jest młodzież która idzie do wojska ? Nie wie podstawowych rzeczy odnosnie broni a już nie mówie o tym że może ze dwa razy się podciągnie na drążku.
3) wiąże się z punktem 2 - skoro większość. 90% młodego wojska nic nie wie i w dodatku jest słaba fizyczni i psychicznie nie jest się w stanie narzucić intensywnego i w miarę na wysokim poziomie szkolenia. A przez 4 miesiące takiego gówna jakim się teraz szkoli żołnierz idealnie potrafi ściemniać na rejonach, ściemniać na zaprawie i spać. Reszta jego umiejętności to cud i ogromny sukces jak wychodząc z wojska wie że nie trzyma się palca na spuście.
Powszechny pobór to strata pieniedzy podatników. Jedyny plus że traci się je na jednego szweja 5 miesięcy krócej wg nowej wizji
Cytat:
wiązało by się w przyszłości z określonymi uprawnieniami np powołanie do służby publicznej wyłącznie dla tych którzy odbyli szkolenie.
a jest inaczej ? do jakiej służby powołają cie bez uregulowanego stosunku do wojska ?
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum