witam wszystkich...
mam mały problem oraz nadzieje ze pomozecie mi go rozwiazac. Wraz z kolegami cwiczymy AT oraz CQB... napotkalismy problem w jednym ze scenariuszy, mianowicie terorysci opanowali skład amunicji(z tego powodu nie uzywamy srodkow pirotechnicznych), nie wiadomo czy sa zakładnicy oraz ilu jest tango, nie chca rozmawiac... podejscie do obiektu jest mozliwe wyłacznie od strony wejscia(załacznik), od tejze strony nie ma zadnych okien, budynek jest jednopoziomowy, nie ma mozliwosci wejscia przez dach, ze wzgledow bezpieczenstwa poruszamy sie powoli kontrolujac kazdy zakamarek... pytanie brzmi:jak zachowac sie w miejscu zaznaczonym czerwonym okregiem z znakiem zapytania w srodku...mile widziany schemat z kierunkiem prowadzenia ognia przez poszczegulne grupy szturmowe.
pozdrawiam mike
problem.jpg góra składu została obcieta poniewaz nie stanowi problemu
Witam!
jak by byli zakladnicy to Tangole by was o tym powiadomili...
a jak nie ma zakladnikow..to nie ma problemu..:-)
Pozdr
Robal2pl
_________________ "Na świecie jest bardzo dużo różnej broni i bardzo mało tolerancji i to jest powód dla którego cała ta broń jest potrzebna" S.Bidziński
mike [Usunięty]
Wysłany: 13-12-2005, 11:58
hmm... to w takim razie zakładamy ze sa zakładnicy, powiedzmy ze 4... ale znajduja sie pod kluczem w dalszej czesci budynku wiec i tak trzeba pokonac to przejscie... tylko jak zeby zminimalizowac ryzyko?
Pomógł: 6 razy Dołączył: 21 Lip 2005 Posty: 77 Skąd: Warszawa
Wysłany: 14-12-2005, 12:01
Super, ale jeżeli to jest magazyn materiałów wybuchowych, czy amunicji, to użycie broni palnej jest chyba kiepskim pomysłem?
mike [Usunięty]
Wysłany: 14-12-2005, 14:34
gaz... to chyba przerobił specnaz w Moskwie, niestety nie znam dokładnej sytuacji jaka tam panowała, jednak wydaje mi się , ze przy tej ilości zakładników oraz skomplikowanej architekturze pomieszczeń wewnątrz teatru, inne sposoby szturmu były bardziej ryzykowne...
co do broń w tymże zakładzie...a co mam wejść tam z kuszą??? ryzyko wkalkulowane, trzeba używać amunicji nierykoszetujacej i strzelać cholernie celnie, zresztą jeżeli są to materiały wybuchowe to raczej nie trzyma się ich z zapalnikami, a nowoczesne środki wybuchowe nie eksplodują podczas urazów mechanicznych...
można użyć granatnika z gazem aby gaz wypełnił tylko konkretne miejsca w tym przypadku dana część hali...
pozdrawiam mike
Pomógł: 6 razy Dołączył: 21 Lip 2005 Posty: 77 Skąd: Warszawa
Wysłany: 14-12-2005, 14:50
Tylko nasuwają się pytania.
-Jak się zachowają tango?
-Czy oni też będą starali się strzelać celnie i z amunicji nierykoszetującej?
-Czy mają granaty, albo bomby i np. chcą zostać męczennikami Allacha?
-W przypadku użycia gazu, czy nie mają masek pgaz?
-Co to są za MW?
Zbyt dużo niewiadomych, żeby można było w prosty sposób odpowiedzieć na twoje pytanie.
nie jestem ekspertem w tej dziedzienie ale moim zdaniem kierunkowe ladunki na sciany kture nie sa wzmocnione a znajduja sie na pozycji wyjsciowej dla operatorow i daja dogodna pozycja do oddania strzalu w kierunku tango,oczywiscie pozycja tango jest przypuszczalna. mysle ze gaz i gogle termowizyjne odegraly by tu duza role
_________________ w okopach nie ma niewierzacych..
mike [Usunięty]
Wysłany: 14-12-2005, 17:33
taaaa... gogle termowizyjne, gdyby tylko były na stanie
Pomógł: 2 razy Dołączył: 18 Cze 2005 Posty: 95 Skąd: warszawa
Wysłany: 14-12-2005, 21:22
witam!
gaz ok!ale panowie proponuje rozwazyc temat (jako dodatkowy i banalny gdyz nie wiem na jakim etapie jestescie) pracy na lusterkach i np. z wykozystaniem 2 tarcz balistycznych.moze to wzbudzi jakas sensowniejsza polemike na ten temat??!! :-)
pozdrawiam
_________________ to nie z powodu trudnosci brak nam odwagi!!
to trudnosci pojawiaja sie gdy nam jej brak!!!
Ostatnio zmieniony przez VALERY 14-12-2005, 21:25, w całości zmieniany 1 raz
_________________ w okopach nie ma niewierzacych..
mike [Usunięty]
Wysłany: 15-12-2005, 16:14
trenujemy popołudniami (juz jest ciemno) wiec lusterka raczej sprawia wiecej kłopotu,.. a do iprowizacji... to słowo raczej nie powino padac podczas obecnosci zakładników
Pomógł: 10 razy Dołączył: 23 Maj 2005 Posty: 407 Skąd: Częstochowa
Wysłany: 15-12-2005, 16:54
powiedz to zakładnikom
jak tak bedziesz ćwiczył to lepiej się nie bierz za to..nabierzesz tylko złych nawyków i cięzko się bedzie ich pózniej oduczyć...
super dzisaj wieczorem spodziewaj sie ostatecznej odpowiedzi na pw...tylko daj jakos mapke jak dojechac na miejsce
wracajac do tematu hmmm... fakt 2 tarcze balistyczne, dla alfa i beta(bravo),spokojne podejscie do waskich drzwi, 3x 40mm gaz z granatnika wejscie do srodka w maskach, zucenie tarcz i dalej dynamiczn akcja, eliminacja tangosów...dalej według podrecznika
ryzykowne ale jak juz napisal super nie ma wyboru przy tak małej ilosci operatorów
Witam!
A czy tangole nie zaminowali przypadkiem tego skladu? Nie ma mozliwosci wyciagniecia ich na zewnatrz?
Pozdr
Robal2pl
_________________ "Na świecie jest bardzo dużo różnej broni i bardzo mało tolerancji i to jest powód dla którego cała ta broń jest potrzebna" S.Bidziński
Mało ludzi jak na taką sytuację. Nie wiadomo też gdzie się znajdują zakładnicy.
Według mnie jedna grupa powinna nie dopuścic do ewentualnej ucieczki przeciwnika. Druga grupa powinna wejśc z użyciem gazu CS ewentualnie granatów FLASHBANG.
problem.jpg
Plik ściągnięto 165 raz(y) 26,24 KB
mike [Usunięty]
Wysłany: 16-12-2005, 16:02
hehe nie przeczytałac postu tylko od razu wzuciles swoje rozwiazanie...
przypomne góra jest obcieta wiec tam gdzie zaznaczyłes wejscie niebieskim, ciagnie sie dalej budynek, a my nie jestesmy duchami zeby przechodzic przez sciany
druga sprawa, jak zaznaczyłem na poczatku wejscie mozliwe jest jedynie od strony "wejscia"
zreszta co ja bede wroc na poczatke tematu i przeczytaj wszystko...
pozdrawiam mike
Pershing [Usunięty]
Wysłany: 04-01-2006, 14:26
Ja powiem tak
Nie wpuscił bym do tego ludzi.
I chyba nie tylko ja bym tak zrobil
Zaduże ryzyko nawet jezeli udalo by sie podejsc nie postrzezenie pod budynek i wejsc
do srodka to potem mugł by sie rozegrac dramat. Zmiutł bym budnek z powierzchni ziemi.
druga sprawa niewiem czy by do tego kto kolwiek puscil AT to jest raczej dal CT
mike [Usunięty]
Wysłany: 06-01-2006, 08:56
fakt został negocjator... czyli powtórka z północnej oseti niestety w polsce jest kilka obiektów tego typu i nie powiem skad ale wiem ze sa miernie chronione... mozliwe ze za niedługa bedziemy miec tragedie
ja sie zapytam tak kontrolnie, czy caly Wasz problem polega na tym ze tam sa jedne waskie drzwi?? I teraz sie szturm zalamie bo tylko jeden operator sie tam miesci na raz?
Moze trzeba wpowadzic czynnik odwracajacy uwage??
Czyli takie cos co spowoduje ze Ci Fee beda skierowani w druga strone, a nie w strone Waszego wejscia.
Ale sadze ze plan Kangura jest najlepszy.
Operacja sie udala tylko zakladnik zmarl
Kangur
Moim problemem nie jest samo wejscie tylko to co tam sie znajduje we wnatrz w wypadku kiedy padna strzaly i nastąpi wybuch niesadze aby ktos przezyl a jak by to zniszczyc co mogło by nastapic podczas szturmu to po co dodatkowo ma ginac 6 ludzi ktorzy tam wejda
mike [Usunięty]
Wysłany: 07-01-2006, 10:50
KANGUR napisał/a:
ja sie zapytam tak kontrolnie, czy caly Wasz problem polega na tym ze tam sa jedne waskie drzwi?? I teraz sie szturm zalamie bo tylko jeden operator sie tam miesci na raz?
k.
nie... tak jak kolega napisał wyzej...poniewaz gdyby tam było pusto wystarczy jedna mina kierunkowa do poszezenia tych drzwi problemem sa jeszcze te szerokie drzwi które daja dobra osłonę przed ogniem, zarówno dajac mozliwosc prowadzenia ostrzału z 2 kieronków, jesli nawet operatorzy dostali by sie do pomieszczenia, to przynajmniej ja nie wiem w jaki sposob powinni wyznaczyc kierunki prowadzenia ognia... wydaje mi sie ze w ten sposob ale nie jestem pewnien
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum