Czesc.
Pytanie dotyczy strzału ostrzegawczego,a następnie jesli to nie pomoże strzału w napastnika. Czy jest możliwe sprawdzenie,że najpierw strzeliłem w napastnika a dopiero drugi strzał "w niebo" ? Sytuacja kiedy brak jakichkolwiek świadków, a napastnik miał naprawdę ochotę mnie skrzywdzić.
killfranc [Usunięty]
Wysłany: 01-12-2005, 19:13
Mozna. Niestety.
Andrzej J.A.G.a [Usunięty]
Wysłany: 02-12-2005, 21:13
Kiedy facet naprawde miał ochote Cie skrzywdzic to "...oddajesz strzał w kierunku napastnika strzelając tak aby w miare możliwosci uczynic mu jak najmniej szkód a jednoczesnie obezwładnić.." tak to jakoś szło a nie pitolisz sie w jakies strzały ostrzegawcze.Polska niestety to nie dziki zachód ale lepiej zeby Cie trzech sądziło aniżeli czterech niosło.
Pershing [Usunięty]
Wysłany: 06-12-2005, 00:17
Z tego co mi wiadomo nie obowiazuje juz strzal ostrzegawczy wystarczy powiedziec:
"Policja stoj nie ruszaj sie bo strzelam" jezeli nie skutkuje strzelamy po nogach a dopiero po tym jak nie poskutkuje to w głowe.
Witam!
wszystko zalezy cod tego cy strzelajacy jest cywilem czy policjantem...Jesli olicjantem - to moze nie oddawac strzlu strzegawczego jesli zwlaka zagrazalaby zyciu jego lub osob postronnych ale muzi krzyknac "Policja"
Pozdr
Robal2pl
_________________ "Na świecie jest bardzo dużo różnej broni i bardzo mało tolerancji i to jest powód dla którego cała ta broń jest potrzebna" S.Bidziński
tomekkol [Usunięty]
Wysłany: 21-02-2006, 23:16
Pershing ma racje.Wystarczy ostrzec tylko że się użyje broni.Ale to nie jest konieczne(są od tego odstępstwa np.gdy funkcjonariusz jest pod ostrzałem).Jeśli chodzi o strzelanie po nogach to chyba jakiś obłęd.Wszyscy policjanci których znam sami mi powtarzali by oddawać strzały w korpus a nie w inne części ciała.Dlaczego?Po pierwsze bo jest to największa powierzchnia człowieka i najłatwiej jest trafić.Po drugie po jednym celnym strzale poszkodowany nie umrze od razu i dla tego celuje się w korpus a nie po nogach.
killfranc [Usunięty]
Wysłany: 22-02-2006, 20:07
Moze kilka wyjasnien.
Przepisy dot policjantów, w dalszym ciagu utrzymały "instytucje" strzału ostrzegawczego, lecz jest dodatkowy zapis który przytoczył w swoim poście Robal. dot to mozliwości uzycia broni tylko po okrzyku POLICJA bez konieczności oddawania strzału ostrzegawczego, jednakże niezbedna jest sytuacja gdzie wszelka zwłoka zagrażałaby zyciu i zdrowiu policjanta lub innych osób.
Co do strzelania w nogi lub w korpus ciała, to sprawa ma sie następująco, strzał policjanta nie moze zmierzac do zabicia osoby ale do jej obezwładnienia. Tak wiec starzał w noge z pewnych przyczyn wydaje sie byc bezpieczniejszy ( prosze nie piszcie , zaraz o postrzałach tętniczych , ect.) , strzał w korpus , stwarza wiecej niebezpieczeństw, ponadto gorliwy prokurator napisze ze policjant jako osoba wyszkolona ( teoretycznie) godzil sie na to ze strzal w klatke moze doprowadzic do smierci lub ciezkiego roztroju ciała osoby wobec której broni uzyto.
Ponadto , kamizelka kuloodporna to zadna rewelacja, wiec strzał w korpus , nie zawsze moze byc skuteczny.
Dodam tez ze policjanci głoszacy teorie " strzału w korpus" zwykle nie mieli mozliwosci nawet wyciągniecia broni w sytuacji realnego zagrozenia lub co gorsza sa oszołomami.
Z grupy tej wyłaczam osoby z AT, SR, bo to zupełnie inna bajka.
strzał w korpus , stwarza wiecej niebezpieczeństw, ponadto gorliwy prokurator napisze ze policjant jako osoba wyszkolona ( teoretycznie) godzil sie na to ze strzal w klatke moze doprowadzic do smierci lub ciezkiego roztroju ciała osoby wobec której broni uzyto.
Hmmm a czy każde użycie broni nie jest godzeniem się z takim ryzykiem?
_________________ The 2 loudest sounds in the world: A click when you expect a bang, and a bang when you expect a click.
Guns kill people... Spoons make them fat...
tomekkol [Usunięty]
Wysłany: 23-02-2006, 00:22
killfranc napisał/a:
Dodam tez ze policjanci głoszacy teorie " strzału w korpus" zwykle nie mieli mozliwosci nawet wyciągniecia broni w sytuacji realnego zagrozenia lub co gorsza sa oszołomami.
Z grupy tej wyłaczam osoby z AT, SR, bo to zupełnie inna bajka.
W czasie realnego zgrożenia życia nie strzela się by obezwładnić lecz by zabić.
A pan prokurator może się przyczepić do wszystkiego.
Kilka lat temu kierowca samochodu nie zetrzymał się do kontroli samochodu bo myślał że zatrzymać go chcą bandyci(policjanci byli w cywilach).Policjant oddał strzał w kierunku samochodu.Jak wykazały ekspertyzy kierowca zginął od rykoszetu, a policjantowi postawiono zarzuty...nie pamiętam tylko jak ta sprawa się zakończyła.
Było to w Poznaniu. Kierowca zginął, pasażer został kaleką (o ile mówimy o tej samej sprawie).
Ale tam zarzuty głównie dotyczyły przekroczenia uprawnień i nieprawnego użycia broni.
_________________ The 2 loudest sounds in the world: A click when you expect a bang, and a bang when you expect a click.
Pomógł: 11 razy Wiek: 22 Dołączył: 25 Mar 2005 Posty: 944 Skąd: z Polski
Wysłany: 23-02-2006, 11:39
W wypadku gdy strzelamy do przeciwnika uzbrojonego w broń palną, to chyba można strzelić w głowę (ze względu na możliwosc posiadania przez niego kamizelki), albo 2 w klatkę (zeby sie zatrzymal) i potem 1-2 w głowę
Pomógł: 11 razy Wiek: 22 Dołączył: 25 Mar 2005 Posty: 944 Skąd: z Polski
Wysłany: 23-02-2006, 16:48
Policjant w niepatologicznym kraju... Chociaż w Połańcu ochroniarz wywalił 2 magazynki z PM-98 (albo 84P) w przestępce w kamizelke, miał rany głowy i przezyl. Użycie broni uznane za prawidłowe
jest taki glupi zapis ze uzycie broni nie moze zmierzc do pozbawienia zycia - czyli trzeba po uzyciu sie tlumaczyc, ze ie zabilo "niechcacy" - i jesli prokurator to przyjmie to jest OK , jak nie - to art 148 kk
efekt jest taki ze prawo jet b dalekie od realiow i nadaje sie do natychmiastowej zmiany
Pozdr
Robal2pl
_________________ "Na świecie jest bardzo dużo różnej broni i bardzo mało tolerancji i to jest powód dla którego cała ta broń jest potrzebna" S.Bidziński
kuba [Usunięty]
Wysłany: 27-02-2006, 17:43
Witam,
wypadałoby dokonać podziału na służby porządkowe (realizujace zadanie niemilitarne) oraz wojskowe (wykonujące zadanie militarne).
W przypadku "niemilitarnym" nadrzędnym staje się ochrona zycia, w tym i zycia przestępcy, prawdopodobnie także po to, aby było komu postawic zarzut i posadzić. Policjant podejmujac decyzję o wyjeciu i uzyciu broni opiera sie na własnym przeświadczeniu o stopniu zagrożenia. Uciekającego postrzeli w nogę, mierzącego do kolegi pozbawi życia.
Europejska praktyka policyjna od początku lat 50 przewiduje, że pzrestepca, niezależnie od wagi swojego czynu ma prawo do życia. Zgoda panuje także wokół tego, iz sam pozbawia się on tego prawa kierując broń przeciwko państwu - w tym wypadku funkcjonariuszowi policji.
Wojsko (zwykle) interewniuje z zamiarem ochrony/obrony życia i podejmuje działanie, w którym przewiduje się mozliwość strzelania z zamiarem pozbawienia agresora życia.
Nawet figura bojowa 23P to popiersie, a nie nogi, nie?
czy gdziekolwiek na swiecie przewiduje sie mozliwosc uzycia broni w celu zranienia?
moja wiedza na ten temat jest ograniczona, ale z tego co się orientuje to w normalnych krajach uczy sie policjantow do urzywania broni w celu powstrzymania działania osoby, ktora stanowi zagrozenie zycia w mozliwie najszybszy sposob - tym sposobem jest konkretnie strzal w centum masy ciala.
NIKT nokrmalny nie uczy by ZRANIC. to prowadzi to powstania zbyt wielu punktow decyzyjnych podczas juz stresujacej i ekstremalnej (bo przeciez nie ma czerezwyczajki i policja nie strzela codziennie do 500 osob - nawet w Los Angeles!) dla policjanta sytuacji urzycia broni.
Jezeli osoba stwazajaca zagrozenie zycia osob trzecich (obywatele/funkcjonariusze) podczas procesu zatrzymywania umrze - jest to nieistotna konsekwencja jej zatrzymania.
(wyciagnolem kalasznikowa w banku i ktos mnie zastrzelil zebym sie uspokoil - jak przestalem zyc, no to jest jakis skutek uboczny mojej akcji)
Nie zmienia to faktu ze policjant strzela aby ZATRZYMAC a nie zeby ZABIC.
Do uciekajacych strzela sie tylko jezeli uciekaja z bronia, lub ich ucieczka moze spowodowac zagrozenie zycia dla innych.
Caly czas piszecie o tym jakie to prawo w PL jest skomplikowane etc i jakie sa problemy - strzaly ostrzegawcze etc. jednak co chwila docieraja do mnie jakies dziwne sygnaly z PL (tylko jawne informacje z netu wiec wezcie na to poprawke) ze Policjanci w PL strzelali do:
1. - uciekajacych
2. - samochodów które nie zatrzymały sie do kontroli (i nie jest jasne czy chcieli staranowac policjantow czy nie)
o co chodzi???
Temat "strzalu ostrzegawczego" to tez chyba tylko u nas. W normalnych krajach ostrzezeniem jest jak policjant kladzie kreke na kaburze. Wyciagniecie broni rowna sie niemalze z jej uzyciem, punkt decyzyjny jest wczesniej a nie po wyciagnieciu.
Szkolenie do "zranienia" po pierwsze narusza konwencje Haska po drugie prowadzi bezposrednio do zgonow funkcjonariuszy z powodu blednych reakcji.
k.
I jeszcze OT - jką amunicję maja przecietni policjanci w PL?
Kangur, zalecienia dla Policji zeby ranic a nie zabic, nie lamia konwencji haskiej- to prawo miedzynaroowych konfliktow zbrojnych, do Polcji sie nie stosuje do poki nie zostanie ona wlaczona do sil zbrojnych (musi byc o tym notyfikowana druga strona konfliktu)
A co do strzelania do samochodow/uciekajacych - jak kwity byly w parzadku i zyczliwy prokurator to sie uadawalo
Kilka lat temu zaczeto przyjmowac, ze proba rozjehania policjanta to art 17 pkt 1 ustawy
Pozdr
Robal2pl
_________________ "Na świecie jest bardzo dużo różnej broni i bardzo mało tolerancji i to jest powód dla którego cała ta broń jest potrzebna" S.Bidziński
Pomógł: 11 razy Wiek: 22 Dołączył: 25 Mar 2005 Posty: 944 Skąd: z Polski
Wysłany: 01-03-2006, 18:02
SAT w Olsztynie zastrzeliło 2 sprawców napadu na kantor, próbowali staranować blokade AT.
Gdzieś w Łodzkiem 4 bandytow przyjechalo 2 samochodami po haracz, jeden z nich probowal staranowac blokade, albo 1 albo 2 zabitych przestepcow - nie pamietam
Ursynów - ktoś tam probowal przejechac policjanta, pare lat temu, 11 strzałow z PM i się zatrzymał - przestępca martwy
SPAP Katowice - tu blokada została staranowana, scigano zabojce policjanta z Będzina, dostał strzał w głowe, przezyl
Katowice - zatrzymanie Tomasza D. złodzieja samochodow ktory w PL staranowal 7 radiowozow, jechało 3 przestępców, 2 w tym D. wyciągnięto, trzeciego ostrzelano był ranny ale uciekł
No i chyba Spała...
Informacje sa nieprecyzyjne oparte na jawnych zrodlach [prasa głownie niefachowa, tv], ale zawsze chodzilo tu o taranowanie blokad.
Foka - uwierz mi jest dużo Makarovów*, szczegolnie na prowincji
Policjant strzela aby zneutralizować zagrożenie samo zatrzymanie czasem nie starczy.
Co do uciekających to pamiętam przypadek, też info z mediów, że BOA strzelilo do uciekajacego (bez broni) przestepcy w ramie.
Wielu prokuratorów uzna strzał w klate czy w głowe za strzal żeby zabić choć tak nie jest, żeby nie zabic to wg nich pod nogi.
I jeszcze jedno - na akcję blokadowa policja bierze tez kbk AK, niektorzy ustawiaja na ogien ciagly (bo w policji nikt ich nie nauczyl, a w wojsku wartownicy mieli i chyba nadal maja strzelac seria)
*- prawidłową transkrypcją rosyjskiej litery B jest w języku polskim W, nie V. To, że ten sam błąd widziałem w materiałach IES, nie jest usprawiedliwieniem.
Stopczyk
Policja bierze kbk AK bo nic innego nie ma w danej jednostce w magazynach :-)
W moim powiecie jak robili pokazowke nowego k-danta to tez bylo pelno blokad i ludzi z AK
Pozdr
Robal2pl
_________________ "Na świecie jest bardzo dużo różnej broni i bardzo mało tolerancji i to jest powód dla którego cała ta broń jest potrzebna" S.Bidziński
Kilka lat temu jak był u nasz jakiś szczyt policja przygotowywała sie do rozrób z antyglobalistami. W TV jakiś policjant wypowiadał się stojąc koło "wystawki" na stoliku i mówił (pokazując na ów stolik), że są dobrze przygotowani na różne rozwoje protestów...
Między innymi różnymi rzeczami, na stoliku był Diegietarew
_________________ The 2 loudest sounds in the world: A click when you expect a bang, and a bang when you expect a click.
Pomógł: 11 razy Wiek: 22 Dołączył: 25 Mar 2005 Posty: 944 Skąd: z Polski
Wysłany: 02-03-2006, 15:57
W magazynach są naprawdę różne rzeczy.
Robal - i dobrze się dzieje, że w pierwszej kolejności zakupowana jest broń krótka, a nie broń maszynowa. Bo lepiej żeby policjant miał przez 362 dni P99, a przez 3 AKMS + P99 niż przez 362 P-64 i przez 3 PM-98 + P-64. Glauberytow jest i tak w miare dużo jak na polska policje.. Wiem Robal że Glauberyt Musi Odejść ale najpierw niech odejdzie P-64 (a glauberyt niech najpierw z AT odejdzie).
m4a1 - nie rozumiem o co Ci chodzi w tym poście. Tj. mogę dociekać sensu ogólnego, nic poza tym. Staraj się pisać stylistycznie i w sposób bardziej przejrzysty.
Stopczyk
_________________ KOTY GÓRĄ!!!
Pozdrawiam
Ostatnio zmieniony przez m4a1 03-03-2006, 18:34, w całości zmieniany 1 raz
Wspomniany Art 17 UP mówi również o tym aby użycie broni wyrządzało możliwie najmniejsza szkodę.
Więc w kwestii danego przepisu nie wiem czy jest sens mirmułować. Nikt nie pisze, że trzeba zawsze i koniecznie ranić. Sama regulacja może być z powodzeniem interpretowana na korzyść funkcjonariusza.
Inną kwestią jest tzw. praktyka wykładni i stosowania. Jakkolwiek tu mimo wszystko też nie ma powodów do rwania włosów z głowy. Nie znam statystyk ale sądzę, że gdyby wsadzano co trzeciego policjanta, który użył broni, to już jakiś czas temu po ulicach trzeba byłoby się poruszać SKOT'em.
Oczywiście zgadzam się, iż do delikwenta, który macha sobie bronią w banku (telegraficzny skrót myślowy ) należy strzelać tak żeby zniwelować zagrożenie z jego strony.
Ale radzę spojrzeć na to z drugiej strony. Policja to nie jakaś einsatzgruppen, przeciętny funkcjonariusz to nie antyterrorysta, a statystyczny sprawca rozboju to nie Al Capone.
Nie jest też tak, że cała wina leży li tylko po stronie złego prawa, młodych ambitnych prokuratorów i żądnych policyjnej krwi sędziów. Problemu nie można tak polaryzować.
Prawo ma nie tylko dawać funkcjonariuszowi prawo do użycia broni ale i chronić obywatela przed możliwością nadużycia takiego prawa. Na miłość boską - mamy strzelać z pocisków dum dum do dzieci kradnących cukierki?
Prawda jest taka, że w tym problemie nierozerwalnie występują dwie kwestie:
I.
W Polsce, istnieje dość specyficzna "kultura broni". Poza tym ile czasu na strzelnicy spędza przeciętny posterunkowy z Wólki Radomskiej i jak w trakcie szkolenia przygotowuje się go do reagowania bronią w sytuacji stresowej?
II.
Policjanta traktuje się jako osobę o szczególnych właściwościach. Jako na uzbrojonym funkcjonariuszu publicznym, ciążą na nim szczególne obowiązki. I ja nie widzę tu nic co można byłoby potępić. Gorzej, jeśli w takim spojrzeniu posuniemy się do absurdu.
Reasumując - nie mam zamiaru wypowiadać sądów skrajnych. Ani z jednej ani z drugiej strony. Policjant musi mieć możliwość broni bez obawy o to, że następne kilka lat spędzi w więzieniu. Ale ja, jako obywatel, chce mieć pewność, że użyje on broni tylko wtedy kiedy będzie to naprawdę konieczne.
I mniej więcej, tak jest. Nie ma cudów, mogłoby być lepiej, ale nie mamy tu też żadnej tragedii. Bo kiedy czytam niektóre wypowiedzi na ten temat (niekoniecznie tu) to czuję się jak przy lekturze Sofoklesa.
Uważam, że można działać w ramach obowiązującego prawa tak aby pogodzić obie te racje.
Tylko, że prawo nic mi nie pomoże, jeśli zostanę odstrzelony w wyniku czyjegoś zdenerwowania lub pomyłki. I to także niech będzie asumpt do przemysleń.
Popieram. Stopczyk ma rację, a dodatkowo zdroworozsądkowe i racjonalne podejście do tematu. Małą uwaga - do art 17 Ustawy o Policji istnieją również przepisy wykonawcze - tutaj link http://www.policja.gov.pl...ycie_broni.pdf. Sądzę że lektura zajmie nie więcej niż 30 sekund, gdyż tego tematu dotyczą paragrafy od 1 do 4. Przeczytanie tych przepisów może wiele wyjaśnić.
Ja od strony technicznej: Jezeli w stresie walki puscisz pierwszy pocisk w przeciwnika, a nastepnie ostrzegawczy to badanie w laboratorium kryminalistycznym wykryje taki fakt. Wytlumaczenie jest proste - pierwszy pocisk teoretycznie jest czysty, kazdy nastepny ma wtarty w rowkach wycietych przez gwint lufy nagar ze spalonego prochu.
_________________ Jakby co, kieby co, kany co - To my som. J. Galica
maciaty [Usunięty]
Wysłany: 11-03-2006, 16:12
Małe sprostowanie - laboratorium kolejność pocisków ustali nie na podstawie ich "czystości", tylko na podstwie skłądu chemicznego osadów. Na pierwszym pocisku będą resztki np.oleju po czyszczeniu przewodu lufy itp. Na kolejnych pociskach będzie ich co raz mniej, lub wcale. Tyle że żeby zrobić takie badania trzeba mieć kilka pocisków które po opuszczeniu przewodu lufy nie uderzyły w żaden cel. Ot, taki mały drobiazg.
Polskie przepsy juz nie stanowia ze strzal ma byc wcelu obezwaladnienia. Oczywiscie ustawa o policji nadal stanowi iz uzycie broni powinno nastepowac w sposob wyrzadajacy jak najmiejsza szkode przeciwko osobie ktorej uzyto broni (art 17 p.3). Jest to warunek ogolny a rozprzadzenie wykonawcze zaktualzowane w ubieglym roku, stracilo zapis iz uzycie broni to strzal do czlowieka w celu jego obezwladnienia.
Wynika ztego ze iz sktutkiem ubocznym nie powinna byc smierc np. bandyty ale jesli tak sie stanie a bron byla uzyta zgodnie z przypadkami i warunkami to trudno.
Tak wyglada teoria ale pytanie jak prokutartor rozpatrzy i zinterpretuje konkretny przypadek.
Mowiac dalej o prawie uzycia broni, przypadki jej uzycia w wojsku i policji roznia sie bardzo nieznacznie.
Powiem tyle. Policjant na podjęcie decyzji czy użyć broni palnej ma sekundy... 5 sek ? maks.
Prokurator na szukanie haka ma tygodnie...miesiące...
Niestety nikt nie bierze tego pod uwage, bo kto jest wstanie zinterpretowac w kilka sekund pare przepsiow i okreslic czy w tej sytuacji moze na 100% strzelic. Trzeba tu jednak dodac ze bardzo dobra znajomosc przepisow w tej kwesti bardzo pomaga i przy ewentualnej sytuacji ktora moze zmierzac do uzycia B.p jak i dobrego wytlumaczenia (uzasadnienia ) po jej uzyciu
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum