To co wiadomo od dawna - nowe MP5, G36, UMP, nowe kamizelki, granatniki... Tak, zdecydowana większość z tego trafilła do ZOA, sporo dostał SPAP Gdańsk, ale do innych też co nieco trafiło.
_________________ The 2 loudest sounds in the world: A click when you expect a bang, and a bang when you expect a click.
Nie wiem jak jest w innych miastach, ale u nas taktyka została nastawiona na bezpieczeństwo szturmanów i minimalizacje strat w razie wymiany ogniowej, wybuchu granatu/miny.
acha...bo wcześniej taktyka była nastawiona na co innego?
Czyli teraz już nie ma fizolki, nie ma ludzi ze złotymi łańcuchami, jest zintegrowany system szkolenia, jednostki trenują wspólnie, opracowano procedury ewakuacji medycznej, zmieniono przepisy d/s strzelców wyborowych, uproszczono procedury przekazywania informacji....etc etc etc Ok. tak właśnie myślałem.
Jeśli chodzi o sprzęt to macie rację, zakupy centralne wyposażyły głównie Warszawę. Pozostałe SPAPy otrzymały po kilka sztuk UMP, nowe kombinezony i praktycznie nic więcej. To co ma Wrocław to faktycznie zakup własny jednostki. Z tego co pamiętam to tylko W-wa dostała G36, Wrocław kupił sam, inni nie mają. Szara rzeczywistość.
Wiele osób z was musi zejść na ziemię niestety, nie jest tak różowo jak to opisują.
Co do taktyki to też się pozmieniało i nadal się zmienia. Nastawiona jest ona właśnie na bezpieczeństwo, minimalizację strat własnych itp. Szczegółów nie będę pisał bo nie chcę. Jak wam ktoś o tym opowie z jednostki to jego sprawa. Ja tego nie będę robił choćby dla tego, że nie uważam sie za jakiegos wybitnego fachowca.
Nie zmieniło się nic. Nie ma w Polsce spójnej 'szkoły taktycznej', ostatnia realna wiedza która napłynęła z zewnątrz to szkolenia ZOA z połowy lat 90. To wszystko stoi w miejscu, można mówić jedynie o większym lub mniejszym regresie, oraz o kilku przebłyskach inicjatywy indywidualnej w pojedynczych jednostkach.
Nie zmieniło się nic. Nie ma w Polsce spójnej 'szkoły taktycznej', ostatnia realna wiedza która napłynęła z zewnątrz to szkolenia ZOA z połowy lat 90. To wszystko stoi w miejscu, można mówić jedynie o większym lub mniejszym regresie, oraz o kilku przebłyskach inicjatywy indywidualnej w pojedynczych jednostkach.
K.
Ale czego sie spodziewałeś? Że teraz tyłem się chodzi? Nie, tu chodzi o szczegóły a nie o rewolucję. Z tym że, te szczegóły mają bardzo duże znaczenie dla tego o nich wspomniałem. Dla przykładu. Kiedyś stawało się całym zespołem (6/8osób) przed drzwiami w których trzeba wyciąć zamki, a teraz stoi 3 a reszta za zasłoną. Niby szczegół ale ma ogromne znaczenie dla bezpieczeństwa i minimalizacji strat własnych.
Arni ty nie rozumiesz pewnych istotnych rzeczy. Tu wlasnie nie chodzi o szczegóły które zacieraja sie na pewnym etapie działań. Piekne teoretyzowanie nie sprawdza sie w praktyce, bo praktyka ma to do siebie ze sa rozne miejsca rozne sytuacje. czasami ustawienie takie czy inne zespołu jest nie możliwe.
Kangurowi chodzi o cały system w policyjnych działaniach at. Wskazał ci obszary w ktorych nie zrobiono nic od tamtego czasu, to one maja wpływ na rzeczywiste bezpiecznstwo!!!!
Minimalizacja strat i skutków o ktorej piszesz istnieje i rzeczywiscie zwrócono na to uwage po magdalence ale w praktyce zeby była rzeczywista sa potrzebne odopwiednie siły i srodki zasady o których piszesz ladnie brzmia w teorii a slepa wiara w nie jest zludna byc moze kiedys bedzie okazja sie spotkac to nakresle ci o co mi chodzi.
Sory ze tak ogolnikowo ale innaczej nie moge.
ps. foka g36 trafilo tez do paru innch jednostek np. katowice (zreszta bylo to w BA)
pozdrawiam
napisales ze tu nie chodzi o rewolucji niestety mylisz sie wlasnie o rewolucje tu chodzi anie kosmetyczne zmiany.
Nie cytuj gdy odpowiadasz bezposrednio pod postem.
t.
Ty chyba nie czytasz co inni napisali wcześnie i na jakim etapie jest dyskusja. Ja twierdzę, że nastąpiły poważne zmiany ale nie w sensie chodzenia tyłem, czy nalotu samolotem, a właśnie o te kosmetyczne zmian które wzięte razem do kupy tworzą całość czarnej taktyki. Porównując teraźniejszą taktykę do tej sprzed akcji w Magdalence okazuje się, że większość wcześniejszych zasad wzięła w łeb. Dziś zwracamy uwagę na granaty, odciągi czy miny a kiedyś nawet o tym nie myślano.
To są właśnie te poważne zmiany. Nie piszmy tu o praktyce bo pewnie większość z was w takiej akcji nigdy nie brała udziału wiec może jedynie teoretyzować. Zresztą powtórzę się, ja sam nie uważam się też za wybitnego fachowca a jedynie szaraka który od kilku lat ma z tym trochę do czynienia w praktyce.
Faktem niezaprzeczalnym jest to, że wszystko ewoluuje i taktyka także.
Ostatnio zmieniony przez t0m1 24-11-2007, 21:50, w całości zmieniany 1 raz
Majac tyle lat słuzby (jesli to prawda) to piszesz wybitne glupoty. Kangur naswietlil ci problemy ktore sa rzeczywiste nie pierdoly. To ty piszesz glupoty mowiac ze zwracanie uwagi na granaty lub na oddciagi to diametralna zmiana w taktyce (a progres w tej dziedzinie to dla ciebie kosmetyczne zmianny). Ja napisalem ci cos od siebie, ale ty widze ze jestes oporny na nasze argumenty. To ze stoisz na zabezpieczniu podczas działań jako kryminalny lub pogadasz z chlopakami to nie znaczy ze masz pojecie o taktyce.
Juz mam dosyc twojego obrazania na tym forum ludzi poprzez argumenty wiekszosc z was nie ma o tym pojecia, bo jestescie komputerowcami, a działania widzieliscie w tv itd. Dlamnie too ty jestes prawdziwym psem!!!!!Wkoncu strzelales do czlowieka!!!!!!!!!!!!!
kiedys mnie to wkur...... ale teraz nie chce mi sie udowadniac ze nie jestem wielbładem. Pewnie jestes specjalista w dziedzinie czarnej taktyki i kanony tej sztuki nie sa ci obce. Wiec zapytam STOPIEN IMIE NAZWISKO JEDNOSTKA I LATA KIEDY TAM PRACOWALES (moze byc na PW) reszte sprawdze sobie sam................
Arnie - ok, jeżeli chcesz mówić o detalach - jakich? Piszesz tak jak by całe AT w Polsce tworzyło jeden wielki organizm czytający z jednej książki.
Tej książki nie ma!
Nie można powiedzieć że X lat temu ustawiali się tak, a TERAZ po magdalence ustawiają się inaczej. Być może. Być może niektóre jednostki coś tam zmieniły ALE to są drobne zmiany wprowadzane ad-hoc przez pojedyncze ekipy.
nie ma znaczenia czy pod drzwiami stanie jeden czy 15 - bo jak pod obiektem nie ma karetki to i tak ranny ma małe szanse na przeżycie. A ranny moze być zawsze, niezależnie od taktyki.
Jak dalej będą na stanie 2 magazynki do MP5 to żadna taktyka nie pomoże kiedy przeciwnik będzie miał 10 bębnów do RPK. etc etc etc
Poziom jest strasznie zróżnicowany - nie ma w PL żadnego standardu. nie ma czegoś takiego jak: oficjalna procedura wejścia do pomieszczenia z tarcza balistyczną. etc etc etc
Każdy kombinuje jak może, najczęściej jest tak że 'do roboty' w danym oddziale jest 8-10 chłopaków - reszta to najzwyczajniej plecaki i nietryby - opcja 'bramy i reklamy'.
Wiesz jaki jest jedyny standardowy podręcznik AT w Polsce?
koala, z tobą już skończyłem więc pozwól, że nie będę ci odpowiadał.
Kangur,
ale ja właśnie o tych drobnych zmianach piszę, połączone wszystkie razem zmieniają dużo.
Ma znaczenie czy ustawi się 15 czy 3. Jak wyp... bomba to nie dostanie 15 a 3, to jest znacząca różnica. Kiedyś karetka? zapomnij, teraz większość dużych jednostek zabiera swoją a standardem stał się chociaż prewencyjny przyjazd w pobliże pogotowia. Niby szczegół ale uważam że bardzo istotny.
Wiele takich rzeczy można znaleźć, mnożyć itd. Wszystko się zmienia ale dzięki temu, że ludzie bardziej dbają o bezpieczeństwo, spadło tempo akcji, lusterka, naprawdę wiele. Włączyło się duże myślenie.
Magdalenka to taki odnośnik, linia po której coś nastąpiło, drgnęło. Czy w dobrym kierunku? Czas i kolejna taka akcja pokaże.
Wracając teraz do tych pasów na tarczy, jest to jeden z tych elementów które uległy zmianie, czy wszędzie, nie wiem ale na pewno w dużej liczbie jednostek tak. Ja siebie nie wyobrażam teraz biegania z tymi szelkami. Masakra.
Myślę, że trzeba kończyć temat bo nic więcej on nie wnosi.
tak, odbiegamy od tematu, ale dyskusja interesująca:
Cytat:
Kangur,
ale ja właśnie o tych drobnych zmianach piszę, połączone wszystkie razem zmieniają dużo.
Ma znaczenie czy ustawi się 15 czy 3. Jak wyp... bomba to nie dostanie 15 a 3, to jest znacząca różnica. Kiedyś karetka? zapomnij, teraz większość dużych jednostek zabiera swoją a standardem stał się chociaż prewencyjny przyjazd w pobliże pogotowia. Niby szczegół ale uważam że bardzo istotny.
Wiele takich rzeczy można znaleźć, mnożyć itd. Wszystko się zmienia ale dzięki temu, że ludzie bardziej dbają o bezpieczeństwo, spadło tempo akcji, lusterka, naprawdę wiele. Włączyło się duże myślenie.
Magdalenka to taki odnośnik, linia po której coś nastąpiło, drgnęło. Czy w dobrym kierunku? Czas i kolejna taka akcja pokaże.
Niestety, nie mogę się z tym zgodzić. Mam dość dobry kontakt ze środowiskiem i z tego co widzę sytuacja jest po prostu żałosna - oczywiście są chwalebne wyjątki. Niemniej moje podstawowe założenia że:
1. nie zmieniło się nic od czasu Magdalenki
2. poziom wyszkolenia jest zróżnicowany
3. nie ma standardów taktycznych
4. nie ma standardów/procedur medycznych
5. nie ma myślenia taktycznego
Widocznie mamy kontakt z innymi osobami i jednostki. Instruktorzy SPAP z którymi ja się szkolę cały czas powtarzają, że wiele się zmieniło i nadal się zmienia. To że poziom wyszkolenia jest zróżnicowany to to wiem, zresztą to widać nawet na niektórych filmikach w necie. Standardów nie ma bo być nie może w obecnej sytuacji finansowej kraju. Nikogo nie stać na wspólne ćwiczenia itd. Nawet na Wędżyn jeździ się raz w roku o ile wogóle pojedziesz. Jak więc wypracować wspólną technikę? Co nie znaczy, że jednostki nie zmieniają, nie udoskonalają swojej taktyki. Robią to bo powstały inne zagrożenia, zmieniła się świadomość. Do czasu Magdalenki nikt nie zaatakował Policjantów bombami, granatami w takiej ilości jak tam. Musiały nastąpić zmiany by kolejny dramat się nie powtórzył.
Nie wiem jaki ty masz kontakt ze SPAPem i z jakim, zresztą to jest mało ważne. Ja z moimi instruktorami na szkoleniach spotykam się raz w miesiącu od kilku lat, utrzymuję stały kontakt i naprawdę wiele się zmienia. 5 lat temu było tak, dzisiaj jest całkowicie inaczej, a wszystko jest skierowane tak jak wspomniałem wcześniej na minimalizacje strat własnych.
Szanuje Twoje szkolenie, ja po prostu mam inne zdanie - wynikające z moich obserwacji.
w pewnym sensie mam tą przewagę że u nas przeplatają się wszystkie agencje - MON oraz MSWiA i różne firmy - ale oczywiście nikt nie jest Alfą i Omegą - po prostu mam takie a nie inne zdanie na podstawie obserwacji własnych.
Mój podstawowy zarzut jest niezmienny: brak zunifikowanego systemu szkolenia i brak globalnych procedur, weryfikowanych cyklicznie podczas dużych 'wielo-resortowo-firmowych' szkoleń.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum