Wysłany: 07-05-2005, 16:33 Polski SNAJPER w Policji
Witam,
na kilku forach dyskusyjnych przewinoł się temat wykożystania snajperów w policji. Kila poważnych osób wypowiadało się że polskie przepisy NIE POZWALAJĄ na oddanie strzału do przestępcy przez snajpera... temat wydawał mi się niewierygodny... więc jak to jes?
Jest wiele sytuacji w których snajper moze byc niezastąpiony, dla przykładu: wariat porwał autobus ... zaparkował na środku boiska i ma kilku zakładników. nie ma jak podejść skrycie - dystans 50-100m... no to czy chcecie mi powiedzieć ze w Polsce w takiej sytuacji snajper nie może oddać strzału????
jezeli to prawda:
1. po co ZOA ma broń snajperską?
2. dlaczego mozan strzelić z MP5 a nie z TRG-21?
3. Kto wydał pieniądze na bron snajperska? powinien pujść do więzienia za wyłudzenie środków państwowych.
Biorac pod uwage przepisy o uzyciu broni przez policjantow oraz czynnosci przed i po uzyciu, opcja strzelca wyborowego jest wykluczona,chyba ze tylko do obserwacji i podawania meldunkow.Co prawda moze ktos wydac rozkaz do oddania strzalow przez stzrelcow wyborowych jednak nie ma jasno okreslonych przepisow dotyczacych strzelcow wyborowych i jak potem pojedynczy strzelec w sadzie sie wytlumaczy?na podstawie jakich przepisow zastrzelil bandziora?.Co z tego,ze na szkoleniach i pokazach at widac jak strzelcy wyborowi oddaja strzaly skoro jest to tylko pic na wode.Strzelec wyborowy poza innymi zadaniami ma przede wszystkim wyeliminowac zagrozenie czyli zabic!Poza tym jak do istniejacyh przepisow ma sie taktyka uzycia strzelcow wyborowych gdzie na jednego figuranta powinno przypadac conajmniej dwoch strzelcow?zastanawiam sie dlaczego po Magdalence ta kwestia jest jeszcze nieuregulowana.
_________________ "W walce na miecze największą sztuką Samuraja jest wiedzieć, kiedy nie dobywać miecza." - Musashi Miyamoto specnazlodz.pl
Pomógł: 1 raz Dołączył: 12 Mar 2005 Posty: 42 Skąd: Polska
Wysłany: 07-05-2005, 18:49
Cytat:
zastanawiam sie dlaczego po Magdalence ta kwestia jest jeszcze nieuregulowana.
Bo to Polska wlasnie... Smutne ale prawdziwe. Moze zalozymy jakis temat tylko to narzekania i zalenia sie na debilizm siedzacych na wysokich stolkach?:)
mantiz [Usunięty]
Wysłany: 08-05-2005, 13:53
Nie jestem do konca przekonany czy faktycznie uzycie strzelca wyborowego jest zabronione... widzialem na zywo akcje, niedaleko ukrainskiej granicy kiedy kilku mezczyzn porwalo autobus pelen dzieci wlasnie. zaparkowali na ulicy, gdzie prawie caly teren byl odsloniety. Podczas tej wlasnie akcji snajper strzalem w ramie/przedramie uzbrojonego napastnika (w tej rece trzymal bron) dal sygnal do akcji. Z pobliskiego lasku wyjechal oddzial i zajal sie cala sprawa.
a ta akcja byla w Polsce? generalnie w sumie taka opcja jest ok jednak raniac w reke goscia nie rozwiazujemy problemu.bo co bedzie gdy przestepcow bedzie kilku wtedy sytuacja sie komplikuje. zalozeniem strzelca wyborowego jest calkowite wyeliminowanie zagrozenie a postrzelenie napsatnika w noge czy reke to jest polsrodek.jednak nawet takie rozwiazanie nie ma odzwierciedlenia w przepisach. zaznaczam,ze caly zas rozmawiamy o sytuacji jaka jest w Polsce.
_________________ "W walce na miecze największą sztuką Samuraja jest wiedzieć, kiedy nie dobywać miecza." - Musashi Miyamoto specnazlodz.pl
Witam!
napisalem w watku o Magdalence jak to teraz mniej wiecej wyglada...
Pozdr
Robal2pl
mantiz [Usunięty]
Wysłany: 09-05-2005, 22:29
Z tego co wiem drugi napastnik nie byl uzbrojony, tylko ten pirewszy mial bron w reku. po strzale prawie natychmiast do dzialanai wkroczyl oddzial. Tak, sytuacja miala miejsce w Polsce.
Witam!
czy nie przypadkiem bylo tak, ze snajper mial goscia zabic, a w ramie /bark trafil bo tak sam chcial lub ktos mu wydal taki rozkaz?
Pozdr
Robal2pl
mantiz [Usunięty]
Wysłany: 10-05-2005, 17:36
Mial jest rownoznaczne ze wydano mu taki rozkaz, wiec nie wiem czemu jest tu takie rozgraniczenie mial/wydali inny rozkaz. Osobiscie nie wiem co mial za zadania, obezwladnic czy zabic... W to drugie szczerze watpie, jednak jest to tylko domysl, gdyz nie mam dostepu do informacji z tamtej operacji. Zreszta nawet gdybym mial dostep, to bylaby to informacja conajmniej niejawna.
warrior [Usunięty]
Wysłany: 26-05-2005, 00:53 Inne Czarne Tematy
Co do tej akcji blisko granicy z ukraina to nigdy o niej nie słyszałem, chociaż mieszkam blisko ukrainy i mój rejon podlega koltroli KWP w Rzeszowie. Oczywiście mogłem nie słyszeć o tym i dlatego bardzo się dzieię. Na to wyglada, że jednak ludzie jak chcą to potrafią coś dobrze zrobić, ale nie łudźmy się w Magdalence chodziło o celowe zdezorganizowanie akcji !!!!
Kain [Usunięty]
Wysłany: 29-06-2005, 08:12
No to jaki był cel tej dezorganizacji? Bo ja studiując ten temat odniosłem wrażenie, że ktoś chciał za wszelką cenę bandziorów wziąć żywcem a potem się pochwalić i dlatego zabroniono zabrać karabinów snajperskich. A wg mnie w sytuacji ostrzału podoodziału AT, SW mogliby bez prawnych konsekwencji zlikwidować badytów.
warrior [Usunięty]
Wysłany: 09-07-2005, 19:39
Wiemy, ze również w kregach policji wystepuja ludzie współdziałajacy z przestepcami. Komuś mogło zalezeć na tym aby akcjia się nie powiodła chocby dlatego, że np. dowodzacy akcja byli w jakiś sposób z nimi powiazani. Oczywiscie to sa tylko spekulacja, ale taka kolej rzeczy mogła miec miejsce.
Ktoś na wysokim stanowisku mógł chcieć aby przestepcy np. uciekli...?
Dowody masz? To nie rzucaj oszczerstw na forum publicum. Bo mowa o konkretnej akcji i konkretnych ludziach. I w tym wypadku nie tylko przekroczyłeś granicę dobrego smaku ale i prawa. Jeśli Cię bawi spekulowanie i opluwanie innych to zatrudnij się w Koszernej.
EDIT: no i wydział dyscypliny karę zaostrzył...
A post sobie powisi czas jakiś ku przestrodze innym.
Stopczyk
No chyba ze wiesz cos o czym powinienes powiadomic Prokuraturę w Ostrołece i staniesz sie kluczowym świadkiemw tej sprawie.
Działaniami ZB CBŚ dowodził śp. Marian Szczucki i na tyle na ile go znałem , mam 100% pewnośc że z bandytami sie nie ułozył.
Co do Reszty dowódców, to hmm gdybyś wiedział że po Twojego ( kolege, kumpla , wspólasa ( niepotrzebne skreslić)) jechali "czarni" to wystarczyło zadzwonic i bedacy na miejscu policjanci by nic nie zrobili poza meldunkiem że "CEL" opuscił obiekt.
Proste prawda.
Natomiast uważam , że pozostawienie broni wyborowej zostało spowodowane przez styl dowodzenia jaki zawsze preferował Kuba J.
Moi koledzy opowiadali ile to razy świecili oczami gdy na "robote" chciel zabrac Kałasza. Wtedy słyszeli ze sa policjantami a nie szwadronem śmierci.
Poprostu jest to chęć dażenia za wszelka cenę ( nawet zycia i zdrowia podwładnych) do do sukcesu bez pisania i tłumaczenia Prokuratorowi dlaczego to policjanci zabrali sprzet z zamiarem zabicie Bogu ducha winnego bandyty. Postawa taka jest preferowana przez wielu szefów w KAŻDEJ słuzbie w tym kraju.
Szefowie Ci pisza potem w pamiętnikach, co robilim przez całą słuzbe ???
SIEDZIELIM I SIE BALIM !!!!!!!
Natomiast jesli chodzi o policjantów którym zatarła sie granica miedzy dobrem i złem, to cóż trzeba ich odszukac i zamknąć w pudle.
Ponadto gdy zachodzi podejrzenie że policjanci moga byc powiązani z przestepca to stosowane sa inne środki ... aby temu zapobiec.
Szefowie gdy robia sie sprzedajni też trafiaja w miejsce odosobnienia ( patrz. gen Kluk były komendant sląskiej Policji)
Miało byc ostro, ale zdecydowałem sie na merytoryke niż !@##%$*()*)
I jeszcze prośba na przyszłośc jak bedziesz mógł pisac , zastanów sie co piszesz, myslenie nie boli.
killfranc [Usunięty]
Wysłany: 09-07-2005, 23:16
Teraz gdy sprawe zamieszania wywołanego przez Wariorra mamy załatwioną to pora odpowiedzic na kilka pytan zawartych na poczatku tematu.
Otóż mój pogląd na sprawe strzelca w policji jest taki ; skoro politycy nie potrafia , mimo glosnego krzyku po Magdalence, zatwierdzic zarzadzenia o trybie i warunkach uzycia strzelca wyborowego, to nalezy strzelać do bandytów z "karabinka wsparcia dalszego zasięgu" . Prawda jaka ładna nazwa. Prorok nie powie zabił go strzelac wyborowy, tylko strzalał policjant.
Akty prawne obowiązujace w tym kraju , mówia wyraźnie że w przypadku zagrozenia życia i zdrowia policjanta lub innych osób , uzycie broni jest mozliwe po okrzyku POLICJA. No wiec w czym problem??!!
A kto powiedział że bandyta musi go usłyszeć ???
Policjant z odległości 100 metrów krzyczy POLICJA i po kłopocie. Ponadto gdy trzeba będzie zabrac karabin snajperski to szefowie robią i kombinuja jak by tu odwieść , bez wypisywania sie na kwitach od tego pomysłu. Ale jesli grupa szturmowa zabierze np moje ulubione M-4 z lufa 20" i optyka to nikt im słowa nie powie. Ponadto jest tez aspekt prawny uzycia takiego właśnie sprzętu. Strzelamy aby ZNEUTREALIZOWAC zagrożenie (bez chęci zabicia) gdy osobnik ma np. środki ochrony i dalej zagraza życiu i zdrowiu ...... wtdy strzelamy poprawkę. W przypadku np. TRG sprawa jest skomplikowana bo , hmm 4 takty no i poprawka na zoomie optyki. To co napisałem zapewne wywoła burze. Ale pomyslcie o tym w kategoriach: Jak nie kijem go to pałą.
Przepraszam, ale SW nadal jest zwykłym funkcjonariuszem i obowiązują go dokładnie te same zasady użycia broni. Jakiejkolwiek broni.
Stąd dywagowanie nt. rodzaju karabinka czy nazwy etatu, uważam za bezcelowe od strony prawnej. Owszem to miałoby zapewne znaczenie w sytuacjach faktycznych. Z tym, że tych nie da się rozpatrywać abstrakcyjnie, w oderwaniu od wszystkich okoliczności.
Sedno sprawy znajduje się w Ustawie o Policji, która w zdecydowanej większości interesujących nas wypadków mówi o istnieniu znamienia bezpośredniości zagrożenia. W tym wypadku, w takim rozumieniu tego pojęcia jaki przyjęło się w naszym systemie prawnym, w wypadku SW sprawa jest śliska. Na każdego młodego, ambitnego funkcjonariusza na tym etacie będzie czekał jeden młody i równie ambitny prokurator, który będzie starał się podciągnąć to pod eksces ekstensywny.
Jeśli chodzi zaś o kwestię nieszczęsnego "Rozporządzenia w sprawie szczegółowych warunków i sposobu postępowania przy użyciu broni palnej przez policjantów". To jak powiedział Franc - nikt nie stwierdził, ze adresat musi okrzyk "Policja!" usłyszeć.
Ponadto Franc pisałeś o kwestii strzału nieletalnego. Gdybym był cyniczny stwierdziłbym, że odstrzelenie łba jest najlepszym środkiem obezwładniającym. Natomiast jeśli chodzi o konsekwencje prawne takiego działania, śmiem twierdzić, iż jeżeliby okoliczności nie budziły wątpliwości, strzał celem fizycznej eliminacji lub/i oddany z pogwałceniem procedury podpada pod stan wyższej konieczności i jako taki nie może rodzić odpowiedzialności karnej.
Niestety uregulowania są takie a nie inne i trzeba się posługiwać kontratypami, nie zaś aktami normatywnymi. Przy czym jakby na to nie patrzeć, Policja ma "łapać" a nie zabijać. Dlatego przyjęcie takich a nie innych kryteriów użycia broni wydaje się słuszne. Mniej udane są jednak procedury - które co śmieszniejsze nie leżą w materii ustawowej lecz w kompetencji RM.
Ale niepokoi mnie to jak wedle tych aktów miałoby się odbywać reagowanie na powazneakty terroru (sensu stricto, niekoniecznie mam na myśli pana Wiesia terroryzującego nożem kuchennym ekspendientkę w warzywniaku)? Dlaczego to nie zostało jasno uregulowane i nie zwiększono expressis verbis kompetencji do użycia broni, skoro w tym kierunku idzie nawet punkt 4 ustępu 1 Art. 17 Ustawy o Policji?
Co zostawiam bez odpowiedzi, z komentarzem z CK Norwida: "A to polska właśnie..."
Ostatnio zmieniony przez Stopczyk 10-07-2005, 04:01, w całości zmieniany 2 razy
killfranc [Usunięty]
Wysłany: 10-07-2005, 03:03
Problem w tym że Policja ma lex specialis w postaci Ustawy o Policji wraz z Rozporzadzeniami RM. Z tego co mnie uczono na "szkołach", obrona konieczna i stan wyzszej konieczności , nie odnosi sie w tym przypadku do Policjantów. Oczywiście nie chcę tu polemizowac , bo sam osobiście starałbym sie tak tłumaczyc. lecz wyzej wspomniane kontratypy odpowiedzialności karnej sa opracowane dla "normalnego " człowieka.
A pisząc o zamienniku SW , miałem na myśli stan faktyczny, tzn na pytanie czy uzyto do usmiercenia bandyty SW , odpowiedź by brzmiała NIE. A cała reszta to juz kwestia dobrej dokumentacji.
Choc jak zostało to wyżej napisane ZAWSZE znajdzie sie młody i ambitny prokurator.
Franc - funkcjonariusza nie dotyczy w tym wypadku obrona konieczna, gdyż dziala on na służbie, zgodnie z odrębnymi przepisami.
Natomiast ma zastosowanie stan wyższej konieczności, gdyż funkcjonariusz poświęca dobro mniejszej wartości (formalno-prawnie usankcjonowana procedura oraz/lub zasady użycia broni) w imię ratowania dobra o oczywiście większej wartości (bezsprzecznie zagrożone życie wielu osób, w wypadku kiedy zagrożenia nie możnabyło inaczej uniknąć).
Zauważ, że pierwotnie nie rozpatrujemy tu w ogóle kwestii pozbawienia życia figuranta. Przypisanie odpowiedzialności w tej sytuacji musi bowiem opierać się na zawinionym złamaniu przez sprawcę okreslonej normy (Ustawa o Policji, Rozporządzenie o zasadach użycia broni) regulującej zasady użycia broni. W tym wypadku choć takie złamanie nastąpiło, nie można przypisać odpowiedzialności za jego skutek gdy ono samo mieści się w granicach kontratypu, nastąpiło bowiem w celu ratowania innego, ważniejszego dobra prawnie chronionego.
Taka jest moja interpretacja. Natomiast rozstrzygałby sąd, i choć sądzę, że ostatecznie funkcjonariusz nie zostałby uznany za winnego 148, to jednak wiemy co to oznacza...
Sytuacja w polskim wymiarze sprawiedliwości i policji jest taka że policjant po oddaniu strzału na służbie już tonie w papierach, w świetle tego użycie strzelców wyborowych do czegokolwiek poza oficjalnymi pokazami wydaje się abstrakcją. Chore to wszystko...
killfranc [Usunięty]
Wysłany: 28-07-2005, 22:57
Nie zgodze sie że tonie, czasem wystarcza tylko raport o uzyciu broni, no i kwit do magazynu uzbrojenia o uzupełnienie amunicji.
Tylko trzeba wiedziec kiedy tej broni uzyc i jak napisac raport aby nie było wątpliwości. A to jest sztuka która dla cześci policjantów jest trudna do osiagnięcia.
*=(EMan)=* [Usunięty]
Wysłany: 21-08-2005, 19:49
Czy mi się tylko wydaje, czy też przedstawiane powyżej rozumowania NIE uwzględniają faktu, że strzelec wyborowy w czasie akcji AT otwiera ogień na rozkaz ?
killfranc [Usunięty]
Wysłany: 22-08-2005, 00:24
W czasie działań Policji, nie ma pojecia strzału "prewencyjnego" , pod takim pojeciem nalezy zrozumiec strzał do bandyty , tylko z tego powodu , ze stoi przy oknie. Strzał strzelaca w obecnym stniae pracym , moze odbyc sie na podstawie art 17 ust 1 ustawy o policji czyli przeciw osobie która bezpośrednim, rzeczywistym i bezprawnym zamachem zagraza zyciu i zdrowiu policjanta lub innej osoby.
Strzał na komende to w przypadku operacji HR , w Polsce to utopia. Ale dalej powtarzam, wazne sa kwity, sytuacja i rozmiar strat.
Nikt nie sądzi tych co wygrali.
*=(EMan)=* [Usunięty]
Wysłany: 23-08-2005, 18:21
Czyli gdyby w Magdalence SW byli na pozycjach to w momencie gdy T otworzyli ogień ze strychu, to SW mogliby ich zdjąć od razu nie czekając na rozkaz ?
killfranc [Usunięty]
Wysłany: 23-08-2005, 18:33
Tak dokładnie!! Ale nie pisz , zaraz w nastepnym poscie, że brak rozmieszczenia SW był przyczyna nieudanego szturmu. Aby było jeszcze zgodnie z wszelkimi przepisami to strzelcy musieli by krzyknąć POLICJI. Wtedy odstrzał byłlby w pełni legalny i zgodny z zasadami i warunkami uzycia broni palnej.
Mozemy sobie tak spekulowac i dyskutowac ale prawda jest to,ze nie ma przepisow dotyczacych urzycia strzelca wyborowego.Istniejace przepisy o urzyciu broni przez policjantow nie obejmuja sytuacji strzelca wyborowego.Po oddaniu strzalu i to jeszcze smiertelnego policyjny strzelec wyborowy musialby ogromnie sie gimnastykowac aby rozpisac poprawnie na to kwity.Zapewniam Was,ze w kwitach nie byloby na dzien dzisiejszy mowy o strzale precyzyjnym.Prokurature interesowaloby art 17. ustawy o policji.
_________________ "W walce na miecze największą sztuką Samuraja jest wiedzieć, kiedy nie dobywać miecza." - Musashi Miyamoto specnazlodz.pl
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum