Chciałbym poruszyc temat który powinien dac do myslenia uzytkownikom których pasją jest AT i JS. Potrafia oni wymienić milion nazw i skrótów ( sam sie czasem gubie, gdy ktos cos wynajdzie ). Potrzegaja oni jednak operacje pod kątem tego jak wyczyścic pomieszczenia, jaka bron uzyć. Natomiast operacje AT to jest zagadnienie o wiekszym stopniu skomplikowania. Zgwłaszcza gdy w grę wchodza zakładnicy.
W wielu postach padaja hasła " wchodzimy i czyścimy, bandyte kontrolujemy strzałem w czoło, a uzywamy do tego karabinka .... bo jest najlepszy" .
To jest tylko wykonczenie , strona czysto techniczna, ale problem sie rodzi wtedy gdy nalezy podjać decyzje do kogo strzelić.
Chciałbym aby dyskusja potoczyła sie w kierunku wynalezienia odpowiedzi na pytania:
1. Do czego przy planowaniu operacji potrzebni sa nam ludzie ze specjalnościami pozornie nie związanymi z AT.
(psycholodzy, socjolodzy, politolodzy).
2. Co należy brać przy planowaniu szturmu w operacjach HR w świetle doswiadczeń określanych mianem syndromu Sztokholmskiego
Zachecam do włączenia sie do dyskusji PT Forumowiczów z doświadczenia niekoniecznie zawodowym, a także tych których pasja jest ASG.
Mam nadzieje ze Pułkownik STOPCZYK mi wybaczy. (ASG)
( Do OFICERÓW Synu mówisz, do Oficerów!!!!!!!!!!!!!!! )
Definicji nie podam, ale:
Syndrom sztokholmski polega na tym, że zakładnicy uwięzieni przez terrorystów z czasem zaczynają pałać do nich pewną sympatią, wyrazają zrozumienie dla ich działań, starają się mieć z nimi dobre kontakty albo wręcz ich próbują chronić. Jest to zjawisko psychologicze powstające w sytuacji, gdy zakładnik przebywa dłuższy czas z terrorystą. Nazwa pochodzi od zamachu terrorystycznego w Sztokholmie, podczas którego to zjawisko zostało ujawnione. Innym typowym przykładem jest szturm SAS na ambasadę Iranu w Londynie - jedna z zakładniczek chroniła terrorystę przed komandosami, twierdząc, że to jej brat.
Z tego wynika, że planując szturm na obiekt, w którym zakładnicy są od wielu dni (jak np: ambasada Japonii w Peru), trzeba się liczyć z tym, że zakładnicy mogą zacząć utrudniać operację poprzez np: dobrowolną wymianę odzieży z terrorystami, mogą chętniej spełniać ich polecenia, mogą nawet posunąć się do sabotowania działań AT.
W kwestii psychologa. Zanim nastąpi szturm, to każdy stara się rozwiązać taką sytuację bez użycia siły. Psycholog zajmuje się obserwacją zachowań zakładników i terrorystów, buduje portrety psychologiczne tych ostatnich i wyciąga wnioski co do możliwego, dalszego rozwoju sytuacji. Nie jestem tego pewien na 100% ale opinia psychologa niejednokrotnie zaważyła na podjęciu decyzji o szturmie. Psycholog ma także zadanie prowadzenia negocjacji, chociaż może je też prowadzić policjant po przejściu odpowiednich kursów (chyba że sam jest psychologiem z wykształcenia). Na przykład podczas oblężenia ambasady Iranu negocjacje prowadzili policjanci z Londynu. Można powiedzieć, że taki policyjny psycholog odwala ciężką robotę. Ma świadomość tego, że musi bezbłędnie zidentyfikować zachowania, na poczekaniu korygowac swoje ewentualne błędy, jest pod olbrzymią presją.
killfranc [Usunięty]
Wysłany: 12-07-2005, 12:55
Kain definicje podałes w zasadzie dokładnie.
nazwa pochodzi od sytuacji powstałej po wzięciu zakładników w czasie napadu na Sveriges Kreditbank w Sztokholmie w 1973, ofiary porwania stanęły wtedy po stronie porywaczy.
Chce jeszcze sprostowac , nie mylmy roli NEGOCJATORA z rolą psychologa.
Negocjator to osoba po przeszkoleniu w zakresie prowadzenia negocjajcji policyjnych. Nie musi byc psychologiem, choc oczywiście łatwiej jest mu wypełnic zadanie gdy posiada wiedze z zakresu psychologii i socjologii w zakresie studiów wyższych.
Psycholog bierze tez udział ( zupełnie inna osoba) we wspomaganiu grupy szturmowej. Polega to na opracowaniu portretów psychologicznych zarówno ofiar jak i sprawców. Ponadto NIGDY nie wiadomo czy wśród ofiar nie ma "śpiocha" który jest wspólnikiem TANGO. Psycholog pomaga ta osobą wyłuskać.
Kain [Usunięty]
Wysłany: 12-07-2005, 13:05
Dla mnie jasne!
Kain [Usunięty]
Wysłany: 12-07-2005, 20:15
W kwestii politologów to mogą oni służyć doradztwem, jak na stosunki polityczne może wpłynąć spełnienie bądź nie żądań terrorystów. Ja nie ma koncepcji jak inaczej uzasdnić ich udział w planowaniu. Zaś co do socjologów to nie mam żadnego pomysłu.
killfranc [Usunięty]
Wysłany: 12-07-2005, 22:07
No to bedzie troche wyjasnień.
Politolo moze podpowiedzieć czy dana grupa terrorystyczna ma powiązania z rządem kraju czy nie, jeśli nie to rząd danego kraju moze udostepnić JS wszelkie informacje ( specjalnosci wojskowe, wykształcenie, motyw, bądz inne tego typu informacje) które pozwola poznac przeciwnika. Jesli dana grupa posiada poparcie swojeo kraju wtedy z negocjajci wyłącza sie przedstawicieli np ambasady, konsulatu. Bo osoby te moga udzilic terrorytom informacji o planach JS. Nie rzadko urzadnicy tacy uzywaja jakiegos mało znanego narzecza uzywanego w danym kraju, oczywiscie wcześniej rozpytując dowodzacych akcją o tłumaczy i ich znajomośc języka.
Ponadto politolog moze wspomóc sztab kryzysowy informacjami o ew ataku odwetowym na placówki i/lub obywateli na terenie kraju z którego pochodza terroryści.
To tak w skrócie bo ludzie pisza z tego prace doktorskie i habilitacje :D
Natomist udział socjologa pozwala wyodrebnic grupe ludzi których zycie jest bardziej naraznone na zagrozenie w przypadku udowadnianie przez terrorystów swojej siły "perswazji" sa to w sprawach najbardziej oczywistych ( przy arabskich terrorystach ) obywatele amerykańscy lub /i narodowości zydowskiej. Ponadto socjolog mając informacje o terrorystach ( ich wykształceniu, kaście z której pochodza , wyznaniu) ma mozliwośc podpowiedzenia kierunku w negocjacjach , jak i może pokusic sie o prognozy dot rozwoju sytuacji dot poszczególnych zakładników. Ponadto obserwując zachowanie terrorystów mogą pomóc w przewidzeniu ich zachowania ( samobójstwo, poddanie się)
Np. pomysłem socjologów izraelskich jest zawieszanie w wejsciu do autobusów skóry wieprzowej, arab detonujący sie w danym autobusie, bedzie miał po smierci kontakt z nieczystym zwierzęciem, co uniemozliwi mu wejście do raju i przebywanie z Allachem. Prawda jaki prosty sposób, a kto z PT Forumowiczów o nim słyszał??
Takich wierzeń, legend i innych przesądów w danej społeczności jest więcej i te wlaśnie informacje moze nam dostarczyc socjolog.
Np. pomysłem socjologów izraelskich jest zawieszanie w wejsciu do autobusów skóry wieprzowej, arab detonujący sie w danym autobusie, bedzie miał po smierci kontakt z nieczystym zwierzęciem, co uniemozliwi mu wejście do raju i przebywanie z Allachem. Prawda jaki prosty sposób, a kto z PT Forumowiczów o nim słyszał??
Ja słyszałem jakkolwiek chyba w wersji o woreczkach ze świńskim sadłem. To była dość powszechnie podawana informacja.
Nie jest wazne jaka czesc miesa wieprzowego to bedzie. Kontakt z miesem wieprzowym i smierc z reki kobiety zamyka muzulmaninowi droge do raju.
killfranc [Usunięty]
Wysłany: 13-07-2005, 16:04
To teraz wyobraźcie Sobie jak przyjeźdza KOBIECA SEKCJA Sayeret'u i mówi ze jak terrorysci nie wyjda to one ich zabiją. ( przyznam sie , że o smierci z rak kobiety nie słyszłałem, ale człowiek uczy sie kazdego dnia)
Może to jest własnie jeden z kluczy do słuzby wojskowej kobiet w Izraelu.
Ostatnio zmieniony przez killfranc 13-07-2005, 20:51, w całości zmieniany 1 raz
Kain [Usunięty]
Wysłany: 13-07-2005, 17:42
To co napisaleś, to sytuacja bez wyjścia. Poddanie się kobietom-hańba, zabicie przez kobietę - nie idę do raju. Tylko można sobie w łeb palnąć.
Panowie ale wrocmy do tematu dyskusji, ktorym jest syndrom sztokcholmski i postawionego pytania
killfranc napisał/a:
2. Co należy brać przy planowaniu szturmu w operacjach HR w świetle doswiadczeń określanych mianem syndromu Sztokholmskiego
Z tego co mi wiadomo specjalisci nie sa wstanie okreslic czy u zakladnikow wystapi syndrom sztokcholmski. Co mozna zrobic? Przez caly czas nalezy byc czujnym i traktowac zakladnikow jak podejrzanych, lub rozbrojonych terrorystow az do momentu gdy zostana wyprowadzeni i dokladnie zrewidowani. Zakladnikow rowniez sie zakuwa i w takim stanie wyprowadza (o ile pozwala na to sytuacja). Zdarzaly sie przypadki, ze zakladnicy ukrywali bron terrorystow.
killfranc [Usunięty]
Wysłany: 13-07-2005, 21:07
Zaczynamy dochodzic do właściwych wniosków. Trzeba np. wyposażyc operatorów w odpowiednia ilośc kajdanek.
Stosuje sie tez pewnie inne metody ale niestety obięte sa one klauzurą niejawności wiec nie mozna o nich w tym miejscu napisać. Są one stosowane w bardzo duzych operacjach, gdzie nie ma fizycznej mozliwości zakucia wszystkich zakładników.
Wspomniec też trzeba że przeszukania zakładaników muszą byc dokładne !!!! Na słynnych juz ćwiczeniach w PKiN w Warszawie , jedna z terrorystek została wypuszczona wraz z zakładnikami z pasem szachidki.
Więcej słów komentarza nie trzeba.
GĘBUŚ [Usunięty]
Wysłany: 13-07-2005, 23:17
Witam!
Nalezy pamietac ze incydent w Sztoholmie trwal 131 godzin. Ludzie zamknieci w skarbcu maja duzo czasu do przemyslen... Finalem syndromu sztokholmskiego byl slub jednej z zakladniczek z napastnikiem...
Wyrozniamy nastepujace rodzaje negocjacji:
1. z uzyciem zakladnikow(maz z zona)
2. bez uzycia zakladnikow (samobojca na dachu)
Z rozmow z policyjnym negocjatorem wysnulem nastepujace wnioski:
1. Negocjator zadko jest psychologiem
2. Negocjator zawsze mowi prawde, ale w odpowiedni spsob. To daje mu wiarygodnosc nawet dla samego siebie...
3. Jesli to co mowi, mija sie z prawda, to wynka to z tad ze jest wyizolowany z pionu szturmowego i nie wie wszystkiego.
4. Uwazajcie na media! czasem napstnik dowiaduje sie o wszystkim z wlaczonego tv!
5. Szturm na budynek t porazka negoccjacji.
6. tylko 1,2% napastnikow jest chorych psychicznie.
7. Jesli wyjdzie do negozcjatora ktokolwiek z budynku, juz nie wolno nam go stracic.
8. Czas dziala na korzys negocjatora.
Negocjujac powinnismy:
1. Zobaczyc jak sie wyslawia napastnik
2. Okreslic jego wrazliwosc
3. Rozmawiac jak najwiecej z napastnikiem
4. Jesli napastnik mowi do nas zebysmy odlozuli bron odpowiadamy"Stary ty masz bron, dlatego my ja mmay. Nie odloze broni, ale wszyscy opuscmy lufy zeby nikomu nic sie nie stalo"
Prowadzac rozmowe powinnismy:
1. Mowic powoli, udawac troche "przyglupich"
2. Nie dawac cietych ripost
3. Zadawac takie pytania zeby napastnik dlugo odpowiadal (czas)
4. Co jakis czas powtarzac glowne mysli napastnik, wtedy mysli ze jestesmy po jego stroni i nawiazuje sie wiez.
5. Nie zaprzeczaj napsatnikowi w sposob otwarty
6. Wyrazaj uczucia rozawiajac z napastnikiem, to tez przybliza...
7. Caly czas prowadz romowe, to nie pozwala sie skupiac napastnikowi na sytuacji i nic nie kombinuje.
Nalezy pamietac ze:
1. Jesli napastnikiem jest samobojca to z reguly boi sie sam do siebie strzelic i bedzie probowal nas sprowokowac do strzelenia.
2. To jakimi jestesmy my, nie oznacza ze odbiera nas tak samo napastnik. Mozemy nadawac na innych falach niz napastnik. To co dla nas jest opanowaniem dla niego moze byc agresja. Nalezy wtedy pzrekazac negozjacje komus innemu.
Nie wolno nam pytac:
1. jakie sa wasze zadania (moze sa jeszcze wogole nie specyzowane)
2. ile mamy czasu na wykonanie zadan (moze sa jeszcze wogole nie specyzowane)
Pozdrawiam
Pamietaj, ze i ty mozesz zostac negocjatorem!!!
Pomógł: 9 razy Wiek: 44 Dołączył: 09 Lip 2005 Posty: 1111 Skąd: Monte Carlo
Wysłany: 20-07-2005, 19:31
Witam, co ma do powiedzenia na ten temat socjolopolitolo? Otoz uwazam, ze ani jeden ani drugi nie przyda sie ani w taktyce czarnej ani zielonej (ani w innym kolorze), bo nie jest w stanie dostarczyc tej wiedzy, ktora postulujecie - np. politolodzy nie wiedza, czy gr. ter. jest powiazana z rzadem, to powinien wiedziec WYWIAD, nie da sie tez z duzym stopniem prawdopodobienstwa okreslic, kto ulegnie SS a kto nie (zakladnikow na wszelki wypadek powinni sie traktowac na poczatku, jesli to tylko mozliwe, tak jak pojmanych terrorystow, a potem niech wywiad oddzieli ziarno od plew. Pomysl z muzulmanami i miesem wieprzowym znalem co prawda w wersji o bombardowaniu, ale modle sie do Jahwe, zeby to nie byl pomysl SOCJOLOGOW, bo jest to pomysl, delikatnie mowiac, niemadry. Terrorystow sie zabija albo aresztuje, a z uzyciem miesa mozna to zrobic tylko w wypadku, gdy duza tusza trafi kogos w glowe, sadze, ze to nazbyt skomplikowane, latwiej uzyc chyba naboju. Krotko - akcji nie powinien konsultowac ani jeden ani drugi, bo nie ma tam nic do roboty. Co jest sensowne, to najwyzej zeby szturmani mieli minimum wiedzy na ten temat, zeby zwrocili uwage na pewne sprawy, o ktorych moga malo myslec, tak wiec krotki kurs S I P starczy, a i to niekonicznie. O psychologach sie nie wypowiadam, to inna kwestia, jestem tu niekompetentny. Na polu walki ani jeden ani drugi nie jest potrzebny, bardzo przydaja sie natomiast jako analitycy wywiadu i kontrwywiadu i tam jest ich miejsce.
killfranc [Usunięty]
Wysłany: 20-07-2005, 20:08
Niestety nie w przypadku Polski. W USA jest pokazane jak wchodza w garniturach kolesie z CIA, DIA lub NSA lub jeszcze innego tworu wywiadowczego i przejmuja koordynację działań jednostki specjalnej. Tylko w USA jest podział stref wpływów i kompetencji. W krajach europejskich ten model działania nie funkcjonuje. I to sztab kryzysowy POLICJI musi miec ekspertów którzy przygotuja informację. Poniewaz Forum jest ogólnodostepne nie będe nikogo uświadamiał jak to sie robi. Oczywiście gdyby istniało współdziałanie między jednostkami to wariant dot. analizy otrzymanej z AW i ABW byłby mozliwy, ale nie w naszym kraju ......... reszte argumentów musze pominać z powodu jak wyżej.
A co do wieprzowego mięsa to działnie takie jest realizowane w ramach PREWENCJI TERRORYSTYCZNEJ. I własnie bazowanie na pewnych elementach kulturowych sprawdza sie w przypadku zamachów samobójczych dokonywanych przez ortodoksów muzułmańskich.
Zmieniłem bo chyba troche za ostro pojechałem.
Ostatnio zmieniony przez killfranc 20-07-2005, 23:49, w całości zmieniany 1 raz
Kain [Usunięty]
Wysłany: 20-07-2005, 22:24
I tu zdaje się dochodzimy do tematu, który jest ciągnięty w wątku o Londynie. Brak w Polsce struktury odpowiedzialnej za akcje ratownicze i koordynacje działań innych służb. Gdyby taka instytucha istniała, to pomcy udzililiby fachowcy ze służb. W końcu tam też trafiają politolodzy.
Pomógł: 9 razy Wiek: 44 Dołączył: 09 Lip 2005 Posty: 1111 Skąd: Monte Carlo
Wysłany: 21-07-2005, 12:31
Żeby być precyzyjnym, potrzeba wiecej miejsca, wiec sorki za jego zajmowanie.
1) uważam, ze byloby jak najbardziej wskazane, by jak najwięcej policjantow i żołnierzy, także w Polsce, mialo dobre wykształcenie na cywilnych uczelniach, politologia i socjologia jest tu dobrym wyborem, bo pozwala lepiej rozumiec społeczne i polityczne tlo walki z terroryzmem, co na pewno im nie przeszkadza.
2) sadze również, ze byloby pozadane, by instytucje bezpieczeństwa takie jak policja, ABW, etc czesciej korzystaly z doświadczenia cywilnych ekspertow, zwłaszcza tych o znacznym dorobku, także politologow i socjologow, choć współpraca ta powinna być dyskretna a ludzie sprawdzeni kontrwywiadowczo.
3) mimo to nadal nie widze istotnej roli, jaka mogliby odegrac socjologowie i politolodzy, przy calym moim szacunku dla ich wiedzy i dyplomow, PODCZAS PROWADZENIA OPERACJI ANTYTERRORYSTYCZNEJ. Uważam, ze wtedy ludzie spoza odpowiednich służb nie powinni się wtrącać. Jeżeli policja nie ma dzis w Polsce sprawdzonych cywilnych współpracowników, mogących dostarczyc przydatnych analiz, to najwyższy czas zaczac ich pozyskiwac, ale musza być sprawdzeni a współpraca formalna, choć może być niejawna. Jeżeli tacy ludzie istnieją i nie są dobrani ad hoc, to swietnie, tak trzymac.
4) jeżeli prawda jest, ze służby takie jak policja, ABW i AW nie wspolpracuja ze soba (a czesto dobra zasada jest, ciagle lekceważony, zdrowy rozsadek) to znaczy, ze jest gorzej niż myślałem – biada temu krajowi, chocby w świetle zagrożenia zamachami takimi jak w Londynie. Jesteśmy w takim razie w czasach grubo przed 9/11.
5) Jeżeli chodzi o kwestie zastosowania tuszy wieprzowej w prewencji antyterrorystycznej to pozwole sonie pozostac sceptyczny do czasu otrzymania konkretnych informacji (miejsce, czas, sposób wykorzystania, skuteczność etc.), przyznam się, ze mam wiecej zaufania do rakiet hellfire.
smokow [Usunięty]
Wysłany: 01-09-2005, 13:39
zainteresowanym tematyka negocjacji polecam ksiazeczke gdanskich wydawnictw psychologicznych "internwencja kryzysowa", nie dotyczy stricte negocjacji, mysle jednak ze smialo mozna uznac ja za pozycje, jesli nie obowiazkowa, to warta zapoznania sie.
Witam!
jesli chodi o politologow...popieram - moga sie przydac w fazie planowania operacji HR czy CT ale to juz jest pokrewne / przynalezne z dzialaniami wywiadu i jego analitykow - np. poprzez identyfikacje grupy terrorystytcznej do pewnego stopnia mozna przewidziec ich zamiary - np. jesli mamy do czynienia z lewakami, mozna zalozyc ze pojda na ustepstwa i to pozwoli wypracowac korzystna pozycje do szturmu, z islamistami raczej sie tak nie da (mozna juz wstepnie zalozyc ze beda chcieli sie lub z czyms wysadzic).
Pozdr
Robal2pl
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum