Antyterroryści odchodzą ze służby
Marek Kruczek
2009-01-14, ostatnia aktualizacja 2009-01-14 19:39
14 doświadczonych policjantów z Samodzielnego Pododdziału Antyterrorystycznego Policji z Zaczernia złożyło rezygnacje. - Mamy już dość bałaganu w pododdziale - mówią policjanci. - Komendant ubolewa, ale będą nowe przyjęcia do SPAP-u - informuje Marta Tabasz z KW policji w Rzeszowie
Policjanci mówią, że brakuje podstawowego sprzętu do ćwiczeń, a na akcje muszą pożyczać sobie kamizelki kuloodporne
W środę policjanci składali w Komendzie Wojewódzkiej Policji w Rzeszowie prośby o zwolnienie ze służby. SPAP obsługuje całe województwo podkarpackie i pięć powiatów województwa świętokrzyskiego. W pododdziale jest 55 policjantów. Sekcję pirotechniczną chce opuścić sześciu z dziesięciu policjantów, z sekcji szkoleniowej - sześciu ludzi, z oddziału szturmowego - dwóch.
- To wszystko są funkcjonariusze z co najmniej kilkunastoletnim stażem. Każdy z nich ma uprawnienia instruktorskie. Ich odejście tak naprawdę oznacza samorozwiązanie się SPAP-u - mówi nam policjant z komendy wojewódzkiej w Rzeszowie, proszący o anonimowość.
Co się stało, że doświadczeni antyterroryści nagle postanowili odejść ze służby? Lista powodów jest spora. Jednym zdaniem można powiedzieć: niezadowolenie ze współpracy z dowództwem, które zdaniem policjantów zupełnie nie dba o pododdział.
Brakuje nawet kamizelek kuloodpornych
- Nie chodzi nam tylko o zarobki. Chodzi natomiast o to, że dowództwo jest zupełnie głuche na nasze sygnały co do tego, że w pododdziale dzieje się bardzo źle - mówią policjanci. Wymieniają całą listę zarzutów. Zaczynają od przykładu: kiedy zapadła decyzja o wyburzeniu hotelu Rzeszów, policja postanowiła wykorzystać jeszcze budynek do ćwiczeń wysokościowych. Wtedy wyszło na jaw, że w pododdziale nie ma odpowiedniej liny. - Komenda wojewódzka kupowała nowe liny na dzień przed ćwiczeniami - mówią.
W pododdziale nie ma samochodu specjalistycznego do przewożenia robota służącego do przenoszenia ładunków wybuchowych.
- Robot wart blisko 600 tys. zł jest wożony 15-letnim busem. Robot jest ciężki, a w takim samochodzie nie ma odpowiednich zabezpieczeń. W przypadku zwykłej kolizji i ostrego hamowania robot wjechałby do kabiny, gdzie oprócz kierowcy jest dwóch ludzi. Kierowca nie ma ubezpieczenia od takich sytuacji. Wykonuje rozkaz, a w razie nieszczęścia konsekwencje ponosi on, bo jest odpowiedzialny za ludzi i sprzęt, który przewozi - słyszymy.
Według naszych rozmówców w SPAP-ie od trzech lat brakuje... kamizelek kuloodpornych, amunicji i granatów do ćwiczeń. Przed akcją policjanci pożyczają sobie kamizelki. Strzelań ćwiczebnych jest jak na lekarstwo.
- A młodzi zamiast się szkolić, studiują instrukcje alarmowe, a teraz będzie już zupełna tragedia, bo odchodzą wszyscy doświadczeni policjanci. Zostają sami młodzi bez praktyki - słyszymy w KWP w Rzeszowie.
Oddzielnym tematem, na który zwracają uwagę policjanci ze SPAP-u, są panujące tam warunki sanitarne. Inspektorzy sanepidu po kontroli łazienki kazali ją zamknąć i wyremontować. - Więc została zamknięta. Remont polegał na odmalowaniu ścian, a wilgoć i grzyb pozostały. Policjanci po służbie tu się kąpią. Nie ma człowieka w oddziale, który nie miałby grzybicy stóp. Wstyd to mówić, ale tak jest. Jak w pododdziale pojawia się ktoś z zewnątrz, to dowódca każe zamykać łazienkę. SPAP-owi od zaraz potrzebny jest dowódca-menedżer, który weźmie się za uporządkowanie tego wszystkiego co zostało zaniedbane - mówią rozgoryczeni policjanci.
Przypominają, że od wielu miesięcy informowali komendanta wojewódzkiego policji o sytuacji. Jednak bez efektu. - Nikt się tym nie zainteresował, co utwierdzało jeszcze dowództwo oddziału w bezkarności za zaniedbania - mówią. Ostatecznie z oddolnej inicjatywy stworzono ankietę, w której pytano policjantów o to, jak oceniają sytuację w pododdziale. - Ankieta została wypełniona. Trafiła do komendy wojewódzkiej i tyle ją widzieliśmy. Nikt nas nie poinformował, co z niej wynikło i czy zostaną podjęte jakieś działania, by zapobiec rozkładowi pododdziału. Mamy tego dość. Teraz może ktoś pójdzie po rozum do głowy - mówią policjanci.
Komendant wojewódzki: to wielka strata
W środę nie udało nam się skontaktować z dowódcą pododdziału antyterrorystycznego Zdzisławem Nowosiadłym. - Dowódca jest na szkoleniu - usłyszeliśmy w sekretariacie.
Komendant wojewódzki policji Józef Gdański potwierdził, że 14 doświadczonych policjantów chce odejść na emerytury. Wg informacji z KW komendant z każdym z nich rozmawiał osobiście. - Policjanci jako powód odejścia oficjalnie wskazują powody osobiste. Nie ukrywają, że ważną przyczyną są planowane zmiany systemu emerytalnego i obawa utraty wypracowanych dotychczas świadczeń. Na pewno duże znaczenie ma to, że praca w tej jednostce jest trudna i odpowiedzialna. Policjanci każdego dnia narażeni są na kontuzje i stres - informuje Marta Tabasz z wydziału komunikacji społecznej.
Tabasz dodaje, że odejście kilkunastu funkcjonariuszy z tej elitarnej jednostki to ogromna strata, przede wszystkim z uwagi na ich umiejętności i doświadczenie.
- Oczywiście wakaty będą na bieżąco uzupełniane. Jest zainteresowanie podjęciem służby w tej jednostce, więc osoby, które spełnią wymogi stawiane przez taką specjalistyczną służbę, będą stopniowo szkolone - mówi Tabasz. Dodaje, że pododdziały antyterrorystyczne w skali całego kraju są zaopatrywane centralnie, aby zapewnić jednolite wyposażenie. Wg niej w ubiegłym roku policjanci zostali wyposażeni w pistolety, sprzęt do nawigacji oraz inne specjalistyczne wyposażenie (sprzęt alpinistyczny, kominiarki itp.). Do pododdziału zostały też przekazane nowe samochody, w tym samochód terenowy. Przydzielanie pojazdów dla tej jednostki odbywa się na zasadach ogólnych.
- Nie jest prawdą, aby policjantom brakowało podstawowego sprzętu czy amunicji do ćwiczeń - zapewnia Tabasz.
- To nie jest prawda. A te zaopatrzenia są kroplą w morzu zaniedbań i potrzeb. Teraz takie kosmetyczne działania nie uratują sytuacji w pododdziale. Trzeba ostrych i konkretnych działań, zmiany myślenia o pododdziale - mówią policjanci, którzy odchodzą ze służby. - Pytanie tylko, kto będzie szkolił tych co przyjdą, a niedoświadczonych ludzi w naszym oddziale już jest wystarczająco dużo. Z centralnym zaopatrywaniem to też nie jest tak. My przecież mamy kontakt z policjantami z innych rejonów Polski. Np. w Katowicach regularnie kupuje się nowy sprzęt. Ostatnio sprowadzono nowego robota do podejmowania bomb z samolotów. Takie przykłady można mnożyć. W Rzeszowie mogłoby być podobnie, ale jest tu potrzebny menedżer, a nie tylko dowódca wydający rozkazy i nieliczący się dobrem oddziału - kończą policjanci.
Pragniemy wyrazić swoje oburzenie artykułem, który został opublikowany w wydaniu "Gazety Wyborczej" nr 12.59.26 z dnia 15 stycznia 2009 r. pt. "Antyterroryści odchodzą ze służby".
Powołano się w nim na rozmowy z nami, w których mieliśmy rzekomo twierdzić, że to "bałagan" w jednostce skłonił nas do odejścia. Autor powołuje się na rozmowy z odchodzącymi na emeryturę. Oświadczamy, że żaden z nas nie udzielał informacji w tej sprawie autorowi artykułu.
Chcielibyśmy podkreślić, że nasze odejście nie jest spowodowane sytuacją na pododdziale, ale tym, że ten czas jest najkorzystniejszy dla nas, aby odejść na emeryturę, o czym wiedzą policjanci w całej Polsce.
Każdy z nas czternastu ma już pełną wysługę emerytalną (prawo do 75 proc. uposażenia), ponadto planowana jest rewaloryzacja rent i emerytur, która nas też obejmie. Niepokoją nas również toczące się dyskusje o planowanych zmianach ustawy emerytalnej policjantów. Na nasze decyzje miały wpływ także względy zdrowotne i osobiste.
Jeden kolega, nieobecny na spotkaniu, w rozmowie telefonicznej poparł to oświadczenie. Na oświadczeniu złożone zostały podpisy trzynastu osób. W trosce o bezpieczeństwo naszych rodzin i własne prosimy o nieupublicznianie naszych nazwisk.
*Odpowiedź autora artykułu
Nie rozmawiałem oczywiście z czternastoma funkcjonariuszami. Nie rozmawiałem też z nimi w środę 14 stycznia w komendzie wojewódzkiej policji, kiedy składali raporty o przejście na emeryturę. Rozmawiałem natomiast o sytuacji w pododdziale niejeden raz, i nie tylko z policjantami ze SPAP-u, przy różnych okazjach. Gdzie i z kim oczywiście nie ujawnię. W trosce o ich bezpieczeństwo.
Podobnie jak w trosce o bezpieczeństwo funkcjonariuszy oświadczenie przysłane do redakcji nie zostało podpisane. Ja jednak chciałbym ich uchronić przed gniewem komendanta. Nie dziwię się funkcjonariuszom, że się bronią, walczą o siebie, więc złożyli takie oświadczenie. Trudno mieć do nich o to pretensje. I nie ma tak naprawdę znaczenia, ilu antyterrorystów je podpisało.
Nie napisałem tekstu, szukając taniej sensacji. Mój tekst był wyrazem głębokiego zaniepokojenia sytuacją w SPAP-ie. Sygnały o zaniedbaniach docierały do nas od dawna i z różnych źródeł.
Mam jednak nadzieję, że komendant Józef Gdański nie poprzestanie na rozmowie z policjantami ze SPAP-u i wysłaniu do mediów ich oświadczenia, że nie zamiecie sprawy pod dywan.
Mam także nadzieję, że niebawem doczekamy się informacji o tym, że komendant dokładnie zlustrował sytuację w pododdziale, i że policjanci, którzy pełnią chyba najniebezpieczniejszą służbę, mają godne warunki do pracy. Że nie brakuje im kamizelek, amunicji, bezpiecznych samochodów, lin itd. To będzie przejaw prawdziwej i dobrze pojętej troski o bezpieczeństwo policjantów.
Marek Kruczek
Źródło: Gazeta Wyborcza Rzeszów
_________________ "Na świecie jest bardzo dużo różnej broni i bardzo mało tolerancji i to jest powód dla którego cała ta broń jest potrzebna" S.Bidziński
Ciekawe czym zagrozili chłopaką, że napisali takie oświadcznie!!!
ten Pan Tobasz (czy jak tam) niech pier... sie w glowe! nie wiedziałem że na pożadny remont łazienki jest centralnie zawmawiany ze strzelan jest coraz mniej jak w całej policji No ale przecierz dostali jeden samochód terenowy...
Wiek: 25 Dołączył: 07 Gru 2008 Posty: 49 Skąd: koniec świata
Wysłany: 19-03-2009, 21:29
Oczywiście. Wielka strata!!! ale co tam, wakaty będą uzupełniane i tak nikt nic z całą sytuacją nie zrobi. Nowi ludzie, młodzi będą musieli zrozumieć że tak już jest. A tak jak koala pisze Pani Marta Tabasz wie kur... wszystko najlepiej jak jest wewnątrz. Przykre
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum