Witam wszystkich na forum specops jako że jest to mój pierwszy post tutaj.
Z tego co pamiętam to duża tarcza ma mieć wymiary 120na60cm.
Z czego jest zbudowana to nie wiem pewnie jakiś kevlar i płyty stalowe ale to tylko moje spekulacje.Poszukaj na vortalu tam jest dział o tarczy balistycznej.
Pozdrawiam
gebels [Usunięty]
Wysłany: 20-10-2007, 16:48
zalerzy jeszcze o jaka tarcze ci chodzi bo sa male sa defendery i inne... defender powinien miec wymiary tak jak mowi kolega wyrzej a z tego co sie orientuje to zbudowana jest z kevlaru + płyty pancernej...
Snajper1977 [Usunięty]
Wysłany: 20-10-2007, 16:51
Pytam bo mam dostęp do cięcia laserowego metali dowolnej grubości i chciałem sobie zrobić taką replikę.
Czy ktoś ma może jakiś link do specyfikacji takiej tarczy?
BTW ile taka tarczy waży?
Tarcza Moratexu, duża ma wymiar 120x60cm. Jest grubości ok. 3cm i zatrzymuje w swym obrębie kałacha, a szybka w zależności od modelu kałacha lub brenekę. Tarcza waży ok. 20/25kg. Wykonana jest ze spec. kompozytów. Uchwyt jest mocowany solidnymi śrubami na wylot.
Oczywiście są Defendery - znacznie lżejsze (ok. 10kg) ale z nimi nie mam do czynienia.
Rash [Usunięty]
Wysłany: 21-10-2007, 19:29
Od razu uszyj sobie szelki, bo sponiewierasz sobie kregoslup i przywitam Cie w klubie
życie, panie kolego. A kto powiedział, że noszenie tarczy jest łatwą sprawą? Na długich odcinkach trzeba ją taszczyć we dwóch. To nie fitness...
Szelki to nie najlepsze rozwiązanie. W momencie przewrócenia się z jakiegoś powodu upadasz z tarczą i masz problem z wstaniem. gdy byłaby ona w tym momencie potrzebna kolegom to zanim ją z ciebie zdejmą to mija zbyt dużo cennego czasu.
Nie polecam. Teraz mają one takie fajne uchwyty, że tarcza praktycznie wisi na zgiętym przedramieniu i da sie z tym ładny czas wytrzymać bez odstawiania co nie znaczy, że wejście samemu z nią na 10 piętro jest wykonalne.
_________________ The 2 loudest sounds in the world: A click when you expect a bang, and a bang when you expect a click.
Guns kill people... Spoons make them fat...
marmot1 [Usunięty]
Wysłany: 23-10-2007, 11:28
Wiatam, skoro jesteśmy przy temacie, to może mi ktoś powiedzieć, kto w kraju produkuje tego typu tarcze? Lub kto sprowadza z zagranicy? No i najważniejsze, jak kształtują się ceny? Wiem, że za granicą można dostać za 750- 2000 EURO tarcze level IIIA i III (NIJ). Jak u nas się to kształtuje?
Tarcze u nas sprzedaje Moratex. Są to tarcze sprowadzane z zagranicy. Za 10tyś. kupisz taką 50x60cm, 17tyś. kosztuje duża z wizjerem na brenekę, a za 19tyś w całości na kałacha. Są też tarcze składane i inne bajery ale po co to komu.
Czy jeszcze inne firmy sprzedają? Nie wiem.
gebels [Usunięty]
Wysłany: 18-11-2007, 13:28
jeżeli mowa o szelkach to najlepiej wykorzystać do tego pasy bezpieczeństwa z samochodu i skonstruować to tak by tworzyły one literę Y na plecach a awaryjne odpięcie było pod kroczem... przynajmniej tak ma szelki zrobione AT u mnie które ma tarcze ważącą 15-20kg.
co do repliki to jeżeli chodzi o sprawę okienka to myślę że najlepiej wykorzystać wizjer peryskopu od czołgu który na allegro chodzi po kilka dych ;)
jeżeli mowa o szelkach to najlepiej wykorzystać do tego pasy bezpieczeństwa z samochodu i skonstruować to tak by tworzyły one literę Y na plecach a awaryjne odpięcie było pod kroczem... przynajmniej tak ma szelki zrobione AT u mnie które ma tarcze ważącą 15-20kg.
Wiem, że tak niektóre jednostki robią ale powiedz mi co będzie gdy tarczowy zostanie postrzelony w nogi i się przewróci? Zanim z niego odepną tarczę to minie bardzo dużo cennego czasu, a wszystko może odbywać się pod obstrzałem. Dajcie sobie spokój i nie twórzcie niepotrzebnych gadżetów. Najprostsze metody są najskuteczniejsze, a jeśli wam ciężko nieść 20kg tarczę to na siłownie proponuję się zapisać.
gebels [Usunięty]
Wysłany: 22-11-2007, 20:14
według mnie w takiej sytuacji 2 i 3 przechodzą na przód rannego tarczowego i prowadza ogień a 4 odpina rannego tarczowego i ewakułuje go pod osłona wspierającej go 5.
według mnie w takiej sytuacji 2 i 3 przechodzą na przód rannego tarczowego i prowadza ogień a 4 odpina rannego tarczowego i ewakułuje go pod osłona wspierającej go 5.
Zgadza się ale ile to niepotrzebnego zachodu i ryzyka. Każda sekunda pod obstrzałem jest ważna. Z drugiej strony to, kiedy zaczniemy pomagać rannym też zależy od sytuacji. Niekiedy trzeba najpierw zlikwidować cel, a dopiero potem pomagać by samemu nie zostać zlikwidowanym. Wszystko zależy od sytuacji. Generalnie jednak pasy więcej przeszkadzają niz pomagają, choćby jeszcze w sytuacji gdy jeden się zmęczy i trzeba dać tarczę drugiemu. Zanim sie przepną to hoho
gebels [Usunięty]
Wysłany: 22-11-2007, 21:15
ryzyko zawodowe, nikt nigdy nie powiedział ze praca AT jest łatwa... no ale poczekamy i zobaczymy co inni powiedza jeszcze na ten temat.
Sorry Chłopaki,ale chyba troche rozbijacie g***o na atomy...
...to czy ktoś preferuje szelki czy nie to chyba tak samo indywidualna sprawa jak to czy ktoś wiąże buty na kokardke albo węzeł płaski...
Powiem tak zgadzam sie calkowice z arnim. Wszystko wyglada ladnie w teori proponuje poruszac sie z tarcza w pomieszczniach gdzie sa meble lub inne przeszkody. Szelki nie pomoga wam za wiele a wrecz przeciwnie. Lub gdy tarcze trzeba przenies na znaczan odległosc lub wysokosc jeszcze w zakrytym miejscu, lub gdy trzeba wejsc z tarcza po schodach (juz na bojowo). Lub gdy nastepuje zalamanie szturmu a tarczowy pada trafiony czymkolwiek, a wypiecie waszych szelek nie dosc ze jest pod tracza to jeszcze pod bezwladnym cialem czlowieka.(fajnie by bylo tracza sie zaslonic i jeszcze trzeba wyniesc kolege) Przykladow mozna mnozyc i.......!!!!
Niestety pewnych rzeczy sie nie przeskoczy i troche pary w lapkach trzeba miec, a jednostka at to nie klub kwadransowego grubasa
Ok kumam,w końcu jesteście starsi;)
Tylko mam pytanie.Czym można wytłumaczyć ,że niektóre jednostki AT jednak śmigają z tymi szelkami? Chwilowy trend? Bo to,że nie mają pary w grabkach to raczej odpada.
Ok kumam,w końcu jesteście starsi;)
Tylko mam pytanie.Czym można wytłumaczyć ,że niektóre jednostki AT jednak śmigają z tymi szelkami? Chwilowy trend? Bo to,że nie mają pary w grabkach to raczej odpada.
Słuchaj, generalnie od Magdalenki nastąpiły duże zmiany w taktyce która cały czas, na bieżąco jest modyfikowana, ulepszana itd. 15 lat temu wpadli na pomysł zastosowania szelek do tarczy, po iluś tam akcjach stwierdzili, że jednak nie jest to do końca najlepsze rozwiązanie i trzeba coś wymyślić. Owszem, są jednostki którym nadal to pasuje ale są też jednostki które już z tego zrezygnowały widząc jednak pewne wady mające przewagę nad korzyściami.
Nie można też powiedzieć, że jest to praca niebezpieczna więc musimy ginąć. Trzeba się bronić ale nie można sobie samemu tego utrudniać.
Wiek: 27 Dołączył: 21 Paź 2007 Posty: 80 Skąd: Kraków
Wysłany: 23-11-2007, 15:10
Wiesz co Arni zaskoczyłeś mnie. Aż się dopytam kumpli z AT (mowie to bez sarkazmu), czy coś się zmieniło, a jeśli tak to co. Jakieś to mi się dziwne, choc z drugiej strony w innych krajach po "wpadkach" (patrz "Incydent w Miami", czy akcja w "Waco") zaczynały sie spore truchy w wyposarzeniu i przeszkoleniu. Ale serio postaram się dowiedzieć o jakieś konkrety w tym temacie.
P.
_________________ Who Dares Wins
Si vis pacem para bellum
Nie wiem jak jest w innych miastach, ale u nas taktyka została nastawiona na bezpieczeństwo szturmanów i minimalizacje strat w razie wymiany ogniowej, wybuchu granatu/miny.
sorry, taki OT - ale co się konkretnie zmieniło w taktyce polskich jednostek AT po Magdalence?
Właśnie takie szczegóły o których piszę. Ludzie zaczynają myśleć, a nie być zwykłymi fizolami od rozwalania drzwi taranem.
Alez sie usmialem ale z przyczyn oczywistych nie bede dyskutował na forum publicznym w tej kwesti. Sluchajacie weterana dziadka K bo ma wiele racji.
Jesli chodzi o sprzet to spojrzymy prawdzie w oczy, odpowiednie wyposazenie otrzymala w sumie tylko jedna jednostaka w polsce. No moze dwie bo jedna z nich dofinasowala prywatna koropracja.(uwazny czytelnik niektorych magazynow tematycznych bedzie wiedział o kogo chodzi) W pozostałych dokonano tylko kosmetycznych zmian (klika sztuk nowej bronii).
Nawet odpowiednich kamizelek nie kupiono a wy mi mowicie o przełomie. Owszem mozna podzielic policyjne działania specjalne do i po Magdalence ale mowiac ze po tych wydarzeniach nastapil przełom to naduzycie i slogan.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum