Pomógł: 12 razy Dołączył: 09 Maj 2005 Posty: 831 Skąd: Festung Posen
Wysłany: 26-03-2007, 22:38
za pięknej młodosci za Drawskim był taki Pan co nas wygarnął co prawda latem , ale dosłownie po kilku liściach , które jak powiedział nie występowały w promieniu 4km od tego miejsca... zimą nie chciał bym go tez spotkać na tropieniu... w drużynie przeciwnej...
Wiek: 25 Dołączył: 22 Lut 2007 Posty: 29 Skąd: Kraków
Wysłany: 27-03-2007, 20:25
Co to jest zespół pościgowy? Rozumiem że jest to grupa wyznaczonych żołnierzy, znajacych się na szerokopojętym "tropieniu" wyposarzona w odpowiedni sprzęt i wsparcie tak?
Tak, ale na to trzeba mieć sposób, dobre chęci nie wystarczą.....
Łapanie jakiejś "grupy specjalnej" w terenie, to w sumie zastawianie na nią zasadzek, i też wymaga "nieszablonowego" działania.
Wracając do tematu, może być pies a może coś innego..... Tak, że nie patzyłbym tylko jaki śład zostawiam za sobą, ale co się dzieje dookoła, i przede mną.
Jeżeli bez względu na piękną pogode musisz się przemieszczać i wykonać zadanie w takich warunkach o jakich tu mowa to jedyne wyjście to zrób to jak najszybciej i spieprzaj w bezpieczne miejsce. Każda próba zacierania śladów zabije czas który może decydować o życiu. W skrócie jeżeli wykonałem zadanie i mam 20-50 km do bezpiecznego miejsca to o ile się da zawijam porządny terenowy wózek/BWPa/czołg/BRDMa i nie patrzę na to jakie ślady zostawia tylko drę z butem w podłodze i liczę na to że silnik wytrzyma.
Pomógł: 13 razy Wiek: 12 Dołączył: 13 Sie 2006 Posty: 746 Skąd: Centrum
Wysłany: 02-04-2007, 21:00
A ja wierzę w to, że każdego można tropić i każdego można zaskoczyć.
_________________ Watch your corner and bring your men back alive.
Kawaleria wciąż utrzymuje pozycje ;)
Kirow [Usunięty]
Wysłany: 02-04-2007, 21:21
Zenith napisał/a:
A ja wierzę w to, że każdego można tropić i każdego można zaskoczyć.
Na pewno da się każdego wytropić tylko trzeba i tak w to włożyć wysiłek! A z tym "jechaniem BRDM" do bazy to naprawdę bardzo fajny pomysł! Trochę trudno 60 km zacierać ślady, nie sądzicie?
Pomógł: 12 razy Dołączył: 09 Maj 2005 Posty: 831 Skąd: Festung Posen
Wysłany: 02-04-2007, 22:27
Zenith napisał/a:
A ja wierzę w to, że każdego można tropić i każdego można zaskoczyć.
heh kiedys od jednego "diesantnika" na drawskim usłyszałem bardzo fajny tekst... mniej wiecej " nie przejmuj się że przeciwnik jest Rambo, kiedyś i tak musi spać..."
Jeśli chcemy zachować skrytość przemieszczania się rozsądek nakazuje trzymać się obszaru zakrytego, gdzie ślad nie rzuca się w oczy jak na terenie otwartym. Tym niemniej zwykle zdarzają się takie miejsca, które „trzeba przejść”, częściowo odkryte, czy eksponowane. (pokonujemy je w sposób ubezpieczony). Jeśli ktoś podąża za nami (zakładam wariant bez rozbudowanej elektroniki itp., może nieco naiwnie, ale trudno) istnieje duże prawdopodobieństwo, że przebędzie za nami ten odcinek. Można podjąć próbę zorientowania się co tego, czy ktoś śladem podąża, i ewentualnie założyć pułapkę na dużej odległości, aby wykluczyć bezpośrednie starcie.
Ewentualne zlikwidowanie, lub zadanie strat, pozbawienie środków łączności, psa, stanowi chwilową przerwę w dopływie informacji i umożliwia zmianę kierunku, lub inne działanie. Sniperowi (lub zespołowi) wyznaczamy rejon spotkania, lub będzie musiał sobie radzić sam.
(Tyle zabawy, nie mam dziś więcej czasu, uważanie dla wszystkich)
żaden snajper nie będzie czekał w zasadzce sam na przeciwnika, rozwiązania typu kamikaze odkładamy na bok.
żaden łepek 22 lata po 6-tygodniowym kursie z karabinem w reku nie powstrzyma grupy pościgowej na dłużej niż 15 minut. za dużo filmów.
Raz już to pisałem:
z tego co czytam to nie za bardzo ludzie wiedza jak wygląda patrol,. albo ściganie jakiejś grupy.
Na oddział specjalny wcale nie jest najlepszy drugi oddział specjalny bo sie będą gonić po tej dżungli 4 tygodnie.
Wiec tak:
Byl patrol SF, i kogoś zajebał po drodze.
Plutony przesyłają meldunki do kompani, kompania do batalionu, batalion wyżej.
30 oficerów sztabowych siada do MAPY.
nanoszą wszystkie punkty kontaktów, śladów , meldunków etc na MAPĘ.
zadają sobie setki pytań, ale jedno z podstawowych to:
1. kim jest przeciwnik
2. ile ich jest
3. dokąd idą
Mapa udzieli odpowiedzi na wiele z tych pytań.
Pomijając sytuacje taktyczna etc, ale zakładając ze akurat opłaca im sie gonić ten oddział SF, to przede wszystkim sa stosowane środki transportu typu: BTR, śmigłowiec, czolg.
Obstawiane sa główne punkty terenowe, a przede wszystkim linia blokująca w kierunku której idzie obława.
obława to nie musi być tyraliera milicjantów z psami, tylko konkretne ruchy wojska, niekoniecznie liniowe.
Sama "grupa pościgowa" to oddział idący bezpośrednio "tropem" jeżeli go znajda - a jak nie znajda to odzial bezpośrednio poruszajacy sie w domniemanym kierunku patrolu SF. moga nawet byc piechota, i tak zaden SF nie jest szybszy od zwykłego żołnierza. Cały bajer polega na tym ze SF jest 5 a sil pościgowych 5 00.
Jest taka głupia książka: Bravo Two Zero - opisuje ten proces - generalnie pierwszy kontakt będzie ostatnim, w SF jest moze jeden PK, w plutonie piechoty jest ich 6.
czyli jedna strona może wystrzelić 700 pocisków a druga 4 200 pocisków.
strona która jest w stanie wystrzelić więcej pocisków wygrywa.
Reszta to bajki, typu szczanie pod siebie.
Caly klimat typu "zacieranie śladów" mial realne zastosowanie w Rodezji lub Malezji, kiedy tłukli do siebie myśliwi i tubylcy co dopiero wyszli z jaskiń i czuli instynktownie trop.
Teraz d-ca ma pod sobą łepków 19-22 lata co sie znają na Nintendo, nie wiedza nawet co to "Star Wars" bo to za stary film, i co, oni maja po jakimś kursie 4-tygodniowym, kogoś śledzić? Po złamanych patyczkach na ziemi? Po tym że 2 liście były odwrócone, a żuczek wyglądał na zdenerwowanego? Trop w terenie to nie jest ścieżka usypana ze śmieci od McDonalda. Ilu jest takich ludzi w PL? 2? 3? może 5?? Nic nie słyszałem żeby ktoś Aborygenów z Australii sobie ściagła ( a jak by ściągnoł to zacieranie śladów i tak by nic nie dało)
zejdzicie na ziemie, działają tylko proste rozwiązania, poczytajcie Vortal.
Nie jestem nastolatniem, zgadzam się, że pierwszy kontakt z dużym prawdopodobieństwem bedzie ostatnim, ale:
Weźmy pod uwage gotowość nieprzyjaciela do działań pościgowych, i zaangażowanie w priorytetowe zadania.
Pytanie jest, czy są siły i wola, aby urządzac obławę, skoro mamy inne zadania na głowie (przygotowanie natarcia, lub jesteśmy uwikłani w obronę).
Co do grupy na grupę: Falklandy: wykryto grupe scec. argentyńczyków (około 16 ludzi), (najprawdopodobniej przez patrol obserwacyjny) Hariery nie mogły wystartować (też uważam, że najlepszym sposobem niszczenia przeciwnika jest napalm i tego podobne wynalazki), przerzucono śmigłowcem grupę (19 osób) SAS, rozwinięcie, atak, straty, i rozproszenie po stronie argentyńczyków, oddział wyeliminowany.
Oprócz standardowych poborowych, jak doświadczenia wykazują, istnieją grupy pasjonatów i ludzie o pewnych predyspozycjach i one w przypadku konfliktu są źródłem ciekawych osobników do ciekawych zadań....
Za każde sprowadzenie na ziemię jestem wdzięczny i dziekuję za naukę.....
Spokojnie, to nie jest atak na nikogo, reasumujac:
1. grupa sie nie rozdzieli
2. nie ma sensu "zostawiac kogos z tylu" - bo nie ma frontu.
3. kazda pulapka to stracony czas i kolejny sygnal dla przeciwnika
4. zachowujac standardowa rutyne patrolowa i zdrowy rozsadek, zespol nie pozostawi wiele sladow
5. Oderwanie, przegrupowanie, komunikacja, szybki przemarsz na alternatywny punkt extrakcji - to sa czynniki ktore uratuja zespol.
No dobra pytanie zasadnicze a gdyby taki oddział pościgowy ścigał wszystkich, którzy wejdą na lub będą przebywać koło terenu strzeżonego to nie wiem czy istniały, by sąsiednie wioski. Mogą to być przecież zwykli ludzie, którzy wyszli na przechadzkę, a tu nagle im wyskakuje oddział Specnazu!
Jeśli grupa specjalna,lub jakiś utajniony patrol zostaje zauważony przez osobę postronną np.
grzybiarza, kogoś z wioski i może zostać przez nią ujawniony powinno się taką osobę wyeliminować -przynajmniej tak mówiono mi na zgrupowaniu( prowadzili żołnierze z 21 Brygada Strzelców Podhalańskich , i był też koleś z 1PSK.Liczę na to, że przekazali wiedzę, nie bajki.
Kirow sorka ale nie mam grypy ani się nie zakrztusiłem.. usiłowałem zrozumieć o co chodzi w Twoim pytaniu. Jakoś po przeczytaniu jakieś 10 razy plus dwa od tyłu nie zrozumiałem co napisałeś stąd ten dziwny efekt "kaszlenia"
Co do tego co napisałeś Syzyf to chyba dość oczywiste i słuszne zasady w takim przypadku.
W tej samej głupiej książce o której pisał Kangur jest opisana sytacja kiedy w/w patrol naciął się na cywila. Żołnierze z SAS nie rozwalili go, bo jak powiedział któryś z nich "jesteśmy SAS a nie SS"
Kangur, zastrzeliłeś mnie tym zdenerwowanym żuczkiem.
Z tym znajperem to sie chyba jakiś offtopic zrobi, ale jeszcze jednen post pociagnę, choć to rzeczywiście sprawa marginalna i tak ją sobie palnąłem. Nie sprecyzowano o jaki patrol chodzi, jaka jest sytuacja, chodziło o śłady, a ten temat został dobrze naświetlony.
Oczywiście, że najważniejsze sa sprawy dotyczące patrolu i zasad, i że jak tam siedzi nad mapą te "30 oficerów" tak w partolu siedzi nad mapą dowódca, i główkuje jak wyjść z tego pasztetu (jeszcze gdzieś siedzi kilku nastepnych oficerów i myśla jak ten patrol wyciągnąć spowrotem do siebie, ale nie komplikujmy). I tu sie rozgrywa główna rozgrywka.
Jeżeli sniper to nie młodziak po kursie, tylko prawdziwy, taki starszy, z doświadczeniem, przynajmniej sierżant (może w naszym wojsku takich nie jest zbyt wiele), do tego osobnik lubiący radzić sobie sam (taka psychika)..... to może realizować po prostu swoje zadanie. Patrole bywały też wykorzystywane do wyprowadzania lub sprowadzania sniperów z ich zadań, można by to nawet nazwać jakąś "operacją" (w małej skali) kombinowaną.
nie zobaczył ich żaden pasteż - jeden z członków patrolu poszedł się odlać, zobaczyli go wieśniacy, ale on nie powiedział o tym d-cy patrolu. JEst to szczegułowo opisane w debrifah które były publikowane i przekazywane do innych jednostek SF commonwealth - jest to chyba opisane w książce "Real Brawo Two Zero"
Ale pomijając to, BT0 to BARDZO dobra książka, szczegulnie podczas opisywania całej fazy przygotowania do patrolu.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum