Wysłany: 10-07-2005, 00:50 klatka i otwory w ścianie
Mam taki mały problem: cztero osobowa ekipa, brak tarczy balistycznej, 1 świeca dymna niby prościzna ale problem jest taki, że w ścianie naprzeciw klatki są otwory przez które można spokojnie wystawić lufę np. mp5 i jeszcze można z łatwością nią manewrować ... jak wejść na górę i nie dać się wystrzelać jak kaczki? zamieszczam rysunek który przedstawia układ klatki czerwona strzałka kierunek wejścia zielone to otwory.
tak chodzi o asg ale piszę to na tym forum poniewarz uwarzam, że tu mogę znaleźć fachowców a na forach asg siedi sporo ludzi którzy nie za wiele mają pojęcia o taktyce dlatego ten topic jest o taktyce nie o asg
Właśnie widzę, że chodzi o ASG, po dyletancko sformułowanym pytaniu. Nie opisałeś ani sił własnych, ani sił przeciwnika, o rodzaju zadania i sytuacji taktycznej nie wspominając.
Cytat:
ten topic jest o taktyce nie o asg
I tak Ci odpowiedziałem w pierwszym poście, jeśli przeciwnik jest uzbrojony w broń maszynową i przygotowany, a Ty nie masz gdzieś w krzakach koło budynku AT4 to wejście schodami pod "osłoną" granatu dymnego jest samobójstwem. Na drużynę straty powyżej 50% stanu.
drużyna 4 mp5 pomyślałem że jeden człowiek mugłby zacząć prowadzić ogień w te otwory a pozostałe trójka szybko zajeła pozycje u wejścia do pomieszczenia z którego wychodzą otwory potem tylko standardowe czyszczenie pomieszczenia, nie wiem czy to dobry pomysł ale jak na razie innego nie mam
To myśl dalej, w szczególności nad tym co Ci napisałem wyżej, a czego powtarzał nie bedę. Chociaz czarno to widzę, bo sądząc po Twoich wypowiedziach i znajomości ortografii języka ojczystego myślenie ciężko Ci idzie (i nie pisz proszę, że jesteś "dys").
Masz szczęście, że jestem umówiony na wieczór i nie pochylę się, z braku czasu, nieco dłużej nad Twoją wypowiedzią.
ta z ortografi to faktycznie noga jestem, ale w myśleniu raczej sobie radzę [ mistrzostwo województwa w szachach kategoria do lat 18, IQ udokumentowane 131... itd.] i coraz bardziej dorastam do stwierdzenia, że wejście na tą cholerną klatkę jest niemożliwe, będę prubował inaczej...
Ze niedobry pan strzela do Was? No a co macie w reku? Wiadro?
Na powaznie - to co jest Twoim problemem? Wspominasz ze masz swiece dymna - czemu go po prostu nie zadymicie? Nie jest w stanie przechwycic lecacego granatu, tak? Jest was 4? No to chyba mozecie przykryc ten jeden otwor strzelniczy? Bron macie przeciez o takim samym zasiegu? Ze schematu wynika ze ma bardzo ograniczone pole ostrzalu. (tylko jak bedzie strzelal w dym to moze troche potrwac, bo w ASG sa chyba magazynki na 45 000 kulek?)
Zobacz dzial techniki statyczne - zobacz ciecie tortu - podstawowe wejscie czy jak mu tam. Z klatka schodowa jest podobnie tylko ze w pionie.
wsparcie ustaw 3:1 to znaczy - 3 gostkow oslania ogniem, jeden szturmuje. Moze mu granat wrzucic przez ta strzelnice, swiece dymna albo cokolwiek.
Jak to zawiedzie to rozlejcie benzyne na parterze i go podpalcie!!!.
Ja bym to zrobil tak:
pierwszy gostek podchodzi pod schody. jak nikt mu nie zrzuci granatu na glowe to w tym miejscu nie bedzie narazony na ostrzal.
z tej pozycji zucamy granat/fosfor/karnister z benzyna z przyklejonym granatem F1, ewentualnie swiece dymna. Tylko tak zeby mu na glowe nie spadlo spowrotem!
Kiedy na goze rozpeta sie juz inferno - reszta ekipy podchodzi na schody tylem - tak zeby ieli bron caly czas w kierunku tego otworu strzelniczgo. (patrz zielona strzalka)
Jak tylko lekko wystawia bron na linie strzalu - zaczynaja walic w ten dym - starajac sie trafic w otwor strzelniczy - tylko nie tak zeby sie magi skonczyly rownoczescie, zalozcie hajkapy. Maski jak ktos woli. (patrz rysunek - maska typu slon.)
Kiedy 3 gostkow jest na wsparciu, jeden przechodzi - moze sie podczolgac, w takie miejsce z ktorego moze wzucic kolejny granat F1 za rog gdzie jest niedobry pan. reszta ekipy caly czas strzela
eksplozja granatu / fosforu / benzyny etc.
reszta ekipy biegnie na gore, wpada do pomieszczenia strzelajac z biodra do palacych sie kawalkow niedobrego pana. rownoczesnie mozna juz zaczac wzucac granaty do pozostalych pomieszczen, tak kontrolnie.
Pytania?
Tylko zeby nikt mi tu obrazkow nie kopiowal i dawal na military photos! to Copyright! :-)
Pomógł: 6 razy Wiek: 32 Dołączył: 08 Lut 2005 Posty: 447 Skąd: Warszawa
Wysłany: 12-07-2005, 08:46
Ja pie***** schematy na 5!!!!
Szczegolnie podobal mi sie rysunek maski, wybuchu i przyklady tego czym mozna rzucic w zlego pana.
killfranc [Usunięty]
Wysłany: 12-07-2005, 12:36
KANGURplan zasadniczo dobry, tylko, kto powiedział że TANGO jest przywiązany do tych otworów strzelniczych jak Jas do Małgosi??
Jeśli facet dostanie troche dymu ( zakładamy oczywiście wariant optymistyczny , że przeciąg dym skieruje do pomieszczenia , a nie w druga stronę ) to zapewne przesunie sie z otworów w kierunku wyjścia, czyli bedzie miał dogodna postawe strzelecką do "pracy na osłonie", jak bedzie jeszcze lepszy to sie położy. O wariancie gdzie facet wychodzi z zadymionego pomieszczenia i przechodzi za załom , ten przy schodach. Wtedy bron na "lewo" i mój Boże. W składzie szturmanów beda wolne miejsca dla nowych.
Tak na powaznie to robienie tego typu działan to straty ponad 50% juz podczas samego podejścia. Szansa na sukces to wejście innym pomieszczeniem. Wczesniej działania pozoracyjne polegające na wybiciu okien. Drabina hakowa to dobre rozwiązanie. Trójka na górę , jeden z operatorów pozoracja do szturmu klatka schodową.
Jesli to by sie udało to w zasadzie wszyscy z operatorów by mieli szansę na wyjście z tego cało.
mikunda [Usunięty]
Wysłany: 12-07-2005, 14:28
nie no scena jak z filmu o rambo, tak samo efektowna i tak samo nie realna ciekawe jak potem przejść przez to inferno, przelecieć? ech, może po prostu wejdę z dachu...
ciekawe jak potem przejść przez to inferno, przelecieć?
pffft, a od czego masz nomexowe wdzianko
pzdr
PS
a właściwie to po co się pchać po takiego jegomościa, F1 przez okienko i po sprawie
killfranc [Usunięty]
Wysłany: 12-07-2005, 22:24
MACK PL a jak by tam Twoja Mama siedziała z tym gościem , to też F1 ??
Wiesz na Misiu Barei był tekst:
"Panie władzo ale jak ja moge Matke potrącić , jak moja Mama siedzi z tyłu"
Generalnie pusciłbym propozycje z F1 mimo uszu ale z częsci postów wyczuwam chec poszerzenia wiedzy. Natomiast taki ps był troszke dziwny.
I taka drobna uwaga sam kombinezon z nomexu nie załatwia sprawy potrzeba jeszcze specjalistyczne ubranko pod kombinezon
Kangur, a nie prościej będzie zawołać chłopaków z miotaczem ognia, albo poszukać jakiejś "becze" od Uragana i przejsć się z nią do piwnicy?
Natomiast chciałbym zauważyć kilka faktów:
1. Nie mamy sprecyzowanych sił npla. Równie dobrze może tam siedzieć 4 gości z kosami na sztorc albo w drużyna piechoty uzbrojona w kbk.
2. Jeśli my mamy granaty to przeciwnik pewnie też je ma.
3. Strzelając nawet w dym, jest duża szansa porażenia ogniem atakujących. Co do amunicji, pamiętaj Kangur - C-mag.
4. Rykoszety.
5. Reszta u Franca.
W "real steel" dochodzi jeszcze pytanie o możliwość penetracji pocisków (oraz odłamków w wypadku F1 ) przez interesujące nas ściany.
Wiesz Kangur, jak trzeba to się wszystko zrobi - tylko za jaką cenę?
Serdecznie pozdrawiam wszystkich którzy analizują na poważnie mój poprzedni post. :-)
Sytuacja jest opisana tak abstrakcyjnie... po co wogule chcecie wchodzić na te schody? To jest MOUT czy CT czy Policja?
Na poważnie to można to rozwiązać dokładnie tak jak to napisałem na tych lekko wypaczonych rysunkach. Spalic wszystko co sie da. Zadymić gościa, zaskoczyć, przebić się ogniem przez ściane, wrzucić mu fosfor na piętro, podpalić parter, wysadzić pomieszczenie pod nim, przestrzelić sufit, cokolwiek.
Kazdemu musi sie konczyc amunicja, musi kiedys przeladowac, kazdy sie boji nikt nie jest kuloodporny.
Nasz przyjaciel Mikunda już nie miał pomysłów z tego co pisał. Nie wszystkie z sugesti maja zastosowanie w realiach kulki 6mm - no ale na to już mu nic nie poradze. (Jest taka bardzo dobra strona, serdecznie polecam: WMASG, znacie? Tam sa tysiące postów na temat airsoft. interesująca lektura)
W MOUT, miotacz ognia byłby moim preferowanym rozwiązaniem, na kursie pionierów pokazywali nam jak można odbijać ogień od ścian. W połączeniu z izolacją pionową danego sektora przez zewnętrzne grupy wsparcia. Ale to już OT.
Mikunda: sprecyzuj pytanie - prześledź to co Ci napisałem, i kombinujcie, najważniejsze techniki nie mają nic wspólnego z wyposażeniem:
Kangur, to że Twoja wypowiedż jest pisana z pewnym podtekstem to ja zdążyłem zauważyć. Nie obrażaj mojej inteligencji (złośliwi mówia, że świńskiej, ale zawsze... ).
Natomiast Twój post miejscami (do których, także miejscami, się odnosiłem) był napisany w tonie conajmniej uzasadniającym jego poważne i literalne rozumienie, co większość osób dla których jest przeznaczony ten dział będzie zapewne czynić.
S.
PS A szturm schodami byłby chyba jedną z ostatnich mozliwości jakie bym w tej sytuacji wybrał.
EDIT: A na potrzeby ASG proponuję zadaptować hydronetkę do pełnienia funkcji miotacza ognia.
heh.... no dobra widzę że ten topic cieszy się powodzeniem tylko, że z powody naśmiewania się z chłopaka który nie strzela prawdziwą bronią a chciałby łyknąć trochę wiedzy o taktyce, ale na przyszłość jeżeli chcę się o coś spytać to co muszę podać? Uzbrojenie, ilość szłonków w grupie ilość przeciwników?
P.S. na forum WMASG niewiele jest osób które znają się na taktyce dałem tam topic chyba ze dwa tygodnie temu ale szybko go usuneli, dlatego postanowiłem się spytać profesjonalistów.
No ja sie z nikogo nie podsmiewam, napewno nie z ASG - ale pytanie przyznasz bylo dosc niejasne.
Jezeli chcesz moja odpowiedz - masz ja na obrazkach - ja bym dokladnie tak zrobil w praktyce. Wrzucil na pietro karnister z bezyną.
Nie wiem jakie macie zasady w ASG - domyslam sie ze zabicie wspoluczestnika zabawy nie wchodzi w gre. Wiec sugeruje Ci nastepujace rozwiazanie:
1. wrzuc tam dym
2. Podejdz plecami do gory po schodach
3. starajcie sie pokryc strzelnice gradem kulek (licza sie trafienia w bron??)
4. Jeden prubuje podczolgac sie ponizej lini ogniia i zalatwic go zza rogu
MACK PL a jak by tam Twoja Mama siedziała z tym gościem , to też F1 ??
Wiesz na Misiu Barei był tekst:
"Panie władzo ale jak ja moge Matke potrącić , jak moja Mama siedzi z tyłu"
Generalnie pusciłbym propozycje z F1 mimo uszu ale z częsci postów wyczuwam chec poszerzenia wiedzy. Natomiast taki ps był troszke dziwny.
I taka drobna uwaga sam kombinezon z nomexu nie załatwia sprawy potrzeba jeszcze specjalistyczne ubranko pod kombinezon
1) nie mam już mamy, więc rzeczywiście by jej tam nie mogło być
2) kolega nic nie mówił o zakładnikach, tylko o jakimś "złym panu"...ale rozumiem, że na oślep nie można walić czym popadnie
3) - ten emotikon powinien Ci zasugerować, że się tylko zbijałem, ale to nie znaczy, że się nie chcę czegoś dowiedzieć
4) dzięki za info o wdzianku z nomexu.
pozdrówka
killfranc [Usunięty]
Wysłany: 13-07-2005, 21:23
Może oberwało Ci sie niesłusznie, przepraszam.
Natomiast wynikało to z jednego załozenia, gdy sie opowiada ludziom o wyposazeniu morskiej kamizelki ratunkowej, to gdy padnie nazwa "proszek na rekiny" miast "fluoroscencyjny proszek anilinowy" to 99% zapamieta PROSZEK NA REKINY.
Więc staram sie prostowac , nim w kims wyrobi sie pogląd ze takie działanie jest właściwe.
Wiem że może podszedłem do tego zbyt powaznie, ale lepsze dziecko bite jak martwe. Tyle OT.
Natomiast nalezy od podstawowych "zabaw" wpoic jedna zasadę , strzelamy WYŁĄCZNIE do celu ROZPOZNANEGO. Jest to kardynalna zasada w AT. W Wojsku mozna granat , seria , granat. Natomiast w AT ten numer nie przechodzi.
Ponadto widziałem jak instruktor z elitarnej KSK , najpierw zajrzał do pomieszczenia , a po chwili wsadził tam broń i strzelał na oślep. Mowę mi odjeło. W zartach poprosiłem aby mnie nie odbijał, gdybym kiedys w Niemczech stał sie zakładnikiem. Dodam że nie był to pokaz dla VIP''ów ale trening ( pseudo) taktyczny.
Po nim straciłem wszelkie kompleksy dot taktyki.
Ostatnio zmieniony przez killfranc 14-07-2005, 07:08, w całości zmieniany 1 raz
Natomiast nalezy od podstawowych "zabaw" wpoic jedna zasadę , strzelamy WYŁĄCZNIE do celu ROZPOZNANEGO. Jest to kardynalna zasada w AT. W Wojsku mozna granat , seria , granat. Natomiast w AT ten numer nie przechodzi.
oki, rozumiem....ale trochę mnie poniosło po poscie Kangura z tym rzucaniem kanistrów z paliwem
Uwaga! Mistrz Ciętej riposty i Wasz ulubiony moderator ma dziś dobry dzień. Dlatego grzecznie, kulturalnie i prawie bez ironii wytłumaczę autorowi wątku dlaczego to jednak forum ASG jest lepszym miejscem do takich dyskusji.
1. Wielu z nas nie zna realiów i reguł ASG, a cześć z tych reguł jest zmienna zależnie od środowiska. I choćby dlatego pytania o ASG są bezcelowe.
2. W nawiązaniu do punktu wyżej, wiele z rozwiązań "real steel" jest całkowicie nie do zastosowania w ASG. Dlatego pytanie o daną sytuację pod kątem zastosowania konkretnych rozwiązań w ASG mija się z celem.
3. To nie doktryna wygrywa bitwy - to robią ludzie. Innymi słowy - mniej słów więcej czynów. Zgrywaj zespół, staraj się nauczyć podstawowych nawyków (np. nie wchodzenie na linię strzału ) bo w realiach niedzielnego wojska to oraz myślenie jest ważniejsze.
4. Odnosząc się do tego konkretnego wypadku:
a). zwróć czy w danym środowisku dopuszczone są do użycia "granaty" oraz czy ze względu na specyfikę "zadania" można ich użyć;
b). pozostaje otwarta kwestia możliwości wykorzystania SW, zależnie od terenu i posiadanego wyposażenia;
c). postaraj się odwrócić uwagę npla;
d). działaj szybko i zdecydowanie wykorzystując ruch i ogień;
e). jeśli zaś jest taka możliwość i daje ona realne szanse powodzenia działaj w sposób skryty (patrz też pkt.c).
5. Nie ma gotowych recept na wszystko. Trzeba myśleć i to samemu.
I to tyle ode mnie. Następnym razem mogę już nie być taki miły.
Pozdrawiam
S.
PS Kangur, Ty chyba musisz zagadać z Adminem WMASG, żeby wątki o ASG przeklejać bezpośrednio do nich...
No prosze, jak Stopczyk chce moze nie byc sk@#$@#$#%^ przez pare sekund.
Nic dodać nic ująć - jak po przeczytaniu tego posta jeszcze nie zajumają to mi nie pozostanie nic innego jak tylko rysować kolejne schematy w stylu takich jak byly powyżej - a tego chyba nikt by nie chciał? :-)
Co do WMASG - dobry pomysł! Tylko jak by się to miało odbywać? Moze na WMASG byłby taki mały dział - pytania do SPECOPS-owiczów? No i moża by się tam logować od czasu do czasu i na spokojnie niektóre kwestie wyjaśniać? Musze pogadać z adminem.
Stopczyk biorę sobie twoje słowa do serca i chciałbym zakończyć ten temat, ale i tak będę do was czasami wpadał
a tak przy okazji umieść swoją odpowiedź gdzieś aby została zauwarzona przez wszystkich asg'kowców i dała im do myślenia
jac-t [Usunięty]
Wysłany: 31-08-2005, 10:18
Hmmmmmmmmmmmmmmmmmmm..........................przecvzytałem cały temat w wyniku czego stwierdzam jednoznacznie i następująco :
mikunda - dzięki za ten temat,dzieki Tobie poznaliśmy artystyczny talent Kangura ,a tak na powaznie,topo pierwsze gdybyzaistniała taka sytuacja taktyczna to (mimo,że nie jestem expertem) jestem pewien,że szturmani by weszli inna drogą bo to jest po prostu samobojstwo!!!!dach,okna,inne wejscia(o ile sa).Ale tutaj to poprstu by wyszli przed oblicze dobrze zabarykadowanego kolesia z maszynówką,który nawet jakby pruł na oślep to i tak by ktoś oberwał(jak nie wszyscy...).No i zakładam,ze to by nie była maszynówka airsoft,tylko z normalnymi kulami które by kruszyły beton,wiec by nawet mógł strzelać w schody(podkreslam ze nie chodzi mi tu bezposredno przez schody tylko tak "ukosem" ze one by tylko zachaczały o ich wystajaca czesc - ta o która sie potykamy wchodzac po nich - ale pomotałem ).Do tego dochodza rykoszety i masa odłamków i pyłu.A może szturmani by ustawiliby na schodach M2HB i wygrzali kilkusetnabojową taśmę albo jakis commanche by podleciał od strony okna i przejechał seryjka z 30mm vulcana ?:jezyk: A najlepiej to wysłalibyśmy tam spidermana z batmanem !!sorry ale ten temat mnie tak rozbawił,ze po prostu nie mogę :D,a tak przy okazji coś takiego z "dziwnymi pytaniami" by się przydało.
SCHEMATY RZĄDZĄ!!!!
PS rożne pomysły tu padały,ale ja bym po prostu tomahowkiem potraktował budę a zakładnicy??i tak by zgineli w płomieniach zapewne jakbysmy benzyna ową bude zalali
Pozdrawiam
Jaca
Hmmmmmmmmmmmmmmmmmmm..........................przecvzytałem cały temat w wyniku czego stwierdzam jednoznacznie i następująco :(...)
PS rożne pomysły tu padały,ale ja bym po prostu tomahowkiem potraktował budę a zakładnicy??i tak by zgineli w płomieniach zapewne jakbysmy benzyna ową bude zalali
Pozdrawiam
Jaca
Powiadasz ze przeczytałeś dokładnie ?
Sytuacja od samego początku była nastawiona na brak zakładników
Gdyby byli zakładnicy nie można byłoby wykorzystać zadnego w/w sposobu działania
PyZDRa
_________________ HELL HATH NO FURY LIKE A FIREFIGHTER
Pod warunkiem, że głosy w głowie mu nie przeszkadzają...
Matko z córką, nie ma to jak refleks, szczególnie połączony z treścią merytoryczną wypowiedzi.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum