Pomógł: 35 razy Dołączył: 20 Lip 2006 Posty: 2017 Skąd: Polska
Wysłany: 16-01-2008, 09:56
Cytat:
Wiec troszke pokory przed tekstami w stylu "Ludzie skad biora sie takie pomysły"
Dokładnie Panowie. Nie obrzucejmy się błotem tylko dyskutujmy na dobrym poziomie.
[ Dodano: 16-01-2008, 11:03 ]
A tak wogóle zadam pytanie z innej beczki. Słyszał ktoś kiedyś o strzelaniu z palca środkowego ? Gdzie palec wskazujący działa jako palec kieruknowy ? Może ktoś coś więcej o tym ?
Pomógł: 2 razy Wiek: 68 Dołączył: 07 Maj 2005 Posty: 267 Skąd: Polska
Wysłany: 16-01-2008, 13:48
W Strzale, albo w Broni i Amunicji było kilka słów o jakimś gościu który tak strzelał. Była to jego metoda na strzelanie nocne bez widzialnych przyrządów celowniczych. Dokładnie nie pamiętam, ale tak jak pisałeś Broken. Środkowy na spust wskazujący wzdłuż lufy jako prosty przyrząd. Ciekawe czy działa.
Gdzieś kiedyś czytałem, że cichociemnych tak szkolono. Jak wrócę do domu to poszukam źródła. Podobno strzelanie w ten sposób jest bardziej "instynktowne".
Sergiusz Piasecki pisał, że strzelając w ten sposób zawsze trafiał, nawet kiedy strzelał "z biodra"
Pomógł: 35 razy Dołączył: 20 Lip 2006 Posty: 2017 Skąd: Polska
Wysłany: 17-01-2008, 10:29
Cichociemni też własnie tak strzelali. Ponoć sprawdza się do strzelania w nocy i do źródła dźwięku. Ciekawe ile w tym prawdy. i jaka jest tego skuteczność.
Wiek: 24 Dołączył: 31 Sty 2007 Posty: 91 Skąd: Warszawa
Wysłany: 18-01-2008, 12:20
Słowa mojego dziadunia-komunisty-partyzanta który mi to kiedyś tłumaczył.
Ogólnie rozchodzi się o to że ciało ludzkie jest niejako 'skoordynowane' ruchowo. Jak pokazujemy coś palcem to pokazujemy to instynktownie z dużą precyzją, niezależnie od pozycji. Np zamknijcie oczy i dotknijcie palcem nosa. Ludzie zdrowi z odpowiednią koordynacją ruchową zrobią to bez problemu. Strzelając środkowym palcem można położyć palec wskazujący wzdłuż lufy i wykorzystać instynkt. Pokazujemy na coś palcem a następnie strzelamy. Działa zaskakująco dobrze, przy szybkim instynktownym strzelaniu dużo prościej jest tak trafić w punkt.
_________________ "Na świecie jest bardzo dużo różnej broni i bardzo mało tolerancji i to jest powód dla którego cała ta broń jest potrzebna" S.Bidziński
Pomógł: 12 razy Wiek: 33 Dołączył: 02 Mar 2008 Posty: 1026 Skąd: Prusy Wschodnie
Wysłany: 27-03-2008, 17:22
Też coś o tym słyszałem ale nie próbowałem. Na ostatnim szkoleniu strzeleckim podczas strzelań dynamicznych z P99 i PM98 instruktor wyjaśniał, że jest to dobra metoda na wstrzelanie się w cel. Wkrótce to wypróbuję i podzielę się wrażeniami.
Zwie sie tez target shooting. W Polsce propaguja to w Policji instruktorzy ESDS, to linia Apllegate'a ;)
Mielismy z tym stycznosc i rowniez uzywamy. Na filmie i w opowiadaniu wywolywalo usmiech politowania, rzeczywistosc pozytywnie zweryfikowala taka postawe.
W strzelaniu w samoobronie i na krotkim dystansie (a to zankomita wiekszosc wymiany ognia z broni krotkiej) sprawdza sie rewelacyjnie.
Natomiast uzywanie palca srodkowego to dla mnie nowosc i chetnie przy najblizszej okazji sprobuje.
_________________ Wszyscy, którzy walczyli fair, zginęli.
Pomógł: 3 razy Wiek: 41 Dołączył: 12 Lis 2007 Posty: 328 Skąd: Polska
Wysłany: 30-04-2008, 19:43
W strzelaniu palcem środkowym była szkolona brytyjska piechota w czasie I wojny światowej,używająca karabinów Lee Enfield S.M.L.E.Palca wskazującego używano do odciągania zamka(wraz z kciukiem)w czasie przeładowywania.Lee Enfieldy słynęly z bardzo lekkiej pracy zamka,więc taki sposób strzelania pozwalał na prowadzenie szybkiego ognia.Niemieccy piechurzy byli przekonani,ze Brytyjczycy uzbrojeni są w karabiny samopowtarzalne.
No tak, ale tutaj przedmówcy mówili o broni krótkiej, anyway, niedawno w 'Strzale' lub 'Arsenał' było porównanie Mauzera i 303 i opisali tą technikę szczegułowo, polecam lekturę.
opisywali bodajrze strzelanie "po australijsku"- ale piatym palcem a nie srodkowym, zeby dlon miala wciaz kontakt z raczka zamkowa SMLE
STRZAL sierpniowy (2007), z AUGiem na okladce
_________________ "Boxing is like Christmas - it's better to give then to recive." (avatar jest moj, osobisty, prywatny ze mna samym; nikogo nie udaje, pod nikogo sie nie potrzywam- na wszelki wypadek =:-) )
Tak. Ale ten system raczej nie jest nazywany 'australijskim'. To normalna metoda podręcznikowa - 'rapid fire practice' czy jakoś tak to się nazywało - sorry, nie pamiętam teraz.
Australijski był patent na peryskop na 303 i wiadro + sznurek do spustu podczas odwrotu spod Gallipoli.
Kraj do którego zaopatrzenie płynie statkiem 6 miesięcy w jedną stronę generalnie rzadko kiedy jest pomysłodawcą patentów na szybkie strzelanie bez celowania, bardziej klimat typu 2 magazynki, pół granatu i 3 miesiące w dżungli :-D
tzn. w sumie wiem tyle co napisali w STRZALe:
"żołnierze Australian-New Zealand Army Corps opracowali system strzelania, ktory pozwolil im (..) podniesc sybkostrzelnosc praktyczna" i dalej opisany w/w sposob strzelania, w pozniejszej czesci tekstu zwany "asutralijskim"
_________________ "Boxing is like Christmas - it's better to give then to recive." (avatar jest moj, osobisty, prywatny ze mna samym; nikogo nie udaje, pod nikogo sie nie potrzywam- na wszelki wypadek =:-) )
Wiek: 31 Dołączył: 24 Mar 2008 Posty: 79 Skąd: 3 MIASTO
Wysłany: 12-04-2009, 19:04
Sorry ze sie wtryniam z buciorami w tą subtelną dyskusje. Pierwszy filmik to faktycznjie sportowe strzelanie. Drugi filmik -sorry ale z pustymi magazynkami i ładownicami fobusa na brzuchu i bez konieczności przeładowywania giwery to ja tez tak potrafie. A te fantazyjne bajery rodem z Gwiezdnych Wojen to sobie mozna w buty włożyc. Polecam lekture Bernabiuka "56 KS" kiedy do Polskiego Specnazu przyjechał zydowski instruktor. Poza tym nikt normalny w czasie strzelania bojowego nie bawi sie w chowanie pustych magów. Do każdej klamki od Glocka przez Glauberyta po Barretta 50-tke czy co jeszcze chcecie -magazynki sie po prostu wyrzuca. Chyba ze sie komuś nie chce chodzić i zbierac złomu po całym pasie strzelnicy
A coś takiego jak torba na odzysk znasz?
Szczegolnie jesli mówimy o taktyce wojskowej, jeśli zerwiesz kontakt wykorzystując polowe ze posiadanych przy sobie magazynków to czasami istnieje możliwośc aby je jeszcze doładować (przynajmniej w jakiejs czesci)
Wiek: 31 Dołączył: 24 Mar 2008 Posty: 79 Skąd: 3 MIASTO
Wysłany: 13-04-2009, 13:39
nigdy takiego wora na odzysk w praktyce nie widziałem. Nie zebym uważał to za niepotrzebne obciązenie ale nie widzi mi sie dodatkowo taki bajer sobie podpinac. Poza tym prostota strzelania bojowego musi wejść w krew od pierwszego treningu. W czasie wymiany ognia magazynka, zwłaszcza do pistoletu nie załadujesz
Ja gdzieś wyczytałem, że jednym z fajniejszych patentów na magazynki jest wrzucenie ich za pazuchę bluzy. Tylko wiadomo da się tak zrobić tylko w tedy gdy nie mamy na klacie zbyt wiele szpeju.
nigdy takiego wora na odzysk w praktyce nie widziałem. Nie zebym uważał to za niepotrzebne obciązenie ale nie widzi mi sie dodatkowo taki bajer sobie podpinac. Poza tym prostota strzelania bojowego musi wejść w krew od pierwszego treningu. W czasie wymiany ognia magazynka, zwłaszcza do pistoletu nie załadujesz
To poczytaj troche (bez złośliwości), wyobraź sobie np. żołnierza jednostki specjalnej który jest na tyłach nieprzyjaciela. Dochodzi do kontaktu ogniowego, wystrzeliwuje 6 z 8 posiadanych magazynków w plecaku (lub na pojeżdzie jest dodatkowe amo). Wyrzucając magazynek w krzaki zasadniczo nie ma do czego juz doładować. I nie chodzi tu o doładowywanie podczas walki tylko w późniejszym czasie!
Tobra na odzysk to nic nowego ani tez żaden bajer, używa się jej już od dawna (kwestia przezwyczajenia) nie jest cieżka i nie przeszkadza w działaniach. Przy czym jest naprawde użyteczna i nie wadzi prostocie o której piszesz
To poczytaj troche (bez złośliwości), wyobraź sobie np. żołnierza jednostki specjalnej który jest na tyłach nieprzyjaciela. Dochodzi do kontaktu ogniowego, wystrzeliwuje 6 z 8 posiadanych magazynków w plecaku (lub na pojeżdzie jest dodatkowe amo). Wyrzucając magazynek w krzaki zasadniczo nie ma do czego juz doładować. I nie chodzi tu o doładowywanie podczas walki tylko w późniejszym czasie!
Miałem napisanego podobnego posta, ale skasowałem, bo zorientowałem się, że to dział "taktyka czarna"
O ile w lesie w pełni się z Tobą zgadzam, to w działaniach "policyjne realizacje na terenie własnym" worki można sobie darować. Oczywiście MOUT/CQB typu Irak jak najbardziej się przydają.
_________________ The 2 loudest sounds in the world: A click when you expect a bang, and a bang when you expect a click.
Pomógł: 9 razy Wiek: 37 Dołączył: 08 Lut 2009 Posty: 690 Skąd: z nad wisły
Wysłany: 14-04-2009, 10:16
Pamiętajcie że poza klasycznym wykorzystaniem worków na odzysk/pozysk można je wykorzystywać przy przeszukaniach ażeby zabezpieczyć to co znajdujemy.
Pozatym w czerwonej taktyce po podejściu do poszkodowanego pierwsze co należy zrobić to go rozbroić z broni i innych niebezpiecznych narzędzi i tu bardzo dobrze się sprawdza worek.
W typowych działaniacz CQB lepiej wrzucać puste magazynki do worka niż potem łazić i ich szukać.
Pomógł: 6 razy Wiek: 34 Dołączył: 02 Mar 2005 Posty: 404 Skąd: Tarnów, Małopolska
Wysłany: 14-04-2009, 14:19
Doprecyzuję: łuskozbieracz ustawiony na wysokości okna wyrzutowego, żeby uniknąć "grzybobrania" ;)
Przy dynamicznych to może trudne, ale "sportowo" powinno się udać. Widziałem przedwojenne zdjęcie, na którym jako łuskozbieracz do ckm wz. 30 zostało użyte brezentowe wiadro na wodę/owies...
_________________ Stosunek do broni określa dojrzałość człowieka.
GI Jane przechodzi "Hell Week" raz w miesiącu mój brat
Ciało zanurzane w wodzie po paru minutach wyśpiewa całą prawdę.
Pomógł: 9 razy Wiek: 37 Dołączył: 08 Lut 2009 Posty: 690 Skąd: z nad wisły
Wysłany: 14-04-2009, 17:13
Uzywałem jakiś czas worek nylonowy wyprodukowany przez JANYSTSPORT i po paru razach mi się porwał i dodatkowo posiadał parę dziurek wypalanych od gorących łusek.
Wiek: 31 Dołączył: 24 Mar 2008 Posty: 79 Skąd: 3 MIASTO
Wysłany: 17-04-2009, 21:57
Worka nie uzywam ale w przypadku dzałań w terenie zalesieonym i o ile jest na to czas faktycnie jest lepiej chowac wystrzelone magazynki z powrotem do ładownic. Zakładajać ze nasz przykładowy Bury Szwej ma nieco lepszą kamizelke i dzwiga na plecach dodatkowe paczki z ammo to w bazie przejsciowej moze po wyczyszczeniu giwery ponownie załadować swoje magi.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum