Te w GROM sa ponoc w rozpoznaniu, ale przeniesiono je do szturmu
Pozdr
Robal2pl
devil [Usunięty]
Wysłany: 04-03-2005, 16:08
Jeżeli są odpowiednio dobre w tym co robia to ja osobiście niewidze problemu.
Pershing [Usunięty]
Wysłany: 07-03-2005, 15:39
czesc
Ja tu sie zastanawiam jezeli chodzi o kobiety w grupach szturmowych
Bo wiadomo jezeli wpadamy do pomieszczenia ktos tam jest to dla zdobycia przewagi psychologicznej trzeba duzo kzryczec . A jak zacznie krzyczec kobieta to moga byc problemy zatrzymany moze stawiac znaczny opur fakt faktem wtedy koledzy zaczna prawdopodobnie strzelac do goscia ale to psuje np. ciche zatrzymanie i moze byc problem jezeli w budynku jest ktos kto jeszcze do zaczymania .
Kain [Usunięty]
Wysłany: 29-06-2005, 22:49
Każdy facet ma wbudowany pewien mechanizm, który polega na zabezpieczeniu kobiet. Nie darmo się mowi "Najpierw kobiety i dzieci". Dlatego kobieta w grupie szturmowej stanowi zagrożenie dla samej grupy. Ja mówię o mieszanych damsko-męskich grupach, w sytuacji zagrożenia życia kobiety faceci mogą i istnieje duże prawdopodobieństwo, że tak zrobioą, zawalić misję by ją ratować. Panowie, nie wierzcie w G.I. Jane. Taka grupa szturmowa złożona z samych kobiet mogłaby byc skuteczna, a względniając czynniki kulturowe wręcz mogłoby to mieć wręcz demoralizujące działanie na wrogu. Ale żaden dowódca na świecie nie zaryzykuje na powaznie grupy mieszanej. Nie wspomnę tu już o róznych czynnikach natury moralnej
Pozatym dla kobiety służba tego typu jest o wiele bardziej wymagająca. Trudno będzie jej prowadzić życie prywatne (dzieci, dom) będąc dyspozycyjną. Chyba, że znajdzie jakiegoś "pantofla", ale on za nią dzieci nie urodzi, a to jak nie patrzeć 9 miesiące odboju + jeszcze z 2 kolejne na pielegnację.
berg86 [Usunięty]
Wysłany: 04-07-2005, 20:13
Nie mogłem się powstrzymać żeby darować ten post.
Pershing napisał/a:
Bo wiadomo jezeli wpadamy do pomieszczenia ktos tam jest to dla zdobycia przewagi psychologicznej trzeba duzo kzryczec. A jak zacznie krzyczec kobieta to moga byc problemy zatrzymany moze stawiac znaczny opur fakt faktem wtedy koledzy zaczna prawdopodobnie strzelac do goscia ale to psuje np. ciche zatrzymanie i moze byc problem jezeli w budynku jest ktos kto jeszcze do zaczymania.
NR 1: Sorry stary... ale jak ja bym usłyszał kobiecy krzyk spod munduru i kominiarki to bym się raczej zaczął zastanawiać "o co biega" a nie stawiał opór.
NR 2: A ja myślałem ze jak zostajesz wykryty i zaczynasz krzyczeć to wejście ciche automatycznie zamienia się w dynamiczne bo raczej trudna nie usłyszeć ok. 5-6 osób drących mordy... będąc nawet 3 kondygnacje wyżej.
NR 3 : Kobiety służące w jakiejkolwiek jednostce elitarnej czy specjalnej nie znalazły się tam przypadkowo i zareczam ze skopały by dupska połowie ludzi z tego forum,ze mną włącznie.
Kain napisał/a:
Każdy facet ma wbudowany pewien mechanizm, który polega na zabezpieczeniu kobiet.
NR 1:Według mnie to dotyczy nie tylko kobiet, ale ogólnie... ludzi będących w zagrożeniu. również panowie w jednostkach specjalnych nie są przypadkowi...
NR 2: To i pewnie jej byś nie udeżył, a co dopiero strzelił... "Ona" nie miała by raczej takiego dylematu.
NR 3:Wyrażnie widać, że panowie nie mieli doczynienia z twardą babką... Kto nie widział, nie uwierzy io nie zrozumie...
trawa napisał/a:
]Pozatym dla kobiety służba tego typu jest o wiele bardziej wymagająca. Trudno będzie jej prowadzić życie prywatne (dzieci, dom) będąc dyspozycyjną. Chyba, że znajdzie jakiegoś "pantofla", ale on za nią dzieci nie urodzi, a to jak nie patrzeć 9 miesiące odboju + jeszcze z 2 kolejne na pielegnację.
NR 1:Każda kobieta sama wie, co dla niej najważniejsze, czym ryzykuje i co poświeca.
Niestety panowie, należy się z tym pogodzić, że coraz więcej kobiet będzie pracowało w ww. jednostkach, bo kobiety są i po dobrej i po złej stronie. Według mnie kobiety (i to nie wszystkie) nie dorównują mężczyznom w tężyźnie fizycznej, a jak dobrze wiadomo nie to jest najważniejsze.
Nr 2:Zostało to potwierdzono naukowo, ze kobiety są odporniejsze na ból i stres (rączka do góry ten z panów, który wytrzyma rozrywanie narządów płciowych albo samą świadomość przyszłego ich rozerwania).
Podsumowując… kobiety są potrzebne w każdym rodzaju jednostek i bardzo cieszy mnie fakt, że jest ich coraz więcej.
Pomógł: 11 razy Wiek: 22 Dołączył: 25 Mar 2005 Posty: 944 Skąd: z Polski
Wysłany: 04-07-2005, 22:21
Na zdjeciach plutonu specjalnego SG na www.sg.gov.pl (nie wiem czy nadal sa), byl strzelec glauberyta z podmakijazowanymi oczyma i "damskimi" rekoma. Ciekawe;). Swoja droga konia z rzedem temu kto mi da taka zone
_________________ KOTY GÓRĄ!!!
Pozdrawiam
Kain [Usunięty]
Wysłany: 05-07-2005, 07:49
berg86 napisał/a:
Nie mogłem się powstrzymać żeby darować ten post.
NR 3 : Kobiety służące w jakiejkolwiek jednostce elitarnej czy specjalnej nie znalazły się tam przypadkowo i zareczam ze skopały by dupska połowie ludzi z tego forum,ze mną włącznie.
Nie wątpię, że parę by się znalazło. Z tym, że żadnej nie ma w grupie bojowej, a przynajmniej nic o tym oficjalnie nie wiadomo. Temat walki wręcz przez kobiety był już poruszany w www.sztab.org
Kain napisał/a:
Każdy facet ma wbudowany pewien mechanizm, który polega na zabezpieczeniu kobiet.
berg86 napisał/a:
NR 1:Według mnie to dotyczy nie tylko kobiet, ale ogólnie... ludzi będących w zagrożeniu. również panowie w jednostkach specjalnych nie są przypadkowi...
NR 2: To i pewnie jej byś nie udeżył, a co dopiero strzelił... "Ona" nie miała by raczej takiego dylematu.
NR 3:Wyrażnie widać, że panowie nie mieli doczynienia z twardą babką... Kto nie widział, nie uwierzy io nie zrozumie...
Zgoda, nie są przypadkiem. Ale altruizm potrzebny w AT a wewnętrzny imperatyw nakazujący ochronę kobiet to co innego. Nazwałbym to atawizmem pozytywnym. Może nie będę się tu zbyt autorytatywnie opowiadał, bo trzeba by spytać psychologa w kwestii szczegółów.
Nie, no zabić terrorystkę a chronić kobietę to dwie różne sprawy.
W kwestii twardej babki, to Ci mogę powiedzieć, że jak moja żona rodziła dziecko, to z nią byłem i to co widziałem mi wystarczy, żeby wyrobić sobie zdanie na temat czy kobiety mogą być twarde czy nie. To jeszcze tak przy okazji mogę zauważyć, że większość facetów unika dentysty jak diabeł wody święconej. Z kobietami jest inaczej, siedzą na fotelu i nie jęczą. To tyle w kwestii bólu.
Pomógł: 9 razy Wiek: 44 Dołączył: 09 Lip 2005 Posty: 1111 Skąd: Monte Carlo
Wysłany: 21-07-2005, 09:48
Jasne, podam jeden, jak nie starczy, bedziemy kontynuowac ... Warto jest wykorzystac te wszystkie twarde, bystre dziewczyny, ktore chca trafic do AT, przejda proces selekcji, wytrzymaja szkolenie i sprawdza sie w grupie, bo mimo wszystko nadal kobieta nie kojarzy sie z przemoca i mozna wykorzystac atut zaskoczenia. Uwazam, ze sa potrzebne w rozpoznaniu, jako przeszkolone AT wiedza co nalezy brac pod uwage a mniej rzucaja sie w oczy niz naladowani testosteronem faceci (choc np. na Czeczenow bym ich nie wyslal, oni sie orientuja i na Dubrowce dziewczyne, tu moj domysl bo to nie jest oczywiscie potwierdzone, przyslana przaz FSB dla rozpoznania od razu rozwalili. Mysle, ze mozna by je wykorzystac (zaskoczenie) w prostszych realizacjach, do duzego szturmu juz bym ich nie poslal, nie dlatego, zeby sobie nie daly rady, ale ze wzgledu na odbior spoleczny smierci takiej dziewczyny. Dlatego w JS wojska NIE, sa one uzywane (mam na mysli kraje prowadzace wojne, a nie te, gdzie wojsko siedzi w koszarach) np. do misji rozpoznawczych czy S&D daleko we wrogim terenie, gdzie moga zginac lub dostac sie do niewoli, tak jak to sie stalo ostatni z Sealsami w Afganistanie - 1 sie uratowal, kilkunastu zginelo, w tym talibowie obcieli glowy tym, ktorzy zywi dostali sie do niewoli. Sadze, ze nasza kultura nadal kojarzy (slusznie) wojne z facetami - smierc zolnierza jest bardziej "zrozumiala" a smierc kobiety - komandoski bylaby zbyt duzym szokiem - patrz dyskusja w USA po smierci zolnierek, zabitych w konwoju w Iraku w maju br.
Sealsami w Afganistanie - 1 sie uratowal, kilkunastu zginelo, w tym talibowie obcieli glowy tym, ktorzy zywi dostali sie do niewoli.
zaden nie dostal sie do niewoli. wszyscy zgineli (poza jednym ktoremu pomogl miejscowy pasterz) w walce albo w katastrofie smiglowca MH47. informacje o obcieciu glow i wzieciu do niewoli sa nieprawdziwe
Pomógł: 9 razy Wiek: 44 Dołączył: 09 Lip 2005 Posty: 1111 Skąd: Monte Carlo
Wysłany: 21-07-2005, 11:51
OK, info mialem z BBC Online, ale nawet Angole sie myla. Co nie oznacza, ze hipotetycznie nie moga sie dostac do niewoli i nie moga miec obcietych glow (patrz slynny film z Rosjanami w Czeczenii). Przyklad wycofuje, argument podtrzymuje.
berg86 [Usunięty]
Wysłany: 21-07-2005, 12:58
Oczywiste, że śmierć kobiety-żolnierza budzi szok, bo jest czymś nowym, tak jak sama służba kobiet.
Widzę, że wielu mężczyzn nadal kojarzy kobiety ze "słodką idiotką", których oczywiście z jasnych względów ta dyskusja nie dotyczy...:)
Baba prać a chłop po mamuta. Co?
Cytat:
"Ale ja jestem za pełnym równouprawnieniem kobiet. Gorącym zwolennikiem jestem."
Na początek ja chętnie wymienię obowiązek powszechnej służby, na wielokrotny orgazm.
Dyskutujmy może na temat, poruszając się w sferze faktów i nie zbaczajmy na temat równouprawnienia, bo zaraz się zacznie z całym dobrodziejstwem inwentarza.
Pomógł: 9 razy Wiek: 44 Dołączył: 09 Lip 2005 Posty: 1111 Skąd: Monte Carlo
Wysłany: 21-07-2005, 14:11
Naprawde jestem goracym zwolennikiem ... Chce jedynie zwrocic uwage, na jakze wazne spoleczno-kulturowe uwarunkowania prowadzenia wojny w dzisiejszym zachodnim swiecie i wynikajace z nich komplikacje, co do dyskusji nad rola kobiet i mezczyzn zachecam do przeczytania interesujacego tekstu Heleny Cronin "Dwie plcie, dwa swiaty" w (nielubianej chyba w tym miejscu) GW (25 - 26 czerwca br.) ale dyskusje na temat tego tekstu proponuje przeniesc na forum prywatne, bo nie wszystkich, podejrzewam, bedzie pasjonowac - temat malo "specopsowy", w kazdym razie zapraszam po lekturze o komentarz. Prywatnie, nie mam nic przeciwko ostrym dziewczynom, ktore chca gonic po gorach Hindukuszu (znamienna etymologia tego slowa) i tam stracic glowe, ale gdybym byl dowodca (na szczescie nie jestem ), to niestety musialbym wspomniane wyzej komplikacje uwzglednic. Pozdrawiam.
Kobiety nie moga byc na linii bo kiedy trafia do niewoli pojada z nimi w kolejarza. Proste. ( w PL aborcja jest nielegalna zaznacze).
Faceci instynktownie chronia kobiety, (biologia+geny+kultura) prowadzi to do nieracjonalnych decyzji taktycznych w terenie.
w kazdej grupie tworza sie podgrupy i uklady - jak sa sami faceci to nie jest to wazne, ale jak jest kobieta ktora ma kumpli - rozwala to oddzial od srodka.
Widok zabitych kobiet demoralizuje facetów - przecwiczone przez Izraelczyków (patrz wyzej).
Ja waze lepiej niez 90KG. Jak mi urwie noge wiekszosc facetow jest w stanie mnie wziasc na plecy i pare metrow przeciagnac. Ile kobiet jest w stanie to zrobic? (przebiec maraton to co innego.)
50kg plecak to nie jest ewenement w terenie - ile kobiet jest naprawde w stanie przeniesc taki ladunek 25km - czyli standard piechoty?
Spotkalem w wojsku wiele kobiet - bardzo dobre zawodniczki w zdecydowanej wiekszosci - dawaly sobie rade na cwiczeniach etc, ale jeszcze nie znam takei ktora jest w stanie wysrac sie przed 30 facetami patrzacymi na jej tylek - a w piechocie to standard.
Wiec w jednostkach wojskowych nie ma to i nigdy nie mialo sensu, w AT - moze - w sytuacjach ktore opisaliscie wczesniej.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum